Wyraź to. Czymkolwiek to jest.

Trafiaja tu topiki ktore zostały załozone w działach tematycznych forum, a do nich nie pasowały. Posty w tym dziale automatycznie są kasowane co 180 dni.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 cze 2008, 12:33

ile razy w życiu się z takim czymś spotkałas w gronie swoich znajomych? :)

w gronie znajomych ostatnio w liceum. Wśród moich znajomych nie ma takich ludzi, dlatego można z nimi pić, wiem, ze jak mnie zetnie to nikt mnie za plecami nie będzie obśmiewał. I zdarzy sie czasem, ze ktoś wypije za dużo, ale to zupełnie coś innego. Nie zadaje sie z ludźmi którzy samych siebie do tego stopnia nie szanują
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 08 cze 2008, 12:35

Mati pisze:co nie znaczy, że rzadkie...
Bo towarzystwo się sobie dobiera, wtedy mozna powiedzieć, że rzadkie.
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 cze 2008, 12:36

Powtarzam, że to takie trochę z kosmosu...

dla mnie obecnie też z kosmosu
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 08 cze 2008, 12:37

Dzindzer pisze:Nie zadaje sie z ludźmi którzy samych siebie do tego stopnia nie szanują
i o to mi właśnie chodziło :) W ogóle pod całą wypowiedź się podpinam !
Ostatnio zmieniony 08 cze 2008, 12:38 przez unlucky_sink, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 08 cze 2008, 13:07

Dzindzer pisze:Cytat:
Powtarzam, że to takie trochę z kosmosu...

dla mnie obecnie też z kosmosu

Dla mnie też. No ale ja sobie dobrze dobieram towarzystwo <diabel>
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 08 cze 2008, 13:17

unlucky_sink, przeczuwam ze dobrze by nam sie razem w czajnik waliło <faja>
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 cze 2008, 13:39

Yasmine pisze:A pogody do opalania niestety dzisiaj nie ma :/ .
U nas jest. Słońce ostro daje, a ja za 2 h ruszam z aparatem :D
TedBundy pisze:Pijanego nie zobaczy mnie nigdy
Ja bym przyszłego z raz jeden zobaczyć chciała chociaż. Kota w worku nie kupię, a chciałabym wiedzieć czy np po alkoholu nie włącza mu się agresja czy coś. Lepiej się przekonać od razu niż kilka lat po ślubie. Chociaż fakt, że byłego raz tak mocniej wstawionego widziałam i czułam się bezradna. Spać go położyłam, ale kurna zawsze było na odwrót ;DD
TedBundy pisze:Nie ma bardziej żenującego widoku niż pijana kobieta, niestety.
Jest. Pijany facet prowadzony przez kobietę z imprezy. Mrta kiedyś gdzieś piknie o tym pisała.

Eh poszłabym na piwo po tej Waszej dyskusji :) Na piwo znaczy się 4 oczywiście :)
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 08 cze 2008, 13:50

Mati pisze:aj Tedziu przecież Mia nie urżnęła się specjalnie i celowo. przyjęła standardową dawkę drinków

ja tego nie odebrałam jako przytyk do mnie ;)
a przyjełam dużo niżsą niż standardowo dawkę alkoholu ;) jakbym jeszcze mieszała, próbowała nowych rzeczy, ale piłam to co zawsze, grr.

TedBundy pisze: Gdyby mi kobieta parę razy zrobiła taki numer, szybko by moją kobietą być przestała.

jak dla mnie w niektórych przypadkach choroba poalkoholowa jest na równi z innymi stanami złego samopoczucia. Jest pewna różnica, jak ktoś nie zna umiaru w piciu i chleje litrami,a potem rzyga i jest wiadome, że tak to się skończy, od sytuacji, w której wypija sie drinka czy piwo i traci przytomność, bo stres, zmęczenie, ciśnienie itp. itd.

Dzindzer pisze:ja nigdy kaca nie miewam.

ja po wódce miewam, po tequili nigdy.

TedBundy pisze:ile uzna za stosowne Podobnie jak ja. Nikt nikogo nie ogranicza, każdy wie, na ile sobie może pozwolić bez ponoszenia konsekwencji.

to pomyśl, że jednak istnieją sytuacje, w których ilość wypitego alkoholu ma się nijak do późniejszych zdarzeń.

TedBundy pisze:Albo lampką Jacka Danielsa.

że co Jacka Danielsa?
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 08 cze 2008, 14:00

unlucky_sink pisze:Bo towarzystwo się sobie dobiera, wtedy mozna powiedzieć, że rzadkie.

a czy ja mówię, że ja się w takim towarzystwie obracam? że to moi znajomi? nie. po prostu mówię, że czasami widuje takie rzeczy, tudzież słyszę od znajomych o takich.

Mia pisze:że co Jacka Danielsa?

hmm...mi się wydaje, że whiskey to w szklankach :>
Ostatnio zmieniony 08 cze 2008, 14:01 przez Mati, łącznie zmieniany 1 raz.
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 08 cze 2008, 14:18

Mati pisze:hmm...mi się wydaje, że whiskey to w szklankach

to dobrze Ci się wydaje. Lampka to może być wina.

Mój ex usilnie próbuje wzbudzić we mnie zazdrość, to już się niesmaczne robi :|
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 cze 2008, 14:28

jak zwał, tak zwał. Nie zwracam za bardzo uwagi, do czego nalewam w domowym zaciszu.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 08 cze 2008, 14:29

Mia pisze:Mój ex usilnie próbuje wzbudzić we mnie zazdrość, to już się niesmaczne robi :|

A jak?
I masz racje, niesmaczne to ;P

Mati pisze:unlucky_sink napisał/a:
Bo towarzystwo się sobie dobiera, wtedy mozna powiedzieć, że rzadkie.

a czy ja mówię, że ja się w takim towarzystwie obracam? że to moi znajomi? nie. po prostu mówię, że czasami widuje takie rzeczy, tudzież słyszę od znajomych o takich.

A czy ktoś tutaj pisał że w złym towarzystwie się obracasz?
I wiesz, to co ludzie mówią nie zawsze jest bliskie prawdy. Ja też sporo słyszałam i nie zawsze to było prawdą. Albo było, ale strasznie przekoloryzowaną.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 cze 2008, 14:32

Dzindzer pisze:dziwny zwrot, często piszesz kobietę mi, gdyby mi taki numer. To mi mnie zadziwi


co w tym dziwnego? :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 08 cze 2008, 14:33

unlucky_sink, przeczuwam ze dobrze by nam sie razem w czajnik waliło <faja>
przeciez napisałam ze podpisuję się pod słowami Dżin
Dzindzer pisze:Nie zadaje sie z ludźmi którzy samych siebie do tego stopnia nie szanują
;DD
Mati pisze:a czy ja mówię, że ja się w takim towarzystwie obracam? że to moi znajomi?
napisałeś że znasz takich- ja nie mówię o kolesiu którego widziałam kilka razy jak się przewraca, że go znam :]
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 cze 2008, 14:36

TedBundy pisze:Nie zwracam za bardzo uwagi, do czego nalewam w domowym zaciszu.

to proponuje herbatkę w głębokim talerzu ;)

Wczoraj w nocy zrobiłam cos czego robić nie powinnam. Mianowicie policzyłam ile mniej więcej wydaje miesięcznie na wino ( nie wliczam wina wypitego na mieście). To mnie przeraziło do tego stopnia, ze wypiłam wino które było na dzisiaj
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 08 cze 2008, 14:39

TedBundy pisze:ak zwał, tak zwał. Nie zwracam za bardzo uwagi, do czego nalewam w domowym zaciszu.

<boje_sie>
straszne to jest, po co w takim razie jest różne szkło do różnych alkooli skoro na upartego wszystko w domku można ze szklaneczek popijać? :| Kindersztubę się ma, albo się jej nie ma Ted, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy :]

Marissa pisze:A jak?
I masz racje, niesmaczne to

opowiada jak to imprezuje z kumplami, jak poznają panny i potem jest panika, który ma gumy przy sobie.... chyba tracę tym samym dobre zadanie o niektórych kumplach, bo sposób jaki to opowiada jest tak infantylny, żenujący, ech. Mój ex zasze mial kompleksy, fenomenem u niego jest to, że kompletnie nie potrrafi zrozumieć, kiedy kobieta go podrywa :D A sam nie potrafi tego robić. Błędne koło.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 08 cze 2008, 14:41

Dzindzer pisze:Mianowicie policzyłam ile mniej więcej wydaje miesięcznie na wino
ja nie chcę liczyc :D Ostatnio odkryłam dobre-stosunkowo tanie niemieckie , półsłodkie wino i teraz tylkotakie kupuję. Wcześniej różowe Blossom Hill albo Carlo Rossi .
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 08 cze 2008, 14:44

ja uwielbiam mołdawskie. 1 litr pysznego słodkiego wina 11,95 :) A butelka ulubionego irańskiego 20zł :) Ale teraz decydowanie częściej pije drinki, wino to do obiadu.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 08 cze 2008, 15:05

Mia pisze:to dobrze Ci się wydaje.

<banan>

Marissa pisze:A czy ktoś tutaj pisał że w złym towarzystwie się obracasz?

nie. ale raptem zaczęliście pisać o dobieraniu towarzystwa, więc ja napisałem, że to nie jest moje towarzystwo :) Marissa <browar>

Marissa pisze:I wiesz, to co ludzie mówią nie zawsze jest bliskie prawdy.

wiem...no ale jestem gotów uwierzyć w takie historie, bo kilka raz widziałem takie coś...

Dzindzer pisze:to proponuje herbatkę w głębokim talerzu ;)

ja swego czasu piłem zieloną herbatę w takich miseczkach małych jak do budyniu, albo kisielu :P bo nie było kubków, a nie chciało mi się myć ;DD

Mia pisze:opowiada jak to imprezuje z kumplami, jak poznają panny i potem jest panika, który ma gumy przy sobie

czyli coś w stylu chłopaków w wieku 16 lat, którzy przechwalają się ile to panien obróciło na imprezie...przykre <belt> hehe, na bashu jest fajny tekst o takich frajerach

koleś gada przez tel o dużej kasie, takie tam...i ten telefon raptem zaczyna dzwonić <hahaha>
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 08 cze 2008, 15:05

TedBundy pisze:Nie zwracam za bardzo uwagi, do czego nalewam w domowym zaciszu.
Jak dla mnie to jest bardzo istotne. Nie wyobrażam sobie np napić się wina w szklance :|
Co do upojenia alkoholowego to każdemu może się zdarzyć. Ja 3 razy w życiu się pochorowałam:
1 raz to nie potrafiłam jeszcze pić;
2 raz za mało zjadłam przed;
3 raz straciłam orientację ile już wypiłam.

Teraz w ogóle mój organizm dziwnie reaguje. Kiedyś mogłam wypić kilka piw i kaca nie miałam. Teraz 1-2 i umieram następnego dnia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 08 cze 2008, 15:07

Marissa pisze:Ale jeden, jedyny raz upiłam się tak, żebym później straciła film.


mnie 2 razy tak mocno ścięło, że niestety straciłam film.w tym jednym przypadku było tak, że to był pierwszy raz kiedy piłam tak mocno i dużo. nauczkę po tym miałam niezłą i więcej sobie nie zafundowałam takich atrakcji.

Dzindzer pisze:jestem miłośniczka drinków


ja tez :)
Dzindzer pisze:Wśród moich znajomych nie ma takich ludzi, dlatego można z nimi pić, wiem, ze jak mnie zetnie to nikt mnie za plecami nie będzie obśmiewał. I zdarzy sie czasem, ze ktoś wypije za dużo, ale to zupełnie coś innego.


wśród moich znajomych też nie ma takich osób.wiadomo, że czasem każdemu może się zdarzyć wypić za dużo i wtedy nikt nie robi z tego jakiegoś wielkiego problemu, no zdarzyło się i trudno. ale jakichś ludzi zalewających się w trupa co imprezę nie toleruję i takich też w swoim gronie nie mam.
Augusto pisze:unlucky_sink, przeczuwam ze dobrze by nam sie razem w czajnik waliło <faja>


no Unlucky, to dopiero wyróżnienie :)

[ Dodano: 2008-06-08, 15:09 ]
Joasia pisze:Kiedyś mogłam wypić kilka piw i kaca nie miałam. Teraz 1-2 i umieram następnego dnia.


ja ostatnio szybko się upijam. tak ja za czasów liceum mogłam wypić naprawdę dużo, tak teraz po 2 piwach czasem uderza mi do głowy :P
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 cze 2008, 15:12

Joasia pisze:Nie wyobrażam sobie np napić się wina w szklance


ze szklanek pijałem wódkę i nalewki. Ale te drugie to najczęściej z kubeczków plastikowych, kulturka <faja>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 08 cze 2008, 15:15

TedBundy pisze:ze szklanek pijałem wódkę
Ty to masz łeb. Żeby pić wodkę szklankami :P
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 cze 2008, 15:15

Nola pisze:zalewających się w trupa co imprezę nie toleruję i takich też w swoim gronie nie mam.
Ja mam bardzo rozbieżne grona znajomych - od abstynentów po praktycznie już alkoholików, ale niepijących żeby się narąbać, a dlatego że lubią czy raczej kochają piwo :D I w sumie jakby ich tak przebrać to paru takich co piją do granic bym wyłowiła. Al ei tak to wspaniali ludzie najczęściej :)
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 08 cze 2008, 15:23

Noo, jeszcze tylko 81 zdań z 237 do przepisania i do zrobienia <banan> <pijak>

Nola pisze:Joasia napisał/a:
Kiedyś mogłam wypić kilka piw i kaca nie miałam. Teraz 1-2 i umieram następnego dnia.

ja ostatnio szybko się upijam. tak ja za czasów liceum mogłam wypić naprawdę dużo, tak teraz po 2 piwach czasem uderza mi do głowy :P

A u mnie to zależy w sumie. Raz na grillu pomieszałam alkohole i nic mi później nie było. Innym razem miałam straszny ból głowy następnego dnia.
A jeszcze innym razem w ogóle mi nic nie wchodziło.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 cze 2008, 15:25

Joasia pisze:Nie wyobrażam sobie np napić się wina w szklance :|

ja sobie wyobrażam, ale tylko wtedy kiedy szklanki to jedyne dostępne naczynia, inaczej to nieeeee, bo mi klimat picia psuje

TedBundy pisze:ze szklanek pijałem wódkę i nalewki.

Jak mój Saszka, dla niego pół litra wypić przez godzinę to w zasadzie tyle co dla mnie 2 setki, czyli niewiele.

Mój mnie namówił, żebym z nim mecz oglądała, wiesz no kumple przyjdą, a tak głupio byś gotowała dla nas a potem sama siedziała
Piwo już kupili, po 6 na osobę.
sysy
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 13 maja 2008, 18:14
Skąd: w-wa
Płeć:

Postautor: sysy » 08 cze 2008, 15:27

księżycówka pisze:Ja mam bardzo rozbieżne grona znajomych - od abstynentów po praktycznie już alkoholików,

mam podobnie.

A co myślicie o piciu na odstresowanie sie? Nie chodzi mi, że co dziennie ale ciężki tydzień, wszystko pod górę. Zapraszasz 3 kumpli, pijecie do rana. To co juz przedostatni krok do alkoholizmu?

To co pije i ile zalećy od charakteru imprezy i ludzi. Co innego w klubie, barze czy zwykłym pijackim spotkaniu. Nie widze w tym nic złego jesli ktoś nie pije częscie jak raz w tyg. i nie pokałada sie co impreze.

Ted obalajac "konwencje" jeżdząc samochodem, bedąc chamem w barach szybkiej obsługi, juz nie spotykasz sie z kumpali na "piwku na ławce", jeżdząc dyskoteką na kółkach nie popijasz piwka?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 cze 2008, 15:35

sysy pisze:Nie widze w tym nic złego jesli ktoś nie pije częscie jak raz w tyg. i nie pokałada sie co impreze.

upss ja pije prawie codziennie, bo do obiadu prawie zawsze mam wino, no chyba, ze obiadu nie ma. Jak w wannie sie wyleguje to tez lampka ( lub więcej) obowiązkowo.

Ale za to nie pokładam się na imprezach :D

Marissa pisze:A u mnie to zależy w sumie

a u mnie to jest w miarę stałe, ale nie będę pisała ile, bo mi ktoś zaraz wyskoczy, ze sie chwalę. Jak by tolerancja na alkohol była powodem do chwalenia się. A juz tym bardziej nie rozumiem tego w połączeniu z dumnym opisywaniem snu pod stołem oraz oddawaniem światu tego co sie zjadło przez otwór którym sie to do organizmu dostało.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 cze 2008, 15:35

sysy pisze:A co myślicie o piciu na odstresowanie sie? Nie chodzi mi, że co dziennie ale ciężki tydzień, wszystko pod górę. Zapraszasz 3 kumpli, pijecie do rana. To co juz przedostatni krok do alkoholizmu?
Unikam jak ognia. Tak samo jak przy smutku staram się nie pić i dołkach. Łatwo się uzależnić tak. Dla mnie po prostu piątkowe wyjście po ciężkim tygodniu na 2-3 piwa do knajpy jest takim czymś relaksującym, a nie chlanie do pana w kilka osób.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 08 cze 2008, 15:39

TedBundy pisze:ze szklanek pijałem wódkę i nalewki. Ale te drugie to najczęściej z kubeczków plastikowych, kulturka

ja już powiedzialam co o tym myślę. Nie masz się czym chwalić Ted.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.

Wróć do „Śmietnik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 169 gości