agnieszka.com.pl • życie i SekS ... wSzyStko na odległoSc
Strona 1 z 1

życie i SekS ... wSzyStko na odległoSc

: 03 sie 2006, 11:04
autor: owaca0101
znam pare ona prawie 18 on 23 lata życie SekS na odległoSc a rok razem on ma propozycje wyjazdu na granice..... ona ma jeSzcze Szkole liceum... jak on wyjedzie co to za zycie,a SekS na odległoSc przyjedzie raz na kilka mieSiecy przeSpi Się z nią i co... pojedzie?//jej mama nie zyje mają rente ojciec z tego ich żywi... // co o tym mySlicie?

: 03 sie 2006, 11:16
autor: Miltonia
A o tu mozna myslec. Uda sie albo sie nie uda. Chyba za bardzo nie maja innego wyjscia, jak sprobowac?

: 03 sie 2006, 11:22
autor: owaca0101
Szkoda mi jej jak tu zotanie... ale ojciec jej nie pozoli teraz z nim polecieć bo ona ma Szkole a wykSztałcenie jeSt wazne,

[ Dodano: 2006-08-03, 11:24 ]
a jak mu sie tam inna spodoba?a tu bedzie przyjeżdzał i tylko sie z nią przespać ?co jej doradzić?

: 03 sie 2006, 11:30
autor: Miltonia
Jak mu sie inna spodoba, to do tej nie bedzie mu sie chcialo przyjezdzac.
Poza tym, nawet na odleglosc mozna poznac, czy komus zalezy, czy sie stara. A oszukac mozna zawsze, na odloglosc czy nie, nie ma znaczenia.

: 03 sie 2006, 11:40
autor: Jago_
Miltonia pisze:Uda sie albo sie nie uda

i wszystko w temacie

: 03 sie 2006, 12:11
autor: a.b1
owaca0101 pisze:jej mama nie zyje mają rente ojciec z tego ich żywi... // co o tym mySlicie?

ale po co jest to zdanie?
problemmem jest ta renta, czy wyjazd?

: 04 sie 2006, 14:20
autor: paula19
Dlaczego piszesz w imieniu tej kolezanki. To ona powinna wiedzieć, czy go kocha i czy chce spróbować. Ty raczej jej możesz tylko doradzić. To czy się uda czy nie, czas pokaże. Nic nie ryzykują podejmując próbe życia na odległość...

: 04 sie 2006, 14:29
autor: Kermit
owaca0101, co T tak smiesznie piszesz?
Pani w szkole nie uczyla jak sie duzych liter uzywa? to nie hip hopowy blog

: 06 sie 2006, 18:52
autor: owaca0101
klawiatura mi nie działała... soryyy,, a wracając do sprawy musze jej pomóc doradzićbo prosiła mnie oto,,, boje sie o nią// kto z was doradził by rozstanie na klika mieisiecy w sensie tym ze on wyjedzie ona tu zostanie? a kto nie ??

: 06 sie 2006, 18:59
autor: SaliMali
Ty moze ankiete zrobisz:| to chyba ona powinna to przemyślec i wiedziec czego chce. Zna pozytywne strony wynikające z wyjazdu ale powinna pamiętać o tym co moze stracic...

: 07 sie 2006, 17:15
autor: Hardcore
z doświadczenia wiem, że to nie działa najlepiej. zależy jeszcze w jakim wieku i jakie ma się warunki (szkoła czy praca) czy ma się samochód itp. Ogólnie im jest się młodszym tym mniejsza szansa na powodzenie takiego związku...

: 07 sie 2006, 17:43
autor: Beggar
ja jestem w takim związku z tym że do dziewczyny mam 70 km i nie jest źle widzimy się w każdy weekend, w tygodniu pracujemy... związek już troche trwa, a teraz moja niunia sprowadza się do Wawy i będzie jeszcze lepiej !! dlatego dla chcącego nic trudnego :P

: 10 sie 2006, 13:33
autor: zadurzona
a co jej ojciec zabroni!? ja też miałą takie nastawienie do mojego! ale jak stukło 18 to wiele się mienił pewnie za moją i tylko moją sprawa... niczego mie nie zabraoni robie co chce, z dobrym skutkim mam motywacje i ambicje i marzenia i plany które spełniam... nic nie może mie przeszkodzić ani tego zepsuć... wiec jak by chciała... to już tam z nim jest... tak samo jak ja mogła bym już mieszkać z moim chłopakiem... ale no własnie ale... trzeba mature zdać aby dostac sie na wymarozne studia... to wszytko przecizr do spełnienia realizacji, a jak się uda... to nic tytlko sie cieszyć... życze powodzenia tek dziwczynie...

: 10 sie 2006, 14:30
autor: ..::WdOwA::..
Hm...sama osobiscie jestem własnie w zwiazku na odległość. Ja jeden koniec Polski, on prawie granica z Słowacją. Jakoś się zyje. Dostal propozycje pracy? Wszystko zależy na jaki czas. Wyjedzie, zarobi i wróci. Podejmie tu prace i bedzie dobrze. Jeśli nie wróci to po liceum ona do niego dołaczy.

: 10 sie 2006, 14:34
autor: paula19
Ja żyje z perspektywą kolejnego roku w związku na odległość. Już mnie to tak nie przeraża jak na poczatku. Wierze że bedzie dobrze i wiem że nic nie poradze na to, że bedzie nas znów dziekiło kilka set kilometrów. Godze się z tym bo mam świadomość ze to zaowocuje w przyszłości.

: 10 sie 2006, 14:35
autor: ..::WdOwA::..
Wszystko zalzey od tego czy są w stanie rpzeżyc w wiernosci i zaufaniu tyle czasu i taka odelgłosć. Ale odległość umacnia zwiazki. I miłosć.

: 10 sie 2006, 14:42
autor: TFA
..::WdOwA::.. pisze:Ale odległość umacnia zwiazki. I miłosć.


Od kiedy ? :/ pierwsze slysze, raczej nawet mocne zwiazki moga sie rozpasc przez odleglosc. I tak zazwyczaj jest, no chyba ze stare malzenstwo.

: 10 sie 2006, 14:55
autor: Jarek
Oni nie piewsi i nie ostatni, co żyją/będą żyć "na odległość". Znam wiele par, które przez to przeszły i teraz są szczęśliwi. Miłość jest w stanie pokonać każdą odległość. Ona ma dopiero 18 lat i jeszcze chodzi do szkoły,więc zdąży jeszcze nacieszyć się seksem. Wierzę, że im się powiedzie.

: 10 sie 2006, 16:23
autor: ..::WdOwA::..
TFA, Pomysl w inny sposób. Jeśli para siękocha, to odległosć sprawia, że bardziej tęsknią, pragfną siebie, a ma to ciekawe skutki przy spotkaniu <diabel> . Ale niekazdy zwiazek. Zależy od dojrzałości obu stron.