agnieszka.com.pl • zmienne nastroje sexualne...
Strona 1 z 1

zmienne nastroje sexualne...

: 07 sie 2006, 10:34
autor: zadurzona
Ostatnie zastanawialąm się nad jedna sprawą... Po dokonaniu obserwacji na samej sobie ;)
Wole ostry sex czyli szlańczezdejmowanie ubrań zrobienie teho na ścianie w przedpokoju zanim się jeszcze dojdzie do sypialni, klapsy w pośladki i duożo dużo pozycji... w sobotę doswiadczyłąm włąśnie takiego cudwonego ostrego sexu... na który już tak długomiala ochotę... a teraz...? a tearz marzeo takim sexie jaki mielismy na pcozatku naszego zwiazku... delikannie długo, nieśmiało z odrobiną szaleństwa... długo i spokojnie powstrzymujac sie prze mocnijeszymi pchnięciami...
Teraz pytanie do was (zarówno pań i panów) czy teaż macie takie zmienne fanaberie sexualne, ze po ochocie na ostre rżnięcie przychodzi smaczek na dziewiczy sex... ? U mnie zadrza się to dosć czesto wiec ufam że nie jestem sama... :) A może dzielicie sex troche inaczej niż ja?Nie na ostry i łagodny, ale np na klasyczny i pralny czy analny, szybki i wolny, długi i krótki.. . ?Porsze o konkretne wypowiedzi... :)
Pozdrawiam...

: 07 sie 2006, 10:39
autor: Ted Bundy
zadurzona pisze:Wole ostry sex czyli szlańczezdejmowanie ubrań zrobienie teho na ścianie w przedpokoju


a to zależy :) Osobiście wolę powolutku do meritum przechodzić, ale nie przeczę, że taka akcja ostra ostatnio ciągle mi w łebku siedzi. Od progu. Bez gadania. I zbędnych słów <evilbat>

: 07 sie 2006, 10:44
autor: Mysiorek
zadurzona pisze:delikannie długo, nieśmiało z odrobiną szaleństwa... długo i spokojnie powstrzymujac sie prze mocnijeszymi pchnięciami...

A nie lepiej 2 w 1? Można robić orgię, następnym razem po chrześcijańsku, ale można też zmieniać klimat co 2 minuty.
Wszystko zależy od nastroju.
zadurzona pisze:np na klasyczny i pralny czy analny

Ten pralny to BDSM? :|
<diabel>

: 07 sie 2006, 10:59
autor: a.b1
zadurzona pisze:Teraz pytanie do was (zarówno pań i panów) czy teaż macie takie zmienne fanaberie sexualne, ze po ochocie na ostre rżnięcie przychodzi smaczek na dziewiczy sex... ? U mnie zadrza się to dosć czesto wiec ufam że nie jestem sama...

zależy od dnia.... zazwyczaj lubie taki łagodniemocny, lubie wtedy być tą zdominowaną, może nie koniecznie w układzie klasycznym
Ale....
czasmi mam taki wpieprzający dzień w pracy (zazwyczaj wpieprzają mnie faceci z którymi pracuje ich nie odpowiedzialność, olewanie sprawy) wtedy albo lepiej mnie unikać, albo od razu sie poddać i dać z soba zrobić wszystko... bez gadania

: 07 sie 2006, 11:58
autor: lollirot
zadurzona pisze:Teraz pytanie do was (zarówno pań i panów) czy teaż macie takie zmienne fanaberie sexualne, ze po ochocie na ostre rżnięcie przychodzi smaczek na dziewiczy sex... ?

rzadko, o ile w ogóle. w razie przygnębienia/zmęczenia - delikatne pieszczoty, ale delikatny seks - nie lubimy.

Mysiorek pisze:można też zmieniać klimat co 2 minuty

tylko po to, żeby przez sekundę odsapnąć.

TedBundy pisze:Od progu. Bez gadania. I zbędnych słów

patrzcie, jak on się cudownie zmienia :-))))

: 07 sie 2006, 12:51
autor: Mysiorek
lollirot pisze:patrzcie, jak on się cudownie zmienia :-))))

Bo na naszej krwii :D
lollirot pisze:ale delikatny seks - nie lubimy.

:)
BTW... sex sexem, a czy orgazm może być delikatny?

: 07 sie 2006, 13:17
autor: zadurzona
widze że zdania nie są zbytnio podzielone i dominują zwolennicy takiego ostrego sexu jk ten który ja kocham... co faktu nie zmienie ze mi przyszła ochota na coś spokojniejszego... :) tzw slow sex... ;) aha o sorka ze sex pralny, miało być oralny... :P chyab wiecie co to, a jak nie to moge wytłumaczyć... :P

: 07 sie 2006, 13:27
autor: Tołdi
a.b1 pisze:układzie klasycznym


a co to jest "układ Klasyczny" ???

: 07 sie 2006, 13:34
autor: Anula
Ja lubię i ostry i delikatny, aczkolwiek na początku związku wolałam ostro, bo inaczej słabo wszystko odczuwałam. Z czasem się tego nauczyłam i teraz powolne i delikatne pchnięcia doprowadzają mnie do szaleńswa :) Wszystko zależy od dnia, czasem wolę tak, czasem inaczej, czasem naprzemian.
Mysiorek pisze:BTW... sex sexem, a czy orgazm może być delikatny?

Delikatny chyba nie, ale bywają mniej i bardziej gwałtowne.

: 07 sie 2006, 13:34
autor: a.b1
Tołdi pisze:a co to jest "układ Klasyczny" ?

nudny seks w 3 minuty, przy zgaszonym świetle i pod kocem, z pytaniem "jak ci było maleńka" :>

: 07 sie 2006, 14:39
autor: TFA
Taki slow sex jest zajefajny :) fajnie zmysly pobudza.

: 07 sie 2006, 14:55
autor: lollirot
Tołdi pisze:I NIECH CAŁE FORUM SIĘ O TYM DOWIE...!

a pytałeś, czy forum chce o tym wiedzieć? sugeruję przenieść się na priv.

a.b1 pisze:nudny seks w 3 minuty, przy zgaszonym świetle i pod kocem, z pytaniem "jak ci było maleńka"

w 3 minuty to chyba ciężko się znudzić? :>

: 07 sie 2006, 23:02
autor: ksiezycowka
Zalezy jak jestem skonana to wiecej pieszczot jakies gry wstepne itp
A tak to raczej ostrzej choc mi sie wydaje ze zazwyczaj cos pomiedzy. Powolny sex mnie irytuje i nudzi. Choc kiedys bardziej krecil.

: 07 sie 2006, 23:41
autor: TFA
moon pisze:Powolny sex mnie irytuje i nudzi. Choc kiedys bardziej krecil


Taki seks jest najprzyjemniejszy na poczatku znajonmosci, jak jeszcze oboje sa soba zaslepieni, nie widza w sobie wad, swiata poza soba nie widza itd. a pozniej jak juz ta poczatkowa chemia mija, ludzie sie do siebie przyzwyczajaja, to ostry seks jest bardziej skuteczny. Przynajmniej u mnie tak bylo zazwyczaj.

: 08 sie 2006, 00:46
autor: tank girl
Różnie. Raz tak, raz tak. Do tej pory nie udało mi się znaleźć żadnej prawidłowości. A co do orgazmu; może być delikatny, jak najbardziej. Delikatność to dosyć trafne okreslenie.

: 08 sie 2006, 08:40
autor: paula19
a.b1 pisze:nudny seks w 3 minuty, przy zgaszonym świetle i pod kocem, z pytaniem "jak ci było maleńka"



yyyy to chyba wypełnianie obowiązku wobec partnera a nie sex.

: 08 sie 2006, 10:09
autor: BRISINGER
Ja Tez miewam zmienne nastroje sexualne i wydaje mi sie to calkiem normalne.Fakt faktem na początku wolalem delikatnie i powoli,ale z czasem szybsze numerki kręcily mnie coraz brdziej.
Ja mam tez taką przypadlość,ze najbardziej podnieca mnie sex z dziewczyną w ubraniu.Czy ktos z was tez tak ma??Lubie takie ostre szybkie numerki.
Ale tez niepogardze romantycznym delikatnym stosuneczkiem :)

: 08 sie 2006, 10:12
autor: zadurzona
hmmm koim zdniame nie tak wygląda klasyczny sex... ale pozostaiwe to bez komentarza... ;) hmmm wydaje mi sie ze te nastroje sexualne zależą także od dnia cyklu owulacyjnego... czy panie też zaobserwowały coś podobnego? ja przed samaym okresem ((tydzień od jego rozpoczecia) wole bardzo spokojny i delikatny sex i pieszczoty... czasami same pieszczoty wystarczaja mi się do osiągnięcia wielkij przyjemności, bez orgazmu rzecz jasne. w czasie okresu lubie dominować... nie wiedzieć czemu... ;) a po... to już tylko always hardcore :)

: 08 sie 2006, 12:51
autor: a.b1
zadurzona pisze:hmmm koim zdniame nie tak wygląda klasyczny sex... ale pozostaiwe to bez komentarza...

oj uwierz, że dla wielu ludzi tak wygląda seks klasyczny (nie mylić z pozycją klasyczną :> )

: 08 sie 2006, 12:53
autor: lollirot
zadurzona pisze:czy panie też zaobserwowały coś podobnego?

nie :]

Taki seks jest najprzyjemniejszy na poczatku znajonmosci

cóż, pary, zwłaszcza początkujące, chyba rzadko zaczynają od, przepraszam za wyrażenie, ostrego rżnięcia. trzeba poznać swoje potrzeby, wyczuć, jak daleko można się posunąć - norma.

BRISINGER pisze:NIEZNOSZE UPRAWIAC SEXU W CZASIE OKRESU. <BLEE>

no i czego drze japę?

: 08 sie 2006, 13:04
autor: Dzindzer
lollirot pisze:BRISINGER napisał/a:
NIEZNOSZE UPRAWIAC SEXU W CZASIE OKRESU. <BLEE>

no i czego drze japę?

chyba chce byc dostrzezona

ja jestem zmienna, wiec mam rózne potrzeby, ale jakos tak rzadko mam ochote na cos takiego wolnego i spokojnego. Choc nie przecze czasamilubie długa i namietna gere wstepna. Ale jak seks jest dla mnie za spokojny, zbyt delikatny to przejmuje kontrole <diabel>

: 08 sie 2006, 14:06
autor: zadurzona
hmmm dla mnie kalsyczny sex to taki jaki uprawiałąm na pcozatku moejgo współżycia... ;) wiec nie przy zgaszonym świetle i nie pod kołdrą... tylko delikatny bardzo jeszcze jakby niebewny nieśmiały... taki spokoju bardzo i z wolnym rozmowejprzypadków... ostrozny... ;) no i czesto też w pozycji klasycznej... przy świecach i spokojnej muzyce... tak w moim mniemaniu wygląda klasyczny sex... może dlatego nazywam go klasycznym bo klasyczne kojarzy misię z pierwotnym czymś niezmiennym czyli takim jakie było na pcozatku a u mnie tak wygladały poczatki... chyab nie uprawiałeś peirwszego razu orazu na pieska... ?:)

Dodano: 2006-08-08, 14:08
aha co do sexu w czasie okresu, to dlamnie nic nowego, okres nie jest dla mnie jakimśodmiennym stanem wiec robie wteyd wszytko na co mam ochote normanie niczego sobie nie odmawiam... mojemu chłopakowi tez o nie przeszkadza... pozatym okres u meni trwa 3 dni... a krwi ejst tyle co nic....;] pozatym nie wiem czy wiesz ale w chwili podniecenia z pochwy nie wypływa krew menstruacyjna tylko inne nawilrzacze ze scianek pochwy... tak smao jak facet któremu stoii nie może oddac moczu... ;) wiec nie jest to dalmnie krempujace... :) pozdrawiam

: 08 sie 2006, 14:10
autor: lollirot
zadurzona, tematów o seksie w czasie okresu było wiele.

: 08 sie 2006, 14:18
autor: RedX
zadurzona pisze:tak smao jak facet któremu stoii nie może oddac moczu...


Może.... <diabel>

: 08 sie 2006, 17:40
autor: ksiezycowka
zadurzona pisze:hyab nie uprawiałeś peirwszego razu orazu na pieska... ?:)
<aniolek> Klasyczna jest zbyt bolesna :/
zadurzona pisze:wydaje mi sie ze te nastroje sexualne zależą także od dnia cyklu owulacyjnego... czy panie też zaobserwowały coś podobnego? ja przed samaym okresem ((tydzień od jego rozpoczecia) wole bardzo spokojny i delikatny sex i pieszczoty... czasami same pieszczoty wystarczaja mi się do osiągnięcia wielkij przyjemności, bez orgazmu rzecz jasne. w czasie okresu lubie dominować...
Nie mam tak. Od dnia cyklu zalezy jedynie moja ogola ochpta na sex racze4j i tez nie jakos znaczaco.

: 08 sie 2006, 17:50
autor: SaliMali
ja jestem generalnie bardzo zmienna i moje nastroje seksualne dopasowują się do humoru... kiedy jestem smutna to nie za bardzo mam ochote na jakis super ostry seks...

: 09 sie 2006, 11:02
autor: saker33
To czy seks lagodny czy ostry to zalezy od wyboru mojej dziewczyny..ja lubie kazdy :D a i tego i tego jest po tyle samo wiec przystaje zawsze na żądania.. ale gdy uslysze ,,nie mam ochoty" to odrazu uderza jak piorun w leb...

: 09 sie 2006, 11:59
autor: zadurzona
ja jak jestem smutna to w ogóle nie mam ochoty na sex wiec od tego trzebabyło by zaczac... jak mój chłopak słyszy "nie mam ochoty" to robi tak żebym jej dostała, choć czasem doprowadza mnie to do szału... <foch> a że tematów o sexie w czasie okresów było wiele, wime bo czytałam ale zedcydowanie wierze sie to z tym tematem... bo nie powiesz chyabb że okres nie wpływa na twoje nastoje sexualne... ;)

: 09 sie 2006, 12:11
autor: Dzindzer
zadurzona pisze:bo nie powiesz chyabb że okres nie wpływa na twoje nastoje sexualne... ;)

na moje wpływa, jak tylko mnie nie boli to jestem niewyzyta <diabel>