Jak rozmawiać z dzieckiem o sexie?
Moderator: modTeam
Jak rozmawiać z dzieckiem o sexie?
Hej
Mam nadzieje ze to dobry dział na to pytanie.
Chciałbym zapytać jak z dziećmi zaczać rozmawiać o sexie a w tym wypadku jak nazywać narządy płciowe.
Przychodzi taki czas, że dzieci z natury ciekawskie zaczynają pytać co mają miedzy nożkami... no i własnie jak z nimi o tym rozmawiać? Wiaodmo, że głowa to głowa, reka to reka itp, ale tutaj nie jest to takie proste. Jestem przeciwnikiem wymyślania jakiś dziwnych, albo dziecinnych nazw, chcę aby dziecko od małego nauczyło się poprawnej wymowy i aby to nie było tematem tabu (oczywiście wszystko stosownie do wieku dziecka i jego pytań.
Głównie chciałbym zapytać jak nazywać żenskie narządy płciowe, bo jeśli chodzi o facetów to nie ma problemów bo wiadomo, mężczyzna ma penisa i jądra, ale jak nazywać żenskie narządy....? wiadomo jest pochwa, łechtaczkka, wargi mniejsze i większe, ale jak nazywać to wszystko razem? Ja wiem że są okreslenia w tylu "szparka" "cipka" no ale to jednak nie są określenia dla dzieci. Jak więc można to nazwać?
Mam nadzieje ze to dobry dział na to pytanie.
Chciałbym zapytać jak z dziećmi zaczać rozmawiać o sexie a w tym wypadku jak nazywać narządy płciowe.
Przychodzi taki czas, że dzieci z natury ciekawskie zaczynają pytać co mają miedzy nożkami... no i własnie jak z nimi o tym rozmawiać? Wiaodmo, że głowa to głowa, reka to reka itp, ale tutaj nie jest to takie proste. Jestem przeciwnikiem wymyślania jakiś dziwnych, albo dziecinnych nazw, chcę aby dziecko od małego nauczyło się poprawnej wymowy i aby to nie było tematem tabu (oczywiście wszystko stosownie do wieku dziecka i jego pytań.
Głównie chciałbym zapytać jak nazywać żenskie narządy płciowe, bo jeśli chodzi o facetów to nie ma problemów bo wiadomo, mężczyzna ma penisa i jądra, ale jak nazywać żenskie narządy....? wiadomo jest pochwa, łechtaczkka, wargi mniejsze i większe, ale jak nazywać to wszystko razem? Ja wiem że są okreslenia w tylu "szparka" "cipka" no ale to jednak nie są określenia dla dzieci. Jak więc można to nazwać?
Linux registered user #440406
vnu007dl pisze:Chciałbym zapytać jak z dziećmi zaczać rozmawiać o sexie a w tym wypadku jak nazywać narządy płciowe.
Tak jak się nazywają, w miarę precyzyjnie, nie wulgarnie i nie jakoś opisowo.
vnu007dl pisze:Ja wiem że są okreslenia w tylu "szparka" "cipka" no ale to jednak nie są określenia dla dzieci
A co nie tak jest z wyrazem cipka, że dla dzieci się nie nadaje
No tak to co podałaś to już takie sztucznie wymyślane zwroty i jak dla mnie beznadziejne. Teraz tak czytam i dla takiego ogólnikowego określenia kobiecych narządów używa się określenia "łono"... ale też tak jakoś to do mnie nie przemawia.
A Ty jak byłaś mała to jak mówiłaś?
A Ty jak byłaś mała to jak mówiłaś?
Linux registered user #440406
vnu007dl pisze:No tak to co podałaś to już takie sztucznie wymyślane zwroty i jak dla mnie beznadziejne
Pewnie, że beznadziejne, bo po co dziecko ma uczyć się dwa razy tychże zwrotów
vnu007dl pisze:ale jak nazywać żenskie narządy....?
Dokładnie tak, jak nazywają się
vnu007dl pisze:"łono"... ale też tak jakoś to do mnie nie przemawia.
Łono, to raczej miejsce poniżej brzucha, czyli tam, gdzie wewnątrz jest macica.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Chyba nie sadzisz ze dziecko bedzie rozrozniac wargi mniejsze, wieksze i lechtaczke? Mysle ze dla uproszczenia mozna przyjac ze to pochwa. Zwlaszcza ze na dokladniejsza wiedze przyjdzie jeszcze czas.
Z drugiej strony pochwa to termin medyczny, a nie uzytkowy. Raczej wole uslyszec w zdaniu slowo cipka niz pochwa.
Z drugiej strony pochwa to termin medyczny, a nie uzytkowy. Raczej wole uslyszec w zdaniu slowo cipka niz pochwa.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2008, 17:00 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
No nie wiem, ale to może ja jestem zacofany, ale czy wyraz cipka jest takim zwykłym codziennym wyrazem? Bo ja osobiście nie odnoszę takiego wrażenia. W intymnej rozmowie damsko-męskiej jak najbardziej, ale to na pewno nie jest słowo które się używa hmm no jakoś oficjalnie.
Linux registered user #440406
A jak pochwali się słowem zasłyszanym od woźnej i będzie to coś pokroju k** 
Ostatnio zmieniony 21 lis 2008, 19:40 przez Dzindzer, łącznie zmieniany 1 raz.
Maverick pisze:Raczej wole uslyszec w zdaniu slowo cipka niz pochwa.
a ja na odwrót. pochwa to dla mnie neutralny wyraz.
Dzindzer pisze:A ja się dziwię skąd pomysły na muszelki czy inne myszki
ja nie wiem, z jednej strony nie odpowiada mi wulgarna cipka a z drugiej nie mogę znieść tych przesłodzonych muszelek, myszek i innych takich.
szczerze mówiąc dla mnie cipka jest nacechowana.
dla mnie też
Chaos is a friend of mine
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- pani_minister
- Administrator
- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Dzieci z natury nie są ograniczone, a jedynie tylko rodzice mogą zakodować w nich to, że różnorakie terminy są albo i nie są fuj.
Właśnie <browar> Gdyby nauczono Ciebie, że na srom mówi się "pupa", to ta "pupa" byłaby naturalna, bo innego słowa nie znałabyś i tak samo ma się to do waginy, czy pochwy.
Także zawsze lepiej odrazu nazywać rzeczy po imieniu, więc niech Autor pamięta, że skoro Jemu nie chce przejść przez gardło słowo "pochwa", to nie znaczy, że słowo to będzie "straszne" dla dziecka
P.S. Bywa też "kasiunia", w sensie pochwy, ale to już porażka totalna
pani_minister pisze:I zupełnie normalny i naturalny był dla mnie termin "srom"
Właśnie <browar> Gdyby nauczono Ciebie, że na srom mówi się "pupa", to ta "pupa" byłaby naturalna, bo innego słowa nie znałabyś i tak samo ma się to do waginy, czy pochwy.
Także zawsze lepiej odrazu nazywać rzeczy po imieniu, więc niech Autor pamięta, że skoro Jemu nie chce przejść przez gardło słowo "pochwa", to nie znaczy, że słowo to będzie "straszne" dla dziecka

P.S. Bywa też "kasiunia", w sensie pochwy, ale to już porażka totalna

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Maverick pisze:Chyba nie sadzisz ze dziecko bedzie rozrozniac wargi mniejsze, wieksze i lechtaczke?
Niektóre dwudziestolatki mają z tym problem.
vnu - Ty strasznie demonizujesz tę konfrontację dziecka z nowopoznanym słowem oraz odbiorem otoczenia. Zdajesz się sam mieć kłopot i robisz trochę z igły widły. Rzeczywistość i tempo życia weryfikuje wszystko i podrzuca różne tory - zostaw to własnemu biegowi i nie kombinuj. Jak Ci się nie podoba cipka, to wymyśl coś innego, bowiem Twoje dzieci i tak najszerszą wiedzę na ten temat zdobędą w szkole, na podwórku, w internecie. Małe dzieci z kolei czerpią wzorce od nas dorosłych, zatem nie miej hamulców przed używanie takich nazw, jakich sam używasz i chcesz by używało w przyszłości Twoje dziecko - poszukujesz czegoś najbardziej odpowiedniego na tę okoliczność, a tutaj nie ma nad czym filozofować.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
No właśnie szukam bo widzisz własnie chce żbey moje dzieci się dowiedziały tego odemnie a nie właśnie na ulicy albo od innych dzieci..... tak sobie myśle ze najbardziej neutralnym wyrazem i takim jakimś kompromisem między wyrazamy zbyt nacechowanymi a tymi o zbyt naukowym brzmieniu będzie....szparka.
Linux registered user #440406
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
szparka
to między drzwiami, albo zębami z miejscem na papierosa
Tobie się wydaje, że zapanujesz nad informacjami docierającymi do Twoich dzieci z zewnątrz
Twoje dzieci z podwórka i szkoły przyniosą w głowie całą masę określeń, cały wachlarz nastu , kilkudziesiąciu synonimów, a Ty masz takie dylematy , echhh.
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
Tobie się wydaje, że zapanujesz nad informacjami docierającymi do Twoich dzieci z zewnątrz

Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
czym? Bo nie napisalas.lollirot pisze:Moi tak nie nazywali i szczerze mówiąc dla mnie cipka jest nacechowana.
Niby neutralny ale jak dla mnie dretwy. Poza tym dotyczy samej dziury, a reszta?Nola pisze:a ja na odwrót. pochwa to dla mnie neutralny wyraz.
Juz gorsza od pochwy jest tylko wagina podana przez moon
Coraz lepiej widzepani_minister pisze:I zupełnie normalny i naturalny był dla mnie termin "srom"
Normalny bedzie dla dziecka ten wyraz ktory pozna. Jak mu powiesz ze to censored.. to bedzie tak mowic i nie bedzie to dla niego wulgarny wyraz tylko normalny. To apropo wulgarnosci slow, a zwlaszcza wulgarnosci slowa cipka.
O wlasnie! <browar> Dziecko jest tabula rasa. Mozna go nauczyc wszystkiego, lacznie z jedzeniem ludzkiego miesa (i bedzie uznawac to za naturalne!).Mona pisze:Dzieci z natury nie są ograniczone, a jedynie tylko rodzice mogą zakodować w nich to, że różnorakie terminy są albo i nie są fuj.
Dokladnie. Choc sam nadal nie iem jak powiem ewentualnemu przyszlemu dzieckuMona pisze:Właśnie <browar> Gdyby nauczono Ciebie, że na srom mówi się "pupa", to ta "pupa" byłaby naturalna, bo innego słowa nie znałabyś i tak samo ma się to do waginy, czy pochwy.
Także zawsze lepiej odrazu nazywać rzeczy po imieniu, więc niech Autor pamięta, że skoro Jemu nie chce przejść przez gardło słowo "pochwa", to nie znaczy, że słowo to będzie "straszne" dla dziecka
Wiecie co, najprostrze rozwiazania sa najlepsze
Zatem niech pozna wszystkie okreslenia i uzywa tego ktore sie mu podoba.

Wróć do „Dziecko, wychowanie, sprawy rodzinne”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości