Aborcja

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Madzia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 309
Rejestracja: 23 mar 2004, 17:20
Skąd: Katowice
Płeć:

Postautor: Madzia » 09 kwie 2004, 15:06

Jezeli pekla guma to dlaczego kobieta nie skorzysta z tabletek wczesnoporonnych, gdyz te 72 godziny nie zrobia jeszcze dziecka,



Coś Ci sie chyba pomyliło tabletki zazyte do 72 godzin po stosunku nie są wczesnoporonne!! To jest metoda antykoncepcji a nie pozbycia sie dziecka!!! Ludzie nie mylcie tych tabletek!!!
Awatar użytkownika
Kaska
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 219
Rejestracja: 28 lis 2003, 19:24
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Kaska » 09 kwie 2004, 15:50

Krzysiu zgadzam sie z Twoimi wypowiedziami, Maverick z Twoimi rowniez, sarah Twoje slowa tez sa zgodne z moim tokiem myslenia ... przeczytalam wszystko, i jeszcze bardziej utwierdzilam sie, ze jestem "ZA" aborcja, Krzys masz racje ze to kobieta powinna decydowac ...
Moglabym sie tu rozpisac, ale to temat "rzeka" a moje sady powtarzaly by sie ... Jestem na tak, choc nie we wszystkcih sytuacjach ...
Pozdrawiam...
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
Awatar użytkownika
MKV
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 171
Rejestracja: 09 kwie 2004, 15:03
Skąd: okolice wawy
Płeć:

Postautor: MKV » 09 kwie 2004, 16:06

Ja tez uwazam ze to dziewczyna decydowac powinna czy usunac ciaze czy nie bo po prostu czasem nie am mozliwosci na wychowanie dziecka...
Jak ja bym sie czul gdyby moja dziwczyna usunela ciaze nie wiem, nie spotkalo mnie cos takiego i oby nie spotkalo...
"Niezależnie od sytuacji zawsze broń swoich racji
To dla Twojej informacji, reszta jest owiana tajemnicą
Jedni będą krytykować - inni się zachwycą
Jedni będą Cię szanować - drudzy znienawidzą"

Fenomen - Prawda
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 09 kwie 2004, 16:22

Zalegalizowana aborcja spowoduje to, ze ludzie beda mniej uwazac, gdyz zawsze bedzie istniec to kolo ratunkowe.


NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mówisz tak jakby aborcja była miłym zabiegiem , pamietaj ze to jest duzy stres i przezycie emocjonalne dla kobiety i raczej jezeli kobieta uwaza to nawet zlegalizowanie aborcji nie zmniejszy jej uwagi!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 kwie 2004, 19:15

Jezeli dwoje ludzi swiadomie splodzili dziecko to jest to nieetyczne i bezsensowne zabijac je bo potem nagle zmieni zdanie

Nie chodzilo mi o to ze zmienili zdanie. Tak sie po prostu nie zdaza. Jak juz to z WPADKI, a to wcale nie jest zaplanowane.
Zalegalizowana aborcja spowoduje to, ze ludzie beda mniej uwazac, gdyz zawsze bedzie istniec to kolo ratunkowe
I tak istnieje. A poza tym ludzie nadal beda uwazac, bo to jest tansze i przyjemniejsze niz skrobanka.
Jezeli pekla guma to dlaczego kobieta nie skorzysta z tabletek wczesnoporonnych, gdyz te 72 godziny nie zrobia jeszcze dziecka
Jak juz Kaska napisala mylisz pojecia. Tabletki wczesnoporonne powoduja poronienie, a te o ktorych piszesz niepozwalaja zaplodnic komorki jajowej lub nie pozwalaja osadzic sie jej w macicy (zostanie wydalona).
Sprobuj tylko przyczepic sie, ze napisalem dwa posty naraz!
:diabel2:

Nadal nie rozumiem toku myslenia tych co sa przeciw aborcji. Zalegalizowanie jej , spowoduje, ze kobiety ktore sie na ten zabieg zdecyduja beda mialy lepsza opieke medyczna, moze tez psychologiczna, a tak nie maja nic. A aborcje i tak sie robi i tak. No chyba ze kogos nie stac, to laduje dziecko do wora i na smietnik.
Awatar użytkownika
gracja
Maniak
Maniak
Posty: 653
Rejestracja: 22 gru 2003, 00:22
Skąd: z lasu ;)
Płeć:

Postautor: gracja » 10 kwie 2004, 00:58

Ok, moze kwestia prawna, bo mam wrazenie, ze niektorzy nie maja tak naprawdę o niej pojecia.
W Polsce obowiązuje "Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1.03.1993 z późniejszymi zmianami) w artykule 4a określa przypadki, kiedy może być dokonana aborcja:

„Art. 4a 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałtu).

2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3, jeżeli od początku ciąży upłynęło nie więcej niż 12 tygodni.
Awatar użytkownika
BlueEyes
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 332
Rejestracja: 02 mar 2004, 14:20
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: BlueEyes » 10 kwie 2004, 01:08

Gratuluję Gracja, ja nie byłam w stanie, by to wszystko wypisywać, bo wypowiedzi tutaj przedstawione mnie po prostu przerażały i przerażają nadal. Uciekam czym prędzej z tego topicu. Jeszcze raz... dzięki. ...
... you bleed just to know you're alive ...
Awatar użytkownika
gracja
Maniak
Maniak
Posty: 653
Rejestracja: 22 gru 2003, 00:22
Skąd: z lasu ;)
Płeć:

Postautor: gracja » 10 kwie 2004, 01:16

Nie dziekuj mi BlueEyes, tylko ustawodawcy :))
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 10 kwie 2004, 02:32

Ja tam nie wiem co Was tak przeraza. Jak kobieta nie chce dzieciaka bo wpadla to ma prawo usunac. To jej macica, co nie?
Anna
Bywalec
Bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 03 kwie 2004, 00:19
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Re: Aborcja

Postautor: Anna » 10 kwie 2004, 08:44

Madzia pisze:A czy o aborcji już było?? Co myślicie na ten temat


Ja osobiście jestem "za" legalizacją, choć sama bym swojego dziecka nie usunęła...

Mysle ,ze to kobieta glownie decyduje o ciazy,na niej spoczywaja glownie obowiazki wychowania,czy chcecie czy nie - ona odpowiada za siebie i za potomstwo,Facet ,coz....zrobi,potem praca- poza domem....kontakt mniejszy. Jesli zaszlabym w ciaze i to z milosci to urodzilabym ...inaczej nie..Aborccja powinna byc dopuszczona.....kobieta decyduje a nie klechy.....czy przepisy...Rzucam haslo"DAJCIE
SWOBODE DECYDOWANIA O SOBIE"
Keplianica

Postautor: Keplianica » 12 kwie 2004, 12:31

Mavericku, mozesz nierozumieć kobiecej odrazy, gdy mysli lub mowi o aborcji. Ale nawet ja- bedąc za aborcją i uważając zarodek za życie, ale wcale nie ludzkie- przyznaję sie, że myślenie o usunięciu potomka mojego i mojego partnera jest dla mnie zbrodnią. Jak patrzę na zdjęcia rozwijajacego się zarodka to przed oczami pojawia się moj męzczyzna i wtedy łapie strach. To takie instynktowne i niezrozumiałe, ale taki jest fakt. :551:
Odczucia macierzyńskie sa naprawde dziwne. Zazdroszczę mojej koleżance plakatu ściennego na którym mężczyzna tuli niemowle. Czemu? Bo to takie cudowne. Ani facet mi się nie podoba, ani sceneria plakatu, ani nawet sam plakat. Ale rozbraja mnie to, ze mężczyzna trzyma maleńkie dziecko. To nie jest logiczne, ale odzwierciedla kobiece pragnienia- żeby nasi mężczyźni też byli tacy opiekuńczy.
Wy tak nie macie, przynajmniej z reguły, więc nie jestescie w stanie poczuć takich rzeczy.

A co do ustawy o aborcji: w Polsce taki zabieg, nawet wykonany w świetle prawa jest dla lekarza hańbiący. Katoliczka, pozbywajac się dziecka może byc niemal pewna napiętnowania w swoim kościele o ile jest to małe miasto. Nie każda kobieta ma odwage cywilną, zeby poprosić o zabieg. Wszyscy jej bedą odradzac i gardzic tą decyzja, i to dopiero odbija sie piętnem na psychice kobiety. Nie sam fakt aborcji, ale dezaprobata otoczenia.

A co do 5000 zł za aborcję: jest dużo kobiet w trudnej sytuacji materialnej z 5ciorgiem dzieci. Ojciec pije i właściwie nie kocha kobiety, ale lubi seks. No i płodza kolejne dzieci. A jej nie stać na tabletki, spirale, a on nie bedzie wkladal prezerwatyw bo jemu nie zalezy. Ona bedzie chowac dzieci a on przepijac zasilek. I teraz znajdz tu 5000 na kolejna aborcje. Kobieta wie, że kolejne dziecko trafi do przytulku lub do rzeki. Bo nie moze glodzic reszty, zeby dac jesc niemowleciu. Byl kiedys film na faktach o kobiecie, ktora udusila dziecko mniej wiecej z tego powodu. I poszla siedziec. Co wy na to?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 12 kwie 2004, 14:30

Co ja na to?
Aborcji TAK.
SueEllen
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 417
Rejestracja: 22 lis 2003, 15:15
Płeć:

Postautor: SueEllen » 13 kwie 2004, 12:08

Wolność wyboru...
Wybór to kobieta miała przed ciążą (no, chyba, że została zgwałcona). Niech się ludzie nauczą myśleć, przewidywac i ponosić konsekwencje swoich czynów.

Mój brzuch - mój wybór...
Twój brzuch... a w nim inny człowiek. Istota obdarzona pełnym materiałem genetycznym, istota już istniejaca, istota ludzka.

Wolność jednostki konczy się tam, gdzie zaczyna się ingerencja w wolność innej jednostki...
Dokładnie tak. A dziecko już zyje! i nie jest sałatą, ani komarem, ani nawet żyrafą. Czy słyszeliście kiedyś aby jakaś kobieta urodziła słonia czy zyrafę? Nie. A dlaczego? Bo ten płód, zarodek jest już istota ludzką.

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Dlaczego łatwiej zabić niż oddać do adopcji?

P.S. Gdybym żyła w innym kraju (dpuszczającym aborcję na życzenie) mojego dziecka najprawdopodobniej by już nie było. I za to jestem wdzięczna ustawodawcy i czarnym (mimo, że jestem ateistką).
Awatar użytkownika
Kaska
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 219
Rejestracja: 28 lis 2003, 19:24
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Kaska » 13 kwie 2004, 12:43

Sueee wrocilas do nas :D
Duzo prawdy w tym co piszesz, nie mozna jednak jednoznacznie okreslic "aborcja-tak, lub aborcja-nie" ... uzasadnien, przykladow jest wiele ... i tak naprawde to kazdy po troche ma racji ...
P.S. Sue juz po rozwiazaniu czy jeszcze przed? :)
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
Awatar użytkownika
olgazm
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 12 kwie 2004, 16:45
Skąd: z dalekaaa ;D
Płeć:

Postautor: olgazm » 13 kwie 2004, 13:04

Według mnie,tu jak zwykle chodzi o kase a nie o względy etyczne.Lekarz legalnie (nawet gdy masz prawo) rzadko decyduje się na przeprowadzenie aborcji,zaslaniajac sie wlasnie owymi 'wzgledami etycznymi'.Jednak na uszko powie Ci,ze nie bedzie mial takich oporów i zapomni o etyce w jego prywatnym gabinecie,za 2 tys.zł :) Nigdy nie zalegalizują aborcji,to bylaby czysta strata :)Tu nie chodzi o zadne wyrzuty sumienia,etyke,wzgledy religijne ... kasa,kasa,kassssaaaa ... ;/
Cyynizzzzm,sarkazzzm,orgazzzm i ja.
Awatar użytkownika
sarah
Weteran
Weteran
Posty: 832
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:44
Skąd: W-w/W-wa
Płeć:

Postautor: sarah » 13 kwie 2004, 14:22

No patrzecie patrzcie Sue wrocila :)
brakowalo Cie na forum.
Jak tam dzidzia? :)
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 15 kwie 2004, 17:20

Wolność jednostki konczy się tam, gdzie zaczyna się ingerencja w wolność innej jednostki...
Jasne, tylko ze te kilka komorek w swietle prawa nie jest osoba fizyczna i nie ma zadnych praw.
SueEllen
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 417
Rejestracja: 22 lis 2003, 15:15
Płeć:

Postautor: SueEllen » 18 kwie 2004, 11:33

Ma. Płód ma warunkową zdolność prawną (w Polsce) i jest chroniony przez prawo.

W Stanach tak liberalne do tej pory prawo aborcyjne zostaje drastycznie zaostrzane. Zaczęło się od precedensu, kiedy to maż zabił żonę w ósmym miesiącu ciąży - odpowiadał za zabójstwo dwóch osób. Nikt już nie ma wątpliwości, że płód, który jest zdolny do samodzielnego życia (po 24 tyg ciąży) jest już w pełni ukształtowanym człowiekiem. Pytanie brzmi: kiedy płód staje się człowiekiem? W którym momencie?

Problem w tym, że nikt jednoznacznie na to pytanie nie odpowie.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 18 kwie 2004, 15:13

Sueee Nie przedstawiaj tu młodym popierniczonych praw ,zachowan i czegokolwiek z tzw. NOWEGO LĄDU ! przeciez tam nic nie jest tak naprawde juz normalne !!
pozdrawiam !! bez urazy ! :)
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
SueEllen
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 417
Rejestracja: 22 lis 2003, 15:15
Płeć:

Postautor: SueEllen » 18 kwie 2004, 18:20

krzys pisze:Sueee Nie przedstawiaj tu młodym popierniczonych praw ,zachowan i czegokolwiek z tzw. NOWEGO LĄDU ! przeciez tam nic nie jest tak naprawde juz normalne !!
pozdrawiam !! bez urazy ! :)


Ha, ha, ha...
Nie wiem, czy zauważyłes, Krzysiu... ale usilnie dazymy do nasladownictwa systemu występującego na "Nowym Lądzie" i jak widać, Polacy na błędach czichś się nie uczą... ba! nie uczą się nawet na swoich...

Podaj mi choć jeden solidny argument, dlaczego miałabym nie wspominać o tych "popierniczonych prawach"?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 20 kwie 2004, 22:29

Sue, to jak matka w ciazy sie potknie i poroni to proponuje skazac ja za nieumyslne spowodowanie smierci.
Płód ma warunkową zdolność prawną (w Polsce) i jest chroniony przez prawo.
Od samego poczecia czy od ktoregos tygodnia? I dlaczego na plod nie mozna zapisac spadku?
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 21 kwie 2004, 08:15

Bo jeszcze nic co przyszło do nas z Ameryki (prucz ich samochodów) nie jest dobre !! ani ich system , ani ich prawo , gdzie to dzieci mogą skarzyć rodziców itd. itd.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
SueEllen
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 417
Rejestracja: 22 lis 2003, 15:15
Płeć:

Postautor: SueEllen » 21 kwie 2004, 23:05

A więc nie nic, tylko prawie nic. Nie zmienia to jednak faktu, że do owego amerykanskiego snu bardzo chętnie byśmy się przyłączyli...

W Polsce też mozna o różne rzeczy oskarżyć rodziców: np, jesli rodzice nakłonią, badź zaaprobują aborcję u córki (dadzą pieniadze), mogą zostać oskarżeni (jeśli się wyda). Fakt ten może zgłosić przecież właśnie ona.

Rónież w Polsce, jesli ktoś pobije kobietę w ciąży, dziecko urodzi się w wyniku tego kaleką, może oskarżyć sprawcę pobicia. Tak więc płód jest chroniony przez polskie prawo.

Nienarodzone dziecko może też dziedziczyć (pod warunkiem, że urodzi się żywe, oczywiscie). Czyli, ojciec umiera gdy matka jest w ciąży, dziecko odziedziczy jego majątek i to niezaleznie od tego, czy w chwili smierci ojca ciąża trwała 8 miesięcy, czy 8 dni.
Awatar użytkownika
croner
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 21 kwie 2004, 02:48
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: croner » 22 kwie 2004, 00:03

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Dlaczego łatwiej zabić niż oddać do adopcji?

P.S. Gdybym żyła w innym kraju (dpuszczającym aborcję na życzenie) mojego dziecka najprawdopodobniej by już nie było. I za to jestem wdzięczna ustawodawcy i czarnym (mimo, że jestem ateistką).


Predewszystkim duzo zdrowia dla twojego maluszka.

Czemu kobiety decyduja sie na aborcje niz oddanie do adopcji? Z aborcja jest mniej problemu. Wystarczy dogadac sie z lekarzem, umowic termin wizyty. On zaprasza Cie do szpitala zaklada najzwyklejsza karte chorobowa w ktorej wpisuje zlecenie zabiegu lyzeczkowania po poronieniu. Oczywiscie poronienie to czysta fikcja ale wszyscy w to wierza. Z adopcja to juz gorsza sprawa. Kobieta ma przed soba 9 miesiecy rozmyslan. Pierwsze kopniecie, badanie USG a na nim lekarz pokazuje bijace serduszko itp. Kiedy kobieta juz przetrwa ciaze i nadal jest zdecydowana oddac dziecko do adopcji powinna zglosic to swojej poloznej. Polozna powinna podac znieczulenie (oczywiscie tego nie robi). Drugi krytyczny moment to ten w ktorym klada noworodka mamie na brzuchu. I tu zaczynaja sie schody w malo ktorej kobiecie po tych wszystkich przezyciach nie odzywa sie instynkt macierzynski. Kobieta przestaje byc pewna czy chce oddac dziecko do adopcji. Czesto pozostawia je w szpitalu bez zgody na adopcje nie wiedzac co sama ma dalej poczac. Taki maluszek trafia do roznych instytucji oczekujac na decyzje mamy lub na wyrok sadu.
croner
---------------------------
zmyslilem i napisalem
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 23 kwie 2004, 22:29

Bo jeszcze nic co przyszło do nas z Ameryki (prucz ich samochodów)
I jakie te samochody niby sa dobre? I tak japonskie sa najlepsze :) A Chrysler to szajs :) Ale nie o samochodach mialo byc.

np, jesli rodzice nakłonią, badź zaaprobują aborcję u córki (dadzą pieniadze)
Przesadzasz. Przeciez wiadomo, ze pieniadze dadza rodzice! A kto ma niby je dac? Poza tym Sue Ty piszesz jak to wyglada na papierku, a w zyciu to bedzie wygladac tak, ze z dziewczyny nic nie zostanie, a rodzice beda zdrowi i cali :)

Nienarodzone dziecko może też dziedziczyć (pod warunkiem, że urodzi się żywe, oczywiscie). Czyli, ojciec umiera gdy matka jest w ciąży, dziecko odziedziczy jego majątek i to niezaleznie od tego, czy w chwili smierci ojca ciąża trwała 8 miesięcy, czy 8 dni.
Nie chodzi mi o dziedziczenie z ojca na syna czy cos takiego. Powiedzmy ze moja znajoma jest w ciazy i ja chce jej nienarodzonemu dziecku cos zapisac. Nie moge.

A tak w ogóle, to ja nie rozumiem o co tyle szumu. To tylko pare komorek, ktore sie mnoza w postepie geometrycznym. Nic wiecej.
Awatar użytkownika
croner
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 21 kwie 2004, 02:48
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: croner » 23 kwie 2004, 22:33

[quote]A tak w ogóle, to ja nie rozumiem o co tyle szumu. To tylko pare komorek, ktore sie mnoza w postepie geometrycznym. Nic wiecej.[/quote

Jesli uczestniczyles w zapodnieniu jajeczka, to te pare komorek ma twoj kod DNA.
croner

---------------------------

zmyslilem i napisalem
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 23 kwie 2004, 22:53

Moje DNA jest tez w zluszczonym naskorku i jakos mi to wisi :)
Awatar użytkownika
croner
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 21 kwie 2004, 02:48
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: croner » 23 kwie 2004, 23:01

Moje DNA jest tez w zluszczonym naskorku i jakos mi to wisi


A co z odpowiedzialnoscia za swoje czyny?
croner

---------------------------

zmyslilem i napisalem
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 23 kwie 2004, 23:33

A co z odpowiedzialnoscia za swoje czyny?
Przeciez jest odpowiedzialnosc. Staje na wysokosci zadania i problem rozwiazuje w zarodku nie pozwalajac by sie rozwinal i skonczyl w foliowym worku na smietniku.
Awatar użytkownika
croner
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 21 kwie 2004, 02:48
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: croner » 23 kwie 2004, 23:37

A mi sie wydaje ze odpowiedzialnie to jest kiedy nie dopuscimy do zarodka.
croner

---------------------------

zmyslilem i napisalem

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 719 gości