jeszcze 5 minut...
: 21 lip 2005, 20:18
Chcialbym sie dowiedziec jak to jest wsrod Was z wstawaniem rano
. Jesli chodzi o mnie, to dla mnie jest to naprawde powazny problem, niemal nigdy nie wstaje o godzinie, na ktora nastawiam sobie budzik. W roku akademickim przykladowo budzik mam nastawiony na godz 7 rano ale wstaje mniej wiecej o 7:40 i w rezultacie spozniam sie notorycznie na zajecia
. Juz kilka razy zdarzyla mi sie sytuacja, w ktorej zastanawialem sie z samego rana, czy lepiej jest nastawic sobie drugie budzenie na 7:20 czy tez 7:25! A ze 7:20 to bylo dla mnie za wczesnie, a 7:25 za pozno, nastawialem budzik na 7:23 ;]!
Obecnie mam nastawiony budzik na 8 rano ale niemal zawsze wstaje po 11
. Jakis czas temu przeczytalem gdzies, ze oduczyc sie nie przedluzac sobie snu moze byc bardzo trudne. Sam na siebie sie wsciekam, ze nie wstaje zaraz po przebudzeniu, ze w idiotyczny sposob trace czas.
Jak to jest z tym wstawaniem jesli chodzi o Was? Czy macie jakies sposoby, zeby zerwac sie z lozka natychmiast po przebudzeniu?
pzdr!
Obecnie mam nastawiony budzik na 8 rano ale niemal zawsze wstaje po 11
Jak to jest z tym wstawaniem jesli chodzi o Was? Czy macie jakies sposoby, zeby zerwac sie z lozka natychmiast po przebudzeniu?
pzdr!
nie ma zmiłuj 

. Do tego zestawu-niespodzianki mam od razu z rana joggin' - krotki poscig za poduszka czy innym sprzetem AGD. Wersja dla high flyers tzw. ostra jazda zaczyna sie, gdy psinka leci przez caly dom prosto do sypialni rodzicow ze slipkami mojego chlopca <aniolek2>
