Śmieszne!!
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
-
checksum
raczej niesmieszny zart checksum, trzeba bylo wkleic do dzialu smieszne, a nie robic problem, bo niektorzy tutaj naprawde potrzebuja pomocy....
ale podobalo mi sie to :
"Dziś siedzi przy komputerze i gra. Nie słucha, chociaż mówi, że może ze mną rozmawiać i grać. Mówię do niego, a on i tak mnie nie słucha.
-Kochany, czy zerżnęło Cię dziś stado dzikich kaczek w dupę?
-Tak, kocham Cię.
-Nie słuchasz mnie, czy wiesz co powiedziałam?
-Tak, zapytałaś się czy cię kocham. Nie wmawiaj mi, że Cię nie słucham. Na Boga kobieto… proszę Cię!!
-Dobrze kochanie…"
ale podobalo mi sie to :
"Dziś siedzi przy komputerze i gra. Nie słucha, chociaż mówi, że może ze mną rozmawiać i grać. Mówię do niego, a on i tak mnie nie słucha.
-Kochany, czy zerżnęło Cię dziś stado dzikich kaczek w dupę?
-Tak, kocham Cię.
-Nie słuchasz mnie, czy wiesz co powiedziałam?
-Tak, zapytałaś się czy cię kocham. Nie wmawiaj mi, że Cię nie słucham. Na Boga kobieto… proszę Cię!!
-Dobrze kochanie…"

Ostatnio zmieniony 10 gru 2005, 13:37 przez Sasetka, łącznie zmieniany 1 raz.
Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
- Krzych(TenTyp)
- Weteran

- Posty: 1848
- Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
- Skąd: Bydgoszcz
- Płeć:
co do blogow jeszcze to ten jest fajny (mam nadzieje ze jeszcze sie nie pojawil tu bo nie chce mi sie calego tematu czytac
)
http://rozmawiamy.blox.pl/html
http://rozmawiamy.blox.pl/html
-
Nikola
Facet budzi się ok 13.00. na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
On na to pyta syna co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś:
"censored ty stara censored, jestem żonaty!"
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
On na to pyta syna co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś:
"censored ty stara censored, jestem żonaty!"
nie wiem... może się powtarzam.... przed chwilą to dostałam:
Urodziny Babci:
Uroczystosc w restauracji:500,00 zl-placone karta Mastercard...
piwo wino: 500,00 zl-placone karta Mastercard...
Striptiser 250,00 zl/godz. -placone karta Mastercard..
Zdjecie Babci z uroczystosci: bezcenne: http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG
Urodziny Babci:
Uroczystosc w restauracji:500,00 zl-placone karta Mastercard...
piwo wino: 500,00 zl-placone karta Mastercard...
Striptiser 250,00 zl/godz. -placone karta Mastercard..
Zdjecie Babci z uroczystosci: bezcenne: http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
ptaszek pisze:nie wiem... może się powtarzam.... przed chwilą to dostałam:
Urodziny Babci:
Uroczystosc w restauracji:500,00 zl-placone karta Mastercard...
piwo wino: 500,00 zl-placone karta Mastercard...
Striptiser 250,00 zl/godz. -placone karta Mastercard..
Zdjecie Babci z uroczystosci: bezcenne: http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG
fajne <browar>
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
Co za ochydztwo.....
<belt1> Humor po bawarsku, uhehehehe
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- unlucky_sink
- Maniak

- Posty: 739
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
- Skąd: ...
- Płeć:
http://www.nipponham.co.jp/winny/kazari/index.html
http://www.nemarov.com/media/1/20050112-Thetest-uk.swf
http://www.zaunteam.com/zaunspiel/
Żona jednego znajomego oświadczyła że wybiera się na damski wieczór, wzięła Volvo i pojechała. On spokojnie obejrzał mecz w telewizji, wypił parę piw i poszedł spać. Małżonka wróciła do domu nad ranem i to z lekka nawalona, wiec z samego rana facet zerwał się z łóżka i poleciał obejrzeć, czy może auto gdzieś nie stuknięte. No cóż, auto okazało się nieuszkodzone, ale i tak potem wzieli rozwód.
http://www.nemarov.com/media/1/20050112-Thetest-uk.swf
http://www.zaunteam.com/zaunspiel/
Żona jednego znajomego oświadczyła że wybiera się na damski wieczór, wzięła Volvo i pojechała. On spokojnie obejrzał mecz w telewizji, wypił parę piw i poszedł spać. Małżonka wróciła do domu nad ranem i to z lekka nawalona, wiec z samego rana facet zerwał się z łóżka i poleciał obejrzeć, czy może auto gdzieś nie stuknięte. No cóż, auto okazało się nieuszkodzone, ale i tak potem wzieli rozwód.
Yasmine pisze:co tu ochydnego
te stare próchna bez krztyny przyzwoitości i męska dziwka na środku pokoju
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Ostatni hit Moherowe Berety.
Zadania:
-Aktywizacja Beretu,
-Czesanie Beretu,
-Bronienie Rydza,
-Rzut Beretem
http://moheroweberety.net/go/pl/

Zadania:
-Aktywizacja Beretu,
-Czesanie Beretu,
-Bronienie Rydza,
-Rzut Beretem
http://moheroweberety.net/go/pl/

Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
No oki zapodam też parę kawałów
Pewien staruszek bardzo lubil grac w golfa.
Pewnego razu mowi do zony.
- Ja to mam kurde pecha. Tak lubie grac w golfa w jak uderze pileczke to
jej potem nie widze. Nawet jak zaloze okulary to i tak nie widze gdzie
upadla.
- To co za problem. Idz tam z jakims twoim kumplem co ma lepszy wzrok
Tak zrobil. Dwa dziadki poszli grac. Gracz uderzyl i pyta:
- I jak ? Widziales gdzie poleciala ?
- Tak.
- No to gdzie ?
- Nie pamietam........
Synek w ojcem, idąc przez miasto, przechodzą obok burdelu. Synek, zaciekawiony nietypowym wyglądem budynku pyta się ojca, cóż też to za gmach. Ojciec, nie chcąc powiedzieć prawdy, ale też nie chcąc skłamać, mówi:
- Synku, to jest taki dom, w którym za pieniądze możesz zaznać rozkoszy.
Synek myśli: "Cudoffnie:)"
Po jakimś czasie, po kolacji w domu, synek zagaduje:
- Tato, daj mi dychę na kino.
Ojciec dał mu dychę, a ten zamiast do kina, poszedł do burdelu. Wchodzi, rozgląda się, w końcu
zauważywszy za biurkiem burdelmamę, podchodzi skonsternowany do niej i tako rzecze:
- Plose pani, ja bym za 10 zł kciał zasnać roskosy.
Burdelmama spojrzała na niego, myśli co by tu zrobić. W końcu pieniądz jest pieniądz. Wzięła 3
kromki chleba i posmarowała je miodem. Synek zadowolony wraca do domu i z wielkim uśmiechem
zwraca się do ojca:
- Tatusiu, zgadnij gdzie byłem!
- ... w kinie ...?
- Nie! W domu roskosy!
- ... i co...?!
- No... dwóm dałem rady, ale trzecią to zdołałem tylko wylizać
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in figlanti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie mysli :
- Aj, miało byc fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali.
Ojciec sobie myśli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**a !
A serce matki :
- Jak ta k*.*a nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !
Tir łapie na stopa zakonnicę.... Ta wsiada zdyszana i po jakiś paru minutach zagaduje do kierowcy...
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca uśmiecha się pod nosem, ale nic... Na to zakonnica:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca zajarzył o co chodzi, skręcił w las, stanął, zabrał zakonnicę do przyczepy i wyciągną pałę. Zakonnica mówi:
- Tylko w dupę proszę, bo proboszcz co tydzień chodzi i błony sprawdza.
- OK.
Kierowca ją przeleciał ze cztery razy i jadą dalej. Nagle zakonnica mówi:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... A my pedały musimy kombinować...
Pewnego razu tata miał popilnować Jasia pod nieobecność mamy. Założył malcowi słuchawki, włączył adapter i nastawił płytę z bajką, a następnie poszedł do sąsiadki na małe "sam na sam". Wraca po trzech godzinach i od progu słyszy jakieś głuche odgłosy oraz krzyki dochodzące z pokoju syna. Wchodzi tam i widzi dziecko bijące głową o ścianę oraz wrzeszczące:
- Chcę! Chcę! Chcę!
Zdziwiony zakłada słuchawki, a tam głos:
- Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr...
Pani zadała dzieciom skonstruowanie pułapki na myszy. Na drugi dzień pani sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź. Pani na to, że to zbyt makabryczne i że musi wymyśleć coś nowego.
Na drugi dzień przynosi Jasiu inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce... - informuje Jasio.
No, ale to znowu było zbyt makabryczne, więc Jasiu miał znowu wymyśleć coś nowego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Ano myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: nie ma serka, nie ma serka!
panna młoda
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie
Kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę
zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i
leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę
wkładać.
Wyskoczyła teściowa z lóżka i do córeczki,
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Idzie wkurzony niedźwiedź przez las i się zastanawia gdzie by tu się rozładować. Spotyka zajączka i sobie myśli: "zaraz mu przyłoże, no ale tak bez powody to nie wypada". Podchodzi do niego i mówi:
-Zając czemu ty bez czapki chodzisz?!
I mu przwalił. Ale taki mały zając mu na długo nie wystarczył i nadal idzie wkurzony niedźwiedź. Spotyka wilka.
-Wilk! Dzisiaj jestem wkurzony i zaraz ci przyłoże!
-Zaczekaj! Zając jest taki mały, bezbronny jemy pobij.
-Ale tak bez powodu to nie wypada.
-To ja mam pomysł. Pójdź do niego i poproś go o fajka: Jak ci da z filtrem to powiesz że chciałeś bez i mu przywalisz, a jak da ci bez filtra to powiesz że chciałeś z filtrem i też mu przywalisz.
Niedźwiedź zadowolony z dobryego pomysłu wilka idzie przez las, spotyka zająca i mówi:
-Siema zając Daj fajka.
-Z filtrem czy bez?
-A ty znowu bez czapki chodzisz...!
Idzie gość przez pustynie i nie miał nic do picia............ a picia i tak mu wyp***dolil!
Przychodzi facet do lekarza, kładzie mu wacka na biurku i milczy. -co boli pana? -nie. -to co, za mały? -nie. -za duży? -nie, nie jest za duży. -To co wkońcu? -Fajny nie?!
Spotyka sie Edyp z Syzyfem:
-yo muthaf*ker
-yo rolling stone
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Daewoo.
Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy matiz II.
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie
podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem
obitym czarnym miękkim welurem.
Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd !
Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić
czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.
Kolejarze jada na manifestacje do Warszawy i zeby umilic
sobie czas w czasie drogi opowiadaja rozne przygody z
kursow:jeden odzywa sie:-Mielismy ostatnio z Henkiem trase
Lublin-SZCZECIN.Jedziemy patrzymy a tu zajebista dupa przy
torach,wiec mowie do HENKA-TY moze ja wezmiemy a noz cos
sie wydyma...?Zabralismy ją i ja ją 2 razy przelecialem do
Szczecina i Heniek tez dwa razy i z powrotem to samo...Na
to wychyla sie podniecony maszynista z konca autokaru i
mowi:-Chlopaki a brala do buzi??? - A nie wiem glowy
nie znalezlismy...
Pewna Pani kupila sobie papuge. Przyniosla ja w klatce do
domu,podnosi plachte i mowi:
- Ale jestes ladna. Powiedz cos.
Na to papuga
- Ty mnie tu censored nie pierdol, tylko dawaj krakersa.
Oburzona pani zlapala za sluchawke i dzwoni do sklepu
zoologicznego
- Prosze pana, ja dzisiaj kupilam u pana papuge. Ona
starsznie przeklina. Co ja mam z tym zrobic?
- Niech ja pani wsadzi do ciemnej szafy na 15 minut. To
powinno pomoc.
No to kobieta wsadzila ptaka do szafy. Wyciaga go za 15
minut,podnosi plachte, a papuga na to:
- No co to censored bylo? Dawaj mi tu tego krakersa.
Przerazona pani dzwoni do goscia z zoologicznego. Tamten
znalazl kolejne rozwiazanie.
- Niech ja pani schowa na pol godziny do lodowki.
Pani postanowila ze wsadzi papuge nie na pol godziny tylko
na poltorej, i
nie do lodowki tylko do zamrazalnika. Minelo 90 minut.
Wyciaga
straszliwie zmarznieta papuge z zamrazalnika
- Ty, censored, to co zrobilas strasznie mnie censored.
Ale zastanawia mnie jedna rzecz - co przeskrobal kurczak?
Przychodzi Eskimos do baru i mowi:
-Poprosze whisky
-Z lodem?-pyta barman
-a pierdolnac ci...
Gostek przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak otworzyć. Nagle sąsiad z prawej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.
Gostek tak i zrobił i pije z uśmiechem, ale potem
myśli sobie co by z tą rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim położy i już.
Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale tu sąsiad z tyłu do
niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?.
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se Pan i lej na parter.
Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę się odlewał i krzyczy do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?
Gostek:
- No.
Łysy:
- No to nie lej Pan w jedno miejsce co!!!
Żyrafa opowiada zajączkowi:
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje.
Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy
listek, który zerwę i przeżuje, wędruje potem tak dłuuuguo,
długo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
- A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę,
zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy
zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej...
Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po
centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią...
Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje...
Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
- A powiedz... Rzygałaś kiedyś?
Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, ze chce kupic arszenik.
-Po co pani arszenik? -pyta aptekarz
-Chce otruc mojego meza, ktory mnie zdradza.
- Droga pani, nie moge pani sprzedac arszeniku, aby pani zabila meza, nawet w przypadku gdy ma on romans z inna kobieta.
Na to kobieta wyciaga zdjecie na ktorym jej maz kocha sie z zona aptakarza.
"Ooo!" - mowi aptekarz- nie wiedzialem , ze ma pani recepte
W samolocie siedzi para pedałów:
g1:choć się poruchamy
g2:No co ty, nie ma bata, za dużo ludzi
g1:no chodż
g2:No dobra jak wstane i poproszę o długopis i
nikt mi go nie da to coś wymyslimy...
Wstał, poprosił, nikt się nie odezwał, więc przesz
li do rzeczy...po pewnym czasie stewardesa idzie przez samolot
i widzi typa w ostatnim rzędzie całego obrzyganego...podchodzi i pyta:
s:czemu pan nie poprosił o śjakąś torebkę?
t:O torebkę??? Jak jeden z przodu poprosił o długopis to go w dupę wyruchali!!!
Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje.
Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym,
co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział.
Syn spytał: "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?"
Mamusia odparła "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?"
Chłopczyk odpowiedział: "tak, rzeczywiście ma".
"Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia.
Chłopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała"
Mamusia, skonfundowana, spytała "Dlaczego tak uważasz, synku?"
"Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi,
klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"
Dentysta schyla sie nad pacjentem i ma zamiar rozpoczac borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi sie to tylko wydaje, czy tez trzyma pan reke na moich jadrach?
Pacjent:
- To tylko taka mala asekuracja. Bo przeciez nie chodzi o to, zebysmy sobie zadawali ból, prawda?
Przychodzi Fafara do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Czy zastalem tego nowego fryzjera?
- Za chwile przyjdzie. Poszedl sie ogolic do innego salonu fryzjerskiego.
- Dlaczego? To juz sam nie potrafi sie ogolic?
- Potrafi, ale nie stac go na te usluge, bo za drogo bierze.
Do zatloczonej pijalni piwa wchodzi mezczyzna i widzac, ze przy stoliku siedzi tylko jeden gosc, zwraca sie do niego:
- Czy to miejsce jest wolne?
Siedzacy schyla sie pod stolik i pyta:
- Janek, bedziesz jeszcze siedzial?
Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi:
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał.
I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu...
Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O KU*WA! To ja całą zimę posuwałem ponton!???
Siedzi pirat w portowej tawernie. Marynarze go pytają:
- Czemu masz kij zamiast nogi?
- A bo mi kur.. rekin upierdolił.
- A czemu masz hak zamiast dloni?
- A bo się napierdalałem z jednym ch...em i mi zdążył ujebać szablą, jak go kur.. zajebałem już nie miałem dłoni!
- A czemu masz opaskę zamiast oka?
- A bo mi kur.. mewa nasrała!
- Od tego się nie traci oka!?
- To był pierwszy dzień z hakiem.
Na ławce, przed bramą cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
- A ty, Stasiu, ile masz lat?
- Osiemdziesiąt. A ty?
- Dziewięćdziesiąt trzy...
- O, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać.
Pewien staruszek bardzo lubil grac w golfa.
Pewnego razu mowi do zony.
- Ja to mam kurde pecha. Tak lubie grac w golfa w jak uderze pileczke to
jej potem nie widze. Nawet jak zaloze okulary to i tak nie widze gdzie
upadla.
- To co za problem. Idz tam z jakims twoim kumplem co ma lepszy wzrok
Tak zrobil. Dwa dziadki poszli grac. Gracz uderzyl i pyta:
- I jak ? Widziales gdzie poleciala ?
- Tak.
- No to gdzie ?
- Nie pamietam........
Synek w ojcem, idąc przez miasto, przechodzą obok burdelu. Synek, zaciekawiony nietypowym wyglądem budynku pyta się ojca, cóż też to za gmach. Ojciec, nie chcąc powiedzieć prawdy, ale też nie chcąc skłamać, mówi:
- Synku, to jest taki dom, w którym za pieniądze możesz zaznać rozkoszy.
Synek myśli: "Cudoffnie:)"
Po jakimś czasie, po kolacji w domu, synek zagaduje:
- Tato, daj mi dychę na kino.
Ojciec dał mu dychę, a ten zamiast do kina, poszedł do burdelu. Wchodzi, rozgląda się, w końcu
zauważywszy za biurkiem burdelmamę, podchodzi skonsternowany do niej i tako rzecze:
- Plose pani, ja bym za 10 zł kciał zasnać roskosy.
Burdelmama spojrzała na niego, myśli co by tu zrobić. W końcu pieniądz jest pieniądz. Wzięła 3
kromki chleba i posmarowała je miodem. Synek zadowolony wraca do domu i z wielkim uśmiechem
zwraca się do ojca:
- Tatusiu, zgadnij gdzie byłem!
- ... w kinie ...?
- Nie! W domu roskosy!
- ... i co...?!
- No... dwóm dałem rady, ale trzecią to zdołałem tylko wylizać
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in figlanti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie mysli :
- Aj, miało byc fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali.
Ojciec sobie myśli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**a !
A serce matki :
- Jak ta k*.*a nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !
Tir łapie na stopa zakonnicę.... Ta wsiada zdyszana i po jakiś paru minutach zagaduje do kierowcy...
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca uśmiecha się pod nosem, ale nic... Na to zakonnica:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca zajarzył o co chodzi, skręcił w las, stanął, zabrał zakonnicę do przyczepy i wyciągną pałę. Zakonnica mówi:
- Tylko w dupę proszę, bo proboszcz co tydzień chodzi i błony sprawdza.
- OK.
Kierowca ją przeleciał ze cztery razy i jadą dalej. Nagle zakonnica mówi:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... A my pedały musimy kombinować...
Pewnego razu tata miał popilnować Jasia pod nieobecność mamy. Założył malcowi słuchawki, włączył adapter i nastawił płytę z bajką, a następnie poszedł do sąsiadki na małe "sam na sam". Wraca po trzech godzinach i od progu słyszy jakieś głuche odgłosy oraz krzyki dochodzące z pokoju syna. Wchodzi tam i widzi dziecko bijące głową o ścianę oraz wrzeszczące:
- Chcę! Chcę! Chcę!
Zdziwiony zakłada słuchawki, a tam głos:
- Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchr...
Pani zadała dzieciom skonstruowanie pułapki na myszy. Na drugi dzień pani sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź. Pani na to, że to zbyt makabryczne i że musi wymyśleć coś nowego.
Na drugi dzień przynosi Jasiu inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce... - informuje Jasio.
No, ale to znowu było zbyt makabryczne, więc Jasiu miał znowu wymyśleć coś nowego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Ano myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: nie ma serka, nie ma serka!
panna młoda
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie
Kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę
zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i
leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę
wkładać.
Wyskoczyła teściowa z lóżka i do córeczki,
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Idzie wkurzony niedźwiedź przez las i się zastanawia gdzie by tu się rozładować. Spotyka zajączka i sobie myśli: "zaraz mu przyłoże, no ale tak bez powody to nie wypada". Podchodzi do niego i mówi:
-Zając czemu ty bez czapki chodzisz?!
I mu przwalił. Ale taki mały zając mu na długo nie wystarczył i nadal idzie wkurzony niedźwiedź. Spotyka wilka.
-Wilk! Dzisiaj jestem wkurzony i zaraz ci przyłoże!
-Zaczekaj! Zając jest taki mały, bezbronny jemy pobij.
-Ale tak bez powodu to nie wypada.
-To ja mam pomysł. Pójdź do niego i poproś go o fajka: Jak ci da z filtrem to powiesz że chciałeś bez i mu przywalisz, a jak da ci bez filtra to powiesz że chciałeś z filtrem i też mu przywalisz.
Niedźwiedź zadowolony z dobryego pomysłu wilka idzie przez las, spotyka zająca i mówi:
-Siema zając Daj fajka.
-Z filtrem czy bez?
-A ty znowu bez czapki chodzisz...!
Idzie gość przez pustynie i nie miał nic do picia............ a picia i tak mu wyp***dolil!
Przychodzi facet do lekarza, kładzie mu wacka na biurku i milczy. -co boli pana? -nie. -to co, za mały? -nie. -za duży? -nie, nie jest za duży. -To co wkońcu? -Fajny nie?!
Spotyka sie Edyp z Syzyfem:
-yo muthaf*ker
-yo rolling stone
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Daewoo.
Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy matiz II.
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie
podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem
obitym czarnym miękkim welurem.
Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd !
Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić
czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.
Kolejarze jada na manifestacje do Warszawy i zeby umilic
sobie czas w czasie drogi opowiadaja rozne przygody z
kursow:jeden odzywa sie:-Mielismy ostatnio z Henkiem trase
Lublin-SZCZECIN.Jedziemy patrzymy a tu zajebista dupa przy
torach,wiec mowie do HENKA-TY moze ja wezmiemy a noz cos
sie wydyma...?Zabralismy ją i ja ją 2 razy przelecialem do
Szczecina i Heniek tez dwa razy i z powrotem to samo...Na
to wychyla sie podniecony maszynista z konca autokaru i
mowi:-Chlopaki a brala do buzi??? - A nie wiem glowy
nie znalezlismy...
Pewna Pani kupila sobie papuge. Przyniosla ja w klatce do
domu,podnosi plachte i mowi:
- Ale jestes ladna. Powiedz cos.
Na to papuga
- Ty mnie tu censored nie pierdol, tylko dawaj krakersa.
Oburzona pani zlapala za sluchawke i dzwoni do sklepu
zoologicznego
- Prosze pana, ja dzisiaj kupilam u pana papuge. Ona
starsznie przeklina. Co ja mam z tym zrobic?
- Niech ja pani wsadzi do ciemnej szafy na 15 minut. To
powinno pomoc.
No to kobieta wsadzila ptaka do szafy. Wyciaga go za 15
minut,podnosi plachte, a papuga na to:
- No co to censored bylo? Dawaj mi tu tego krakersa.
Przerazona pani dzwoni do goscia z zoologicznego. Tamten
znalazl kolejne rozwiazanie.
- Niech ja pani schowa na pol godziny do lodowki.
Pani postanowila ze wsadzi papuge nie na pol godziny tylko
na poltorej, i
nie do lodowki tylko do zamrazalnika. Minelo 90 minut.
Wyciaga
straszliwie zmarznieta papuge z zamrazalnika
- Ty, censored, to co zrobilas strasznie mnie censored.
Ale zastanawia mnie jedna rzecz - co przeskrobal kurczak?
Przychodzi Eskimos do baru i mowi:
-Poprosze whisky
-Z lodem?-pyta barman
-a pierdolnac ci...
Gostek przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak otworzyć. Nagle sąsiad z prawej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.
Gostek tak i zrobił i pije z uśmiechem, ale potem
myśli sobie co by z tą rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim położy i już.
Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale tu sąsiad z tyłu do
niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?.
Gostek:
- No.
Sąsiad:
- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se Pan i lej na parter.
Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę się odlewał i krzyczy do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?
Gostek:
- No.
Łysy:
- No to nie lej Pan w jedno miejsce co!!!
Żyrafa opowiada zajączkowi:
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje.
Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy
listek, który zerwę i przeżuje, wędruje potem tak dłuuuguo,
długo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
- A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę,
zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy
zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej...
Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po
centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią...
Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyje...
Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
- A powiedz... Rzygałaś kiedyś?
Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, ze chce kupic arszenik.
-Po co pani arszenik? -pyta aptekarz
-Chce otruc mojego meza, ktory mnie zdradza.
- Droga pani, nie moge pani sprzedac arszeniku, aby pani zabila meza, nawet w przypadku gdy ma on romans z inna kobieta.
Na to kobieta wyciaga zdjecie na ktorym jej maz kocha sie z zona aptakarza.
"Ooo!" - mowi aptekarz- nie wiedzialem , ze ma pani recepte
W samolocie siedzi para pedałów:
g1:choć się poruchamy
g2:No co ty, nie ma bata, za dużo ludzi
g1:no chodż
g2:No dobra jak wstane i poproszę o długopis i
nikt mi go nie da to coś wymyslimy...
Wstał, poprosił, nikt się nie odezwał, więc przesz
li do rzeczy...po pewnym czasie stewardesa idzie przez samolot
i widzi typa w ostatnim rzędzie całego obrzyganego...podchodzi i pyta:
s:czemu pan nie poprosił o śjakąś torebkę?
t:O torebkę??? Jak jeden z przodu poprosił o długopis to go w dupę wyruchali!!!
Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje.
Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym,
co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział.
Syn spytał: "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?"
Mamusia odparła "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?"
Chłopczyk odpowiedział: "tak, rzeczywiście ma".
"Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia.
Chłopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała"
Mamusia, skonfundowana, spytała "Dlaczego tak uważasz, synku?"
"Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi,
klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"
Dentysta schyla sie nad pacjentem i ma zamiar rozpoczac borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi sie to tylko wydaje, czy tez trzyma pan reke na moich jadrach?
Pacjent:
- To tylko taka mala asekuracja. Bo przeciez nie chodzi o to, zebysmy sobie zadawali ból, prawda?
Przychodzi Fafara do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Czy zastalem tego nowego fryzjera?
- Za chwile przyjdzie. Poszedl sie ogolic do innego salonu fryzjerskiego.
- Dlaczego? To juz sam nie potrafi sie ogolic?
- Potrafi, ale nie stac go na te usluge, bo za drogo bierze.
Do zatloczonej pijalni piwa wchodzi mezczyzna i widzac, ze przy stoliku siedzi tylko jeden gosc, zwraca sie do niego:
- Czy to miejsce jest wolne?
Siedzacy schyla sie pod stolik i pyta:
- Janek, bedziesz jeszcze siedzial?
Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi:
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał.
I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu...
Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O KU*WA! To ja całą zimę posuwałem ponton!???
Siedzi pirat w portowej tawernie. Marynarze go pytają:
- Czemu masz kij zamiast nogi?
- A bo mi kur.. rekin upierdolił.
- A czemu masz hak zamiast dloni?
- A bo się napierdalałem z jednym ch...em i mi zdążył ujebać szablą, jak go kur.. zajebałem już nie miałem dłoni!
- A czemu masz opaskę zamiast oka?
- A bo mi kur.. mewa nasrała!
- Od tego się nie traci oka!?
- To był pierwszy dzień z hakiem.
Na ławce, przed bramą cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
- A ty, Stasiu, ile masz lat?
- Osiemdziesiąt. A ty?
- Dziewięćdziesiąt trzy...
- O, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
Jasta20 pisze:http://www.max.boo.pl/ibf/index.php?showtopic=1118
Jingle Bells od tylu......
UWAGA! Osoby o slabszych nerwach nie wchodzic!!!
Kurcze, takie rzeczy nie sa smieszne. Prosze o pisanie ostrzezenie, bo mnie np nie bawi wydzierajacy sie nagle idiota.
Tym razem sie nawet nie wystraszylam, bo mialam cichutko, ale nie mam przyjemnosci kiedys dostac zawalu bo ktos nie raczy ostrzezenia napisac. <belt1>
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
-
((missi))
http://www.maxior.pl/?p=index&id=2274&8
Jasta a Ciebie to ubije ahahahah normalnie az sie spocilam masakra zawalu jeszcze dostane <browar>
Jasta a Ciebie to ubije ahahahah normalnie az sie spocilam masakra zawalu jeszcze dostane <browar>
Ostatnio zmieniony 21 gru 2005, 15:37 przez ((missi)), łącznie zmieniany 1 raz.
Olivia pisze:Spadaj z takimi rewelacjami... Kurna, mało to zabawne było
a mnie się bardzo podobało, hehehe, zajebiste:) <browar>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 396 gości


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
