agnieszka.com.pl • Odzielenie wytrysku od orgazmu......
Strona 1 z 1

Odzielenie wytrysku od orgazmu......

: 19 cze 2006, 16:03
autor: CiekawskiAnonim
Witam,
slyszalem ze sa metody, cwiczenia, ktore pozwalaja mezczyznie miec orgazm bez wytrysku, co za tym idzie moga sie dluzej kochac i zakonczyc stosunek kiedy oni a nie ich ciało beda tego chcieli. Wiec tu moje pytanie:
Czy ktos z was juz tak probowal??
Jak mozna sie tego nauczyc??
Jakie cwiczenia stosowac??
I czy jest to w ogóle mozliwe??
Jesli ktos z was cos na ten temat wie to prosze piszcie
Za wszystko z gory dziekuje

: 19 cze 2006, 16:09
autor: fish
Bez wytrysku raczej się nie obędzie. Są we wschodnich kulturach jakieś sposoby aby nasienie nie wylatywało na zewnątrz a przedostawało się od razu do pęcherza moczowego ale nic więcej nie wiem na ten temat.

: 19 cze 2006, 16:23
autor: Bash
CiekawskiAnonim pisze:I czy jest to w ogóle mozliwe??

Raczej nie. Juz niestety jestes tak zbudowany.
Istnieją tak jakies tabletki, które opóźniają wytrysk, ale co za tym idzie tez orgazm :)

: 19 cze 2006, 16:35
autor: Bender
jeszcze mozna "na imadlo" - trzeba miec pare w lapie taka zeby mocno scisnac ptaka to nie pusci ani kropli z geby - mneij brutalnie przycisnac gruczol Cowpera ale to nie zawsze wychodzi - zalecane jest raczej jako metoda opozniania wytrysku jako takiego

pierwszy sposob dobry przy oralu - w trajkcie bara bara nie bardzo - lepiej gumke o grubosci detki rowerowej - wtedy problem nie wygtrysk ale utrzynmanei wzwodu hehe

: 19 cze 2006, 17:05
autor: Sir Charles
Bender pisze:mneij brutalnie przycisnac gruczol Cowpera

No właśnie miałem pisać. To taka nieznana metoda? <hmm>
Bender pisze: ale to nie zawsze wychodzi

Trenuj Benderku, trenuj <aniolek>

: 19 cze 2006, 17:25
autor: ksiezycowka
Ja tam w sumie nie wiem, ale moj miewa orgazmy bez wytryskow i wytryski bez orgazmow wiec pewnie jakos mozna. :?

: 19 cze 2006, 17:36
autor: Rama
CiekawskiAnonim pisze:Jesli ktos z was cos na ten temat wie to prosze piszcie
Za wszystko z gory dziekuje

Ja osobiście miałem tylko raz orgazm bez strzelania, kilka lat temu jak trenowałem metody kontroli wytrysku - ale, paradoksalnie, stało się to nie podczas miłości ale po przebudzeniu z super erotycznego snu. Obudziłem się tuż przed finałem i czułem orgazm, taki super inny i całkowicie przyjemny. Macam bokserki WTF!? sucho...nic! Byłem w szoku totalnym.
Wiem że orgazm 'na sucho' jest naturalną konsekwencją regularnej praktyki (np. taoistycznej miłości), i jako element całości następuje sam z siebie. Wiem, choć tak nie miałem.
Na taką praktykę (w moim wypadku) składały się ćwiecznia oddechowe i oczywiście ucieszne zabawy z fredkiem :) Ale też np.: stosowanie gumek Durex preforma (z benzokainą na końcu, środek znieczulający ptyśka) w stytuacjach wyjątkowego napalenia. Generalnie teraz, najlepszą dla mnie i najskutecznieją metodą przedłużającą stosunek z moją napaloną samiczką to:
robię sobie dobrze w dzień przed, jak skończę to znów staram się go postawić za wszelką cenę. Jak mi się uda, to onanizuje się naprawde energicznie i hardkorowo, w ten sposób znieczulam nadwrażliwego przyjaciela <banan>. Robię to tak długo jak mam siłe i ochotę, bo ręką się drugi raz nie doprowadzę do finału. Banalne i proste, działa w 100%

: 19 cze 2006, 17:40
autor: ksiezycowka
Rama pisze:Banalne i proste, działa w 100%
A nei mozesz po porstu poczekac?
Tzn chodzi mi o to ze wytrysk bedzie ale wstrzymac sie jeszcze troche, przytstopowac go? :?
Nie wiem ja umiem, moj to czesto stosuje zebysmy mogli razem dochodzic.

Bo ja juz glupie w tym temacie.

: 19 cze 2006, 17:53
autor: physiux
Czy autorowi tematu chodzi o to?
Rozkosz pod kontrolą

: 19 cze 2006, 17:53
autor: Rama
Moon, pewnie że można poczekać. Zależy na czym ci zależy. Czy tylko na tym (albo aż na tym) żebyście oboje osiągneli orgazm w tym samym czasie, czy na tym żebyś ty miała orgazm a on nie. Mi, w kontekście ćwiczeń które opisałem (a raczej jednego ćwieczenia), zależy na tym drugim.
Korzyści z sytuacji kiedy doprowadzę kobiętę do orgazmu a sam nie strzelam?
- mam ochote kochac ją jeszcze, doprowadzając do kolejnych orgazmów
- brak senności
- dużo energii, a po jakimś czasie po prostu jestem wulkanem czystej aktywności :D
minusy?
- wymaga naprawdę sporej samodyscypliny żeby nie spuścić się na widok szczytującego kociaka
- czasem nie mogę usnać jak po kilku kawach

Wytłumaczenie? Jest kilka. Podobno mężczyzna traci sporo energii podczas wytrysku, natomiast zachowując nasienie i doprowadzając kobiete do orgazmu, tylko 'zyskuje', nie 'tracąc'. Może to jakiś ma związekz hormonami, lub po prostu popędem zwiększającym motywacje. Kiedyś w średniowieczu sądzono, że sperma jest ważnym płynem e kręgosłupie i mózgu, dlatego pozywając się jej - facet sie upośledza. Niezaleźnie jak to sobie tłumaczę, faktem jest, że wstrzymanie się od wytrysku raz na jakiś czas dla mnie działa świetnie, zwłaszcza przed ważną rozmową o pracę, sportem czy czymś co wymaga motywacji.

: 19 cze 2006, 17:53
autor: Bender
Sir Charles pisze:Trenuj Benderku, trenuj <aniolek>

nie zawsze ma sie wolne rece <fuckoff>

: 19 cze 2006, 17:56
autor: ksiezycowka
Rama pisze:- mam ochote kochac ją jeszcze, doprowadzając do kolejnych orgazmów
- brak senności
- dużo energii, a po jakimś czasie po prostu jestem wulkanem czystej aktywności
Dobrze ze moj takich problemow nie ma. Takie odczucia to juz predzej u mnie sa.

: 19 cze 2006, 22:33
autor: Kubek
Da się osiągnąć orgazm bez wytrysku...
...ale nie udało mi się jeszcze w trakcie stosunku... tylko w trakcie "treningów ręcznych"... jest chwilka bólu zwiazana z powstrzymaniem nasienia, potem zaś rozkosz orgazmu... a nadal bez wytrysku... co najważniejsze- "przyjaciel" nie udaje się na spoczynek, tylko nadal jest zwarty i gotowy.

Na codzień, w łóżku, mi to po prostu nie potrzebne... o ile nie miałem właśnie tygodniowej przerwy w "aktywności", to i tak jestem w stanie skończyć tak mniej-więcej jak chce.

Trochę ćwiczeń w oddychaniu, trochę wprawy i da się wydłużyć stosunek, bez powstrzymywania wytrysku.
Co działa:
nie zamykać oczu (jak już jesteś blisko)
oddychać regularnie i miarowo, bez hiperwentylacji czy też powstrzymywania się od oddychania
można skierować wzrok na chwilkę w inne miejsce... sufit przy "jeźdźcu" czy przeciwległa ściana, żeby podniecenie trochę opadło...
można zwolnić trochę tempo... na rzecz długich, powolnych i głębokich posunięć (odpada przy jeźdźcu- tu ona się rządzi :D ).

: 19 cze 2006, 22:45
autor: Sir Charles
Kubek pisze: i da się wydłużyć stosunek, bez powstrzymywania wytrysku.


Był tu kiedyś osobnik o nicku Hardcore, który o ile się nie mylę myślał do tego wszystkiego o swojej babci <hahaha>

: 19 cze 2006, 23:08
autor: Kubek
Sir Charles pisze:
Kubek pisze: i da się wydłużyć stosunek, bez powstrzymywania wytrysku.


Był tu kiedyś osobnik o nicku Hardcore, który o ile się nie mylę myślał do tego wszystkiego o swojej babci <hahaha>


Niezła metoda... babcia, Renia Beger, Romek G... cokolwiek, co będzie skuteczne :D