agnieszka.com.pl • jeszcze 5 minut...
Strona 1 z 1

jeszcze 5 minut...

: 21 lip 2005, 20:18
autor: ___ToMeK___
Chcialbym sie dowiedziec jak to jest wsrod Was z wstawaniem rano :D. Jesli chodzi o mnie, to dla mnie jest to naprawde powazny problem, niemal nigdy nie wstaje o godzinie, na ktora nastawiam sobie budzik. W roku akademickim przykladowo budzik mam nastawiony na godz 7 rano ale wstaje mniej wiecej o 7:40 i w rezultacie spozniam sie notorycznie na zajecia :D. Juz kilka razy zdarzyla mi sie sytuacja, w ktorej zastanawialem sie z samego rana, czy lepiej jest nastawic sobie drugie budzenie na 7:20 czy tez 7:25! A ze 7:20 to bylo dla mnie za wczesnie, a 7:25 za pozno, nastawialem budzik na 7:23 ;]!
Obecnie mam nastawiony budzik na 8 rano ale niemal zawsze wstaje po 11 :/. Jakis czas temu przeczytalem gdzies, ze oduczyc sie nie przedluzac sobie snu moze byc bardzo trudne. Sam na siebie sie wsciekam, ze nie wstaje zaraz po przebudzeniu, ze w idiotyczny sposob trace czas.
Jak to jest z tym wstawaniem jesli chodzi o Was? Czy macie jakies sposoby, zeby zerwac sie z lozka natychmiast po przebudzeniu?

pzdr!

: 21 lip 2005, 20:21
autor: Andrew
Wstaje jak zadzwoni budzenie w telefonie !! nie ma zmiłuj !!zadnych przeciągań ! <aniolek2>
A dzieci też juz wytresowałem z tym wstawaniem , juz nie ma u nich ...jeszcze pięć minut !

: 21 lip 2005, 21:05
autor: ___ToMeK___
p.s. oduczyc przedluzac sobie sen ;)

: 21 lip 2005, 21:09
autor: Hyhy
Ja mam do roboty na 8 to wstaje 7:50 :) i w efekcie rozbudzam sie do 11 ale robota szybciej zlatuje :D

: 21 lip 2005, 21:19
autor: ksiezycowka
Oj jest z tym problem. :/
Ja zawsze musze miec ustawiony budzik na 1,5 h przed wyjściem. Nie znoszę porannego pośpiechu.
Uwielbiam po obudzeniu się, wypaleniu papierosa porannego, umyciu się wskoczyć jeszcze do łóżeczka chociaz na te 15 minut. Zwłaszcza w zimie.
Chyba najlepszym moim budzikiem jest mama mimo wszystko.
Bo już się nauczyłam co się robi kiedy budzik dzwoni - wyłancza.
A jej nie wyłączę :/ I działa jak drzemka - wchodzi co 5 minut i budzi od nowa.
Z telefonami był ten problem, że rzucałam nimi o ścianę np jak mi dzwoniły rano. Teraz mam taki bez budzika :/

: 21 lip 2005, 21:23
autor: słonko
U mnie nastawiony na 5:48 wstaję 6:06 co 6 min dobudzanie w komórce a i tak w pracy jestem najwcześniej 7:05 a czasami to i 20 po się zdarza, no ale jeszcze nikt mnie nie zdrzył zrombać, zawsze wchodzę pewnie i od razu nawijam jakiś temat <aniolek2>

: 21 lip 2005, 22:05
autor: sarah
Teraz to leniuchuje w lozku. W roku szkolnym to bylo tragedia. Przez to czesto dziekowalam nauczycielom za pierwsze lekcje i darowalam sobie jeszcze jedna godzinke snu. :D
Inaczej bylo jak mialam pierwsza swoja prace w zyciu. Zrywalam sie codziennie o 4 rano na rozne nogi mialam do tego specjalny budzik ktory po prostu zrywal na rowne nogi bo nie wiadomo bylo co sie dzieje. To byl tylko 1 miesiac na szczescie. Pewnie gdybym dluzej tam pracowala to byloby jak ze szkola.

: 21 lip 2005, 22:10
autor: Yasmine
Ja leze dluuuugo w lozku, najczesciej przestawiam budzik o jeszcze 15 minut, i jeszcze 10 az w koncu nie zdazylam na pierwsze lekcje. Uwielbiam spac. Teraz w wakacje to tak o 10 sie budze i jeszcze mam ochote spac :).

: 21 lip 2005, 22:32
autor: Sir Charles
Ogolnie nie mam problemow ze wstawaniem. W zimie spie przy otwartym oknie, wiec jezeli juz cokolwiek mnie obudzi, to musze sie natychmiast isc wysikac, wiec jest to pewien sposob :)
A poza tym jezeli musze jakos nadzwyczajnie wczesnie wstac i miec pewnosc ze wstane wlasnie o tej godzinie, to po prostu nastawiam na wiezy timer z jakas piosenka, ktora zaczyna sie bardzo cicho i powoli sie rozkreca, ustawiam ja bardzo glosno. A pilota klade na drugim koncu pokoju. Jak tylko mnie obudza pierwsze dzwieki to musze NATYCHMIAST zerwac sie na rowne nogi, zeby mi szyby nie powypadaly :)

: 21 lip 2005, 22:46
autor: Yasmine
charlie81 pisze:W zimie spie przy otwartym oknie

no to tak jak ja <browar>

charlie81 pisze:pilota klade na drugim koncu pokoju. Jak tylko mnie obudza pierwsze dzwieki to musze NATYCHMIAST zerwac sie na rowne nogi, zeby mi szyby nie powypadaly

Masz identyczny sposob jak moja kumpelka z klasy :).

: 21 lip 2005, 23:07
autor: ___ToMeK___
tez juz probowalem klasc budzik w takim miejscu, zebym rano musial koniecznie wstac, zeby go wylaczyc. Ale i do tego organizm sie przyzwyczail - wstawalem, polprzytomny szedlem wylaczyc wyjca i w takim samym stanie kladlem sie z powrotem do wygrzanego lozka... cos innego trzeba wymyslec, moze zostawiac budzik na dworze w taki sposob, zebym slyszal go przez okno? Nieeee, wtedy zamykalbym okno... ;] albo zagadac z ludzmi pracujacymi w nadlesnictwie znajdujacym sie po sasiedzku, zeby z samego rana urzadzali mi pobudke pilami spalinowymi, je slychac takze przy zamknietym oknie :D

: 22 lip 2005, 00:07
autor: ksiezycowka
Moja koleżanka ma system, który mnie skutecznie budzi.
Załóżmy, ze ma wstac o 8. Budzik nastawia na 6.30. I drzemki co 8 minut ją wybudzają aż się w końcu prze 1,5 h rozbudzi.
Mnie [kiedy się śpię u niej albo gdzies razem wyjeżdżamy] censored bierze już przy 2 wyciu tego ustrojstwa. Normalnie to bym po prostu wyłączyła, ale zazwyczaj wtedy już muszę do wc i poza tym mam poczucie, ze jak kimnę to ona zaśpi. Więc mozolnie wstaję i po lekkim rozczmychaniu zaczynam nią szarpać.

Najgorsza pobudke miałam kiedyś. Podziałała. W lany poniedziałek dobre pare lat temu.
Jakas 6 rano, tatuś odkrył dziecku kołdre i wylał lodowata zawartość szklanki. <boje_sie>

Ale fakt, ze jak wiem, ze musze wstac bo kurna musze i już to jak sprężynka potrafię.

: 22 lip 2005, 01:35
autor: ___ToMeK___
moon pisze:Najgorsza pobudke miałam kiedyś. Podziałała. W lany poniedziałek dobre pare lat temu.
Jakas 6 rano, tatuś odkrył dziecku kołdre i wylał lodowata zawartość szklanki. <boje_sie>


Ciesz sie, ze tylko szklanki :D. U mnie w domu wiadrami sie lalo... Obrazek

: 22 lip 2005, 02:06
autor: gracja
___ToMeK___ pisze:wstawalem, polprzytomny szedlem wylaczyc wyjca

jak sie poloze o 4 rano, a budzik wlaczy sie o 8. - moze dzwonic pół h, a ja nie zareaguje.
System snu w czasie wolnym - 6 rano - 13 po południu.
Swoją drogą łatwiej mi wstać o 4 rano niż o 9.
Postuluję o przedłuzenie doby do 48 godzin!!!

[ Dodano: 2005-07-22, 03:07 ]
ps. juz po 3., a mi sie cos nie widzi oddac w objecia Morfeusza :P :D <aniolek2>

Jak ktos chce pogadac w srodku nocy, zawsze do uslug :)

: 22 lip 2005, 12:49
autor: jamaicanflower
bardzo uzyteczny okazuje sie wtedy piesek, ja dostalam w zestawie bydle, wyposazone w system budzenia - reaguje po 5 minutach od wlaczenia sie budzika w moim pokoju i - niezaleznie czy to zegarek, komorka czy wieza - po 5 minutach nie ma zmiluj - po prostu sciaga cie z lozka <pijak> . Do tego zestawu-niespodzianki mam od razu z rana joggin' - krotki poscig za poduszka czy innym sprzetem AGD. Wersja dla high flyers tzw. ostra jazda zaczyna sie, gdy psinka leci przez caly dom prosto do sypialni rodzicow ze slipkami mojego chlopca <aniolek2>
w roku akademickim przydatne tez sa sympatyczne esy przyjaciol z grupy: "Gacusiu, ty cholero, nawet nie mysl o spaniu! Ruszaj dupsko i na bus, a sprobuj sie spoznic na pociag! sciagi juz dla ciebie mam" <banan>
najgorzej jak ktos cierpi na bezsennosc i taki es wytraca go ze stanu 15minutowej drzemki jaka udalo mu sie at last osiagnac... <siekiera2> <chory>

: 22 lip 2005, 13:24
autor: Hyhy
charlie81 pisze:ustawiam ja bardzo glosno. A pilota klade na drugim koncu pokoju. Jak tylko mnie obudza pierwsze dzwieki to musze NATYCHMIAST zerwac sie na rowne nogi, zeby mi szyby nie powypadaly usmiech



A co jak to nie daje nic? Ja zawsze mowie a ch... poslucham sobie muzyki i tak spie a 300 wat nic mi nie robi :) juz lepiej ostry wstrzas... jakis glosny nagly kawalek na cale pokretlo - tylo ze zawalu mozna dostac :)

: 22 lip 2005, 15:12
autor: Sir Charles
Hyhy pisze:A co jak to nie daje nic? Ja zawsze mowie a ch... poslucham sobie muzyki i tak spie a 300 wat nic mi nie robi

No ja moze tez bym mogl spac, gdyby nie mysl, ze zostana mi urwane jaja jak wywale to wieza szyby (mam stare, w drewnianych ramach). :)

: 22 lip 2005, 16:39
autor: Maverick
Ostatnio o dziwo sie wysypiam i sam rano wstaje. Ale jak musialem w czasie roku wstawac o 7 to tragedia...

: 22 lip 2005, 18:38
autor: Blade
Nie mam takiego problemu. Kiedys owszem, ale to bylo pare lat temu - mniej obowiazkow, zycie wydawalo sie przyjemniejsze i prostsze. Ale teraz - radiobudzik zaczyna grac o 9:00 to wstaje o 9:00 i nie ma k***a przepros.