Ben, jaja sobie robisz i tyle. Przeciez jak q7 wyglada to sobie mozna zobaczyc. I co to niby ma byc? Chcesz mi udowodnic, ze na samochod polece? A figa, bo taki samochod to moge sobie sama kupic i co wtedy? Gdzie ta Twoja argumentacja? I niestety brutalna prawda jest taka, ze to Ty masz problem, a nie wiekszosc z nas. Wiekszosc ma tu swoich partnerow, ale pewnie wszyscy oni q7 jezdza. Musimy jakis zlot zrobic. W ogole wszyscy w zwiazkach q7 jezdza.
No nie wiem, jak Wy, ja chyba jutro rankiem idę do salonu jakiegoś. Bez tego coś czuję, że związek mój nie do końca prawomocny jest
Swoją drogą to i do cycatów i do złotych myśli nawet by się nadawało
* a autko to jakiś paskudny SUV






Maverick powinien sobie wlepić warna za samo usunięcie takiej perełki!
oto, jaki kwiatek:



]