agnieszka.com.pl • Jak się Upijacie (naogół) ???
Strona 1 z 4

Jak się Upijacie (naogół) ???

: 21 maja 2005, 22:24
autor: Orbital
...czyli, na wesoło, na smutno, czy stajecie się agresywni podczas upojenia alkoholowego. Lubicie sobie wypić mało, tak na lekką fazkę, czy jak już pijecie to konkretnie?
Co jest waszym ulubionem trunkiem (do spicia się oczywiście) ??
Jeśli już pijecie na maksa to urywa wam się film, nie możecie chodzić, a może jeszcze jakoś inaczej reagujecie na dużą (potężną, żeby nie napisać maksymalną) dawkę alkoholu??

Będe wdzieczny za Wasze posty i oczywiście nie musicie (nic nie musicie - dla ścisłości) odpowiadać na konkretne pytania, fajnie bedzie jak chociaż coś ogólnie napiszecie na temat swojej "fazy" (mocniejszej lub słabszej) ;)




p. s. Pytania pewnie są niezbyt wysokich lotów ale wg mnie jak najbardziej integracyjne <browar>

: 21 maja 2005, 22:35
autor: I*Z*U*$*K*A
Upic sie ... urwany film ... pasqdne :]

Piwko dla lepszego samopoczucia owszem i zawsze jesli tylko jest taka mozliwosc. Pyszna sprawa :)

<browar>

: 21 maja 2005, 22:44
autor: xiu
zalezy od sytuacji i ludzi:
- jak jestem w gronie kumpoli zaufanych to jest ostra libacja (ale nie moze byc dziewczyn bo przy nich nie pije duzo :P) i przewaznie konczy sie na urwanym filmie
- jak jest impreza z dziewczynami to przewaznie stopuje i wypijam malo zeby panowac nad soba
- jak jest impreza z jakimis nowymi ludzmi to praktycznie nie pije nic jedynie kilka piwek eewentualnie :)

najbardziej lubie piwo z kumplami i wino z dziewczyna <aniolek2>

: 21 maja 2005, 22:50
autor: sophie
Nigdy nie urwał mi się film, a wymiotowałam tylko raz (znajomy barman za bardzo nam pomieszał drinki :] )
Piję z umiarem (najczęściej :P ), a jeśli przegnę, to czasem, choć rzadko, język mi się nieco plącze bądź mam (i czasem wprowadzam w zycie) dziwne pomysły :]
Z reguły nie piję więcej niż 2, 3 piw lub butelki wina :]

: 21 maja 2005, 23:02
autor: Pogosia
No ja też jestem bardzo ekonomiczne stworzenie...3 piwa i mogę szaleć cała noc :D
po jednym szumi mi w głowie, po dwóch gadam jak nakręcana zabawka, przy trzecim mogę zdobywać świat :D

: 22 maja 2005, 00:11
autor: Misia
haha!mi tez starcza 3 piwa maximum na cala noc...ale oczywiscie wole pic drinki albo whiskey z cola(mniam) musialabym sporo jej wypic ze sie upic(tak mysle :P), ale nie o to chodzi zeby sie upijac, zygac i wracac do domu zygzakiem ;)

: 22 maja 2005, 00:14
autor: sophie
Misia pisze:whiskey z cola(mniam) musialabym sporo jej wypic ze sie upic(tak mysle :P),


To jeszcze zależy od proporcji :] mi też whiskey z colą nie robi szumu w głowie, o ile sama sobie robię :] Kiedyś jak kumpela mi nalała, to myslałam, że padnę :]

: 22 maja 2005, 00:17
autor: krzyniu
jak juz pic to na umur, no chyba ze na humor to tak na lajcie:)
a wg mnie najlepsza jest czysta i najmniejpo niej churuje co innego po piwie to jest tragedia caly dzien tak leb peka ze łojezu <zly1>

: 22 maja 2005, 00:22
autor: sarah
Oj ze mna to roznie bywa. Wszytsko zalezy od nastroju. Nie zdazylo mi sie jeszcze upijac na smutno chyba (przynajmniej nie przypominam sobie) Zazwyczaj mam albo swietny humor, duzo energii do zabawy i glowe pelna roznych glupich pomyslow lub po prostu... zasypiam :)
Co pije? najczesciej piwo lub wodke pod to podchodzi jeszcze zubrowka z sokiem jablkowym. Jakies bardziej wyszukane drinki rzadziej jedynie jak przy kasie jestem lub na domowce gdzie robi je sie samemu i wychodza taniej <browar> .

: 22 maja 2005, 00:33
autor: Kamela12
oj bosze... chyba najgorsze sa mieszanki typu piwo + wóda , caly dzien sie choruje , wymioty i co tylko :/ ach ale raz sie zyje:)))

: 22 maja 2005, 01:06
autor: Krzych(TenTyp)
Ja Krzysztof Alkocholik <pijak>

Przedewszystkim jak JA jak sie napije to jestem potulny jak Kotek :D
Myślę ze wzbudzam pozytywne emocje [tak zdecydowanie tylko pozytywne]

Od czasu do czasu lubie sobie mało wypić :D

Od czasu do czasu lubie konkretnie wypić :)

Film urwał mi sie tylko raz jak wypiłem 6 piw + puł jarania i zapiłem kuflem drina :D
ALe doszedłem do domqu cały i zdów nawet niepamiętam jak ja doszedłem :D
NIe żygałem całe szczęście ze sa zdięcia z imprezy ... Bo nic nie pamiętam A zawsze jakimś cudem na każdym zdięciu jestem z pełnym kuflem :D

Żygałem z 3 lub 3 razy ale to konkretnie przesadziłem..
Raz na swoje 19 urodziny puściłem pawia prosto na kumpla Tak jakoś wyszło ze stanoł na przeciw mnie :D Ale wtedy żygłem tylko raz :)

Innym razem na parapetówie jakiejś obżygałem świeże tapety :D Hehehe... To by muj pierwszy 0,7 w pół godzinki :D
Tak pamiętam to jak dziś heh.....

Ps. Chyba tylko raz topiłem smutki w alko... Jak już to na rozchmużenie lufa w ryj i sie rozwiązywało problemy na spokonie LOL
Trzeciego nie pamiętam bo był pewnie nic nie znaczącym żygiem :D 8)

: 22 maja 2005, 01:12
autor: Brateczek
ja lubie spirytus rozrabiany zwłaszcza jak ide na dyskoteke się wyszaleć bo wówczas dostaję takiego kopa jak po .... :P no i wóczas szybciej zapieprzam nić samochodzik :P

A jak się upije to niestety... spowiadame się do wielkiego ucha :P ale czasem też filmik się urwie, ale to dopiero 2 razy tak miałem :P

: 22 maja 2005, 07:01
autor: mariusz
Jak sie upijamy... Co za temat.
Oczywiscie ze alkocholem i nigdy samemu <aniolek2>

: 22 maja 2005, 10:46
autor: Brateczek
niektórzy piją sami do siebie :P ale ponoć to już jest alkoholizm :P

: 22 maja 2005, 11:01
autor: Hardcore
Mariuszu... według mnie temat jest ciekawy.....

np. ja nie ważne jak bym był pijany to nigdy mi się film nie urwie... :)
tak naprawdę to film mi się urwał tylko raz w życiu jak padłem po dropsach :D

za to często bełtam.... ostatnio coraz żadziej, ale zdaża się....
jak miszam browar z wódą to nawet nie muszę za dużo pić.... po prostu <belt3>
a jak nie mieszam i duużo piję to też czasem....

za to wczoraj na wyjeździe terenowym z uczelni wypiłem w sumie z 3 wina i 5 piw i tylko byłem złojony :D <browar> <pijak>
i moje zachowanie po alko zależy od osób z którymi piję.. np. jak z panną to jestem potulny, a jak z jakimiś ziomami to w efekcie chyba jesteśmy źle nastawieni do obcych :D

[ Dodano: 2005-05-22, 11:05 ]
no ale nie mówię tu o agresji broń Boże

: 22 maja 2005, 13:02
autor: Jasta20
kiedys piłam dosc sporo (tzn nie czesto ale jak byla okazja), teraz juz mi przeszło i wypijam z 3 piwka, dobrze sie czuje, dobrze ze sie bawie, bez kaca nasteonego ranka i jest gicio. a jak pije wodke to moge wypic znacznie wiecej i mnie bardzo mało sieka po czystej, nie wiem dlaczego tak mam, ale coraz bardziej mi sie to nie podoba, bo inny chodza juz na bombce a ja czuje sie jak po piwku!

[ Dodano: 2005-05-22, 13:03 ]
aha, i jak wypije to mam chumorek baaardzo wielki! energie niesamowita, moge tanczyc, spiewac, szalec i w ogóle jest imprezka na 102!

: 22 maja 2005, 14:03
autor: Brateczek
a czemu nie na 103:P?

: 22 maja 2005, 14:16
autor: krzyniu
Hardcore pisze:np. ja nie ważne jak bym był pijany to nigdy mi się film nie urwie...
tak naprawdę to film mi się urwał tylko raz w życiu jak padłem po dropsach


no widac za malo pijesz bo to tylko kwestia ilosci...nie znam takiego twardziele co by powiedzmy obrucil litra i nie urwal filmu,zalezy jeszcze ile ale jak ci litr filmu nie zrywa to wypij dwa napenwo ci sie urwie:)

: 22 maja 2005, 14:18
autor: Nieznajomy18
heh... 2 litry to zabijają :)
A ja się upijam spokojnie. A pod wpływem alkocholu jestem potulniutki jak baranek i czuję się panem świata. Mam totalny Chilout i niczym się nie przejmuję. Lubię upić sie w Pubie powoli... grać w bilard itp :)

: 22 maja 2005, 14:19
autor: Hardcore
no dobra, ale wypicie litra jest nie wykonalne u mnie z powodów techjnicznych
jak można wlaś w siebie litr wódy to ja nie wiem.....
ja więcej niż pół litra nigdy nie wypiłem, więc może masz racje, ale zawsze piję tyle, żeby się nie przekręcić.... a po drugie nie jestem alkoholikiem :)

: 22 maja 2005, 14:20
autor: krzyniu
no co ty zalezy w ile czasu, no mnie mzoe by zabilo ale to tak bylo ironicznie pozatym polacy i rosjanie potrafia wszystko...i dobzre bo wg mnie mocna glowa to jest dobra sprawa, umiejetnosc picia duzych ilosci jest wskazana, chociazby jak sie z przyszlym tesciem chcesz zmierzyc jak odpadniesz po 3 kolejkach to zle na ciebie patrzy , chociaz jak go pzrepijesz to moze tez nie zadobzre:/
:) <silacz>

: 22 maja 2005, 14:22
autor: Hardcore
krzyniu pisze:...chociazby jak sie z przyszlym tesciem chcesz zmierzyc jak odpadniesz po 3 kolejkach to zle na ciebie patrzy , chociaz jak go pzrepijesz to moze tez nie zadobzre:/
:) <silacz>

hehe dobre :) ale wszystko jest kwestią wieku i treningu... mojego starego nikt nie przepije :)

[ Dodano: 2005-05-22, 14:23 ]
ja kilka razy z nim piłem to zawsze odpadałem :) a z resztą nie lubię z nim pić, bo wtedy mamy akcje rozczulające i się do siebie przytulamy :D głupio to wygląda dwóch facetów.... zawsze później mam moralniaki :D <pijak>

: 22 maja 2005, 14:25
autor: Nieznajomy18
W sylwestra wypiłem 0.5 no i szampana ale jakoś się trzymałem (nie wiem jak :)) A mój kumpel wypił litra to od 10 do 5 następnego dnia był nieprzytomny i co chwilę <belt3> hehe... śmiesznie było.

: 22 maja 2005, 15:04
autor: Orbital
Krzychu 0,7 sam czy na dwóch :>
Jak sam to masakra, na dwóch 0,7 w pół godzinki - ciężko by było, ale jest to dla mnie wykonalne <pijak>
Mój rekord to 0,5l w przeciągu godzinki, to była jakaś impreza, ale podliczając wszystko wypiłem na pewno 0,5l :D (mam 20 lat jakby kto pytał)

Wiadomo, że wszystko zależy od szybkości, inaczej jest jak wypijesz (sam) np. ćwiartke w pół godziny, a inaczej jak w 2 godziny.

Mój ulubiony trunek to wódka. Nie przepadam za piwem bo działa na mnie usypiająco, w przeciwieństwie do wódki i nie mam głowy do browara - 4 piwka (0,5l) i śpie.

Nigdy mi się nie urwał w życiu film, ale to pewnie dlatego, że jak pije na maksa (piłem tak parę razy w życiu) to dochodzę do momentu wymiotowania i po tym już mam wszystkiego dość. W takich sytuacjach zawsze trzymam się na nogach (ledwo, ale się trzymam).

Pije w sumie tylko do okazji, nigdy nie pije sam. Upijam się naogół na wesoło :)


p.s. mój znajomy (alkoholik) mawia, że "Szczególnym rodzajem okazji do picia jest właśnie brak okazji" :P

: 22 maja 2005, 15:06
autor: Hardcore
Orbital pisze:Nigdy mi się nie urwał w życiu film, ale to pewnie dlatego, że jak pije na maksa (piłem tak parę razy w życiu) to dochodzę do momentu wymiotowania i po tym już mam wszystkiego dość. W takich sytuacjach zawsze trzymam się na nogach (ledwo, ale się trzymam).


no właśnie... dokładnie tak jak ja :)

: 22 maja 2005, 15:18
autor: Bender
ja kiedys bedac gowniarzem w liceum bylem na targach piwa
poszlo 11x0,5 l roznych piwek z czego 2 portery (zbieralem plastikowe kubki z logo)
nie byly cudze bo kazdy z ekipy zbieral swoje)

wiem ze wyszlismy ze spodka jakos ciemno bylo <pijak> wiem ze wsadzilem kumepele do autobusu na dworcu i polazlem do domu (przy czym fim urwal mi siena dworcu przerwa na reklame byla w wypozyczalni kaset a potem jak w domu dostalem wpierdol)

starzy do dom przyszli pozniej - a ja sobie siedze na kibelku oparty o sciane - zasPAWane wszystko dookola - pieeeknie

od tamtej pory wiecej nie pije
tylko mniej :)

po matce odziedziczylem slaby zoladek - zanim mi pojdzie w glowe zdaze juz pozbyc sie obiadu


wodke niespecjalnie lubie - po porstu malo jest dobrych
wiekszosc jest podrabiana spirytusem i to czuc

spirol tez sie pijalo - na 18 kumpla peklo 6l na 30 osob - przy czym nei wszyscy aktywnei pili - ludzie walili sie pokotem
przeszedlem to obronna reka nawet bez kaca i urwania filmu - ale leb przez2h w umywalce topilem i z 3x obracalem zoladek na lewa strone

od tej pory pije umiarkowanie

: 22 maja 2005, 17:43
autor: natasza
Lubie alkohol.
Choć mam słabą głowę, choć mi nie służy.

Po dłuższych ciagach alkoholowych pijaństwo sprzyja moim melanholijnym nastrojom.

: 22 maja 2005, 18:18
autor: Qzik
Do niedawna częstawo mi się zdarzało urwanie filmu, ale dwa tygodnie temu jak odzyskałem przytomność, stwierdziłem, że koniec z tym i staram się hamować. Wódka jest fajna, ale nie na imprezę, zbyt łatwo się nią zalać w ferworze zabawy, bo działa ze sporym opóźnieniem. Co innego kulturalnie, przy stole, z solidną zakąską i w dobrym towarzystwie. Aha, pawia też często puszczam, nawet jak mi tylko trochę niedobrze, to sam go prowokuję, bo mi to pomaga.

: 22 maja 2005, 18:28
autor: ZTF
Alkohol to zgubny hedonistyczny nałóg, ludzie po alkoholu stają się agresywni i nerwowi.

: 22 maja 2005, 18:32
autor: sophie
ZTF pisze:Alkohol to zgubny hedonistyczny nałóg, ludzie po alkoholu stają się agresywni i nerwowi.


Eee tam, mi się zdarza czuć senność po procentach :]
Zreszta, dobrze mi się spi później :]