agnieszka.com.pl • Wiadomość o ciąży
Strona 1 z 4

Wiadomość o ciąży

: 05 cze 2006, 18:32
autor: Piotr_Sz
Co byście zrobili gdyby wasza dziewczyna powiedziała by wam że jest w ciąży.

: 05 cze 2006, 18:34
autor: Rish
A mamy wyjsc z zalozenia ze to wpadka czy jestesmy w pelni swiadomi tego ze kiedys tam zapldionilismy kobiete?
Bo jak pierwsze to skrobanka a jak drugie to slub,udane malzensto a jak sie urodzi macius z klanu to pokroic i na smietnik bo tak to sie chyba w polsce robi z tego co zauwazylem

: 05 cze 2006, 18:34
autor: engelina
To zalezy jakie lacza was stosunki, w jakiej jestescie sytuacji i ile macie lat...

: 05 cze 2006, 18:35
autor: złotooka kotka
Zaczeli zbierac na wyprawke?

: 05 cze 2006, 18:37
autor: Piotr_Sz
Niestety wiele osób idąc do łóżka nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji.

: 05 cze 2006, 18:39
autor: pani_minister
Prosze proszę.... pytanie z tezą :] Nie prościej bylo zacząć od tezy? :]

: 05 cze 2006, 18:40
autor: Grace
moj chlopak bylby teraz zalamany, bo musialby studia przerwac, ja w sumie chce miec dziecko, ale mnie na nie teraz nie stac,zreszta to juz nawet nie o kase chodzi, a o wyksztalcenie i plany zawodowe, ktore uleglyby co najmniej zawahaniu.

: 05 cze 2006, 18:46
autor: Kubek
Nie uważałeś, jak robisz...
...to rób jak uważasz...

To może wredna, ale jedyna prawdziwa odpowiedź na pytanie "co zrobić, jeżeli dziewczyna powie, że jest w ciąży"...

...co ja bym zrobił?
Wpierw pewnie zmartwił bym się, że pewnie nie będzie ślubu w naszym wymarzonym terminie, że trochę za mało zarabiam jeszcze... a potem porozmawiał z moim kochaniem, na temat tego, co, jak i kiedy robimy (ślub->poród, poród->ślub; co z jej studiami itd).
Jeżeli byłaby za przerwaniem... to w końcu nie ja bym się w ciąży męczył... więc pewnie stanąłbym u jej boku i starał się być jej podporą (że o pieniądzach i "logistyce" nie wspomnę), chociaż nie namawiałbym jej na to wyjście bo uważam, że to nie jest "wyjście" a jedynie "droga ewakuacyjna dla niedojrzałych tchórzy płci obojga".

: 05 cze 2006, 18:49
autor: pani_minister
Gdyby moja diewczyna tfu.. chlopak, powiedział mi, że jesteśmy w ciąży... :]

Pewnie zmieniłabym trochę tryb życia. Jadła więcej marchewki. Kazała Suońcu palić daleko ode mnie. Trochę zatroskała się o pieniądze i gdzie wózek wstawić... I myślała co jakiś czas o tym, że maleństwo będzie miało strasznie censored mając taką matkę :]

: 05 cze 2006, 18:50
autor: Piotr_Sz
Więc najlepiej się zabezpieczać.

: 05 cze 2006, 18:50
autor: Ted Bundy
to niemożliwe :D Ja myślę - człowiek myślący się zabezpiecza na przynajmniej dwa sposoby. Dlatego ciąża nieplanowana nie wchodzi w rachubę. Nigdy. Proste. <evilbat>

: 05 cze 2006, 22:44
autor: ksiezycowka
Piotr_Sz pisze:Co byście zrobili gdyby wasza dziewczyna powiedziała by wam że jest w ciąży.
Gdybym wpadla? Żylabym dalej moze nieco inaczej, ale do przodu i z usmiechem na ustach.

: 05 cze 2006, 22:47
autor: Tyrese
Na początku pewnie bym się załamał. Potem trzeba by było jakos ochłonąc, powiedzieć rodzicom i myśleć co robić dalej...

: 05 cze 2006, 22:56
autor: Kubek
Tyrese pisze:Na początku pewnie bym się załamał. Potem trzeba by było jakos ochłonąc, powiedzieć rodzicom i myśleć co robić dalej...


Ja chyba byłbym lekko połechtany faktem, że moje kochanie spodziewa się dziecka...
A co do rodziców... no cóż, w moim wieku to kwestia pochodna... poinformować by należało jedynie iż "zostali właśnie dziadkami".
Zmian w życiu by to masę spowodowało (i w planach), ale chyba aż tak drastycznie jak większość z was bym nie zareagował.

: 05 cze 2006, 23:29
autor: megane
Jakbym się teraz dowiedziała, że wpadłam? Może spowodowałby to małe utrudnienia (np. ze studiami), ale na pewno bym się nie załamywała tym faktem. Na żaden zabieg bym nie poszła, to w ogóle nie jest wyjście.
Jednym słowem na pewno nie uciekałabym od konsekwencji... ;)

Jak wpadka to skrobanka, lol. Co za rozwiązanie. Ciekawe co byś, Rish, zrobił, jakby Twoja kobieta była przeciwna..?

: 06 cze 2006, 07:09
autor: guli
EUROBANK - masz dowód - masz kredyt!!
Mowa oczywiście o ciąży nieplanowanej :)

: 06 cze 2006, 09:50
autor: npr
Bo jak pierwsze to skrobanka a jak drugie to slub,udane malzensto a jak sie urodzi macius z klanu to pokroic i na smietnik bo tak to sie chyba w polsce robi z tego co zauwazylem
Az sie cisnie to i owo na jezyk odnosnie (nie)szanownego rish ...

Do autora: po lekkim szoku podjac męską decyzje i zaopiekowac sie dziewczyna i przyjac dziecko.

: 06 cze 2006, 09:58
autor: *qbass*
Co bym zrobił? Hmm...mimo, że mam 18 lat, ucieszyłbym się... Kochałbym je bardzo :) Trzeba by było jakąś lepszą robotę znaleźć i kawałek swojego domu mieć :) O żadnej aborcji nie byłoby mowy!

: 06 cze 2006, 10:01
autor: Madzia
guli pisze:EUROBANK - masz dowód - masz kredyt!!

hahaha tylko pamietaj zeby sobie przyszyc do koszuli czerwona kieszonke na dowodzik. "Im bardziej zaglądasz tym bardziej on tam jest"

TedBundy pisze:Ja myślę - człowiek myślący się zabezpiecza na przynajmniej dwa sposoby. Dlatego ciąża nieplanowana nie wchodzi w rachubę. Nigdy. Proste.


Też tak myśle i tak robie(mimo że dla wielu to śmieszne i niepotrzebne) ale dzieki temu czuje się pewnie i nie mysle o takich sprawach....

A gdyby tak uderzyło nam coś do głowy i zrobilibyśmy to bez zadnego zabezpieczenia(choć to nierelane jest) i wyszła by dzidzia....to
1. musielibyśmy powiedzieć rodzicom....
2. do porodu mieszkałabym z nimi bez ślubu chyba
3. po porodzie trzeba by utrzymywac dobre stosunki z babcią zeby sie dzidzią zajmowała
4. zamieszkałbym już u ojca mojego dziecka (z dzidzą oczywiście) a na czas pracy moja mama by sie dzidzą zajeła bo ma "wolne"
5. musiałbym znaleźć jakąs prace, ale nie pozwoliłambym przerwać przemkowi studiów poszedłby do jakieś pracy w weekend
6. byłaby potrzeba duża pomoc i zrozumienie ze strony rodziców
7. Ale dzidzia wychowywana byłaby z wielką miłością....to jest pewne i przecież najwazniejsze.

: 06 cze 2006, 10:33
autor: megane
Pamiętajmy tylko, że 100% zabezpieczeń nie ma :P.
Ale szczerze mówiąc (poza kilkoma odpowiedziami ;>) miło mi się czyta Wasze posty :).

Nie powiem, żebym była przeciwna aborcji, bo wręcz przeciwnie - jestem za jej legalizacją - ale to tylko dlatego, żeby mozna było kontrolować ilość wykonywanych zabiegów.

: 06 cze 2006, 12:03
autor: lollirot
TedBundy pisze:człowiek myślący się zabezpiecza na przynajmniej dwa sposoby

dla mnie dodatkowa metoda przy prawidłowo przyjmowanych tabletkach to już lekka paranoja.

mój ucieszyłby się z dzidziusia. ja odrobinę mniej.

: 06 cze 2006, 18:15
autor: ksiezycowka
megane pisze:Pamiętajmy tylko, że 100% zabezpieczeń nie ma
I ze nawet z laczenia roznych metod ich nie ma ;)

: 06 cze 2006, 20:06
autor: Ted Bundy
:D <aniolek>

: 06 cze 2006, 20:14
autor: Grace
to chyba Tedzik uczylismy sie innych zasad prawdopodobienstwa, bo 99% i 98% to nie jest 197% :)

: 06 cze 2006, 21:53
autor: Jagienka06
nas ostatnio nawet na gumki nie stac, a co dopiero na dziecko

: 06 cze 2006, 22:20
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:to chyba Tedzik uczylismy sie innych zasad prawdopodobienstwa, bo 99% i 98% to nie jest 197%
Niom wlasnie. Wiemyu ze z matmy to Ty cienki jestes. Prawdopodobienstwo przy np dwoch metodach rosnie ale nie osignie 100 % :]

: 06 cze 2006, 22:34
autor: Ted Bundy
osiągnie, osiągnie - nie ma siły, by nagle 2 naraz zawiodły, niemożliwe 8)

: 06 cze 2006, 22:43
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:takie ryzyko, jak to iż jutro spadnie Meteoryt Tunguski
Nieco tylko mniejsze niz przy tabletkach. ;P

TedBundy pisze:nagle 2 naraz zawiodły, niemożliwe
Mozliwe. Peknieta prezerwatywa i dzine nieplodny, globulka i gumka - czesto stad sa. a mas zdwie metody ;P

: 06 cze 2006, 22:44
autor: megane
Chyba, że jedna z metod jakie stosujesz to abstynencja seksualna... ;>

Hehe, przekonywać Cię nikt na siłę nie będzie, niejeden taki pewny już się przejechał :P, czego Ci nie życzę oczywiście ;)

: 06 cze 2006, 23:16
autor: betusia
takie ryzyko, jak to iż jutro spadnie Meteoryt Tunguski :D


Stuprocentowo zgadzam się z Tedziem w tej kwestii...

Jeśli na przykład stosuje się tabletki i do tego coś jeszcze to nie jest możliwe żeby począć dzidziusia...

megane pisze:Nie ma jednej 100% metody, to i używając dwóch 99% ryzyko wpadki ZAWSZE istnieje.


99 na pewno nie - może 99,9% - tu bym mogla się zgodzić...
Mi całe życie mama powtarza, że jestem dzieckiem z pigułki bo nie planowała drugiej córeczki.... Dlatego zawsze używam czegoś jeszcze poza nimi.... i wcale się nie stresuje....