Zapomniałem, że założyłem ten temat.
Weselisko się odbyło. Dwa dni picia i tańczenia do ostatniego tchnienia.
To było już moje 5 wesele ale pytałem bo nigdy nie zwracałem uwagi na role świadka, a toasty zapominałem.
Napisze co było moim obowiązkiem jako świadka:
Przyjechałem do pana młodego już 3 godziny wcześniej, żeby pomóc w rozładowaniu stresu młodego (kilka kieliszków poszło i chyba nie pomogło;)
Później otwierałem drzwi pannie młodej w aucie.
W kościele trzeba podpisać kilka papierków i siedzieć za młodymi.
No i kwiaty i koperty zbierać po mszy.
I to było by wszystko aha jak świadkowa przyszła bez osoby towarzyszącej na zabawę to trzeba ja mocno obtańcować i dotrzymać towarzystwa.
Myślałem, że świadek ma więcej do roboty.
Aha i złapałem Krawat pana młodego na oczepinach
