agnieszka.com.pl • Moja dzisiejsza twórczość
Strona 1 z 1

Moja dzisiejsza twórczość

: 24 maja 2004, 20:00
autor: Arekman
Tak sobie siedze, dziwczyna na uczelnie, tęskni mi sie na maxa i wymyśliłem takie cuś:
"W prawdziwej miłości nie ma choć chwili zwątpienia w to że się kocha, i że sie jest kochanym" ...oceńcie to i rozwńicie tą myśl....

: 24 maja 2004, 20:22
autor: _pAuL_
[ Ja myśle żeby się nie załamywać czy coś takiego ] :)i zawszę wierzyć w miłość :D:D

: 25 maja 2004, 00:14
autor: Maverick
A ja mysle ze ludzie i ich milosci sa tak rozni ze nie mozna uogolniac :)

: 25 maja 2004, 09:33
autor: Triniti19
Moim zdaniem, to zdanie oznacza iż każdy wie o prawdziwej miłości i jest o niej przekonany, nie zwątpi w nią.

: 25 maja 2004, 09:56
autor: natasza
nie wierze, ze nikt nigdy nie ma watpliwosci czy tak naprawde kocha i czy jest kochany...


zbyt piękne...

: 25 maja 2004, 19:02
autor: Aga
zupelnie sie zgadzam z Natasza. Ja wiem ze kocham swojego chopaka, chociaz czasem nachodza mnie watpliwosci, zwlaszcza podczas klotni. Wtedy nie czuje do Niego milosci, tylko zlosc. W takich momentach zaczynam sie zastanawiac czy mozna kogos kochac, a w niketorych momentach nie kochac. Ale kiedy sie godzimy, szaleje za Nim tak jak wczesniej. Nie moge sie doczekac naszego spotkania, kiedy go widze humor mi sie natychmiast poprawia, czasami moglabym go calowac kilka godzin, robi mi sie cieplo w zoladku gdy mnie dotyka i czuje wtedy niesamowite zdenerwowanie, a samo myslenie o Nim (nawet przez kilka godzin) daje mi niesamowita radsosc. Kiedys zapytalam "Skad wiesz ze mnie kochasz?". Powiedzial "Bo az boje sie sobie wyobrazic co by ze mna bylo, gdyby Ciebie nie bylo".
A Wy skad wiecie ze kochacie swoich partnerow? Czy macie czasem chwile zwatpienia? Co czujecie do Nich podczas klotni?

: 25 maja 2004, 19:13
autor: natasza
dokładnie Aga..
Aga pisze:A Wy skad wiecie ze kochacie swoich partnerow? Czy macie czasem chwile zwatpienia? Co czujecie do Nich podczas klotni?


-wiem, bo poraz pierwszy tak cierpię.....ktos kiedys napisal, ze "kochac i nie cierpiec, to tak jakby latac nie odrywając sie os ziemii"..tylko ostatnio brakuje mi momentami sil do latania, a to dopiero krotki staz, ale wiem, ze to minie...

-mam chwile zwatpienia, czasami mam rwazenie, ze nie jestem w stanie z kims zyc..


-złość, ale z drugiej strony ból i smutek..

: 25 maja 2004, 20:16
autor: bartek
uczucia uczuciami, a pieniądze trzeba zarabiać.

: 25 maja 2004, 21:04
autor: Arekman
Tak...tez miewam chwile zwątpienia....raczej powinienem wymyśleć " w idealnej miłości ..." ale takowej nie ma przecież...a nie raz dostałem pytanie :Za co Ty mnie kochasz??
Odpowiedz...Za powietrze które dajesz mi abym mógł zyć....i tak to jest już ...

: 25 maja 2004, 22:50
autor: sarah
Chwile zwatpienie chyba ma kazdy. Jeszcze nie spotkalam nigdy osoby ktora nie odczuwalaby czegos takiego chociazby podczas wspomnianej juz kłótni. Dzisiaj moglabym o miłosci pisac duzo roznistych rzeczy jaka jestem zakochana i w ogóle bo dzisiaj jest nasza 2ga rocznica :) po prostu caly dzien rozpływałam sie po kazdym milym slowie z jego ust, spojrzeniu, dotyku, calusie. po prostu szczescie mnie dzisiaj przepełnia na tyle ze mimo iz w nocy spalam 2h tylko to mialam caly dzien na wsyztsko sile. Teraz moge wam napisac TAK JESTEM ZAKOCHANA ale co bym napisala gdyby dzisiaj nie byla rocznica tylko kłótnia? pewnie ze rozwazam za kazdym razem mozliwosc rozstania i czy jest sens brnac w to dalej i pograzac sie bo im dalej tym trudniej bedzie odejsc nam obogu. ale dzisiaj mowie TAK WARTO JEST BRNAC chociazby dla takich dni jak dzisiejszy :)

: 25 maja 2004, 23:06
autor: natasza
sarah-ładnie to napisałaś

: 25 maja 2004, 23:19
autor: Jaga
W chwilach największych kłótni z moim ukochanym przychodzą chwile zwątpienia, a nawet nienawiść. Ale gdyby jej nie było, byłaby obojętność. Mógłby mi mówić wtedy wszystko, a ja bym to totalnie olewała i robiła swoje, aż w końcu spakowałabym walizki. Więc chyba wolę te nasze wysokie temperatury i chwile zwątpienia. To tylko w końcu chwile, które czynią nasze uczucie silniejszym.

: 26 maja 2004, 08:11
autor: Triniti19
Najpierw słowo wyjaśnienia, być może nie zrozumiałam tematu, ale ja wyjaśniałam jak rozumiem to zdanie. Oczywiście zgadzam się z tym, że każdy czasami ma chwile zwątpienia. Chociaż w głębi serduszka myśle (a może marze), że może jest gdzieś taka miłość w którą się nie wątpi.

Aga pisze:A Wy skad wiecie ze kochacie swoich partnerow? Czy macie czasem chwile zwatpienia? Co czujecie do Nich podczas klotni?

Wiem, że kocham swojego partnera bo kiedy z nim jestem czuje przyśpieszone bicie serca, kiedy się nie widzimy, tęsknie do niego. A kiedy jestem blisko niego czuje się najszcześliwszą dziewczyną na ziemi. Kiedyś w chwili kłótni zastanawiałam się jakby to było, gdybym z nim nie była, ale nie mogłam sobie tego wyobrazić.
Jak chyba każdy mam chwile zwątpienia. Najcześciej jest to wtedy kiedy się kłócimy, lub długo nie widzimy. Ale zaraz jak się pogodzimy lub spotkamy mi przechodzi.
Podczas kłótni czuje do niego złość. Nie czuje do niego nienawiści, ale czasami mnie nachodzą takie myśli, że jednak jest po prostu zwykłym facetem. Ale na szczęście mi to potem szybko przechodzi.

I jeszcze na koniec powiem wam, że może to głupie, ale wierze bardzo w taką wielką i idealną miłość. I choć pewnie ona istnieje, ale rzadko to jednak chciałabym takiej zaznać. Czy to jest ta obecna, nie wiem ale może.

: 27 maja 2004, 22:12
autor: Sorecer
"W prawdziwej miłości nie ma choć chwili zwątpienia w to że się kocha, i że sie jest kochanym"


Tak pod warunkiem że jest to odwzajemniona, prawdziwa, szczera i coś tam jeszcze miłość! Oczywiście z 2 stron!

: 28 maja 2004, 00:30
autor: gracja
filozofia podwórkowa :)

: 28 maja 2004, 09:09
autor: Michał
A Wy skad wiecie ze kochacie swoich partnerow?


Tego się nie wie, to się czuje. :)

: 30 maja 2004, 22:36
autor: Andrew™
filozofia podwórkowa

:509: Lepiej bym tego nie ujął ;)