agnieszka.com.pl • gdzie się podziała moja ochota na seks ?
Strona 1 z 2

gdzie się podziała moja ochota na seks ?

: 24 maja 2006, 22:18
autor: Teardrop
jak w tytule.nie odczuwam zadnej chęci na seks.nie mysle o nim w ogole.moglby dla mnie nie istniec.zalozylam kiedys temat"psychotropy a podniecenie". Moon napisala:
"Mnie lekarze ostrzegali nawet kilka lat później o ewentualnych skutkach."
Czy to mozliwe zeby rok po zazywaniu tych lekarstw mialy one jeszcze wplyw na moj organizm?jaka moze byc inna przyczyna?czy moze dlatego ze nie potrafie szczytowac?nie mam ochoty na seks bo nie szczytuje czy nie szczytuje bo nie mam ochoty na seks-błędne koło :( .kocham mojego mezczyzne.i denerwuje mnie to ze nie mam ochoty na kochanie sie z nim.jest dla mnie najprzystojniejszym facetem pod Sloncem,a jednak moj organizm jakby chcial powiedziec cos innego.chcialabym miec ochote na seks.chcialabym kochac sie z nim kazdego dnia.to na pewno nie jest dla niego najwazniejsze,ale wiem ze chcialby moc czesciej znalezc sie w srodku mnie..to normalne..wiem ze ze mna jest cos nie tak.tylko co i dlaczego? <pijak>

: 24 maja 2006, 22:37
autor: Kubek
A może po prostu nie masz ochoty, bo jeszcze tak naprawdę do seksu nie dojrzałaś?
Sądząc po wieku w profilu, to całkiem możliwe :)
Nie każda kobieta ma na to ochotę automatycznie, po przekroczeniu 15-ego roku życia (za to prawie każdy facet)...

: 24 maja 2006, 22:43
autor: megane
No właśnie... to, że nie umiesz szczytować, może stworzyłaś po prostu sobie taką psychiczną blokadę. Kobieta nie szczytuje automatycznie, najmniejszy szczegół ma na to wpływ.
Nie myśl o tym, że 'znowu nie wyjdzie'. Nie zmuszaj się. Poczekaj na okazję, aż będziesz miała ochotę sama.

A jak to było dawniej? Tzn. zawsze nie miałaś na seks ochoty?

: 24 maja 2006, 22:45
autor: mac87
hmm troche zawczesnie na ozieblosc seksualna w tym wieku... mysle ze po prostu (nie chce Twojego chlopaka obrazic) ale moze nie jest zbyt dobry zeby Ciebie zaspokoic.. i nie czerpiesz z seksu zadnej przyjemnosci i milych odczuc. Najlepiej idzcie razem do lekarza on na pewno cos wam doradzi

: 24 maja 2006, 22:48
autor: monia194
moze za bardzo martwisz sie tym, ze nie szczytujesz... wtedy sie nie dziwie, ze nie masz ochoty..
A jak dlugo to juz trwa u ciebie??:>

: 24 maja 2006, 22:51
autor: saker33
hmm niepewnosc moze jeszcze w tobie tkwi...albo jakies obrzydzenie jesli masz te ok 15 lat...brak ciąguta :)

[ Dodano: 2006-05-24, 22:52 ]
mac87 pisze:nie jest zbyt dobry zeby Ciebie zaspokoic
tez racja

: 24 maja 2006, 22:57
autor: Teardrop
monia194 pisze:A jak dlugo to juz trwa u ciebie??:>


dosyc dlugo-jakies 4-5 miesięcy :( . to nie jest tez tak ze sie nie kochamy w ogole.kochamy sie,ale robie to przede wszystkim dla NIEGO.chce zeby byl ze mna szczesliwy takze w tej kwestii.ale to i tak nie to..

Kubek pisze:A może po prostu nie masz ochoty, bo jeszcze tak naprawdę do seksu nie dojrzałaś?


hmm.o ile znam swoja osobe wydaje mi się ze dojrzałam :)

wiem ze w glębi serca tego potrzebuje i za tym tęsknie.ale to jest daleko daleko gdzies skryte.moze to dziwne,ale w glebi czuję to potrzebę,wiem ze ona tam jest ukryta.a jednak nie mam ochoty sie kochac. :? <chory>

[ Dodano: 2006-05-24, 22:58 ]
saker33 pisze:albo jakies obrzydzenie jesli masz te ok 15 lat...


20 <wazne>

: 24 maja 2006, 22:58
autor: Yasmine
Teardrop, bierzesz tabletki antykoncepcyjne ?

: 24 maja 2006, 23:01
autor: Teardrop
Yasmine pisze:Teardrop, bierzesz tabletki antykoncepcyjne ?


nie,brałam 10 miesiecy temu..z przyczyn koniecznych musialam przestac zazywac..ale to inna kwestia.

[ Dodano: 2006-05-24, 23:03 ]
ale owego czasu mialam dosyc wysoki poziom libido w porownaniu do tego ktory jest teraz :(

: 24 maja 2006, 23:12
autor: ksiezycowka
Teardrop pisze:Czy to mozliwe zeby rok po zazywaniu tych lekarstw mialy one jeszcze wplyw na moj organizm?
A bo ja wiem? Jak ja przestalam brac i pare lat pozniej poszlam do ginekologa to mialam np opecherzone jajniki bardzo a potem dowiedzialam sie od pani neurolog mojej ze wlasnie te leki co bralam wplywaja na torbiele w takich miejscach. A to bylo pare lat...
Teardrop, a moz ejakis sexuolog jak tu i leki grac mogly role jakas? :?

: 24 maja 2006, 23:16
autor: Teardrop
moon pisze: a moz ejakis sexuolog jak tu i leki grac mogly role jakas?


tez sie wlasnie nad tym zastanawialam.juz sama nie wiem do kogo pojsc-psychologa,seksuologa,ginekologa? <pijak>

: 24 maja 2006, 23:17
autor: Mysiorek
Teardrop pisze:w glębi serca tego potrzebuje i za tym tęsknie

Ale w głowie nie tak. Zapętliłaś się.
Psychotropy robią "meksyk" w głowie, niestety. Nie wiem czy nie będziesz chciała sprawdzić tego z innym, aby się przekonać - nie rób tego. To i tak nic nie da.
Skutek działania psychotropów jest długi. Bardzo długi, nawet po zaprzestaniu ich brania.
Co robić? Szukac delikatnie odmian, razem.

: 24 maja 2006, 23:27
autor: Teardrop
Mysiorek pisze:Nie wiem czy nie będziesz chciała sprawdzić tego z innym, aby się przekonać


wiesz,ze nie raz o tym myslalam.nie mam porownania zadnego,bo to moj pierwszy partner,z ktorym zaczelam wspolzyc.moze tu wlasnie partner jest przyczyną ale dopoki jestem zwiazana nie odwaze sie sprawdzic tego z innym.wiec w tej kwestii ani woz ani przewoz <chory>

[ Dodano: 2006-05-24, 23:29 ]
jutro zaliczenie i jeszcze nienaumiana a ja tu o seksie stukam <brawo> ;)

: 24 maja 2006, 23:34
autor: Mysiorek
Teardrop pisze:wiesz,ze nie raz o tym myslalam.

Sie wie. Ale to nie tu leży problem.
A co do lekarzy... sexuolog lub psychik - choć psychik i tak już zrobił swoje. Zrobił?

: 24 maja 2006, 23:44
autor: Teardrop
i tu Cie zaskocze.psychotropy przepisal mi..laryngolog!! <wsciekly> mialam problemy na tle nerwicowym,a ze bylam wtedy jeszcze mloda i glupia ;) zaczelam je po prostu zazywac.uspokajaly mnie-oczywiste,ale oprocz tego zle zadzialaly na moja psychike.mialam niezle jazdy w glowie <chory> . u psychologa jeszcze nie bylam,ale moze tez czas sie wybrac ?

: 25 maja 2006, 00:21
autor: Mysiorek
Teardrop pisze:przepisal mi..laryngolog!!

To idź do piekarza pogadać o nadżerce... :D wiem, wiem - młodość.
W takim razie powinnaś iść do psychiatry. To oni przepisują leki. Leczą prochami i będą wiedzieli co i jak działało i jak z tego wyjść. Psycholog może być za cieńki na prochy.

: 25 maja 2006, 00:29
autor: ksiezycowka
Psycholog może być za cieńki na prochy.
Ale sexuolog juz nie ;P

: 25 maja 2006, 00:33
autor: Mysiorek
moon pisze:Ale sexuolog juz nie

Widocznie wiesz o czym piszesz <hahaha>

Coś musisz zrobić, żeby się wyrwać z tego. Sama nie dasz rady.

: 25 maja 2006, 06:33
autor: SaliMali
Teardrop pisze:Yasmine napisał/a:
Teardrop, bierzesz tabletki antykoncepcyjne ?


nie,brałam 10 miesiecy temu..z przyczyn koniecznych musialam przestac zazywac..ale to inna kwestia.


to niekoniecznie musi być inna kwestia... psychotropy moga zrobic mętlik we łbie, ale podobnie działać mogą hormony.. jezeli to co opisujesz to typowy spadek libido to jest przeciez możliwość, ze po za lekami, które przyjmowałaś mają na to wpływ hormony... to, ze brałaś je 10 m-cy temu nie znaczy, ze organizm calkowicie sie z nich oczyscil...

: 25 maja 2006, 10:41
autor: Anula
Ja się podepnę pod ten wątek... Też mam taki problem z tą różnicą, że nie brałam psychotropów. Kiedyś miałam ochotę na seks praktycznie non stop, potem zaczęłam brać tabletki... Na początku wszystko było OK, ale od paru miesięcy seks mógłby dla mnie prawie nie istnieć. Myślałam, że to przez hormony i zrobiłam sobie przerwę - teraz leci 3 miesiąc, ale nic się nie zmieniło. Myślicie, że to za krótka przerwa? A może to kwestia tego, że miałam z moim chłopakiem ostatnio trochę nieporozumień... Zastanawiałam się nawet nad zerwaniem. Ostatecznie się na to nie zdecydowałam, ale ciągle coś we mnie siedzi, trochę się zmienił mój stosunek do niego. Tak samo jak Teardrop nie zdecyduję się spróbować z kimś innym póki jesteśmy razem. Poza tym na innych też nie mam ochoty :( Męczy mnie ta sytuacja, bo wiem jaki seks jest ważny dla mojego chłopaka, i wiem jaki dla mnie był kiedyś ważny i ile radości sprawiał :(

: 25 maja 2006, 10:48
autor: ksiezycowka
Anula pisze:miałam z moim chłopakiem ostatnio trochę nieporozumień... Zastanawiałam się nawet nad zerwaniem.
Myske ze to raczej to...Jak sie ulozy nabierzesz ochoty ;)

: 25 maja 2006, 14:09
autor: Teardrop
madziorka.m pisze:ze po za lekami, które przyjmowałaś mają na to wpływ hormony... to, ze brałaś je 10 m-cy temu nie znaczy, ze organizm calkowicie sie z nich oczyscil...


z hormonami to mam i bez tabletek problemy :/ .mam hirsutyzm. kurna trzeba sie wziac za siebie i w koncu pojsc do lekarza.trzeba o siebie i o NAS powalczyc :) all <browar>

: 26 maja 2006, 17:54
autor: Anula
moon pisze:Myske ze to raczej to...Jak sie ulozy nabierzesz ochoty ;)

Tja... Tylko teraz mam zgryz - czy jak nie nabiorę to czy mam z nim zerwać? Czy to znaczy, że się wypaliło? Eh, łatwo się innym radzi, a za siebie nie umiem zdecydować :(

: 26 maja 2006, 19:05
autor: Pegaz
Psychotropy nie mają wpływu na seks jeśli się je odstawi..w czasie brania pewnie też minimalny..Hormony to już inna bajka..ale hormony nie wiele z psychotropowymi srodkami mają wpsólnego..Po prostu się dziewczyny wyluzujcie i do seksu podejdzcie nie jak do sprawdzianu. <aniolek>

: 26 maja 2006, 20:03
autor: Teardrop
Pegaz pisze:Po prostu się dziewczyny wyluzujcie i do seksu podejdzcie nie jak do sprawdzianu.


łatwo powiedzieć..

: 26 maja 2006, 20:18
autor: megane
To ma być przyjemność, jak się masz męczyć, stresować i źle czuć to poczekaj, aż na prawdę będziesz mogła to zrobić :)

: 26 maja 2006, 23:01
autor: ksiezycowka
Pegaz pisze:Psychotropy nie mają wpływu na seks jeśli się je odstawi..
A niby czemu?Poprzyj czyms te teze ;)

: 26 maja 2006, 23:05
autor: Mysiorek
Pegaz pisze:Psychotropy nie mają wpływu na seks jeśli się je odstawi..w czasie brania pewnie też minimalny..

Czemu kłamiesz? :| Przecież to bzdura! Czy wiesz jakie tło zostawiają? O czym piszesz p-gaz? :|

: 27 maja 2006, 12:40
autor: Pegaz
Gdyby miały tak duży wpływ jak sugerujecie to pewnie by zmuszano zboczeńców do brania tego rodzaju środków.
Hormony to już nie psychotropy.

[ Dodano: 2006-05-27, 12:51 ]
Poza tym negatywne skutki uboczne ustępują po niedługim czasie..
Psychotropy są środkami przywracającymi równowage w ukladzie nerwowym.
Jest mnóstwo rodzajów..więc nie jestem pewien co do ich działania na sfere seksu.
Ale mysle że nie były by aż tak duże..

[ Dodano: 2006-05-27, 12:52 ]
Z ciekawości własnie poszukałem opisu tych środków..i nie znalazłem nic o wpływie na seks :) Ale może się myle :)

: 27 maja 2006, 17:05
autor: ksiezycowka
Gdyby miały tak duży wpływ jak sugerujecie to pewnie by zmuszano zboczeńców do brania tego rodzaju środków
Tu niestey chodzi ze na kazdego dzialaja inaczej. Ja bralam rozne zblizone jak mnie nimi leczyli i uwierz, ze dzialanie juz wtedy mialy skrajne.
Od leku zalezy jeden u yej wplyenie drugi u niej nie na jedna tak dzila na druga inaczej.
Wiec uwierz ludziom co lepiej sie troszke znaja ;)