problemy z odbyciem stosunku
: 12 cze 2006, 23:20
Witam,
pisze tu pierwszy raz, mam nadzieje ze moze znajde dzieki temu rozwiazanie.
wiec mam dziewczyne ( jest to moja pierwsza dziewczyna tak na ,,serio" - wczesniej byly to jedynie przelotne znajomosci ) jestesmy ze soba ponad pol roku, mieszkamy praktycznie razem, oboje mamy po 20 lat. Alicja ( tak bede ja umownie nazywał ) jest piekna i naprawde świetną dziewczyną - jestem ogromnym szczesciarzem ze jest wlasnie tą ,,moją"
teraz problem:
oczywiscie chodzi o wspolżycie, na poczatku szlo to opornie ( tak, jest moja pierwsza partnerką, ja jej 2gim ) wiec bylo ,,jakies" wytlumaczenie, ale potem przez jakis czas bylo ok ( zazwyczaj oboje dochodzilismy ) a od jakiegos czasu mimo ze mam ogromna ochote na sex to moj ,,mały" niekoniecznie, gdy zaczynamy standardowe pieszczoty, pocałunki, mineta, blablabla oboje jestesmy podnieceni a ON leży.... bardzo sie denerwuje co mu na pewno nie pomaga ( błagam nie mowicie zebym sie zrelaskowal i o tym nie myslal bo to juz robilem i nie dziala ). w skrocie problem jes taki: NIE CHCE MI STANAC..
cyego konsekwencja jest oczywiscie nieciekawa syt. w naszym zwiazku. robilem wszystko, od picia % po ,,innowacje'', kupilem jej sexowna bielizne, zmienialismy miejsca itp itp
blagam! pomocy!
moze viagra, co, albo inny specyfik i gdzie to kupic, albo macie swoja pomysly
aaaaaa help[/code]
pisze tu pierwszy raz, mam nadzieje ze moze znajde dzieki temu rozwiazanie.
wiec mam dziewczyne ( jest to moja pierwsza dziewczyna tak na ,,serio" - wczesniej byly to jedynie przelotne znajomosci ) jestesmy ze soba ponad pol roku, mieszkamy praktycznie razem, oboje mamy po 20 lat. Alicja ( tak bede ja umownie nazywał ) jest piekna i naprawde świetną dziewczyną - jestem ogromnym szczesciarzem ze jest wlasnie tą ,,moją"
teraz problem:
oczywiscie chodzi o wspolżycie, na poczatku szlo to opornie ( tak, jest moja pierwsza partnerką, ja jej 2gim ) wiec bylo ,,jakies" wytlumaczenie, ale potem przez jakis czas bylo ok ( zazwyczaj oboje dochodzilismy ) a od jakiegos czasu mimo ze mam ogromna ochote na sex to moj ,,mały" niekoniecznie, gdy zaczynamy standardowe pieszczoty, pocałunki, mineta, blablabla oboje jestesmy podnieceni a ON leży.... bardzo sie denerwuje co mu na pewno nie pomaga ( błagam nie mowicie zebym sie zrelaskowal i o tym nie myslal bo to juz robilem i nie dziala ). w skrocie problem jes taki: NIE CHCE MI STANAC..
cyego konsekwencja jest oczywiscie nieciekawa syt. w naszym zwiazku. robilem wszystko, od picia % po ,,innowacje'', kupilem jej sexowna bielizne, zmienialismy miejsca itp itp
blagam! pomocy!
moze viagra, co, albo inny specyfik i gdzie to kupic, albo macie swoja pomysly
aaaaaa help[/code]
