wstydliwy problem.. 1/2 faceta..
: 31 maja 2006, 01:38
Witam,
jestem nowy na forum szukałem podobnego tematu ale nie znalazłem.. Gdy byłem mały wystąpiło u mnie podejrzenie raka. Straciłem jedno jądro, do czasu gdy nie wiedziałem o co chodzi żyłem spokojnie, jednak z czasem pojawiły sie dziwne mysli.. Dziwnie się czułem gdy koledzy śmiali i śmieją się z gości z jednym jajkiem (nikt o moim problemie nie wie) Obecnie jestem 20 letnim facetem ktróy boji sie sytuacji z dziewczynami sam na sam (boję sie, że mnie wyśmieją).. Ostatnio spotkałem cudowną dziewczynę, zakochałem sie - ona chyba też... Jednak ciągle się boję, boję sie ze mój problem ją (moja nie pełnośc bycia facetem) przestraszy.. Zdziwi się, wyśmieje, ucieknie.. Jak myślicie kiedy mam jej powiedziec o problemie? Chyba nie w dniu w którym będziemy chcieli współzyć..? Pytanie do pań, co zrobiłybyście jak by wasz facet miał tylko jedno jajo..? Czy taki facet może być atrakcyjny? Na codzień jestem fajnym facetem, panie mnie lubią, jednak wciąż się obawiam wyśmiania.. Myślałem juz o protezie jądra, jednak to droga sprawa..
jestem nowy na forum szukałem podobnego tematu ale nie znalazłem.. Gdy byłem mały wystąpiło u mnie podejrzenie raka. Straciłem jedno jądro, do czasu gdy nie wiedziałem o co chodzi żyłem spokojnie, jednak z czasem pojawiły sie dziwne mysli.. Dziwnie się czułem gdy koledzy śmiali i śmieją się z gości z jednym jajkiem (nikt o moim problemie nie wie) Obecnie jestem 20 letnim facetem ktróy boji sie sytuacji z dziewczynami sam na sam (boję sie, że mnie wyśmieją).. Ostatnio spotkałem cudowną dziewczynę, zakochałem sie - ona chyba też... Jednak ciągle się boję, boję sie ze mój problem ją (moja nie pełnośc bycia facetem) przestraszy.. Zdziwi się, wyśmieje, ucieknie.. Jak myślicie kiedy mam jej powiedziec o problemie? Chyba nie w dniu w którym będziemy chcieli współzyć..? Pytanie do pań, co zrobiłybyście jak by wasz facet miał tylko jedno jajo..? Czy taki facet może być atrakcyjny? Na codzień jestem fajnym facetem, panie mnie lubią, jednak wciąż się obawiam wyśmiania.. Myślałem juz o protezie jądra, jednak to droga sprawa..


?

... No we mnie zachwytu nie wywołał..i nie krzyczałam" rany jaki on ładny"... ale wszystko przychodzi z czasem... potem jest przyzwyczajenie, możę nawet przywiązanie
Po czasie stwierdzam że mnie sie podoba... jakos tyle rozkoszy mi daje że nie mogłabym powiedziec że jest brzydki... poza tym np żeby seks oralny był naprawde dobry trzeba sie wczuć...i wydaje mi sie że kobieta musi to lubić, żeby dać mężczyźnie satysfakcje i przyjemność.. a cięzko by było z przekonaniem że to co ma w ustach jest brzydkie i w ogóle fuj....