ja nie mam się w co ubrać
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Dla mnie to ma znaczenie praktyczne, kóre jednak zauwazyłam dopiero mając ją na sobie
Nietypowa jest, w żadnym innym sklepie nie widziałam takiej.
Do upadłego szukam butów, takich parę centymetrów za kolano, na lekkim obcasie (takim 5- cm) a wszędzie znajduję tylko takie na 7+ centymetrowym
osz jego mać,no
Nietypowa jest, w żadnym innym sklepie nie widziałam takiej.
Do upadłego szukam butów, takich parę centymetrów za kolano, na lekkim obcasie (takim 5- cm) a wszędzie znajduję tylko takie na 7+ centymetrowym
osz jego mać,noAinsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
-
Grace
Olivia pisze:A mi się podoba właśnie z takim przodem.
mnie też
runeko pisze:Dla mnie to ma znaczenie praktyczne, kóre jednak zauwazyłam dopiero mając ją na sobie
do mnie przemawia nawet na zdjęciu
runeko pisze:Nietypowa jest, w żadnym innym sklepie nie widziałam takiej.
ja widziałam w kilku, a specjalnie nie chodzę po sklepach - ciekawe rozwiązanie, dlatego zapamiętałam.
-
Grace
lollirot pisze:Grace napisał/a:
ja widziałam w kilku,
O, gdzie?
Widziałam w Hexeline w poprzedniej zimowej kolekcji (tylko cieńsze paski) i może w poprzedniej albo aktualnej... Ponadto, w kilku sklepach na pierwszym piętrze łódzkiej Manufaktury (niestety dokładniej marki nie podam) i na koleżance widziałam taki przód, ale to była bluzka, a nie sukienka.
ale pomogłam

Brzydsza wersja sukienki z przodem podobnym do sukienki runeko
runeko pisze:Nietypowa jest, w żadnym innym sklepie nie widziałam takiej.
Ja mam samą taką górę jakby, jako bluzkę z River Island, bo mieli taką kolekcję.
runeko pisze:Do upadłego szukam butów, takich parę centymetrów za kolano
wielbię buty za kolano
Dzindzer pisze:Brzydsza wersja sukienki z przodem podobnym do sukienki runeko
Coś takiego już mi się w ogóle nie podoba.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
a ja mam takie pytanie jeśli chodzi o dopasowanie butów do reszty. jak wygląda połączenie czarnych butów z jasnymi spodniami lnianymi? raczej tak średnio, prawda? a odwrotnie? jasne buty (nie brązowe, ale takie jasne) do ciemnych jeansów np?
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
Mati pisze:jak wygląda połączenie czarnych butów z jasnymi spodniami lnianymi?
beznadziejnie
Mati pisze:jasne buty (nie brązowe, ale takie jasne) do ciemnych jeansów np?
ciemnych jeansów w rozumeniu ciemno-granatowych? w porządku. do czarnych już nie.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- Mikro czarnuch
- Pasjonat

- Posty: 229
- Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
- Skąd: Centrum
- Płeć:
Mia pisze:Mi się strasznie podobają męskie buty tzw. Al Capone
Ajj, mi też, chociaż nie do każdego pasują.
Byłam ostatnio przelotem w h&m.
Spodobała mi się marynarka, krój dopasowany, raczej klasyczny.
Na wieszakach najmniejszym rozmiarem, jaki udało mi się wyszperać było 36. Przymierzyłam i od razu stwierdziłam, że rękawy ciut za długie, i ogólnie za luźno leży, jak na ten fason, no potrzebuję 34 i już.
No i tu pojawił się problem. Był i rozm. 34, jednak ostatni, jaki został wisiał akurat na modelu. Poszłam zagadać do sprzedawczyni, najpierw jedna powiedziała, że nie mogą zdejmować, bo na modelach są zawsze wystawiane najmniejsze rozmiarówki i ten ma zostać. Druga ekspedientka, to samo.
Noszz co za absurd!
Kurtka na wacie, nie kupiłam, choć wiem, że to był mój rozmiar
Żeby ten model ustawiony był jakoś niżej, po co ekspedientkom głowy zawracać
Grunt, że kupiłam sobie wreeszcie kozaki
Lepiej późno, niż wcale, dobrze, że była moja rozmiarówka;] A i stówkę mniej mnie kosztowały- kocham wyprzedaże:)
Nemezis pisze:<szczerbaty> ciekawe, co na to powiedziałby właściciel sklepu.
większość powiedziałaby to samo, podczas ekspozycji nie sprzedaje się wystaionego towaru.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Nemezis pisze:<szczerbaty> ciekawe, co na to powiedziałby właściciel sklepu.
z maneiknów nigdy nie zdejmuje się ubrań.
w Wojasie są dobre materiałowo buty? warte swojej ceny? bo te z kazara miały to do siebie, że niektóre lubiły się rozlatywać
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
Nemezis pisze:A ja nie tak dawno kupiłam wszystko, co na takim jednym manekinie było i sama właścicielka mi te rzeczy zdejmowała
ale my nie mówimy o sklepach osiedlowych czy małych butikach, gdzie kierownik jest równocześnie sprzedawcą i może robić, co tylko mu się podoba
Ostatnio zmieniony 13 sty 2009, 22:01 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Nemezis pisze:i sama właścicielka mi te rzeczy zdejmowała
a w jakim sklepie? ja mówię o jakiś renomowanych markach...no i jak Ci właścicielka zdejmowała to wiesz.
Mia pisze:nigdy tam mi się nic nie podobało, a ceny mają wysokie rzeczywiście.
rozumiem
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
z męskimi butami to w ogóle jest problem, rozglądam się ostatnio często, bo Młody oczywiście w trampach chodzi
ale naprawdę nie ma nic fajnego. Jeszcze z eleganckich to coś by się wybrało, w Bacie czy La Stradzie, ale z takich bardziej sportowych??
ale naprawdę nie ma nic fajnego. Jeszcze z eleganckich to coś by się wybrało, w Bacie czy La Stradzie, ale z takich bardziej sportowych??kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- Mikro czarnuch
- Pasjonat

- Posty: 229
- Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
- Skąd: Centrum
- Płeć:
Mia pisze:Nemezis pisze:<szczerbaty> ciekawe, co na to powiedziałby właściciel sklepu.
większość powiedziałaby to samo, podczas ekspozycji nie sprzedaje się wystaionego towaru.
Dokładnie;] Można co prawda się zapisać i z chwilą, gdy zmieniania będzie wystawa, dopiero nabyć daną rzecz. Tylko, że ja nie mogę przewidzieć, kiedy następnym razem będę miała okazję być w sklepie, za tydz, czy może dopiero za m-ąc, a więc odpuściłam sobie zapisy;/
Generalnie, przyzwyczajona jestem do kupowania w mniejszych sklepach, wtedy z 'naruszeniem ekspozycji' nie ma najmniejszego problemu, a już zwł, gdy obsługiwana jesteś przez właściciela sklepu osobiście, za to m.in. cenię swoje kameralne, skierniewickie butiki;)
Nemezis pisze:To nie był sklep osiedlowy ani mały butik tylko sklep w wiekszej galerii
pewnie mniejszy sklep w większej galerii
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Nemezis pisze:Ale fakt, takich ubrań nie mógł wybrać dekorator, bo wyjatkowo od razu przykuly moj wzrok
A pewnie, dekoratorzy są znani z braku gustu

kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Nemezis pisze:Chyba nie zrozumiałaś.
Czego? Ekspozycje ustala dekorator, skoro Ci się nie podoba, to widocznie nie trafia w Twój gust, co mają do tego masy? Ciuch ma być zgodny z trendami, modny, dobrze skrojony, żeby się sprzedawał - to czy tak będzie to już zupełnie inna bajka.
Ostatnio zmieniony 13 sty 2009, 22:23 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Idac tym samym tokiem - masy chca byc modne/trendy/jazzy (czy jakos tak) i to wlasnie dla nich dekorator ustala te ekspozycje, zeby sie dobrze sprzedawalo. Ja sie z 'masa' nie utozsamiam i akurat na tym gruncie bywam mocno wybredna, stad moje zaskoczenie tym, w co manekin byl ubrany w "mniejszym sklepie w wiekszej galerii".
Nemezis pisze:Ja sie z 'masa' nie utozsamiam i akurat na tym gruncie bywam mocno wybredna, stad moje zaskoczenie tym, w co manekin byl ubrany w "mniejszym sklepie w wiekszej galerii".
Tylko, że w tego typu sklepach postępują wg dokładnie takiej samej zasady - chcą sprzedać. Więc jeśli kupiłaś to co na manekinie, jesteś świetynym przykładem jak dobra ekspozycja działa na "masy"
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 715 gości


