agnieszka.com.pl • Problem :(
Strona 1 z 2

Problem :(

: 09 mar 2004, 20:25
autor: paka
Jestem z moją dziewczyną od ponad roku. Od kilku miesięcy staramy się współżyć, ale... nic nam nie wychodzi :(

Marta jest jeszcze dziewicą.

Nie mogę w nią wejść, a przy każdej próbie mówi, że ją to bardzo boli. Parę razy udalo mi się wślizgnąć na jakieś 1,5-2,5 cm ale nic więcej.

Dodam, że z powodu prezerwatywy za dobrze nie czuję na co napieram członkiem, może mam spróbować bez? (dziewczyna bierze tabletki)

W ogóle, czy jest ktoś tutaj, kto miał podobny problem i jak go rozwiązał?

Za wszelkie rady z góry dziękuję.

Pozdrawiam. Paweł.

: 10 mar 2004, 17:13
autor: Maverick
A wiec tak:
1. Ile macie lat? Bo to jest poniekad baardzo istotne
2. Co z gra wstepna? Trwa dosyc dlugo by Marta byla juz wilgotna?
a) Jesli to nie wystarcza to uzyjcie srodkow nawilzajacych dla lepszego poslizgu
3. Ona musi sie zrelaksowac, daj jej poczucie absolutnego bezpieczenstwa bo ona sie boi ciazy:
4. Poniewaz sie boi ciazy to moze nieswiadomie zaciskac wejscie do pochwy i za cholere wtedy nie wejdziesz, a chyba sie jej boi skoro mimo tabletek masz gumke.

Jak o czyms zapomnialem to dopisze.
Pozdrawiam

: 10 mar 2004, 17:52
autor: paka
Maverick pisze:A wiec tak:
1. Ile macie lat? Bo to jest poniekad baardzo istotne
2. Co z gra wstepna? Trwa dosyc dlugo by Marta byla juz wilgotna?
a) Jesli to nie wystarcza to uzyjcie srodkow nawilzajacych dla lepszego poslizgu
3. Ona musi sie zrelaksowac, daj jej poczucie absolutnego bezpieczenstwa bo ona sie boi ciazy:
4. Poniewaz sie boi ciazy to moze nieswiadomie zaciskac wejscie do pochwy i za cholere wtedy nie wejdziesz, a chyba sie jej boi skoro mimo tabletek masz gumke.


1. Mamy po 20 lat
2. gra wstępna jest dłuuuuuuga :)
a) właśnie wczoraj kupiłem prezerwatywy ze srodkiem nawilżającym, spróbujemy.
3. Wydaje mi się, że jest. Sama też tak twierdzi.
4. Tak, boi się ciąży.

Jakieś rady? :)
Pozdrawiam!

: 10 mar 2004, 19:15
autor: sallvadore
Cierpliwości w podejściu do partnerki. Po tym co piszesz wnioskuje że jesteś odpowiedzialnym facetem i zależy Ci na swojej dziewczynie. Możliwe że problem jest jednie po stronie psychili Twoje dziewczyny, daj jej poczucie bezpieczenstwa i bliskości duchowej a na pewno uspokoisz ją tym.

: 10 mar 2004, 20:11
autor: paka
Jestem cierpliwy, nigdzie się nam nie śpieszy. Nie uważam tego za problem nie do rozwiązania, gorzej z moją dziewczyną, która twierdzi, że czuje się "niedorozwinięta" przez to, że nam nie wychodzi. Mimo, iż tak nie uważam, widzę, że ona bardzo się tym przejmuje.

: 10 mar 2004, 21:45
autor: Maverick
To moze poszlibyscie z tym do ginekologa?

: 10 mar 2004, 22:17
autor: paka
Tak, to dobre rozwiązanie, ale... jak to proponuje Marcie ona stwierdza, że warto jeszcze popróbować, a dopiero potem... iść do specjalisty.

A jak się baba uprze... to ją nawet czołgiem nie ruszę ;)

: 10 mar 2004, 22:36
autor: Maverick
Zaciagnij ja tam, tym bardziej ze probujecie od kilku miesiecy.

: 10 mar 2004, 22:44
autor: paka
Postaram się :)

Tylko jeszcze jedna rzecz - ona już była wcześniej na kilku badaniach i żadnych anormalnych rzeczy ginekolog nie zauważył... no ale może dlatego, że nie mógł przeprowadzić pełnych badań.

: 10 mar 2004, 23:00
autor: Andrew
Na wszystko trzeba czasu i sposobu , tu na internecie jest zbyt ciezko , by ten problem rozwiazac , proponuje pujsc moze razem go ginekologa , albo niech ginekolog zrobi naciecie na błonie dziewiczej , wtedy powinno pujsc łatwiej a i mniej ja bedzie bolało ! Takie rzeczy sie robi !! Ginekolog skoro nie zauwazył nic to znaczy ze nic tam nie ma , bo jakich badan by niby to nie mógł zrobić ? po prostu taki typ kobiety i tyle , kolega tez kiedys miał problem taki sam jak Ty , meczył sie z obecną swa zona chyba przez 2 miesiące , w koncu sie udało , ale ją bardzo bolało , wiec niech idzie do ginekologa ?

: 10 mar 2004, 23:09
autor: paka
krzys pisze:jakich badan by niby to nie mógł zrobić ?

chodziło mi o pełne badania ginekologiczne z zastosowaniem wziernika :)

A co do nacięcia błony, to nie jest zły pomysł, tylko musiałbym swoją dziewczynę do tego przekonać :)

: 10 mar 2004, 23:17
autor: Andrew
Juz Ty sie tam nie martw , ginekolog moze zrobic pełne badanie i dziewictwo w niczym mu nie przeszkadza !

: 10 mar 2004, 23:22
autor: saint
Kolego cierpliwosc jeszce raz cierpliwosc

Mialem dokladnie ten sam problem Skonczylo sie banalnie po prostu ona sama mial juz tego dosc Pewnego razu nic mi nie mowiac postanowila sobie ze bedzie to teraz bez wzgledu na bol
Ale jak mowie sporo na to czekalem :-)

: 11 mar 2004, 07:53
autor: Jarek
Marta jest jeszcze dziewicą.

Proponuję zatem poczytać posty nt."pierwszy raz". Może to wam pomoże rozwiązać wasz problem.

: 11 mar 2004, 15:30
autor: Angel21
Przyznam się, że mój 1 raz także na początku się nie udawał. Głównie dlatego, że ja to było dla nas obydwoje pierwsze tego typu przeżycie no i byliśmy dosyć zestresowani. No a poza tym ja strasznie bałam się bólu. No ale po paru dniach wkońcu nam się udało i jest już dobrze.
Postarajcie się jakoś zrelaksować no i kiedy nadejdzie ten moment bardzo długo pieść swoją parterke, niech poczuje się bezpieczna no i wtedy przystąp do rzeczy.
Mam nadzieje, że wam sie uda.
Pozdrawiam

: 11 mar 2004, 15:49
autor: mariusz
Głównie dlatego, że ja to było dla nas obydwoje pierwsze tego typu przeżycie no i byliśmy dosyć zestresowani


A czy wolała byś by Twoj 1 raz był z kimś doświadczonym????

: 11 mar 2004, 16:56
autor: Keplianica
Hmmm... wasz problem to chyna to, że ty nie chcesz Jej sprawić bólu, a ona nie potrafi pozbyć się odruchu obronnego jak boli. A może, o ile jest ona zdecydowaną kobietą, spróbowac zrobić to moim sposobem: mi i mojemu partnerowi udało się przy 3 próbie, nie potrafił dość mocno wejść, żeby przerwać błonę, a ja zaciskałam uda. Dopiero, kiedy spróbowaliśmy bez żadnych nadziei na powodzenie zrobić to jak przy pozycji na jeźdźca- udało się. Sęk w tym, że jeżeli partnerka kontroluje moment wejścia, moze przezwyciężyć ból. To sie naprawde udaje! Trzeba tylko po długiej grze wstepnej i odpowiednio powoli.

: 11 mar 2004, 18:40
autor: paka
Dokładnie, masz rację!

Z wyrazu jej twarzy widzę, że ją bardzo boli, czuję też, że im mocniej napieram, tym mocniej zaciskają się jej uda wokół moich bioder - sama twierdzi, że nie jest w stanie kontrolować swoich rekacji obronnych.

: 12 mar 2004, 10:48
autor: Maverick
Wiec pozycja "na jezdzca" bedzie wg mnie odpowiednia, bo raz ze nozki beda odpowiednio rozstawione a dwa to to ze ona sama to robi, a jak sie robi samemu to ma sie wieksze wyczucie i mozna wiele rzeczy kontrolowac :)

: 12 mar 2004, 15:36
autor: Angel21
mariusz pisze:A czy wolała byś by Twoj 1 raz był z kimś doświadczonym????


Nie powiedziałam tego, ale słyszałam, że 1 raz z osobą bardziej doświadczoną jest łatwiejszy i lepszy. No ale wiem tylko ze słyszenia.

: 12 mar 2004, 17:20
autor: Maverick
Z pewnoscia jest latwiejszy i lepszy bo jest to osoba doswiadczona i nie ma w tym nic dziwnego ;)

: 12 mar 2004, 18:35
autor: Jarek
...a skąd ta pewność?

: 13 mar 2004, 00:59
autor: Maverick
Jarek pisze:...a skąd ta pewność?

Logika tak mowi... Ale moge sie mylic.

: 13 mar 2004, 01:01
autor: Student
No to przeciez oczywiste. Doswiadczona osoba wie co i jak robic. Zna to z praktyki. A taki nowicjusz sam rozstrzesiony zestresowany to jak on ma to zrobic fachowo :)

: 13 mar 2004, 19:15
autor: Kinia***
akurat w moim wypadku i kilku moich koleżanek pierwszy raz odbywał się z niedoświadczonym partnerem i żadnej z nich niczego to nie utrudniło...nawet powiem że było mi dużo łatwiej na duszy wiedząc że to dla niego też pierwszy raz i też niemały stres no i oczywiście cieszyłam się że jestem pierwsza (haha i ostatnia :) ) ale to różnie bywa, to zależy głównie od budowy kobiety i 'wyćwiczenia seksualnego'....

: 18 mar 2004, 21:53
autor: Duszek
a u mnie było na odwrót.. pierwszy raz nie bolał.. ale też nic nie było (u mnie) - chyba oboje za bardzo byliśmy zestresowani gdzieś podświadomie..
Potem miałam przerwe.. i dopiero po niej bolało.. Za Chiny nie mógł wejść.. byłam wilgotna.. oboje chcieliśmy, byliśmy zabezpieczeni.. ale mi łzy ciekły po twarzy.. i nie było rady.. aż w końcu zagryzłam wargi.. i bach.. poszło.. Czaem się powtarza.. zwłaszcza po przerwach ale wiem co wtedy robić - nie dopuszczać do przestojów :-)

Polecam by ona się położyła, pod biodra wsunęła poduszkę, lub cokolwiek innego.. wtedy wejście jest najłatwiejsze.
No i duuuuużo czułości, cierpliwości i zrozumienia

Powodzenia

: 18 mar 2004, 21:57
autor: Duszek
a co do doświadczenia..
Mój pierwszy raz był pierwszym razem mojego chłopaka, teraz jestem z bardziej doświadczonym mężczyzną.. i to ja go uczę.. no może nie do końca.. oboje uczymy się od siebie..

: 23 mar 2004, 22:12
autor: Jarek
I tak Duszku będzie do końca. Zdodnie z powiedzeniem:"człowiek uczy się przez całe życie i głupim umiera".

: 23 mar 2004, 23:48
autor: broken
Zamiast kombinowania lepiej po prostu jest ze soba czasami o tym porozmawiac. Podejrzewam ze jesli bedzie to z delikatnym wyczuciem.. to powinno byc chyba ok? ehh.. nie wiem. az takich doswiadczen nie mam.

PENIS NIE CHCE WEJŚĆ

: 02 sie 2006, 15:48
autor: kaktus
WITAM! JESTEM NOWY NA FORUM. SZUKAM RADY DOŚWIADCZONYCH ZARÓWNO KOBIET JAK I MĘŻCZYZN.

Bardzo chcemy kochać się z moja partnerką. jednak za kazdym razem gdy chcę wprowadzić członka do pochwy ona czuje okropny ból. próbujemy kilka razy i nic. Nie wiem moze ja jestem za bardzo delikatny. Wiem , ze na poczatku kobieta odczuwa ból, ale nie chce robić nic na siłę. Moze sa jakieś pozycje pomagajace.Może ktoś miał podobny problem i sie udało. czekam na rady.[/scroll]