chwastek pisze:a studia mają na celu studiowanie. osobiście wolałabym aby student farmacji popracował szarymi komórkami i zapracował tym samym na stypendium naukowe niż wyciągał 3 tysiaki miesięcznie jako kelner/kelnerka i był miernym studentem. na co komu student farmacji z cząstkową wiedzą i marnym przygotowaniem do zawodu?
to w kazdym momencie mozesz tak powiedziec. Po co Ci student po informatyce skoro ma male przygotowanie do zawodu:D prawda jest taka, ze najwiecej doswwiadczenia zdobywa sie dopiero w praktyce, teoria to czesto niespodzianki lub zludzenie (np kiedy w teorii cos poinno sie zrobic od pkt A do pkt E przez wszystkie poprzednie a w praktyce omija sie pkt B i C bo jest szybciej taniej i prosciej) no i to, ze ktos o czyms wie to nie jest to samo ze cos potrafi zrobic. Znam historie kilku osob bo bardzo dobrej uczelni panstwowej jednej z najciezszych PW gdzie osoby te po skonczeniu studiow umialy duza za malo na swoje stanowiska, a chlopak z prywatnej szkoly potrafil duzo wiecej - wniosek - dobra szkola to nie koniecznie sukces.
chwastek pisze:to odnoszę wrażenie, że nadajesz z księżyca czy jakiejś tam innej planety, bo jeżeli jest tutaj, wśród nas, jakiś nauczyciel czy pielegniarka to przed nimi jeszcze dłuuuuga droga aby osiagnąć owe, tak lekką rączką wypisywane przez ciebie, 3-4 tysiące (jeżeli w ogóle) ...
Ktos pisal o nauczycielu fizyki - ja znam takiego, ktory duzo duzo kasy wyciagal na korkach i podobnie jak ten od maty "zmuszal" uczniow do korkow

interes wspanialy:) ale fakt, jeden i drugi byli bardzo dobrymi nauczycielami.
chwastek pisze:dobry pracownik, czyli taki, który umiejetności zdobywa w lot, bywa szybko doceniany
Zeby byc docenionym to trzeba miec normalnego pracodawce. Ja mam takiego ze jak ktos z nas dobrze cos zrobi i zasluguje na pochwale, to nic nie uslyszy. A jak przytrrafi mu sie nie do konca zrobiony dobrze temat (lub inaczej niz by ktos chcial) to jest narzekanie i traktuje to jako motywacje tdo tego, zeby nie dac premii, podwyzki itd. co jest dla mnie chore.
shaman pisze:Trzeba być silnym, zdeterminowanym i pozytywnie nastawionym.
Odnosnie mojego szefa - ile mozna byc pozytywnie nastawionym - 5 miesiecy? 6?

ale masz racje z tymi cechami, moznaby tu jeszcze dolozyc kolejne 50 cech, ktore pracodawca chcialby miec w swoim pracowniku...

ale nie o to chodzi przeciez.
Miltonia pisze:Fajnie jest sie wywyzszac, ze ja studiuje bo kocham ten kierunek, chce pracowac w zawodzie blablabla.
A ja np. nigdy nie oceniam kogos po studiach jakie skonczyl i pochodzeniu. Jesli rozmawiam ze zwyklym cieciem na parkingu i on jest normalnym facetem to ja go za to szanuje.
Mia pisze:sa potrzebne do realizacje pewnych postanowien, poszerzania zainteresowan, inwestowanie w czesto kosztowne hobby czy pasje.
Wlasnie sobie wyobrazilem ze jakbym chcial wszystkie swoje pasje rozwijac to bym musial chyba z 50 tys miesiecznie dodatkowo w ramach premii zarabiac

PFC pisze:Uhm... Balety, dziwki, wódka i prochy
Sugerujesz ze jak ktos uzywa tych "uzywaek" to nie moze byc inteligentny, zaradny, zyciowy i efektywny?:) Wyklucza to jego inteligencje i to, ze jest swietnym pracownikiem? Bo moim zdaniem wcale.
Mia pisze:wyjazdow, kol naukowych.
trza nie pracowac zeby se pojezdzic

Mia pisze:z zadnymi negatywnymi konsekwencjami jesli chodzi o stan wiedzy - da sie i tak
czasami sie nie da. Jesli np. moj kolega jezdzil na tirach i wpadal raz na dwa tyg do szkoly do Warszawy i to tez tirem

to zaufaj mi, nikt mu nie tlumaczyl na CB radiu wykladow sprzed tygodnia

Czasem sie nie da, czesto sie da.
chwastek pisze:uczelnie umożliwiają swoim studentom zdobywanie dodatkowej wiedzy
ja mysle ze znacznie wiecej umozliwiaja studentom firmy zewnetrzne, tyle ze za "darmo". moj przyklad - mialem mozliwosc podjecia zaledwie 4 miesiecznego stazu za 0 zł miesięcznie w wymarzonej dla mnie firmie - duzej i preznej w swoim zawodzie! - przez nastepne ponad pol roku zalowalem, ze NIE MOGŁEM bo nie mialbym jak oplacic studiow a gdybym nawet mial miec stypendium to dopiero sporo pozniej

Ja rozumiem interesownosc takich firm z korzyscia na ewentualnego przyszlego swietnego pracoownika ale na Boga, ilu zdolnych ludzi po prostu nie moze sobie na takie cos pozwolic. ?
chwastek pisze:tak długo nasz kraj będzie p....lonym krajem, jak długo właśnie takie sądy będą krążyć wśród jego obywateli ... i jak długo wynagrodzenie pielegniarek i nauczycieli (zwłaszcza nauczycieli) bedzie ów sąd potwierdzać
Zgadzam sie - w tym kraju duzo jednostek spolecznych w Panstwowych lub czesciowo panstwowych firmach zarabia smieszne pieniadze, kilka-nascie razy mniej niz w innych Panstwach za to samo. Firmy z kapitalem ktore placa dobrze jak na nasze warunki (co nie znaczy ze porownywalnie dobrze z innymi krajami) nie sa polskie. My naprawde mamy niezly wzrost gospodarczy, ale do normlanosci to nam jeszcze daleko.
chwastek pisze:pasje i hobby - one też moga przecież robić wrażenie w cv - a doba to pewnie z gumy jest ...
One pozwalaja przedstawic pracownika od tej drugiej strony rowniez - od strony czlowieka a nie wykonawcy zarabiajacego pieniadze. Ja pamietam jak dostalem swoja 1 prace nie w zawodzie (centrum wwy 960 zl/ miesiac yee) glownie dlatego, ze moj SP pracodawca rowniez interesowal sie bronia palna

i bral kiedys udzial w polowaniach. Nasza rozmowa kwal. polegala na jego wsponieniach i moich uwagach

hehe.
shaman pisze:O knat tyłka rozbić taki system.
Teraz Ty narzekasz

ale... masz racje

poza tym to uwazam ze masz soboty na kino hehe

PFC pisze:bo napisanie dobrej pracy magisterskiej to tak naprawdę niemal etat jest (kolejny już)...
Tu tez moge potwierdzic, ze to nie jest do konca tak proste jak sie moze wydawac, czasami

Ogolnie to bardzo proste

czytasz, rozumiesz (jak nie to 2 raz czytasz) i piszesz to samo, tylko troche inaczej:) w praktyce - ja chcialem napisac prace inz i magisterska na podobnym poziomie - wykorzystujac naprawde ciekawe dane. Do inzynierskiej na ponad 20 pare duzych firm od ktorych takowe dane chcialem dostac odpowiedziala mi jedna...

ze nie moze mi wszystkiego dac co chce i to firma z niemiec. Poprosili mnie o wykorzystanie tych danych ktore dostalem i przeslanie mojej pracy do nich, nawet w wersji polskiej

. Do pracy mgr nawet tych danych nie szukalem - wiem ze ich nie zdobede. Musialem zmienic caly zamysl heh, a szkoda. Czyli - nawet nie moglem napisac tej pracy na poziomie uczelnianym, magisterskim, doktorskim

bo w sumie, zaimast pisac konkrety (ktore ZNAM w liczbach nawet z nieoficjalnych zrodel) nijak nie moge tego napisac bo po 1 lamie prawo, po 2 nie mam jak tego potwierdzic w pracy a po 3 narazam sie na pewne konsekwencje - i przez to musze pisac bzdury:)
PFC pisze:pod koniec semestru siada taki jeden z drugim, wkuwa kserówki z wykładów od kolegów i zalicza...
Tylko nauka to przyjemnosc dla kogos, kto chce sie czegos nauczyc - to nie obowiazek. Ale ja gdybym mial do wyboru np te 2-3 lata temu - zarobic 5-6k czy siedziec i sie uczyc - na pewno bym si nie uczyl, tylko zaliczal w sposob, jaki napisales.
PFC pisze:Fabryka dyplomów dla ludzi,
Zrodlo dochodu dla wielu ludzi, Państwa?
PFC pisze:doświadczeniem wykładowców
