GNRose pisze:Nie wiem, czy dobrze ja rozumiecie piszac, zeby zabrala sie sama za to, przejela inicjatywe itd. Mierzycie kogos swoja miarka, wg swoich norm, przekonan. Toż to wlasnie w tym tkwi problem, ze ona juz dawno to zrobila i jest ciagle do tego zmuszona, a chcialaby, zeby bylo inaczej, bo ma juz dosc tego! Radzicie jej dokladnie to, co ona chcialaby w swoim zwiazku zmienic...
Moje zdanie nie jest najbardziej optymistyczne dla Ciebie: roznicy temperamentow tak latwo nie da sie pokonac, zmienic, niestety... To tak, jakbys probowala zmniejszyc czy zwiekszyc swoj apetyt- to organizmu, hormonow itd. Rozmowa i inne proby dzialaja, ale raczej krotkotrwalo, bo jest to jednak tak naprawde robienie czegos wbrew sobie, zmuszanie sie do czegos- po pewnym czasie i tak wszystko wraca do normy. Malo tego, wg wszelkich ksiazek itd. Twoja "krzywa popedu", ze tak to nazwe, bedzie rosnac przez kolejne 10-15 lat, podczas gdy jego juz od paru opada. Wniosek- Wasze temperamenty i oczekiwania co do seksu beda sie coraz bardziej rozmijac zamiast zblizac. Skutek- awantury, problemy lub kochanek...
Mimo wszystko mam nadzieje, ze sie myle i zycze powodzenia!
dzieki za szczerosc.No ,tak ,rzeczywiscie ,nie brzmi optymistycznie,ale niestety ,prawdziwie.Na podstawie swojego ,doswiadczenia wiem ,ze roznicy temperamentow ,nie jest tak ,latwo pokonac.Pracuje nad tym ,ale to holernie trudne.po prostu masakra.Zawsze jedna ze stron ,lub ,obydwie musza sie naginac.Pytanie teraz .:co ,jest latwiejsze :robic to wbrew sobie ,troche jakby robiac to dla drugiej osoby ,niz dla wlasnej satysfakcji i porzeb(nizzszy temperament), czy ,zredukowac uprawianie sexu ,tak aby druga strona byla zadowolona,co ,niestety ,dla osoby o wyzszym ,temperamencie odbija sie strasznie ,negatywnie na emocjach, potem ,po prostu wszystko ,ze tak ,powiem censored,wyprowadza z rownowagi i sa awantury,co ,do niczego dobrego ,nie prowadzi.Co tu zrobic?moze jest tu ,na forum ,ktos kto zyje,lub zyl:( wlasnie w takim zwiazku ,gdzie jest roznica temperamentow??jesli ,tak ,to ,moze podzieli sie doswiadczeniami ,cos poradzi.Bylabym ,wdzieczna.
[ Dodano: 2006-11-23, 11:37 ]I dziuekuje za zyczenie ,powodzenia.bardzo dziekuje.Jestem ,totalna ,permanentna optymistka ,ale ostatnio ,w tej kwestii popadlam w totalny dol i pesymizm.Bo ile mozna ,a z drugiej strony strasznie go kocham.
[ Dodano: 2006-11-23, 11:48 ]bartez pisze:i'm pisze:jak dla mnie nie ma nic bardziej podniecającego niż to jak kobieta inicjuje seks. Więc jak już pisałem. Mnie pisz więcej działaj

i będzie dobrze
racja ja tez bym tak chciał a u nas jest przewaznie odwrotnie no ale coż jedni mają tak jedni inaczej

hmmm .,tez bys tak chcial ,ale uwierz mi co za duzo ,to niezdrowo .musi byc jakas rownowaga ,chociaz przyblizona ze tak ,powiem.Moze byc raz ja ,raz on ,w wiekszosci ,ja ,itp ,itd.Pewnie ze fajnie ,jak kobieta zainicjuje sex ,badz inicjuje sex ,ale na litosc ,boska ,nie zazwyczaj.Wszzystko ,ma granice ,Kobieta po prostu musi "byc brana aby czuc sie pozadana ,atrakcyjna.i co za tym idzie facet tez ma ,potrzebe przejawiania inicjatywy ,jeden ,mniejsza drugi wieksza.