Postautor: Hardcore » 05 lut 2005, 13:41
powyżej 15 minut wstecz już nie pamiętamy niczego...
dlatego warto jest to ćwiczyć... można przygotować sobie koło łóżka kartkę i długopis
i jak tylko odzyskasz świadomość, nawet całkowicie zaspany, szybko spisujesz cały swój sen (wydarzenia, osoby, miejsca, nawet kolory jakie dominowały w jakimś momencie). Spisujesz tylko hasła, główne wątki. Jak napiszę sobie "jaskini 4, grzyby, drzewka, stary szaman" to bardziej mi się przypomina ten wątek i wem już, że:
[i tu część jednego z moich snów, których zapisywałem]
w 4 czteropomieszczeniowej jaskini (pomieszczenia rozchodziły się w 4 strony łącząc w jednym miejscu, jakby piątym pomieszczeniu, gdzie było wyjście na powierzchnię), w której był taki lekki półmrok, była ładna polanka (prawie sterylna) i w kątach pomieszczeń rosły niewielkie choinki (prawdopodobnie młode Świerki). Pod nimi rosły psychodeliczne grzyby z gatunku (psilocybe semilanceata), piękne okazy, było ich od groma i w każdej z 4 części jaskini. Zacząłem je zbierać, miałem ich tyle, że nie miałem już gdzie ich chować, a jeszcze widziałem kolejne. I tu właśnie była ukazana moja niemoc i jakaś taka pazerność, żeby wziąść wszystko co tylko znajdę, a nie zostawił dla innych.. Jak wychodziłem z jaskini to przy wyjściu (gdzie nie było już ładnej trawki, tylko taki typowy surowy klimat jaskini) spotkałem szamana. Był kolekcjonerem psy grzybków z całego świata i był ich ogromnym znawcą. Wiedział po co przyszedłem i tylko się uśmiechnąłwidząc co zebrałem. w ogóle to wyglądało jakby on to wszystko wychodował na potrzby ludzkości, a raczej tej części, która zrozumiała sens istnienia (?). Wszystko owiane było taką swoistą magią.
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly