Najpierw słowo wyjaśnienia, być może nie zrozumiałam tematu, ale ja wyjaśniałam jak rozumiem to zdanie. Oczywiście zgadzam się z tym, że każdy czasami ma chwile zwątpienia. Chociaż w głębi serduszka myśle (a może marze), że może jest gdzieś taka miłość w którą się nie wątpi.
Aga pisze:A Wy skad wiecie ze kochacie swoich partnerow? Czy macie czasem chwile zwatpienia? Co czujecie do Nich podczas klotni?
Wiem, że kocham swojego partnera bo kiedy z nim jestem czuje przyśpieszone bicie serca, kiedy się nie widzimy, tęsknie do niego. A kiedy jestem blisko niego czuje się najszcześliwszą dziewczyną na ziemi. Kiedyś w chwili kłótni zastanawiałam się jakby to było, gdybym z nim nie była, ale nie mogłam sobie tego wyobrazić.
Jak chyba każdy mam chwile zwątpienia. Najcześciej jest to wtedy kiedy się kłócimy, lub długo nie widzimy. Ale zaraz jak się pogodzimy lub spotkamy mi przechodzi.
Podczas kłótni czuje do niego złość. Nie czuje do niego nienawiści, ale czasami mnie nachodzą takie myśli, że jednak jest po prostu zwykłym facetem. Ale na szczęście mi to potem szybko przechodzi.
I jeszcze na koniec powiem wam, że może to głupie, ale wierze bardzo w taką wielką i idealną miłość. I choć pewnie ona istnieje, ale rzadko to jednak chciałabym takiej zaznać. Czy to jest ta obecna, nie wiem ale może.