agnieszka.com.pl • Wąska granica.
Strona 1 z 2

Wąska granica.

: 20 lip 2006, 23:01
autor: lady.26
Od razu przejdę do rzczy.
Lubie gdy w czasie seksu facet daje mi porządnego klapsa w pupe, dominuje nade mną. Strasznie mnie to kręci i potęguje wszystkie doznania.
Ostatnio dopadła mnie myśl, ze jeśli pozwalam sobie zmoim facetem na takie zabawy, to on juz w zupełnie innych okolicznościach( np kłutnia) udeży mnie. Przekroczyłam z nim bardzo niebezpieczną granicę i zastanawiam się, czy nie wynie to negatywnie na relacje z facetem
Czy komuś z waz darzyło się, ze igraszki typu klapsy zamieniły się w przemoc ze strony drugiego partnera?

: 20 lip 2006, 23:05
autor: Mysiorek
lady.26 pisze:Czy komuś z waz darzyło się, ze igraszki typu klapsy zamieniły się w przemoc ze strony drugiego partnera?

Mnie nie. Trzeba kminić tą delikatną różnicę w seksie, a w życiu.
Boisz się?

: 20 lip 2006, 23:05
autor: TFA
Zeby nie bylo jednostronnie to mozesz go zawsze namowic na odwrotna zabawe i zawsze sie odegrac np. w taki sposob

Kod: Zaznacz cały

http://anna22000.republika.pl/

Re: Wąska granica.

: 20 lip 2006, 23:14
autor: Anula
Przesadzasz. Ja też lubię dominację z jego strony, klapsy i trochę brutalności w łóżku. Nie wyobrażam sobie, żeby mnie uderzył poza nim.

: 20 lip 2006, 23:35
autor: Mysiorek
Anula pisze:Nie wyobrażam sobie, żeby mnie uderzył poza nim.

Nikt tego sobie nie wyobraża <diabel>
Niech to zostanie w łóżku.

: 21 lip 2006, 11:54
autor: robinho
Nie, oczywiście że nie.
Żadna granica nie została przekroczona.
I on nie uderzy Ciętylko dlatego że w łóżku też tak robi.

W łózku to jest zupełnia inna sprawa (zreszta nie musi to być tylkołożko). W praktykach BDSM to sie nazywa scena. I to co sie dzieję jest jakby jakąś grą. Tylko grą.

Wydaje mi sie że można to nieco porównać do dzieci grających w brutalne gry komputerowe. I w jednym i w drugim przypadku to sie nie dzieje naprawdę, a jednak adrenalina jest.

: 22 lip 2006, 10:40
autor: zagubiona_wenus
Ja też lubię klapsy i troche brutalności i niegdy mi się nie zdarzyło żeby mnie potem uderzył albo w ogóle jakoś brutalniej traktował. Głowa do góry, chyba nie ma się czym stresować

: 23 lip 2006, 15:07
autor: lollirot
Ostatnio dopadła mnie myśl, ze jeśli pozwalam sobie zmoim facetem na takie zabawy, to on juz w zupełnie innych okolicznościach( np kłutnia) udeży mnie.

dla mężczyzny, który Cię szanuje, granica pomiędzy klapsem, który podnieca Ciebie i jego w sytuacji erotycznej, a biciem, które jest rozładowaniem agresji, jest jasna i wyraźna. my w łóżku pogrywamy sobie całkiem ostro, ale wiem, że mój darzy mnie bezgranicznym szacunkiem i jest oczywiste, że takie gesty i słownictwo poza przysłowiową sypialnią nie będą miały miejsca - to jasne jak słońce.

: 23 lip 2006, 16:56
autor: saker33
nie no ja bije tylko w lozku :D ... lubie klapsy dawac i sciskac posladki :)
tak samo lubie jak ona mnie drapie moccccno ...

a poza lozkiem jest przytulanie cmoki i wrazliwosc :)

: 23 lip 2006, 22:25
autor: lady.26
:-)
Tak jak napisałarobinho, to scena do odegrasnia.
Rozwialiście moje wątpliwości. mój facet też darzy mnie ogromnym szacunkiem, robimy w łózku to co najbardziej lubimy, nikt do niczego nikogo nie zmusza
przez chwile zastanawiałammm się czy jest mozliwa płynne przjescie z przemocy w sypialni do przemocy poza nim. A najbardziej chodziło mi o szacunek do partnerki/ra. W sypialni stajemy sie kimś innym rządzi nami podniecenie i dzika strona naszej natury i nie ma to wiele wspólnego z tym co dzieje sie poza łóżkiem.

: 23 lip 2006, 23:02
autor: Ted Bundy
nie kręci mnie rzucanie censored/light przemoc ani w łóżku, ani poza nim <evilbat> Znam lepsze afrodyzjaki <hahaha>

: 23 lip 2006, 23:11
autor: Mysiorek
TedBundy pisze:nie kręci mnie rzucanie censored/light przemoc ani w łóżku, ani poza nim Znam lepsze afrodyzjaki

Bo nie znasz wszystkiego.

: 23 lip 2006, 23:15
autor: Ted Bundy
Mysiorek pisze:Bo nie znasz wszystkiego.


nikt nie zna wszystkiego :) Srał pies przemoc w jakiejkolwiek formie, wrzucanie jej w sferę pożycia, chociażby jako grę uważam za ohydę. I wsio. Mam prawo <evilbat>

: 23 lip 2006, 23:16
autor: lollirot
TedBundy pisze:I wsio. Mam prawo

masz prawo. pogadamy za 2 latka :-) nie twierdzę, że na pewno się zmieni, ale jest spora szansa :-)

: 23 lip 2006, 23:19
autor: Ted Bundy
czemu wiedziałem, że właśnie to napiszesz, lolli? :D <diabel>

: 23 lip 2006, 23:21
autor: Mysiorek
TedBundy pisze:Mam prawo

Ale czemu ograniczasz się Swoim prawem? <diabel> <diabel> <diabel>
Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga ;P A może by tak chciała? :|

: 23 lip 2006, 23:23
autor: lollirot
TedBundy pisze:czemu wiedziałem, że właśnie to napiszesz, lolli?

bo obserwuję Twoją ewolucję i nawet tutaj sporo widzę? :-)

: 23 lip 2006, 23:26
autor: Ted Bundy
Mysiorek pisze:A może by tak chciała?


a kto ją tam wie :D To prawdziwy ogień <diabel> Wedle jej daty urodzenia chińskiego horoskopu to kobieta - kogut :D Czyli:
"Podobnie jak zwierzęcy patron tego chińskiego znaku - kobieta Kogut ma w sobie coś wojowniczego i nieprzystępnego. Należy do osób, które nie uznają kompromisów i podobne zasady działają w jej partnerskich związkach. To proste - miłość albo jest, albo jej nie ma, ktoś podoba się jej albo...nie! Jeśli nie, nie radzę próbować. Odprawa będzie bezlitosna.
Jeśli jednak ktoś zostanie wybrany, w łóżku oczekiwać może wiele namiętności, wiele ognia, bowiem i tu półśrodki nie mają wstępu. Jest wszystko, albo nic. Kobieta Kogut nie jest łatwą partnerką na co dzień, ponieważ jest szczera "aż do bólu" i potrafi tym zniszczyć niejeden układ. Nie potrafi powstrzymać się przed wyrażeniem swojego zdania, wytknięciem błędów i wyśmianiem pomyłek. Może z nią wytrzymać ktoś odporny na krytykę, kto doceni jej lojalność i niezawodność, bowiem to są niezaprzeczalne zalety Koguta"

: 23 lip 2006, 23:28
autor: Mysiorek
lollirot pisze:bo obserwuję Twoją ewolucję i nawet tutaj sporo widzę? :-)

Hardkorofcem to se można być, jak się teoretyzuje ;P
Jak się dotyka sprawy... dupa mięknie. Proletariat ulatuje ;P
Wszyscy widzą <diabel>

Idź za ogniem <banan> Próbuj, badaj, łam granice ;P

: 23 lip 2006, 23:31
autor: TFA
O czym tu w ogóle gadac, jedni lubia, drudzy nie, ale wkurza mnie takie gloryfikowanie tej agresji w lozku, jakoby mialo to swiadczyc o lepszym temperamencie, blekitnej krwi czy cus :/

: 23 lip 2006, 23:41
autor: Mysiorek
TFA pisze:wkurza mnie takie gloryfikowanie tej agresji w lozku, jakoby mialo to swiadczyc o lepszym temperamencie, blekitnej krwi czy cus

Bo nie zostałeś dotknięty.

Przyjdzie czas, że i Ty też będziesz dotykał.
Spox <faja> nikt tego nie gloryfikuje, jeno zwraca uwagę, że to też "działa" <diabel>

: 23 lip 2006, 23:43
autor: Ted Bundy
Mysiorek pisze:Bo nie zostałeś dotknięty.


wtf? Czyli? :D Mysiorku, każdy bawi się jak lubi <diabel>

: 23 lip 2006, 23:51
autor: Mysiorek
TedBundy pisze:Czyli? Mysiorku, każdy bawi się jak lubi

A najlepiej tak, jak chciałby partner :) ... tylko się krępuje, bo... <diabel>
"Poznaj swój kraj" <hahaha>

: 24 lip 2006, 09:13
autor: robinho
Przepraszam, ale dleczego Wy nazywacie to agresją??

To nie ma nic wspólnego z agresją.
Zabawa w klapsy, dprapanie, ścieskanie, jka wszystko jest tylko elementem zabaw łóżkowych. Nigdy bym tego nie rozpatrywał w kategoriach agresji. To słowo tu zupełnie nie pasuje.

: 24 lip 2006, 09:51
autor: zadurzona
mi się nie zdarzyło choć mój facet też czesto daje mi klapsa w pośladek co mnie oczywiście bardzo kręci... :) jego zreszta tez... nie sadzę aby on mnie kiedykolwiek uderzył w złości, ba nawet się nie kłucimy, wiec nie ma chyba o czym mówić... nalezy doosób które równie rzybko się wnerwiaja jak i uspokajają... ;) pozdrawiam... a:)

: 24 lip 2006, 11:58
autor: lollirot
robinho pisze:To nie ma nic wspólnego z agresją.

heh, właściwie od tego stwierdzenia należało wyjść na początku :-)

: 24 lip 2006, 18:05
autor: lady.26
lollirot, ten kij ma dwa końce: jeśli dostaniesz klapsa żebyś była bardziej podniecona, to jest to element zabawy w łóżku, ale jeśli dostaniesz klapsa bo byłaś niegrzeczna to jest to jakaś forma agresji

: 24 lip 2006, 18:29
autor: lollirot
nie zrozumiałaś niczego z mojego posta :]

: 24 lip 2006, 22:23
autor: Ciekawski
lady.26 pisze:jeśli dostaniesz klapsa żebyś była bardziej podniecona, to jest to element zabawy w łóżku, ale jeśli dostaniesz klapsa bo byłaś niegrzeczna to jest to jakaś forma agresji

W takim razie w moim systemie pojmowania zawsze to wyglądało inaczej, a mianowicie: były klapsy za to, że była niegrzeczna, po to, aby bardziej się podnieciła :) To chyba jasne.

Podpisuję się czterema i piątym łapem pod większością postów: nawet mimo elementów bdsm w łóżku, sypialnia zawsze pozostaje sypialnią, a życie toczy się innymi torami.

: 24 lip 2006, 22:33
autor: Mysiorek
lady.26 pisze:ale jeśli dostaniesz klapsa bo byłaś niegrzeczna to jest to jakaś forma agresji

Po seksie? :|
Czy dlatego, że zupa i takie tam? :| :| :|