Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy jako ''bezrobotny'' ale nie śpię dorabiam sobie tu i tam jak jest okazja oraz na codzień pokerem online.
Miałem dostać z tamtąd dotację ale niestety urząd nie ma pieniędzy ponieważ fundusze potrzebne były na ''bankiety i przyjęcia'' chociaż na usprawiedliwienie dodam że pochodze z woj. Świętokrzyskiego a to woj. dostało chyba najmniej z wszystkich woj. środków unijnych. Takie jest życie nie użalam się nad sobą tylko szkoda poświęconego tam czasu gdyż nie mogłem się zatrudnić nigdzie na jakąkolwiek umowę ponieważ straciłbym status bezrobotnego i musiałbym czekać kolejne miesiące na to aby móc złożyć z powrotem wniosek (ok 3 miesiące od zarejestrowania oraz kilka kolejnych miesięcy na decyzję). Nie boję się pracy gdziekolwiek, ba wręcz chce pracować na 2 zmiany, proszę nie piszcie mi żebym poskromił młodzieńczy zapał bo chodź jestem młodym człowiekiem doznałem już trudu pracy fizycznej po 12h dziennie (włącznie z dojazdami) w najgorszym gorącu i smrodzie (budowa połączona z oczyszczalnią gówna) - można powiedzieć gówniana robota ;p, do tego robiąc w tym czasie prawo jazdy i ucząc się do poprawki matury.
Tutaj pojawia się moja prośba gdyż rezygnuje z trwania w urzędzie pomimo tak długiego czasu bycia tam ;
Proszę o opinie/doradctwo/kilka słów od siebie...
Mam kilka pomysłów odnośnie własnej działalności, mam ok 20 tys. kapitału co jest marnym wynikiem ale ,,dam se rade''
Żeby już nie przedłużać:
1. Chciałbym organizować imprezy na swojej posesji dla różnorakiej strefy wiekowiej. Typu: ogniska, ,,melanże'' dla młodyh, spotkania integracyjne firmy, szkolenia, urlopy itp.
Mam około 4 ha powieżchni, ogromny ogród, wspaniałe miejsca do odpoczynku, relaksu i co chyba najważniejsze święty spokój. Zaraz przecież może to robić każdy? Oczywiście, ja chciałbym spróbować ponieważ zauważyłem na przestrzeni kilkunastu imprez że podobnie jak mój ojciec (można poczytać o nim w gazetach, posłuchać w radiu czy obejrzeć w telewizji, działa też aktywnie na wiadomosciach24...) jestem osobą bardzo medialną - tzn. wywołuje w ludziach brak zahamowań typu że to nie wypada, tamto nie przystoi, bardzo łatwo nawiązuje znajomości, ''nie boję sie ludzi'', ogólnie potrafię zrobić show a na dodatek cieszy mnie to, a o to w życiu chodzi aby robić to co się kocha.
Pytam was czy bylibyście w stanie zapłacić za dobrą zabawę w gronie swoich znajomych, wiedząc że nikt was tam nie dosięgnie, czy bylibyście w stanie przyjechać do takiego miejsca gdzie można zrobić wszystko i nie ma żadnych sztywnych barier? Czy jest to potrzebne? Czy widać w tym przyszłość? Drzemie jakikolwiek potncjał?
2. Chciałbym na działce położonej 5m od lasu zbudować małe osiedle dla domków, nie wiem czy widzieliście kiedyś takie domki max na 2 os. Taki 1 domek kosztuje ok kilku tysięcy. Ja bym miał ich około 5 czy 6.
Czy normalny człowiek np. z wawy, z krk, z wroclove byłby w stanie przyjechać do woj. Św. aby odpocząć, zrelaksować się, dostać trochę prywatności itp? Bo sądzę że dojazd jest głównym problemem.
3. Zastanawiam się nad remontem nie używanej piwnicy (pomieszczenie jest bardo duże, właściwie to sa 2 pomieszczenia typu: małe boisko piłkarskie - mam nadzieję że oddałem wizję rozmiaru) i wykończenie jej ala 1 klasa. Kominek, stół bilardowy/pokerowy, telebim, mini barek, skórzane fotele, kanapa, cegiełka z atmosferą w ścianach i inne.
Organizowanie tam imprez np. urodziny, wieczorów kawalerskich/panieńskich, spotkanie po godzinach pracowników i masa innych.
1 problem który mi się nasówa to dojazd, woj. Św nie jest zbyt uczęszczanym szlakiem i potrzeba by wiele żeby ściągnąć do takich miejsc typowego człowieka z Poznania, Warszawy, Krk...
4. Kolejnym moim pomysłem jest zakupienie maty i 2 strojów sumo oraz wodnej kuli do której się wchodzi i jeżdżenie po festivalach imprezach... i zapewnianie ludziom rozrywki tymi ''narzędziami''. Wszyscy wiemi ile funu sprawia nam zabawa z partnerem, kolegą, przyjaciółką zwłaszcza coś takiego. Widziałem to na własne oczy jak ludzie pchali się aby pobyć przez chwilę na tej macie i ''powalczyć'' z 2 człowiekiem, jak ludzie toczyli się w tej kuli więc czemu by się tym nie zająć. Jestem już zmęczony zarabianiem 1.5 ; 2 kafli przy bardzo dobrych wiatrach dlatego zwracam się do was.
Przeczytałem kilkanaście książek odnośnie biznesu i inwestycji dlatego chciałbym zasięgnąć waszej porady odnośnie moich pomysłów, rady co ma sens a co nie, grzechem byłoby nie wykorzystanie potencjału tej posesji. Pytam ponieważ chciałbym uniknąć niepotrzebnego wydawania kapitału i rycia się w cośco nie ma przyszłości. Ocńcie moje koncepty okiem potencjalnego klienta.
To wszystko mam nadzieję że ktoś dotrwał :-)