18 miesiecy razem jak sprawic zeby ten dzien byl wyjatkowy?
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
18 miesiecy razem jak sprawic zeby ten dzien byl wyjatkowy?
Nie bywam czesto na tym forum wiec mysle ze podne tematy na pewno jzu tutaj byly:) ale mam nadziejej ze znajda sie ludzie ktorym zachce sie mi pomoc:) Glownie chodiz o to ze nie mam zielonego pojecia co zrobic.. gdzie isc z Dziewczyna.. macie jakies pomysly?:) prosze o pomoc:)
Nigdy sie nie poddawaj NIGDY =*
W związku każdy dzień można uczynić bardziej, drugi mniej, ale wszystkie są wyjątkowe.
A poza tym świętować jakoś szczególnie półtora roku? Obawiasz się, że nie dobijecie 2 lat?
Wystarczy, jak przytulisz Ją tego dnia i powiesz: "Półtora roku temu przytuliłem Cię po raz pierwszy. I to odmieniło moje życie".
Po co jakoś specjalnie wydziwiać? Czy przygotujesz coś dobrego na obiad, czy zabierzesz Ją do kina a potem na jakiegoś kebaba, nie ma znaczenia. Jeśli jest mądrą kobietą, doceni Twoje starania. Tylko nie przesadź...
A poza tym świętować jakoś szczególnie półtora roku? Obawiasz się, że nie dobijecie 2 lat?
Wystarczy, jak przytulisz Ją tego dnia i powiesz: "Półtora roku temu przytuliłem Cię po raz pierwszy. I to odmieniło moje życie".
Po co jakoś specjalnie wydziwiać? Czy przygotujesz coś dobrego na obiad, czy zabierzesz Ją do kina a potem na jakiegoś kebaba, nie ma znaczenia. Jeśli jest mądrą kobietą, doceni Twoje starania. Tylko nie przesadź...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
- Kotek_Szarobury
- Bywalec
- Posty: 46
- Rejestracja: 29 gru 2006, 20:48
- Skąd: Kielce
- Płeć:
Dzindzer pisze:Nepalczyk pisze:Ja piszę wierszyk i wkładam do koperty razem z płatkami róż.
czytajac takie rzeczy jeszcze bardziej doceniam mojego narzeczonego, dobrze, ze on nie jest tak romantycznie ukierkowo rózano ckliwy
Jak dwoje ludzi z patologicznego świata się spotkają to wiele im do szczęścia nie trzeba.
( rżnięcie + jedzenie+ dostęp do neta to i tak dużo )
Olivia pisze:"Półtora roku temu przytuliłem Cię po raz pierwszy. I to odmieniło moje życie".

Ty chyba, drogi autorze tematu, znasz swoją partnerkę najlepiej, wiesz co lubi, jak spędza czas, itd. Rusz głową i wyobraźnią - to nie boli. Równie dobrze możesz ją zabrać na weekend w góry czy nad morze, jak i przygotować piknik, zaprosić do restauracji, kina, czy też obejrzeć "Tańce z gwiazdami" na kanapie w salonie. Tak naprawdę liczy się, że jesteście razem i się kochacie. Jak pomyślisz o tym w ten sposób, będzie Ci łatwiej coś wymyślić.
Gosia... pisze:Olivia pisze:"Półtora roku temu przytuliłem Cię po raz pierwszy. I to odmieniło moje życie".
Nie wiem, kto dostał od Boga moją porcję romantyczności, bo ja chyba "cierpię" na jej znaczny deficyt. .
Ja dostalem twą porcje, to tak po to by ci w zyciu nie było tak całkiem dobrze

Jesli potrafisz sprawic aby dany dzien był wyjatkowy , to daruj sobie taką kobietę

i zanim mi odpiszesz , zastanów sie nad tym moim zdaniem ....
Andrew pisze:to tak po to by ci w zyciu nie było tak całkiem dobrze
Akurat romantyczność to jedna z ostatnich rzeczy mi potrzebnych
Andrew pisze:Jesli potrafisz sprawic aby dany dzien był wyjatkowy , to daruj sobie taką kobietę
chyba nie potrafisz

Andrew pisze:i zanim mi odpiszesz , zastanów sie nad tym moim zdaniem ....
Racja.
Tanahashi: Ja mam tak. Zazwyczaj nic nie planuje i randki same wychodza nietypowe.
Do tego zeby zaplanowac niezaplanowana randke potrzeba:
- 20-30zł w kieszeni
- w miare posprzatane mieszkanie (skapety,smieci i naczynia)
A potem podjeżdzam pod panne i jade w kierunku w którym szybciej mi swiatła pozwalaja jechac. Jak cos wyczaje ciekawego to robie 180 na recznym parkuje i prowadze ja w to miejsce
Do tego zeby zaplanowac niezaplanowana randke potrzeba:
- 20-30zł w kieszeni
- w miare posprzatane mieszkanie (skapety,smieci i naczynia)
A potem podjeżdzam pod panne i jade w kierunku w którym szybciej mi swiatła pozwalaja jechac. Jak cos wyczaje ciekawego to robie 180 na recznym parkuje i prowadze ja w to miejsce
Dzindzer pisze:czytajac takie rzeczy jeszcze bardziej doceniam mojego narzeczonego, dobrze, ze on nie jest tak romantycznie ukierkowo rózano ckliwy
co w tym takiego obleśnego jest?
Swoją drogą ciekawe, ile by ten Paryż gdzieś tam przytoczony kosztował, bo kalkulację robię, a nie mam na nią wiele czasu, a pomysł sympatyczny

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Gosia... pisze:chyba nie potrafisz![]()
Andrew pisze:i zanim mi odpiszesz , zastanów sie nad tym moim zdaniem ....
Gosia pisze:Racja.
to nie było Gosiu do Ciebi, a do autora tematu
[ Dodano: 2007-10-01, 08:15 ]
Gosia... pisze:Akurat romantyczność to jedna z ostatnich rzeczy mi potrzebnych


Nooo!! Aleee!! są rózni ludzie

I tak jak pisalem , jak trzeba sprawiac by dany jakis dzien był wyjatkowy , to odpuscie sobie takiego partnera , bo ma byc tak ... ze wystarczy , ze jesteś

TedBundy pisze:co w tym takiego obleśnego jest?Miły gest, moim zdaniem.
yyy a gdzie ja napisałam, ze to oblesne
dla mnie przesłodzone, no co kazdy ma jakis gust, upodobania i to nie trafia ani w mój gust ani w upodobania i tyle.
TedBundy pisze:Jakieś biura podróży takie wypady organizują, czy na własną rękę lepiej szczegóły dogrywać?
Planujesz zabrac kobiete do Paryza
o to jest miłe.
Nie wiem dokładnie o jaki rodzaj wyjazdu ci chodzi, ale biura maja najrózniejsze oferty. Tylko wybierz jakies takie pewne
TedBundy pisze:Swoją drogą ciekawe, ile by ten Paryż gdzieś tam przytoczony kosztował, bo kalkulację robię, a nie mam na nią wiele czasu, a pomysł sympatycznyJakieś biura podróży takie wypady organizują, czy na własną rękę lepiej szczegóły dogrywać?
Jeżeli umiesz mówić po francusku, to sam organizuj

A na poważnie, to radziłabym samemu taki wypad zorganizować. Zamówić pokój w hotelu, jakiś przejazd samemu zorganizować i hulaj dusza, piekła nie ma
Z biurem podróży to różnie bywa, bo niektórzy organizują tylko wycieczki, gdzie jest sztywny program, który trzeba zrealizować - w praktyce wygląda tak, że mało czasu na zwiedzanie i wygląda to jak wyścig.
Andrew pisze:Gosia... napisał/a:
Akurat romantyczność to jedna z ostatnich rzeczy mi potrzebnych
wez mnie nie smiesz do zrywania boków , a co to Ty robotem jesteś nie masz uczuc ? babochłopowiesniak z Ciebie a i to nie , bo i taki romantycznosci potrzebuje .
Nooo!! Aleee!! są rózni ludzie
Po pierwsze nie obrażaj mnie. A po drugie nie potrzebuję walentynkowych serduszek i tekstów "kiedy Cię 1 raz ujrzałem, moje życie nabrało sensu". Uczucia nie utożsamiam z romatycznością, dziwię się, że taki stary chłop, a to robi.
- pani_minister
- Administrator
- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Gosia... pisze:Równie dobrze możesz [...] obejrzeć "Tańce z gwiazdami" na kanapie w salonie.
Boże <boje_sie> Ja rozumiem, ucieczka od romantyczności i ckliwości ucieczką, ale za chwile okaże się, że idealną randką jest wspólne szorowanie wanny.
Mnie cieszą małe tkliwości. Taka koperka z płatkami róż też by mnie ucieszyła. Przecież to miłe jest niezwykle (o ile tylko sztucznością nie trąci, ale to już kwestia wyczucia - i uczucia - osoby dającej)

Gosia... pisze:Uczucia nie utożsamiam z romatycznością
A dla mnie każdy miły gest, przypadkiem różą pachnący, nie będzie kiczem równym odpustowej romantyczności. A romantyczność z kolei nie zawsze będzie pejoratywna i wymuszona, idiotyczna i powierzchowna.
Ted, ja zawsze organizuję podróże sama. Lubię sobie posprawdzać różne miejsca, poczytać coś wczesniej, pogadać z ludźmi, wybrać samodzielnie i nie mieć żadnego narzuconego schematu.
Na własną rękę najlepiej. Właśnie wróciłam z tygodniowego wypadu do stolicy FrancjiTedBundy pisze:Swoją drogą ciekawe, ile by ten Paryż gdzieś tam przytoczony kosztował, bo kalkulację robię, a nie mam na nią wiele czasu, a pomysł sympatycznyJakieś biura podróży takie wypady organizują, czy na własną rękę lepiej szczegóły dogrywać?

Hotel nawet za 50€ za noc można znaleźć (2* ale naprawdę w porządku), plus przelot, jakieś jedzenie (full obiad dla 2 osób plus wino od srednio 30-35€). Wszystko jeszcze zależy oczywiście od stanu finansów, ale można w miarę tanim sumptem to zorganizować
a @ topic:
jak już wczesniej inni pisali, sam znasz dziewczynę najlpeiej. Cięzko zaproponować tutaj coś, co jej przypadnie do gustu.
lollirot pisze:a ja piszę co innego?
loli, Ciebie czasem ciezko wyczuc

chetnie pojechalabym do Paryza, nigdy nie bylam. Choc na romantyczny wyjazd wydaje mi sie to przeslodzone. Ot tak bym pojechala.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Mia pisze:chetnie pojechalabym do Paryza, nigdy nie bylam. Choc na romantyczny wyjazd wydaje mi sie to przeslodzone.
A ja chętnie na taki romantyczny wyjazd pojechałabym. Ale strasznie drogie to miasto jest. Samo wejście na piechotkę po schodach na wieżę Eiffla to koszt rzędu 10 euro (jakoś tak zapamiętałam, sprzed kilku lat), wjazd windą jest dużo droższe. Ceny wejściówek do Luwru też sięgają 10 euro. No ale to Paryż. Można je pokochać już na samym początku.
sophie pisze:Na własną rękę najlepiej. Właśnie wróciłam z tygodniowego wypadu do stolicy Francji
Hotel nawet za 50€ za noc można znaleźć (2* ale naprawdę w porządku), plus przelot, jakieś jedzenie (full obiad dla 2 osób plus wino od srednio 30-35€). Wszystko jeszcze zależy oczywiście od stanu finansów, ale można w miarę tanim sumptem to zorganizować
czyli tak licząc 500-1000 euro? Do przeżycia.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Jakoś inaczej to odebrałam, sorry Lollia ja piszę co innego?
11 z haczykiem windą na 3cie piętro, czyli samą górę. Na drugie na piechotę jakoś z połowę tego. W Luwrze byłam 2krotnie wcześniej, teraz nie, i nie wiem, ile kosztuje obecnie. Ogólnie rzecz biorąc wejscia na Łuk, do grobowca Napoleona, na wieżę Notre Dame, na górę Sacre Coeur itd. to średnio 6-8€, do 25-26 roku życia w wielu miejscach jest taniej.Samo wejście na piechotkę po schodach na wieżę Eiffla to koszt rzędu 10 euro
W sumie razem we dwoje wydaliśmy coś pod 900-1000€. Wliczając przelot, ale mielismy promocyjne bilety (nieco ponad 500zł za 2os w obie strony).czyli tak licząc 500-1000 euro? Do przeżycia.
Ja byłam kilka razy, w tym w sumie też wyszedł "romantyczny" wyjazd, bo z drugą połowąchetnie pojechalabym do Paryza, nigdy nie bylam. Choc na romantyczny wyjazd wydaje mi sie to przeslodzone. Ot tak bym pojechala.
Paryż polecam, bardziej klimatyczny niż Londyn. I tańszy. Ale Barcelona, Madryt i włoskie miasta (no może poza Neapolem) też są super na takie wypady
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 148 gości