Gra w skrupuły.
: 09 sie 2004, 23:40
Hello, zainspirowaliście mnie do całkiem fajnej gry, chyba zupełnie niepopularnej w Polsce, za to znanej np., w Wielkiej Brytanii. Jest to gra towarzyska i nie wiem do końca jak rozwinęłaby się na forum, ale można spróbować.
Jest tu już całkiem sporo aktywnych użytkowników, regularnie odwiedzających forum. Znamy mniej więcej swoje poglądy, więc może się uda.
Gra polega na tym, że osoba zaczynająca wymyśla jakąś sytuację typu:
Poznajesz ideał kobiecości (seksu), jesteś nią zafascynowany, nie możesz oderwać od niej oczu. Po krótkiej znajomości spostrzegasz, że panna wyraźnie na Ciebie leci, umawiacie się już nawet na spotkanie (konkretnie seksspotkanie), ale w drodze na nie dowiadujesz się, że ta kobieta jest żoną Twojego kolegi z ławki ze szkoły podstawowej, którego lata całe nie widziałeś. Co robisz?
1. Zawracasz na pięcie i wracasz do domu.
2. Idziesz na spotkanie mimo wszystko.
3. Zależy (i tu trzeba podać argumenty)
Wymyśloną sytuację i pytania kieruję do wszystkich, ale zwłaszcza do jednego użytkownika (np. Krzysia - sorry, tak mi się nawinąłeś) i jednocześnie obstawiam odpowiedź, jaką udzieli np. przewiduję, że Krzyś poszedłby na spotkanie. Krzyś może się ze mną zgodzić, ale może też np. wybrać odpowiedź "zależy" i przedstawić argumenty. Ja następnie przedstawię kontrargumenty posługując się m.in. Jego dotychczasowymi wypowiedziami na forum. Pozostali użytkownicy mogą wspomagać mnie, lub Krzysia w tej swoistej bitwie lub po prostu ocenić, czy Krzyś blefuje i to ja mam rację, czy też to ja się pomyliłam.
Sytuacje mogą być bardzo różne, np. "czy kupisz od staruszki stary, zabytkowy flakon za 50 zł (wiedząc, że jest wart 5000 zł)" i wiele innych.
Jest tu już całkiem sporo aktywnych użytkowników, regularnie odwiedzających forum. Znamy mniej więcej swoje poglądy, więc może się uda.
Gra polega na tym, że osoba zaczynająca wymyśla jakąś sytuację typu:
Poznajesz ideał kobiecości (seksu), jesteś nią zafascynowany, nie możesz oderwać od niej oczu. Po krótkiej znajomości spostrzegasz, że panna wyraźnie na Ciebie leci, umawiacie się już nawet na spotkanie (konkretnie seksspotkanie), ale w drodze na nie dowiadujesz się, że ta kobieta jest żoną Twojego kolegi z ławki ze szkoły podstawowej, którego lata całe nie widziałeś. Co robisz?
1. Zawracasz na pięcie i wracasz do domu.
2. Idziesz na spotkanie mimo wszystko.
3. Zależy (i tu trzeba podać argumenty)
Wymyśloną sytuację i pytania kieruję do wszystkich, ale zwłaszcza do jednego użytkownika (np. Krzysia - sorry, tak mi się nawinąłeś) i jednocześnie obstawiam odpowiedź, jaką udzieli np. przewiduję, że Krzyś poszedłby na spotkanie. Krzyś może się ze mną zgodzić, ale może też np. wybrać odpowiedź "zależy" i przedstawić argumenty. Ja następnie przedstawię kontrargumenty posługując się m.in. Jego dotychczasowymi wypowiedziami na forum. Pozostali użytkownicy mogą wspomagać mnie, lub Krzysia w tej swoistej bitwie lub po prostu ocenić, czy Krzyś blefuje i to ja mam rację, czy też to ja się pomyliłam.
Sytuacje mogą być bardzo różne, np. "czy kupisz od staruszki stary, zabytkowy flakon za 50 zł (wiedząc, że jest wart 5000 zł)" i wiele innych.
. Możesz się odwrócić i więcej na nią nie spojrzeć, albo iść i oddać się rozkoszom.
nie potrafie choc przyznam sie czesto o tym mysle !