Postautor: Adaś38 » 06 paź 2008, 19:17
Mam taki dylemat. Moja kochana żona rano przed wyjściem do pracy udaje się do kuchni i przygotowuje mi smaczne kanapki które zabieram ze sobą do mojej pracy. Bardzo miło z jej strony, tyle że ja często mam ochotę na małe bara bara przed wyjazdem z łóżka. A ona przez te kanapki tak wcześnie wstaje że nie zdążę się obudzić i zrobić co trzeba. Przez to przez cały dzień chodzę zdrażniony. Czy zrezygnować z kanapek a zyskany czas spożytkować na szybki numerek na łyżeczkę ewentualnie akcję ręczno-ustno-językową, czy lepiej jednak powstrzymywać się do wieczora ciesząc się za to na przerwie pysznymi kanapkami? Co byście zrobili?
(opcja to i to nie wchodzi w grę z powodu ostrego deficytu czasowego

)
(Zamieściłbym ten post w śmietniku ale nie moge znaleźć takiego działu, więc nie mam nic przeciwko żeby mod umieścił go tam gdzie należy)
Ostatnio zmieniony 06 paź 2008, 21:20 przez
Adaś38, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak się popieści to się zmieści