Śmieszne!!

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 03 paź 2006, 08:31

lollirot pisze:O DZIECIACH

Caly ten tekst IDEALNIE pasuje do mojej bratowej <hahaha>
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 03 paź 2006, 09:57

TFA pisze:Wlasnie jak idiota, zachowal sie skrajnie, bo mozna byc skrajnym ciota i nic nie zrobic, oraz skrajnym narwancem jak on i rzucic sie jak bezmyslne zwierze. Najlepiej jest wyposrodkowac swoje emocje. Bo swojej kobiecie na pewno tym nie zaimponowal, cos czuje ze to typ goscia, co rzuca sie na kazdego kto tylko chce z nia porozmawiac.

Przeciez koles dal facetce w gebe. To raz. Dwa, ogladali sie za Nia i za nim, typ wyciagnal reke zeby ja zaczepic. Ja czegos takiego nie toleruje i tez zachowalbym sie wlasnie jak taki idiota. Identycznie!
Awatar użytkownika
Bender
Weteran
Weteran
Posty: 859
Rejestracja: 06 lis 2004, 17:25
Skąd: ds
Płeć:

Postautor: Bender » 03 paź 2006, 10:05

Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają
- Wiesz, sex z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać...
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami... to w ogóle zapomniałbym, co to sex!

Naukowcy udowodnili, że gusta kobiet co do wyglądu mężczyzny zmieniają się w zależności od pory cyklu, w której się znajdują. I tak, kobietom podczas owulacji podobają się mężczyźni umięśnieni z wyrazistymi rysami twarzy. kobiety przed okresem natomiast, wolałyby patrzeć na mężczyzn z obitą i poparzoną napalmem twarzą, skręconym karkiem, zmiażdżonymi dłońmi i piłą łańcuchową tkwiącą w dupie.

- Naprawde nie wiem o co Ci chodzi, jesteś zajebista w łóżku. Kochamy się raz w miesiącu i mnie to zaspokaja na tydzień.
- A ta kochanka?
- Uuuuu, z nią jest znacznie gorzej, muszę z nią to zrobić conajmniej 10 razy dziennie...
Cyniczny zlosnik i przesmiewca (C)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 03 paź 2006, 10:48

Bender pisze:Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają
- Wiesz, sex z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać...
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami... to w ogóle zapomniałbym, co to sex!


Bender pisze:piłą łańcuchową tkwiącą w dupie.


To ostatnie najlepsze <hahaha>

Az ide spac zadowolona :]
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 03 paź 2006, 21:44

Haro pisze:Przeciez koles dal facetce w gebe. To raz. Dwa, ogladali sie za Nia i za nim, typ wyciagnal reke zeby ja zaczepic. Ja czegos takiego nie toleruje i tez zachowalbym sie wlasnie jak taki idiota. Identycznie!
Przynajmneij mentalnie jestes na rowni z tym drechem.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 03 paź 2006, 23:30

Fizycznie pewnie tez. <aniolek>
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 04 paź 2006, 12:27

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pier.dolę, to niech pan chociaż to weźmie...


<aniolek>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 04 paź 2006, 13:07

Sir Charles pisze:Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pier.dolę, to niech pan chociaż to weźmie...

ZAJEBISTE! <hahaha>
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek
Awatar użytkownika
Ciekawski
Maniak
Maniak
Posty: 688
Rejestracja: 12 kwie 2004, 23:10
Skąd: A to różnie:)
Płeć:

Postautor: Ciekawski » 04 paź 2006, 14:26

Sir Charles pisze:Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pier.dolę, to niech pan chociaż to weźmie...


<hahaha> <hahaha> <hahaha>
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 04 paź 2006, 14:52

15 lipca 1410 roku.

Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa.
Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojednek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie. Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ..
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem. Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król
- Słuchajcie, bedzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanać do niego?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce ... Nagle slychać:
- Ja ! Ja ! Ja chce ! Ja pójde !
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie bylo. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą .... Patrzą Polacy, a
z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek ! W nooooogiiiiii ! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł sie tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzesącą sie reka trzyma miecz na gardle Niemca.
I mówi:
- Masz szczęście ch..u, ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upier..lił!!
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 05 paź 2006, 06:31

Mona, czytalam to juz ze sto razy w zyciu i za kazdym razem mnie to smieszy <hahaha>
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 05 paź 2006, 10:24

http://www.smog.pl/wideo/4506/zostaw_ryska/

zostaw Ryśka, klimaty jak na moim blokowisku <hahaha> <hahaha>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 05 paź 2006, 12:38

<hahaha>
Załączniki
mały jaś fasola.jpg
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 06 paź 2006, 00:12

Obrazek <yes>
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 06 paź 2006, 08:59

Wpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie
pomyślał, "Muszę stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże"
Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
Dwie piękne nogi, długie i aksamitne
delikatne i gładkie, można rzec wybitne.
Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,
by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym.
Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
Ukochane ręce, idealne do przytulania,
i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.
Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających
I para błękitnych oczu, zawsze czułych i wielbiących.
Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało.
Dodał jeszcze usta. Wszystko się z.jebało...
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 07 paź 2006, 14:18

Mała kawalerka na siódmym piętrze w "gomułkowskim" wieżowcu gdzieś na Mokotowie. Późny wieczór. W łóżku mąż i żona już kończą grę wstępną gdy rozlega się natarczywy dzwonek do drzwi. Zły jak diabli mąż zakrywa się ręcznikiem i otwiera. Do przedpokoju wchodzi czterech facetów w ciemnych garniturach i białych rękawiczkach, dźwigających na ramionach trumnę. Pakują się do pokoju, w którym leży wielce zdziwiona, naga kobieta, obchodzą stojący na środku stół i wychodzą:
- Co się ku*wa dzieje? - pyta facet
- Nic - odpowiada jeden z mężczyzn - Klatkę macie taką wąską, że nie można normalnie wykręcić z tym pudłem.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 07 paź 2006, 15:59

lolli... <hahaha> <hahaha> <hahaha>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 07 paź 2006, 16:01

Lolli, roześmiałem się na cały głos <aniolek> <browar>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 07 paź 2006, 23:07

Politycznie na czasie:
klik
Wymiękłam przy kaczce-Mojżeszu :D
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 08 paź 2006, 09:23

pani_minister <hahaha>

Ale Mae West jaka fajna :D
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 09 paź 2006, 02:35

Przychodzi facet do domu z pracy, patrzy a tam jego zona zjezdza nago po
poreczy. No to sie pyta : - Co robisz kochanie
A ona na to: - Grzeje Ci pieroga...

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z mężem w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać

Nowy ruski wraca z wycieczki do afryki targając pod pachą murzyniątko. Żona w krzyk
- Wania na co nam to ?
- Spoko. Poleży w kącie a jak dorośnie będzie nam dzieci angielskiego uczyć

> > On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce.

> > Ma włączone GG.
> >
> > Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej
> > Polsce.
> > Ma włączone GG.
> >
> > ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"
> >
> > ONA: "Mi też sie fajnie z tobą rozmawia"
> >
> > ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu
> > spoktali się w realu?"
> >
> > ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
> >
> > ON: "Jaki?"
> >
> > ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy sie w Biedronce"...

-Jezeli dziekan nie odwola swoich slow to jutro censored z tej uczelni!
-Jak to? A co on takiego powiedzial?!?
-"Wypier.dalaj z tej uczelni!"

Prezydent Kaczyński odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, fotoreporterzy natychmiast zaczęli strzelać fotki. Na to Kaczyński:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu "Kaczka i świnie" czy coś takiego...
- Ależ skąd panie Prezydencie! - odpowiadają
reporterzy. Wszystko bedzie cacy.
Nazajutrz ukazuje sie gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń z podpisem:
"Lech Kaczyński (trzeci od lewej)".


W pewnym mieście sobie nieznanym pewna blondynka zmuszona była skorzystać z toalety,ale nie wiedziała, gdzie jej szukać. Zawstydzona podeszła do policjanta i szepcze mu do ucha:
- Przepraszam pana, gdzie tu jest toaleta?
- Z drugiej strony!- odpowiada policjant.
Blondynka zachodzi policjanta z drugiej strony i szepce mu do drugiego ucha:
- Przepraszam pana, gdzie tu jest toaleta?


Idzie przez pustynię Polak z papugą na szyi i spotyka Araba z wężem również na szyi.
Jak to na pustyni, skwar straszny, dookoła piach, żadnej oazy...
Przyglądają się sobie obaj, zwierzęta robią to samo, nagle Arab mówi:
- Ktoś Ty?
- Polak.
- Polak?
- Mhm...
Patrzą na siebie, Papuga spogląda na węża, wąż czai bazę...
Chwila namysłu, Arab kontynuuje:
- A jak Ci dam tu flaszkę to wypijesz?
- No...
- W taki skwar?
- No...
Papuga czai bazę, wąż też looka...
Arab dalej:
- A dwie?
- Mhm...
- A trzy?
- Taa...
Zwierzęta patrzą na siebie nawzajem...
- A cztery też wypijesz?
- No tak...
Papuga się wk**wiła i mówi:
- I cztery i pięć i osiem i jeszcze wpi*rdol dostaniesz i zjemy Ci tego robaka co to go masz na szyi.


Jasiu mówi do mamy:
- Mamo mysle, ze wujek jest pedalem.
- Dlaczego tak sadzisz synku?
- Bo jak mu wczoraj loda robilem, to mial kawalek gówna pod napletem


Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden ch...!
- No, też tak powiedziałem!

Żona do męża:
-Wychodzę do znajomej na pięć minut.
-Jak byś mógł, to przemieszaj bigos co pół godziny

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygralem w lotto, jest udalo sie SZESC, SZOSTKAAA!
wydziera sie zadowolony z siebie. Patrzy, a tu zona siedzi smutna i placze.
-Co sie stalo - pyta.
Na to zona:
- Mama mi dzis umarla.
Facet wrzeszczy: Yessssssssssss K........ KUMULACJA !


Do dziś pamiętam mój pierwszy raz z kondomem, mialem 16 lat albo cos około.
Poszedlem do sklepu kupic paczke prezerwatyw. Za lada stala przepiekna kobieta, ktora najrawdopodobniej wiedziala, ze nie mam doswiadczenia w tych kwestiach.
Podala mi paczke i zapytala, czy wiem, jak tego uzywac.
Szczerze odparlem:
- nie.
Tak wiec otworzyla paczke, wyjela jednego i rozwinela na kciuku, po czym
polecila sprawdzic, czy jest na miejscu i czy mocno sie trzyma. Najprawdopodobniej musialem wygladac na osobe, ktora nie do konca zrozumiala to, co powiedziala, wiec rozejrzala sie po sklepie, podeszla do drzwi i zamknela je.
Chwycila mnie za reke i wciagnela na zaplecze, gdzie zdjela z siebie bluzke. Po chwili zdjela tez stanik. Spojrzala na mnie i zapytala:
- Czy to cie podnieca?
No coz, bylem tak zaskoczony tym wszystkim, ze tylko kiwnalem glowa.
Wtedy powiedziala, ze czas nalozyc prezerwatywe. Kiedy ja nakladalem, ona zrzucila spodniczke, zdjela majteczki i polozyla sie na stole.
- No dawaj, powiedziala, nie mamy zbyt wiele czasu.
Tak wiec polozylem sie na niej. To bylo cudowne, szkoda, ze nie wytrzymalem zbyt dlugo... PUF, i bylo po sprawie..
Spojrzala sie na mnie przerazona: jestes pewien, ze nałożyłeś prezerwatywe?
Odpowiedzialem tylko - no pewnie, i podnioslem kciuk, by jej pokazac ...

Pewna dziewczyna poszła sama na imprezę. Zauważyła tam super faceta, który świetnie tańczył. Podeszła do niego i mówi:

- Ale zajebiście tańczysz!

A facet na to:

- Spie...laj!

Dziewczyna, trochę zbita z tropu, wycofała się.

Facet dalej tańczył solo i tak, że na wszystkich robił bardziej niż piorunujšce
wrażenie. Dziewczyna znowu do niego podeszła i mówi:
- Ale zajebiście tańczysz!
A facet na to:
- Spie...laj!
To już było trochę za dużo i dziewczyna mówi:
- Wiesz co Jesteś cham i prostak!
A facet na to:
- No i ch*j! Ale zajebiście tańczę!


Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo.Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal podziwiac swe cialo. Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka! Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic.
Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal cale swe cialo, zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.
Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na lasce. Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z piasku. Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone.
- Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytala tamta zdziwiona.
- Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam, gdy mialam lat 50 juz za to placilam, w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70 to juz o tym zapomnialam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja ku.rwa nawet nie moge przykucnac!


Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swa Heloizę...
- A to jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryzć cię może w dupę?

Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy.

Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.

Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał.
Jarosław Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu.

Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem.
Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim.

Nie od razu Kraków zbudowano?
Chuck Norris zbudował.
Dostał takie polecenie.
Od Lecha Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński nie zajmuje się takimi drobiazgami.

Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówisz i
masz"...
..i gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława
Kaczyńskiego.

Chuck Norris gra w rosyjską ruletkę z całkowicie nabitym rewolwerem. I
wygrywa.
Jarosław Kaczyński robi to samo z dwoma rewolwerami.

Chuck Norris jest tak twardy, że słucha Mandaryny.
Jarosław Kaczyński jest tak twardy, że Mandaryna słucha jego.

Nie istniala inkwizycja. To byl Chuck Norris.
Nie istnieje koalicja. To jest Jarosław Kaczyński.

Chuck Norris jest niewidzialny dla radarów.
Jarosław Kaczyński jest niewidzialny dla Leppera.

Chuck Norris dogłębnie rozumie psychikę i logikę zachowania kobiet.
Jarosław udoskonalił tę sztukę na koty i inne zwierzęta.

Chuck Norris kopie się z koniem.
Jarosław Kaczyński dyskutuje z Romanem Giertychem.

Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu 6.
A tak naprawdę 7, ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę się nie
pracuje i Bóg się dostosował.

Chuck Norris ma dwie prędkości: Chodzenie i Zabijanie.
Jarosław Kaczyński decyduje, którą ma włączyć.

Kiedy Chuck Norris uprawia sex z facetem, to nie dlatego, że jest gejem. To
dlatego, że skończyły mu się kobiety.
Kiedy Jarosław Kaczyński uprawia sex z facetem, to też nie dlatego że jest
gejem. To dlatego, że chce bliżej poznać przeciwnika.

Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.
Jarosław Kaczyński potrafi zaskrzypieć wodnym łóżkiem.

Co Chuck ma pod brodą? Koleją pięść.
Co Jarosław Kaczyński ma pod brodą? Pasek od spodni.

Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
Tylko Jarosław Kaczyński potrafi pocałować klamkę stojąc wyprostowany.

Chuck Norris jest mistrzem półobrotu!
Jarosława Kaczyńskiego jest w ogóle pół!

Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spie*dalaj, bo mi sępy płoszysz...


Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się pewien mężczyzna.
- Umie pan grać na jakimś instrumencie? - Pyta kadrowa.
- Nie.
- To po co mi pan głowę zawraca.
- Umiem censored z nut każdą melodię.
- Jak to?
- Proszę o jakieś nuty.
Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Facet przegląda je w skupieniu i po chwili censored melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi gościa, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
- A piątą symfonię Beethovena censored pan?
- Mogę zobaczyć nuty ?
- Proszę.
Mężczyzna studiuje nuty, w końcu mówi:
- Nie, niestety tego kawałka nie mogę zagrać.
- Dlaczego?
- Bo tu (pokazuje palcem grupę nut), tu i tu mogę się zesrać.

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
-Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot.
-A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
-No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
-To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas.
Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
-Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca odpowiada:
-A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
-Ja nie chodzić z pies na zakupy!
-Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
Tak się stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal.
Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z duża papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
-Pan tu włożyć ręka.
-A po co?
-Pan włożyć!!
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
-Pan pomacać! Miękkie?
-No tak...
-Ciepłe?
-No tak..
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
-Ja chcieć kupić papier toaletowy!

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie miał zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farby i mówi:
- Będę malował, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.
- Czemu się tak uśmiechasz? - pytają kolegę.
Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił?
Facet zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach…

Na lekcji Pani pyta dzieci, kto udzwignie najwiecej arbuzow. Odpowiada Malgosia:
- Ja udzwigne dwa!!
- A w jaki sposob??
- PO jednym w kazdej rece.
Henio podnosi reke i krzyczy, ze uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
- Heniu a w jaki sposob chcesz to zrobic??
- No...dwa pod rece...a trzeci na dzide!
- Heniu!!! Jak mozesz takie wulgarne rzeczy mowic??!!!
Tymczasem na koncu sali odzywa sie Jasio i wola, ze uniesie 5 arbuzow. Pani jeszcze bardziej zaskoczona pyta Jasia, w jaki sposob chce tego dokonac. Na to Jasio odpowiada:
- Dwa pod rece i Henia na dzide.

W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik
podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc, złapał złodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej:
- Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!!
Dalej cisza... ścisnął z całej siły:
- Gadaj draniu, ktoś ty ???!!!!!! Zduszony głos wyjąkał:
- ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

Niewielki kościółek nad jeziorem Michigan w stanie Wisconsin.
- Chciałbym Wam, drodzy parafianie - mówi młody pastor - przedstawić sylwetkę Świętej Weroniki. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą kobietą była Święta Weronika, posłużę się przykładem. Oto tu, w pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami, wszystkim nam znana Dolores Steward. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i uczynną jest osobą. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi starymi rodzicami, a
przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy. Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach organizowanych przez nasz kościół. To kobieta, która nie przejdzie obojętnie przy bezdomnym, która, choć nie
zarabia zbyt wiele, zawsze rzuci dolara żebrakowi, której dobroć emanuje na wszystkich współmieszkańców a skromność może być tylko przykładem.
Wstań Dolores niech wszyscy Cię zobaczą...
- Otóż wyobrażcie sobie, moi mili że przy Świętej Weronice nasza Dolores to zwykła ku*wa...

Pewnego pięknego dnia, pewna laska postanowiła poopalać się
na łonie natury,
> a że nikogo nie było w okolicy, to rozebrała się do naga i
rozłożyła na
> trawie. I gdy tak leżała, między jej nogami z ziemi wyszedł
krecik z ziemi i
> patrzy miedzy nogi .
> - Jeżyk? - pyta mrużąc oczka.
> Cisza. Krecik podszedł bliżej.
> - Jeżyk?
> Cisza. Podszedł blizej, powąchał, skrzywił się.
> - Jeżyk, Ty żyjesz?

Dom dla psychicznych. Na śodku wielkiej sali siedzi w odrutowanej sekcji lekarz dyżurny. Dookoła szzaleństwo: faceci w piżamach naparzają się pierzynami, kilkunastu się bije, słychać śpiewy i krzyki, co i raz jeden leci z rykiem przez salę i rozbija się o ścianę... Kompletne bordello.
Nagle z tłumu szaleńców wyrywa się jeden: brudny, tłuste włosy, stłuczone okulary i syf ogólny. Dopada siatki, targa za nią i przewala oczami, próbując coś powiedzieć do dyżurnego. Lekarz patrzy na to znudzony, wreszcie rzuca z nudów:
- A kto to do nas mruga? Może Napoleon Bonaparte?
Facet nic, tylko rzuca głową.
- A może Einstein? Albo Jezus? - pyta filuternie.
Facet targa rozpaczliwie za siatkę i chrypi:
-...ppp..ppaaanie, ku.wa, ooo..ooggarnij pan ten sajgon, miałem tu gdzieś neostrade podłączyć...

Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni domofon... Raz i drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
- Czego?
- Przepraszam, czy mógłby mi pan pomóc i mnie popchnąć?
- Panie jest trzecia w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową!
- Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- Idź, pomóż człowiekowi.
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc, a w dodatku mgła, nic nie widać, gościa nie ma, więc facet woła:
- Halo! Gdzie pan jest?!
- Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal nie widać ani gościa, ani auta, więc znowu:
- Gdzie pan jest?
- Tutaj!
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
- Niech pan powie dokładnie, gdzie jest!
- W parku, na huśtawkach...


>> Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta,
>> kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.Wchodzi
>> pielęgniarka i pyta: - Podać Panu kaczkę?
>> - O tak, kochaniutka i od ch**a frytek!

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym dziennikarz zapytał dyrektora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktos powinien zostać zamknięty w
zakładzie czy nie. Dyrektor odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział dziennikarz - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek...
- Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek.... Chce pan pokój z widokiem czy bez??

Wsiada pijak do taksówki i mówi:
-do domu poproszę
-taksówkarz pyta: a tak konkretniej to gdzie?
-na to pijak: do dużego pokoju.

Jaś chciał razu pewnego zaprosić do domu dziewczynę, ale nie wiedział kompletnie co się w takich razach robi. Poszedł z problemem do helpdesku (czyt. ojca) i wyłuszczył mu problem. Ojciec ze zrozumieniem poklepał małego po ramieniu i mówi:
- Nie martw się, przyprowadź ją, ja już tam będę leżał pod łóżkiem i będę Ci podpowiadał - mówi ojciec
Oki, godzina W wybiła, wszyscy na pozycjach: Jasio z Małgosią siedzą jak dwie sieroty na łóżku, a ojciec leży pod.
- Powiedz jej, że ładnie wygląda - teatralnym szeptem mówi tato
- Ładnie wyglądasz - mówi Jasio do Małgosi.
Dziewczyna cała w skowronkach, Jasiek zbiera punkty.
- Pocałuj ją - szepce ojciec
Cmok - Jasio pocałował.
Pannie się spodobało, kolejny bonus.
- Wal ją - szepce ojciec
censored!!! Jasio z partyzanta przywalił Małgosi z dyńki.
- Tato, tato, ona krwawi - krzyknął Jasio widząc efekty swoich działań.
- Maładiec, tak ma być, wal dalej - ucieszył się tata.

Tego dnia sluzba zapomniala przygotowac papiezowi Benedyktowi XVI
fonetycznego zapisu pozdrowień dla polaków.
Papiez patrzy, a tu na placu pelno bialo-czerwonych flag sygnalizujacych większa niz zwykle ilosc
Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papiez sięga po swoja stara biblie, przechowywanl od czasów mlodosci, w nadziei, ze znajdzie
tam jakies zródlo inspiracji.
Otwiera na chybil trafil patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku.
Wyciaga ja i czyta:
-Obronicy Westerplatte! Poddajcze sie! Dalsi opur nie ma sensu!

Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała
mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych
przyjaciółek ....żadna nie potwierdziła....

Przyjaźń między mężczyznami:
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział
żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół.
8 potwiedziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest.....

Wygląda dżdżownica z ziemi, a tu obok druga.
- Dzień dobry!
- Co, dzień dobry !? Własnej dupy nie poznajesz ?!


3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech
studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki,
plus kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A
co ty robiłeś- pyta trzeciego
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego
gówna.

-Tata, ten pan się ciebie kłania.
-Nie ciebie, tylko tobie.
-Mi?
-Nie mi, tylko mnie!
-Przecież mówię, że ciebie!

Trzech facetów całe życie zbierało na wyjazd do Kenii. Zbierali aż tak, że jedli suchy chleb, popijając wodą. No i w końcu uzbierali i wyjechali.
Pewnego wieczoru jeden z nich mowi:
"Chłopaki, może napijemy się wódki?"
drugi mówi: "super",
a trzeci: "Qrva, ja całe życie prawie nic nie jem, nie pije, po to, żebyśmy wyjechali! Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki! A wy wydajecie na wódkę? Ja się na to nie piszę!" i obrażony poszedł spać.
No więc tych dwóch poszło, kupiło 2 flaszki, nachlali sie i wrócili.
Rano wstają, patrzą, a nie ma trzeciego!
Wychodzą przed kwaterke...patrzą... a tam leży krokodyl - gruby, ogromny, piękny krokodyl z otwartą paszczą! Patrzą - a z tej paszczy wystaje głowa trzeciego.
Stoję nachlani jeszcze, patrzą i jeden mówi: "Patttssssszzzzz starrrryyyyyy, na wóóódkę sęęępiłłłłłł, a śpiwooorek toooo Lacosty".


W dowód przyjaĽni Jelcyn z Clintonem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Clintona telefonuje do niego z Rosji.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Jelcyna telefonuje ze Stanów jedo sekretarka.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.

siedza 3 kobiety i opowiadaja o bulach
pierwsza mowi
-jak mnie samochod potracil to byl taki bol
druga
jak rodzila to byl jeszcze wiekszy bol
trzecia
-te wasze bole to nic jak ja jechalam na rowerze i mi sie cycek w lancuch wkrecil to az z bulu dzwonek pogryzlam

Pani w szkole pyta się dzieci jak wyobrażaja sobie Św. Mikołaja
Zgłasza się Ania:
-Ja wyobrazam sobie ze jest to starszy,śiwy,miły pan
Zgłasza się Kazio:
- A ja myśle że to duzy pan z brodą i worekiem na plecach
Zgłasza się Jasio:
-A ja wyobrazam sobie wielka dupę w oknie.
-Jasiu!Skąd ci to przyszło do głowy?
-Bo bacia mi powiedziała ze mikołaj mi gówno przyniesie

Wiesz, ze zyjesz w roku 2006, kiedy:

1. Niechcacy wprowadzasz haslo do mikrofalowki.

2. Od lat nie ukladales pasjansa prawdziwymi kartami.

3. Masz 15 numerow telefonow do twojej czteroosobowej rodziny

4. Wysylasz maile do osoby przy sasiednim biurku

5. Nie utrzymujesz kontaktu z rodzina i znajomymi, ktorzy nie maja maila.

6. Po dlugim dniu pracy odbierasz telefon mowiac nazwe firmy.

7. Kiedy dzwonisz z domu wciskasz najpierw 0.

8. Od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz dla trzeciej z kolei firmy.

10. Dowiadujesz sie z wiadomosci, ze zostales zwolniony z pracy.

11. Twoj szef nie umialby wykonywac twojej pracy.

12. Zatrzymujesz samochod pod blokiem i dzwonisz z komorki do domu, zeby ktos zszedl i pomogl ci wypakowac zakupy.

13. Kazda reklama ma na dole adres www.

14.Wychodzac bez telefonu komorkowego, ktorego nie uzywales przez ostatnie 20 lub 30 (lub 60) lat, wpadasz w panike i wracasz po niego do domu.

15. Wstajesz rano i wchodzisz na Internet, zanim wypijesz kawe.

16. Odwracasz glowe na boki, zeby sie usmiechnac.

17. Czytasz to i sie smiejesz.

18. Nawet gorzej; wiesz juz dokladnie, komu to przeslesz.

19. Jestes zbyt zajety, zeby zauwazyc, ze nie bylo punktu 9.

20. Przesunales strone do gory, zeby sprawdzic, ze nie bylo punktu 9.

[ Dodano: 2006-10-09, 02:54 ]
Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana 'Rudobrodego'.
Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda
woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!!!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z
bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!!!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po
kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej
koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch
załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brązowe spodnie...

Jedzie kobieta taksówką, po dojechaniu na miejsce przeznaczenia mówi kierowcy, że nie ma pieniędzy. Kierowca spokojnie rusza, jedzie za miasto i zatrzymuje się na małej polance. Wysiada z samochodu, podchodzi do bagażnika i wyciąga wielki koc. Przestraszona kobieta mówi:
- Proszę pana, niech pan mi nic nie robi, ja mam męża i dzieci!
A kierowca spokojnie odpowiada:
- A ja 40 królików, rwij trawę.

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na
spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 paź 2006, 09:10

Haro pisze:Papuga się wk**wiła i mówi:
- I cztery i pięć i osiem i jeszcze wpi*rdol dostaniesz i zjemy Ci tego robaka co to go masz na szyi.

<hahaha> Nie wiem czemu mi się akurat ten najbardziej spodobał :D

[ Dodano: 2006-10-09, 09:10 ]
Haro pisze:Stoję nachlani jeszcze, patrzą i jeden mówi: "Patttssssszzzzz starrrryyyyyy, na wóóódkę sęęępiłłłłłł, a śpiwooorek toooo Lacosty".

No jeszcze ten jest fajny, chociaż w sumie dlatego, że na maksa idiotyczny <aniolek>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 09 paź 2006, 09:28

Haro pisze:ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy sie w Biedronce"...

Haro pisze:Jasiu mówi do mamy:
- Mamo mysle, ze wujek jest pedalem.
- Dlaczego tak sadzisz synku?
- Bo jak mu wczoraj loda robilem, to mial kawalek gówna pod napletem

Haro pisze:To już było trochę za dużo i dziewczyna mówi:
- Wiesz co Jesteś cham i prostak!
A facet na to:
- No i ch*j! Ale zajebiście tańczę!
Haro pisze:Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem.
Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim.

Haro pisze: -I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł.


Poplakauam sie... <hahaha>

--------------------------------------------------------------
Przy tym polakalam sie ze smiechu, tylko obejrzyjcie az do konca, az do napisu REPLAY, z lekka czarny humor:

Dodgeball

Komiksiki swietnych autorow z dA:

MoreLikeBlue: Aspirin

Document

Pinocchio

Dla ludzi znajacych zespol Nirvana ORAZ anime Neon Genesis Evangelion.

Taki tam komiksik a smieszy....

klik



oraz....

Zombies :D
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 09 paź 2006, 17:34

zderzyły się BMW i moskwicz na moskiewskiej ulicy. Z BMW wysiadło czterech dresów, z moskwicza starszy, mały facet. Oglądają wspólnie uszkodzenia. Dresiarze mówią:
-no to dziadku wpadłeś, do końca życia się nie wypłacisz, sprzedawaj wóz i mieszkanie
-a wy to kto?-pyta dziadek
-my? my są sportowcy-zarechotali dresiarze
-taaak?-krzywi się dziadek, wyjmując z kieszeni gnata "no to do biegu, gotowi, start!!"
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 09 paź 2006, 17:44

runeko pisze:Pinocchio
to jest dobre :)

[ Dodano: 2006-10-09, 17:53 ]
Haro pisze:Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana 'Rudobrodego'.
Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda
woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!!!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z
bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!!!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po
kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej
koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch
załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brązowe spodnie...
i to jest ZAJEBISTE :P

[ Dodano: 2006-10-09, 17:54 ]
Haro pisze:Pani w szkole pyta się dzieci jak wyobrażaja sobie Św. Mikołaja
Zgłasza się Ania:
-Ja wyobrazam sobie ze jest to starszy,śiwy,miły pan
Zgłasza się Kazio:
- A ja myśle że to duzy pan z brodą i worekiem na plecach
Zgłasza się Jasio:
-A ja wyobrazam sobie wielka dupę w oknie.
-Jasiu!Skąd ci to przyszło do głowy?
-Bo bacia mi powiedziała ze mikołaj mi gówno przyniesie

to też :D

[ Dodano: 2006-10-09, 17:56 ]
Haro pisze:W dowód przyjaĽni Jelcyn z Clintonem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Clintona telefonuje do niego z Rosji.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Jelcyna telefonuje ze Stanów jedo sekretarka.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.
a to mnie zabilo <hahaha>

[ Dodano: 2006-10-09, 18:13 ]
Haro pisze:W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik
podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc, złapał złodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej:
- Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!!
Dalej cisza... ścisnął z całej siły:
- Gadaj draniu, ktoś ty ?? ?!!!!!! Zduszony głos wyjąkał:
- ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
<lol>
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly


Obrazek
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 09 paź 2006, 18:14

Haro i po co az tyle wklejasz...?
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 09 paź 2006, 18:15

Haro pisze:Na lekcji Pani pyta dzieci, kto udzwignie najwiecej arbuzow. Odpowiada Malgosia:
- Ja udzwigne dwa!!
- A w jaki sposob??
- PO jednym w kazdej rece.
Henio podnosi reke i krzyczy, ze uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
- Heniu a w jaki sposob chcesz to zrobic??
- No...dwa pod rece...a trzeci na dzide!
- Heniu!!! Jak mozesz takie wulgarne rzeczy mowic??!!!
Tymczasem na koncu sali odzywa sie Jasio i wola, ze uniesie 5 arbuzow. Pani jeszcze bardziej zaskoczona pyta Jasia, w jaki sposob chce tego dokonac. Na to Jasio odpowiada:
- Dwa pod rece i Henia na dzide.
o kurde... zaraz pęknę! :D
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly


Obrazek
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 paź 2006, 08:09

O ksiezach i tym podobne (ten pierwszy to moj ulubiony bo kiedys na imprezie po uslyszeniu tego kawalu wymyslilsmy sami ponad 200 stacji <pijak> ):

Droga krzyżowa, do księdza podbiegł wieśniak i
mówi:
-Proszę księdza matka mi umiera,
proszę ją namaścić.
Ksiądz nie wiedząc co robić wpadł
w dylemat, ale nagle
podszedł do niego pijak i mówi
-Proszę ksiedza, słyszałem co się stało
proszę iść z wieśniakiem ja dokończę
Drogę Krzyżową chodzę na nią od
dziecka.
Ksiądz się zgodził pobiegł po oleje
i poszedł z wieśniakiem. Gdy wracał
dochodziła godz. 22, a w kościele świeci się
światło. Wchodzi do kościoła i widzi za
ołtarzem pijaka, który mówi:
- Stacja 144, Jezus idzie do wojska
" Przyjedź mamo na przysięgę ......"


Zmarł Papież. Idzie do nieba i staje przed niebieskimi wrotami. Puka. Otwiera się małe okienko a w nim święty Piotr.
- Kto tam
- Papież
- Czego?
- Jak to? Chcę wejść.
- Sekundę, sprawdzę na liście.
Mija parę chwil...
- Papież? Nie ma Papieża na liście. Nie możesz wejść.
- Jak to nie ma? Byłem papieżem na ziemi. Sprawdź. Może Jan Paweł II jest na liście...
Mija znów chwila...
- Hmmm. Nie ma.
- A Karol Wojtyła ?
- ......... Nie ma
- To jakiś cyrk. Papieża nie ma na liście ? Zapiżdżaj po szefa! Mija znów chwila...
Schodzi Jezus.
- Tak słucham? O co chodzi?
- Byłem papieżem na ziemi, CHCĘ WEJŚĆ DO NIEBA !
- Papież, Jan Paweł II, Karol Wojtyła. Hmmm nie ma na liście... Nie możesz wejść.
- To niemożliwe. To niemożliwe. Zaraz zwariuje...
Wtedy Jezus:
- Spokojnie Karol. MAMY CIE...!


Wchodzi ojciec Rydzyk do salonu Maybacha, wsiada do najdroższego i odjeżdża. Biegną za nim właściciel salonu i sprzedawca i krzyczą:
- A co z zapłatą ?!
Na to ojciec dyrektor wychyla się przez elektrycznie opuszczaną kuloodporną szybę i mówi:
- Bóg zapłać!


Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!


Ksiądz po kolędzie wypytuje małego chłopca:
- Chodzisz do kościółka?
- Chodzę.
- Z całą rodziną?
- Z całą rodziną.
- Co niedzielę?
- Tak.
- A do którego kościółka chodzisz?
- Do Carrefoura...



Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa.
Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę,
która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafiłem!!!
- krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra
- tak nie można... co na to Pan powie?
Ksiądz patrzy się na zakonnice spod oka i przeprasza... już tak nie powiem więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!!
- znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić
- upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem
niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!!
- krzyczy ze złością. Wtem ciemno się zrobiło na świecie,
cos zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb.
A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy Diabli! Nie trafiłem!!!.


Młody kapłan słucha pierwszej swojej spowiedzi. Z daleka obserwuje go starszy ksiądz. Po wyjściu z konfesjonału młodszy pyta starszego o wrażenia, a starszy ksiądz mówi:
- Wiesz - jak się słucha czyichś grzechów, to się pyta "tak, tak, no, uhmmm, czy coś jeszcze", a nie uderza rakami po udach i krzyczy "dobre, dobre i co dalej?"


Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 10 paź 2006, 12:42

tanebo pisze:Haro i po co az tyle wklejasz...?

A mam post za postem pisac? :|

I nie wklejam, wymyslam... <hahaha>
runeko pisze:Droga krzyżowa, do księdza podbiegł wieśniak i
mówi:
-Proszę księdza matka mi umiera,
proszę ją namaścić.
Ksiądz nie wiedząc co robić wpadł
w dylemat, ale nagle
podszedł do niego pijak i mówi
-Proszę ksiedza, słyszałem co się stało
proszę iść z wieśniakiem ja dokończę
Drogę Krzyżową chodzę na nią od
dziecka.
Ksiądz się zgodził pobiegł po oleje
i poszedł z wieśniakiem. Gdy wracał
dochodziła godz. 22, a w kościele świeci się
światło. Wchodzi do kościoła i widzi za
ołtarzem pijaka, który mówi:
- Stacja 144, Jezus idzie do wojska
" Przyjedź mamo na przysięgę ......"

O ku.rwa <hahaha> <hahaha> <hahaha>
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 10 paź 2006, 18:29

Obrazek

Są rzeczy na tym świecie, które potrafią wyjaśnić tylko kobiety. (Dla facetów, to absolutna czarna magia. Poniżej kilka takich, które właśnie zaliczane są do tej grupy...)

- Wyraz twarzy kota.
- Co tak ważnego jest w czekoladkach.
- Potrzebę posiadania jednakowych butów w różnych kolorach.
- Wyszczuplające ubrania.
- Wybieranie się na wycieczkę samochodową bez próby osiągania rekordu szybkości.
- Różnicę między ecru, beżowym i kremowo-białym.
- Podcinanie włosów żeby urosły.
- Podkręcanie rzęs.
- Niedokładność każdej wagi osobowej kiedykolwiek powstałej.
- Inną kobietę...
- Jak to możliwe, że moczenie skóry powoduje jej wysuszenie
- Potrzebę posiadania na koncie permanentnego debetu.
- Mówienie przez 3 godziny bez powiedzenia, o czym mówią.
- Potrafią wyjaśnić, „dlaczego nie jeść pomadki, choć jest o smaku owocowym".
- Potrafią wyjaśnić o co chodzi w „M jak Miłość ".
- Dlaczego na łazienkę trzeba wydać 10 tys. PLN jak wystarczy 3800zl (o kuchni nie wspominając).
- Dlaczego Twoje rachunki (chodzi o faceta) za telefon komórkowy wynoszą
aż 150 zł/miesiąc a moje (kobieta) tylko 300.
- Różnicę pomiędzy piekielnymi ustrojstwami - "wkładka higieniczna - podpaska ".
- Różnicę pomiędzy jej wypadem z koleżankami, a twoim z kolegami.
- Tylko kobieta zna różnicę między podkładem i fluidem i wie, po co pod to wszystko kłaść jeszcze bazę rozświetlającą...
- Wyjaśnią dlaczego naprawdę nie chcesz iść z kumplami na piwo.
- Tylko kobieta potrafi Ci wyjaśnić, że jedziesz za szybko nawet, jeśli nie odpaliłeś jeszcze auta.
- Dlaczego śmieci trzeba wyrzucać codziennie, a nie raz w tygodniu jak już się zapełni nimi wszystkie miejsca koło kosza...
- Dlaczego nakarmienie zwierzyńca i posprzątanie w domu jest ważniejsze od sprawdzenia maili jakie przyszły do nas w nocy.
- Dlaczego zmywa się zaraz po posiłku a nie tuż przed.
- Dlaczego deska sedesowa MUSI być opuszczona.
- Dlaczego "zaraz" jest pierwszym krokiem do awantury.
- Dlaczego sztućce muszą kolorystycznie pasować do zasłon?
- Dlaczego Karmi jest smaczne?
- Dlaczego do toalety w knajpie trzeba chodzić z koleżanką?
- Dlaczego masz nie pić tego trzeciego piwa?
- Czym różnią się dwie identyczne bluzki?
46

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 421 gości