agnieszka.com.pl • toasty weselne i rola świadka
Strona 1 z 1

toasty weselne i rola świadka

: 30 kwie 2005, 08:39
autor: solensan
Dziś jestem świadkiem na weselu. Proszę, więc napiszcie jakie obowiązki ma świadek.

No i jeszcze jakieś toasty weselne jak znacie...

Z góry dziękuje.

: 30 kwie 2005, 08:55
autor: Wiola
solensan to jak widac,ze jestes pierwszy raz swiadkiem na slubie.do obowiazkow swiadka nalezy: podpisanie aktu zawarcia zwiazku malzenskiego przez mloda pare.tyle,ze swiadkowie ,bo jest ich 2 czynia to po podpisach malzonkow. pisze sie swoje imie i nazwisko .potwierdzaja zgodnosc oswiadczen przyszlego malzenstwa . w kosciele moze byc podobnie.poza tym swiadkowie zbieraja kwiaty od gosci obecnych na uroczystosci i przez pewien czas przed rozpoczeciem ceremonii trzymaja obraczki i podaja je urzednikowi USC. no a po zakonczeniu slubu swiadkowie jada razem z mlodymi jednym samochodem na miejsce ,gdzie ma byc wesele chyba nie jest to trudne.a jesli chodzi o toasty to sa te tradycyjne 100 lat czy gorzko gorzko.poradzisz sobie.

[ Dodano: 2005-04-30, 09:23 ]
aha jeszcze jedno.najlepiej jak mezczyzna w tym czasie ma na sobie garniutur,bo to doniosla chwila.<banan>

: 30 kwie 2005, 09:33
autor: solensan
Wiola dziękuje za rady.

Tak jestem pierwszy raz świadkiem.

Ale to, że mam być w garniturze i że jest jeszcze świadkowa to oczywiste.

Po za tym piszesz zbyt ogólnie.

A to, że będę miał cos podpisać, czy to jak się zachować w kościele to mi powie ksiądz lub inna osoba w odpowiednim czasie.

Chodziło mi raczej o mniej formalne obyczaje i obowiązki świadka.

A toasty: jakieś dłuższe typu:
"Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica.

Wypijmy, więc za krążownik ''Aurora'', który miał tych kotwic cztery!"

: 04 maja 2005, 20:11
autor: kurek
ona temu winna,
ona temu winna
poooocalowac go powinna <banan>

on jest temu winien
on jest temu winien
poooocalowac ja powinien <aniolek2>

kocham wesela :D
oczepiny sa najlepsze <banan> <banan> <banan>

: 04 maja 2005, 20:18
autor: sarah
zapomniales o tym kurek:

oni temu winni
oni temu winni
pocalowac sie powinni

tych przyspiewek jest tyle ze szok
wesela sa cudowne. Zawsze wracam z nich bez głosu i... bez butów :)

: 04 maja 2005, 20:23
autor: Yasmine
A ja nigdy na weselu nie bylam <chlip> rodzine to mam malutka a znajomi sie jeszcze nie hajtaja

: 04 maja 2005, 23:15
autor: Jasta20
sarah pisze:wesela sa cudowne. Zawsze wracam z nich bez głosu i... bez butów



hahaha, zupelnie tak jak ja! na nogach odciski, gardło zdarte i kac gigant :)
uwielbiam wesela! ale niestety zbyt czesto sie nie zdarzaja :(

: 05 maja 2005, 12:20
autor: foxy_lady
a ja nie lubie oczepin.

: 05 maja 2005, 15:42
autor: =ANIOLECZEK=
a ja nie lubie wesel...

: 05 maja 2005, 16:24
autor: sophie
a ja tylko raz byłam :) (miałam chyba jakieś 9 lat :D )

: 05 maja 2005, 18:52
autor: =ANIOLECZEK=
a ja nie lubie wesel tylko z jednego powodu,ze nie lubie i nie umiem (wg. mnie) tanczyc tak jak to na weselach...wiecie o co chodzi?

: 05 maja 2005, 19:04
autor: Wiola
a ja bylam na 2 weselach no i slubach: najwazniejsze na swoim,gdzie mialam wielkiego stresa,bo t 1 raz w zyciu i mysle .ze ostatni oraz u mojego kuzyna,doszlam do wniosku,ze czyjes lepsze ,bo mozna" swobodniej" sie wyszalec.zabawa byla na 102 po prostu SUPER. <banan>

: 06 maja 2005, 15:47
autor: foxy_lady
eee taniec to dla mnie male piwo, kilka lufek i juz smigam po parkiecie w rytmie 'ore ore'..." :D Jak dla mnie zarcie, picie i tance sa najlepsze w tej calej szopce.

: 06 maja 2005, 18:10
autor: Justa
Ja też nie lubie wesel,śluby tak zawsze na nich sie rozklejam ;)

: 06 maja 2005, 23:13
autor: Jasta20
ja sie rozklejam tylko w kosciółku :) kiedy mlodzi mowia TAK i cala przysiege malzenska, mam wtedy dreszcze na calym ciele i lezki plyna mi same ze wzruszenia :)

: 17 maja 2005, 21:09
autor: solensan
Zapomniałem, że założyłem ten temat.

Weselisko się odbyło. Dwa dni picia i tańczenia do ostatniego tchnienia. :D

To było już moje 5 wesele ale pytałem bo nigdy nie zwracałem uwagi na role świadka, a toasty zapominałem.

Napisze co było moim obowiązkiem jako świadka:

Przyjechałem do pana młodego już 3 godziny wcześniej, żeby pomóc w rozładowaniu stresu młodego (kilka kieliszków poszło i chyba nie pomogło;)

Później otwierałem drzwi pannie młodej w aucie.

W kościele trzeba podpisać kilka papierków i siedzieć za młodymi.

No i kwiaty i koperty zbierać po mszy.

I to było by wszystko aha jak świadkowa przyszła bez osoby towarzyszącej na zabawę to trzeba ja mocno obtańcować i dotrzymać towarzystwa.

Myślałem, że świadek ma więcej do roboty.


Aha i złapałem Krawat pana młodego na oczepinach <pijak>

: 17 maja 2005, 22:39
autor: Hardcore
no ja będę teraz świadkiem, ale na bieżmowaniu mojego kuzyna....
i przez to na Boże Ciało będę musiał wyjechać z Wawki... :( a miało być tak pięknie :P

: 18 maja 2005, 08:56
autor: sarah
Juz dostalam 2 zaproszenia na sluby. Jeden w czerwcu drugi w lipcu. Alez sie wybawie. Tylko skad brac ta kase na prezenty? :/

: 18 maja 2005, 09:59
autor: foxy_lady
A ja dowiedzialam sie w weekend, ze moja sista bierze slub w sierpniu i bedziemy z moim R. jej swiadkowac. Kurcze, nigdy tego nie robilam. iekawa jestem ogromnie jak to wyjdzie.
Slyszalam, ze swiadkowie nie moga pic i to mnie okrutnie zmartwilo :(

Bedziemy z R. obalali flaszke pod stolem <pijak> buehehehe

: 18 maja 2005, 14:57
autor: Jasta20
gdzie tam nie moga pic, pewnie ze moga, tylko tak z umiarem :)

: 18 maja 2005, 17:12
autor: sarah
foxy_lady pisze:Bedziemy z R. obalali flaszke pod stolem buehehehe

haha albo gdzies za winklem na lawce ;) <pijak>

: 18 maja 2005, 17:17
autor: foxy_lady
jasta ale ja nie umiem z umiarem, heheheh. Jak pic to pic do dna sialalalalalaaaaa <pijak>

Sarah, to jest mysl...bedzie cieplo, aura sprzyajajaca :D