
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam






<pejcz2> Owszem! Miejże świadomość, że niektórzy tu intensywnie to i owo chcą zgubić, a Ty tu o taaakich pysznościachunlucky_sink pisze:Czy zostanę potepiona ?
Połowa nie pali, a Ci co palą to normalne fajki zazwyczaj.TedBundy pisze:no i nikt Sunday Fantasy nie jarał?
A co to jest?unlucky_sink pisze:Czy tylko ja oglądam you can dance ?

Mia pisze:Problem jest gdzieś we mnie. Ba! Nawet wiem gdzie.
Tylko i wyłącznie mogą potem żałować.Życie.lollirot pisze:To, że ktoś jest wartościowy nie sprawia, że od razu możesz go pokochać,
Marissa pisze:ile było tych "szmir" które Cię nie chciały?
Nie liczę tutaj jedno-dwu "spotkaniówek", które nie miały zupełnie okazji mnie dobrze poznać.TedBundy pisze:Marissa napisał/a:
ile było tych "szmir" które Cię nie chciały?
było ich trochę,franc
TedBundy pisze:Nie liczę tutaj jedno-dwu "spotkaniówek", które nie miały zupełnie okazji mnie dobrze poznać.

Nie było siły, by na pierwszy rzut oka to ustalić. A potem cisza. Telefon milczy. No i nara. Zero odwagi cywilnej, by to w oczy powiedzieć.Takich to tylko do lasu ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Dzindzer pisze:Widać Ted byłeś tak mało wart ich uwagi, że nawet nie dzwoniły
TedBundy pisze:meżczyźni wartościowi byli, są i będą. W całkiem sporej ilości. Tylko spora część kobiet tego nie docenia, niestety
nie wiem czy w przypadku Teda akurat była to głupota czy własnie objaw mądrości, ale na pewno mu podpadłyDzindzer pisze:Ale czemu były głupie?? Bo Ciebie nie chciały??

eng pisze:żadnej ameryki nie odkryłeś Ted.
unlucky_sink pisze:Czy zostanę potepiona ?
unlucky_sink pisze:Czy tylko ja oglądam you can dance ?

TedBundy pisze:meżczyźni wartościowi byli, są i będą. W całkiem sporej ilości. Tylko spora część kobiet tego nie docenia, niestety


ufff... na sniadanie zjadłam paczkę kulek lila starsNola pisze:unlucky_sink napisał/a:
Czy zostanę potepiona ?
nie, na pewno nie przeze mnie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Nola pisze:unlucky_sink napisał/a:
Czy tylko ja oglądam you can dance ?
nie, ja też
TedBundy pisze:no i nikt Sunday Fantasy nie jarał? Cóż, spróbuję bez opinii innych
Mia,
Będzie dobrze. Może nie jutro, nie pojutrze, może nie za rok, ale kiedyś będzie dobrze
TedBundy pisze:Tylko spora część kobiet tego nie docenia, niestety
TedBundy pisze:Nie liczę tutaj jedno-dwu "spotkaniówek", które nie miały zupełnie okazji mnie dobrze poznać.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
TedBundy pisze:a jaka normalna zrywa kontakt po 1,2 spotkaniu?
uznała, że jesteś nudny i nie ma po co tracić więcej czasu ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

Kazda szanująca się szmira tak robiTedBundy napisał/a:
a jaka normalna zrywa kontakt po 1,2 spotkaniu?

Mia pisze:normalnauznała, że jesteś nudny i nie ma po co tracić więcej czasu
Bardzo. Niesamowicie. Przerażająco. Cóż, mialy napiżdżone we łbie, to i tak reagowały. Z perspektywy czasu to bardzo dobrze. Wręcz idealnie. Bo poznałem kobietę swego życia, proszę państwa.
Fajnie po prostu wcielać w życie to, o czym kiedyś się marzyło, planowało i chciało to robić dla kogoś wartego takiego postępowania. Cóż, rzeczywistość przerosła dawne plany. Dziesięciokrotnie pozytywnie.Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 188 gości