Koncepty dotyczące przyszłej firmy.

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: modTeam, ksiezycowka

Smile8
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 161
Rejestracja: 15 gru 2009, 15:50
Skąd: Stąd
Płeć:

Koncepty dotyczące przyszłej firmy.

Postautor: Smile8 » 07 lip 2011, 13:56

Witam. Do rzeczy bo sporo będzie tego, dla wytrwałych, nie masz nic do powiedzenia - Nie mów
Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy jako ''bezrobotny'' ale nie śpię dorabiam sobie tu i tam jak jest okazja oraz na codzień pokerem online.
Miałem dostać z tamtąd dotację ale niestety urząd nie ma pieniędzy ponieważ fundusze potrzebne były na ''bankiety i przyjęcia'' chociaż na usprawiedliwienie dodam że pochodze z woj. Świętokrzyskiego a to woj. dostało chyba najmniej z wszystkich woj. środków unijnych. Takie jest życie nie użalam się nad sobą tylko szkoda poświęconego tam czasu gdyż nie mogłem się zatrudnić nigdzie na jakąkolwiek umowę ponieważ straciłbym status bezrobotnego i musiałbym czekać kolejne miesiące na to aby móc złożyć z powrotem wniosek (ok 3 miesiące od zarejestrowania oraz kilka kolejnych miesięcy na decyzję). Nie boję się pracy gdziekolwiek, ba wręcz chce pracować na 2 zmiany, proszę nie piszcie mi żebym poskromił młodzieńczy zapał bo chodź jestem młodym człowiekiem doznałem już trudu pracy fizycznej po 12h dziennie (włącznie z dojazdami) w najgorszym gorącu i smrodzie (budowa połączona z oczyszczalnią gówna) - można powiedzieć gówniana robota ;p, do tego robiąc w tym czasie prawo jazdy i ucząc się do poprawki matury.
Tutaj pojawia się moja prośba gdyż rezygnuje z trwania w urzędzie pomimo tak długiego czasu bycia tam ;
Proszę o opinie/doradctwo/kilka słów od siebie...
Mam kilka pomysłów odnośnie własnej działalności, mam ok 20 tys. kapitału co jest marnym wynikiem ale ,,dam se rade'' :)
Żeby już nie przedłużać:

1. Chciałbym organizować imprezy na swojej posesji dla różnorakiej strefy wiekowiej. Typu: ogniska, ,,melanże'' dla młodyh, spotkania integracyjne firmy, szkolenia, urlopy itp.
Mam około 4 ha powieżchni, ogromny ogród, wspaniałe miejsca do odpoczynku, relaksu i co chyba najważniejsze święty spokój. Zaraz przecież może to robić każdy? Oczywiście, ja chciałbym spróbować ponieważ zauważyłem na przestrzeni kilkunastu imprez że podobnie jak mój ojciec (można poczytać o nim w gazetach, posłuchać w radiu czy obejrzeć w telewizji, działa też aktywnie na wiadomosciach24...) jestem osobą bardzo medialną - tzn. wywołuje w ludziach brak zahamowań typu że to nie wypada, tamto nie przystoi, bardzo łatwo nawiązuje znajomości, ''nie boję sie ludzi'', ogólnie potrafię zrobić show a na dodatek cieszy mnie to, a o to w życiu chodzi aby robić to co się kocha.
Pytam was czy bylibyście w stanie zapłacić za dobrą zabawę w gronie swoich znajomych, wiedząc że nikt was tam nie dosięgnie, czy bylibyście w stanie przyjechać do takiego miejsca gdzie można zrobić wszystko i nie ma żadnych sztywnych barier? Czy jest to potrzebne? Czy widać w tym przyszłość? Drzemie jakikolwiek potncjał?

2. Chciałbym na działce położonej 5m od lasu zbudować małe osiedle dla domków, nie wiem czy widzieliście kiedyś takie domki max na 2 os. Taki 1 domek kosztuje ok kilku tysięcy. Ja bym miał ich około 5 czy 6.
Czy normalny człowiek np. z wawy, z krk, z wroclove byłby w stanie przyjechać do woj. Św. aby odpocząć, zrelaksować się, dostać trochę prywatności itp? Bo sądzę że dojazd jest głównym problemem.

3. Zastanawiam się nad remontem nie używanej piwnicy (pomieszczenie jest bardo duże, właściwie to sa 2 pomieszczenia typu: małe boisko piłkarskie - mam nadzieję że oddałem wizję rozmiaru) i wykończenie jej ala 1 klasa. Kominek, stół bilardowy/pokerowy, telebim, mini barek, skórzane fotele, kanapa, cegiełka z atmosferą w ścianach i inne.
Organizowanie tam imprez np. urodziny, wieczorów kawalerskich/panieńskich, spotkanie po godzinach pracowników i masa innych.

1 problem który mi się nasówa to dojazd, woj. Św nie jest zbyt uczęszczanym szlakiem i potrzeba by wiele żeby ściągnąć do takich miejsc typowego człowieka z Poznania, Warszawy, Krk...

4. Kolejnym moim pomysłem jest zakupienie maty i 2 strojów sumo oraz wodnej kuli do której się wchodzi i jeżdżenie po festivalach imprezach... i zapewnianie ludziom rozrywki tymi ''narzędziami''. Wszyscy wiemi ile funu sprawia nam zabawa z partnerem, kolegą, przyjaciółką zwłaszcza coś takiego. Widziałem to na własne oczy jak ludzie pchali się aby pobyć przez chwilę na tej macie i ''powalczyć'' z 2 człowiekiem, jak ludzie toczyli się w tej kuli więc czemu by się tym nie zająć. Jestem już zmęczony zarabianiem 1.5 ; 2 kafli przy bardzo dobrych wiatrach dlatego zwracam się do was.

Przeczytałem kilkanaście książek odnośnie biznesu i inwestycji dlatego chciałbym zasięgnąć waszej porady odnośnie moich pomysłów, rady co ma sens a co nie, grzechem byłoby nie wykorzystanie potencjału tej posesji. Pytam ponieważ chciałbym uniknąć niepotrzebnego wydawania kapitału i rycia się w cośco nie ma przyszłości. Ocńcie moje koncepty okiem potencjalnego klienta.
To wszystko mam nadzieję że ktoś dotrwał :-)
W roku pańskim 1314
patrioci ze Szkocji, zagłodzeni i w mniejszości, zaatakowali pola Bannockburn,
Walczyli jak waleczni poeci,
Walczyli jak Szkoci
i wywalczyli sobie wolność.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7681
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 07 lip 2011, 14:16

Z tego co widze to 20 tys na sam remont piwnicy moze nie wystarczyc. Imprezy w domkach sprawa fajna, ale masz tam jezioro? Z drugiej strony mozesz na 4 ha zrobic chocby stawek (ale kasa). No i licz sie z tym ze dobra impreza czesto wiaze sie ze stratami w mieniu...
Kolejna sprawa to sezonowosc takiego zarobku. Zwlaszcza jezeli mieszkasz na zadupiu albo z dala od wiekszych aglomeracji i na miejscowa mlodziez nie masz co liczyc na codzien.
Pomysly nawet fajne, budzet niestety za maly (w sumie zawszem ozna zaczac od pola namiotowego). Jezeli by tam byly jakies atrakcje poza swietym spokojem typu ladny krajobraz i jezioro to moze bym przyjechal choc musialoby mnie to naprawde mocno skusic (bardzo dobre warunki, niska cena) zeby taki kawal jechac. No chyba ze polaczenie PKP jest w miare.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 lip 2011, 21:20

Wszystko pomysły są mocno kiepskie.
Zastanów się co dochodowego możesz mieć u siebie, a nie myśl o sprowadzaniu ludzi z Wawy czy podobnych. Mało atrakcyjne.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 07 lip 2011, 22:53

Oszczędzę sobie szczegółów, bo za nie nie płacisz, a przyjaciela bym pewnie w Tobie nie znalazł po ich napisaniu.

1. We wszystkim jest potencjał, zależy od wykonania. W moim mieście jeden student postanowił organizować imprezy, obecnie robi największą cykliczną studencką w tej części kraju. Zgadłeś - nie w swoim ogródku.

2. Normalnego człowieka czym tam zainteresujesz? Co ma to miejsce 5m od lasu, czego nie mają inne miejsca 5m od lasu lub 10m od jeziora w jego okolicy?

3. Dobra luksusowe rządzą się inną podażą niż reszta. Chętni by się znaleźli, ale raczej gdybyś wyremontował dworek. Jak ktoś ma kasę to co go obchodzi jakaś prywatna piwniczka ze stołem bilardowym?

4. Festiwale, festiwaliki, imprezy studenckie, korporacyjne - wszystko obstawione przez firmy organizujące eventy. Objazdowy dostawca takich usług to tylko kłopot i ryzyko dla organizatorów. Pozostaje Ci wybrzeże, ale tam Cię "mafia" i konkurencja poźrą.

Po cholerę i z jakiej paki myślisz o klientach z krk czy pyrlandii? Bądź lokalny. Tym bardziej z takim budżetem i doświadczeniem.
Smile8
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 161
Rejestracja: 15 gru 2009, 15:50
Skąd: Stąd
Płeć:

Postautor: Smile8 » 07 lip 2011, 23:14

Maverick pisze:Imprezy w domkach sprawa fajna, ale masz tam jezioro?

Niestety nie.
Maverick pisze:Zwlaszcza jezeli mieszkasz na zadupiu albo z dala od wiekszych aglomeracji i na miejscowa mlodziez nie masz co liczyc na codzien.

Myślałem o tym bardziej jako dodatkowa praca bo wiem że niektóre miesiące nie będą na tyle dochodowe ile bym chciał.
Nie szukam zbyt wielu problemów niestety ludność okoliczna to 90% czysty idiotyzm dlatego myślałem nad sposobami ściągnięcia ludzi z poza ''znanego obwodu''.
Maverick pisze:No chyba ze polaczenie PKP jest w miare.

Szczerze mówiąc jest censored jak 102.
księżycówka pisze:Wszystko pomysły są mocno kiepskie.

Dlaczego?
księżycówka pisze:Zastanów się co dochodowego możesz mieć u siebie, a nie myśl o sprowadzaniu ludzi z Wawy czy podobnych. Mało atrakcyjne.

Ojciec mówi mi zawsze żebym nie czaił się na małe żuki a na niedźwiedzie. Coś w tym jest bo po co mi problemy z prymitywnym człowiekiem dla którego nie będzie atrakcją wypocząć a napsuć mi jako właścicielowi jak najwięcej krwi ; skoro można ''odławiać'' ludzi którzy mają na jakiś czas dość żony/miasta/problemów itp np. typowy biznesmen który zapłaci cięzkie pieniądze nie tak jak w przypadku 1 typu ochłapy i to jeszcze z mordą :)
Nie wydaje mi się aby to było mało atrakcyjne ale masz prawo do własnego zdania naturalnie :)
Z doświadczenia wiem że ludzie nie chcą płacić za coś co jest nudne, coś co robili już 100 tysięcy razy aby sami chcieli zapłacić należy ich pokierować. Dawno dawno temu zrobiłem nieświadomie mały test odnośnie przykładowego ogniska: 1 było tradycyjne, nudne, muzyka, ślęczenie nad ogniem, pary po kątach, reszta kontemplująco milcząca - było do dupy ; 2 było dokładnie przeciwne ponieważ wymyślałem rzeczy bardzo głupie nawet jak na mnie od siadania gołą dupą na twarzach poupajanych kumpli, wsiadania na dziecięcego bmx w 7 osób i co dziwniejsze jechanie na nim (na trzeżwo nie da się tego zrobić), ściganie się w taczkach, amatorski box między sobą, po rzucanie jajkami w okoliczne domy i ucieczka przed policjantami i mieszkańcami. Ludzie chcą płacić jeżeli się im zapewni wrzut, trzeba tylko na chwilę stać się liderem i ich pokierować, nie będą chcieli jeżeli będzie tak jak zawsze. Uważam że to atrakcyjne ale pewnie to ja doszukuje się pozytywów.
W roku pańskim 1314

patrioci ze Szkocji, zagłodzeni i w mniejszości, zaatakowali pola Bannockburn,

Walczyli jak waleczni poeci,

Walczyli jak Szkoci

i wywalczyli sobie wolność.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7681
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 08 lip 2011, 00:41

Smile8 pisze: Coś w tym jest bo po co mi problemy z prymitywnym człowiekiem dla którego nie będzie atrakcją wypocząć a napsuć mi jako właścicielowi jak najwięcej krwi ; skoro można ''odławiać'' ludzi którzy mają na jakiś czas dość żony/miasta/problemów itp np. typowy biznesmen który zapłaci cięzkie pieniądze nie tak jak w przypadku 1 typu ochłapy i to jeszcze z mordą
Nie wydaje mi się aby to było mało atrakcyjne ale masz prawo do własnego zdania naturalnie
To jest atrakcyjne, ale zeby bylo atrakcyjne to 20 tys musialbys przeznaczyc na urzadzenie jednego apartamentu 2 czy 3 pokojowego, a nie na calosc...
Smile8 pisze:Dawno dawno temu zrobiłem nieświadomie mały test odnośnie przykładowego ogniska: 1 było tradycyjne, nudne, muzyka, ślęczenie nad ogniem, pary po kątach, reszta kontemplująco milcząca - było do dupy ; 2 było dokładnie przeciwne ponieważ wymyślałem rzeczy bardzo głupie nawet jak na mnie od siadania gołą dupą na twarzach poupajanych kumpli, wsiadania na dziecięcego bmx w 7 osób i co dziwniejsze jechanie na nim (na trzeżwo nie da się tego zrobić), ściganie się w taczkach, amatorski box między sobą, po rzucanie jajkami w okoliczne domy i ucieczka przed policjantami i mieszkańcami.
To ja wole tradycyjne ognisko. Dla mnie nie byloby do dupy...
Smile8 pisze:Ludzie chcą płacić jeżeli się im zapewni wrzut, trzeba tylko na chwilę stać się liderem i ich pokierować, nie będą chcieli jeżeli będzie tak jak zawsze. Uważam że to atrakcyjne ale pewnie to ja doszukuje się pozytywów.
Na pewno nie w kierunku o ktorym pisales powyzej.

shaman pisze:1. We wszystkim jest potencjał, zależy od wykonania. W moim mieście jeden student postanowił organizować imprezy, obecnie robi największą cykliczną studencką w tej części kraju. Zgadłeś - nie w swoim ogródku.
Bo gdyby w miescie mial 4ha ziemi to nie musialby pracowac do konca zycia ;)

[ Dodano: 2011-07-08, 00:44 ]
shaman pisze:Po cholerę i z jakiej paki myślisz o klientach z krk czy pyrlandii? Bądź lokalny. Tym bardziej z takim budżetem i doświadczeniem.
Dokladnie. dojechac 100km to nie taki problem jak 400. Poza tym w dalszym ciagu uwazam ze dzialka z lasem obok jest malo atrakcyjna jak nie ma tam jeziora. To juz lepiej rozreklamowac miejsce, jakims cudem sklnic ludzi by tam przyjezdzali pod namioty a za 10 lat rozparcelowac i sprzedac male dzialki za grubsza kase.
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 08 lip 2011, 10:29

Smile8 pisze:
księżycówka pisze:Wszystko pomysły są mocno kiepskie.

Dlaczego?
księżycówka pisze:Zastanów się co dochodowego możesz mieć u siebie, a nie myśl o sprowadzaniu ludzi z Wawy czy podobnych. Mało atrakcyjne.

Ojciec mówi mi zawsze żebym nie czaił się na małe żuki a na niedźwiedzie. Coś w tym jest bo po co mi problemy z prymitywnym człowiekiem dla którego nie będzie atrakcją wypocząć a napsuć mi jako właścicielowi jak najwięcej krwi ; skoro można ''odławiać'' ludzi którzy mają na jakiś czas dość żony/miasta/problemów itp np. typowy biznesmen który zapłaci cięzkie pieniądze nie tak jak w przypadku 1 typu ochłapy i to jeszcze z mordą :)


Trzeba jeszcze mierzyć siły na zamiary. Myślisz, że biznesmen z kupą kasy Cię obzłoci i będzie wdzięczny, że mu dajesz okazje przespać się w naet nie atrakcyjnej chałupie po środku niczego?

Sorry, ale tacy biznesmani to dopiero potrafią z mordą wyskoczyć, jak to pięknie ująłeś. Ktoś kto ma kasę, generalnie pójdzie w dwie strony.

Albo pełen luksus, wszystko zapewnione, zero stresu. Na to Cię nie stać, bo nei masz funduszy.

Albo kompletna "dzicz" i naturyzm, oderwania się od świata codziennego. Ale wtedy, musisz mieć coś naprawdę ciekawego do zaoferowania. Ognisko z siadaniem gołym dupskiem na kolegach raczej nie wypali :>

Smile8 pisze:Nie wydaje mi się aby to było mało atrakcyjne ale masz prawo do własnego zdania naturalnie :)


Wiesz, mnie póki co kompletnie nie zachęciłeś do tego, żeby do Ciebie jechać i zostawić tam kasę. Za co?

Jedna osoba z mojej rodziny ma domek wypoczynkowy. Nad samiutkim jeziorem, w środku restauracja, bar, również piwniczka ze skórzanymi kanapami i rurką ;) Małe, ale funkcjonalne pokoiki, specjalny taras z wielkim grillem i wędzarnią, opcja wynajmu sprzętu do sportów wodnych i jazdy konnej i jakieś tam inne bajery. Ceny niewygórowane

Tam bym pojechała :)

Póki co, jedyne czym możesz wygrać z tym, jest cena. Ale niestety a) nie wiem czy cena, byłaby w ogóle opłacalna, b) w ogóle nie licz na wielkich biznesmenów z miasta :)

Smile8 pisze:Z doświadczenia wiem że ludzie nie chcą płacić za coś co jest nudne, coś co robili już 100 tysięcy razy aby sami chcieli zapłacić należy ich pokierować. Dawno dawno temu zrobiłem nieświadomie mały test odnośnie przykładowego ogniska: 1 było tradycyjne, nudne, muzyka, ślęczenie nad ogniem, pary po kątach, reszta kontemplująco milcząca - było do dupy ; 2 było dokładnie przeciwne ponieważ wymyślałem rzeczy bardzo głupie nawet jak na mnie od siadania gołą dupą na twarzach poupajanych kumpli, wsiadania na dziecięcego bmx w 7 osób i co dziwniejsze jechanie na nim (na trzeżwo nie da się tego zrobić), ściganie się w taczkach, amatorski box między sobą, po rzucanie jajkami w okoliczne domy i ucieczka przed policjantami i mieszkańcami.


Ta impreza to chyba była dla kolegów z gimnazjum...
Też wolę zwykłe ognisko. A z dobrą ekipą - nigdy nie jest nudno. Ognisko, fajny klimat, gitara i chórek śpiewających, mięsiwo i alkohol. Naprawdę ciężko wyjść na tym źle :)

A opis tych innych wynalazków.. Cóś, już Mav napisał - nie za takie rzeczy ludzie są skłonni płacić. Owszem, po wypiciu paru głębszych zwykle można zafundować zabawy bardziej na "krawędzi" (na jednej imprezie integracyjnej a'la militaria mieliśmy konkurs: "rozbieranie Broni". Mimo porządnego przygotowania, Bronia została bez spodni;). Ale siadanie tyłkiem na twarzy? Zabawa w uciekanie przed policją? Nie masz szans.

Edit: nie wspominając o tym, że jak robisz takie rzeczy to Ty NIE MOŻESZ pić. Mam nadzieję, że wziąłeś to pod uwagę. Jeśli będziesz zadzierał z policją lub mieszkańcami, to Cię udupią. A jesli ktoś złamie nogę po pijaku na taczce, to z Ciebie wyciągnie odszkodowanie. Powodzenia :)
/Edit

Smile8 pisze:Ludzie chcą płacić jeżeli się im zapewni wrzut, trzeba tylko na chwilę stać się liderem i ich pokierować, nie będą chcieli jeżeli będzie tak jak zawsze. Uważam że to atrakcyjne ale pewnie to ja doszukuje się pozytywów.


Wszędzie można coś wyczarować. Potrzeba do tego jednak dobrego pomysłu, dużo pracy i często róznych innych cech lub środków. Jak widzę, z Twoim zrozumieniem tematu i oczekiwaniami - uważam, że nie masz szans.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2011, 10:33 przez Alamakota, łącznie zmieniany 1 raz.
trisha
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 31 sty 2020, 19:54
Skąd: Kraków
Płeć:

Re: Koncepty dotyczące przyszłej firmy.

Postautor: trisha » 31 sty 2020, 20:10

Spróbuj zasięgnąć porady radcy prawnego aby dobrze ogarnąć całą firmę.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 78 gości