Chlopak89 zrób tak. Sposób w 100% wypróbowany, sprzedawałem go na Allegro i teraz wożę się... Eeee... Lektyką. Tak właśnie. Lektyką.
Robisz tak. Najpierw musisz obczaić czy twoja luba lubi słodycze. Tak kurde, słodycze, dobrze czytasz. A jak nie lubi to stopniowo częstujesz ją cukierkami z jakimś środkiem uzależniającym. Polubi

. Zapraszasz ją potem do siebie i zaraz pod drzwiami zostawiasz jeden cukierek, a za nim w odległości około 30 cm następny w taki sposób, alby utworzyły one pewien rodzaj linii. Owa linia powinna prowadzić do twojej sypialni, ale uwaga! To ważne. W połowie drogi ustaw skrzyneczkę z przypiętą/przyklejoną doń karteczką o treści "Rozbierz się do naga, a ta oto skrzyneczka pełna łakoci stanie przed tobą otworem". Tym sposobem pozbawisz swój obiekt zainteresowań wierzchniej warstwy tekstyliów, jakże niepożądanych w sytuacji, w której już wkrótce się znajdziecie.

Za opisywanym wyżej obiektem, cukierkowy sznureczek nie może się oczywiście urywać. Jeśli masz obawy, że potencjalna zdobycz zniechęci się po drodze, stopniowo zwiększaj natężenie cukierków. Kobieta na pewno się nie oprze! I teraz punkt kulminacyjny. Linia ma prowadzić do twojego łóżka, a tam masz znajdować się ty w stanie pełnej gotowości. Na czubku swojego ptaka umieść ostatni cukiereczek (coby dama nie przegapiła karteczki nr 2), a do ptaka przypnij, najlepiej pinezką lub gwoździem karteczkę o treści: "Usiądź tutaj a dostaniesz tyyyle cukierków ile tylko dusza zapragnie". [W tle zaczynają rozbrzmiewać fanfary, z oddali słyszalna jest melodia marszu imperialnego Gwiazdy Śmierci] Tadam! Tym, kurde, przeinteligentnym i sprytnym fortelem namówiłeś kobietę na sex (koniecznie przez x, wygląda bardziej podniecająco).
Jaki morał z tej durnej bajki? Że mi odwala, tak. Ale ten drugi? Ano taki, że jak masz ochotę kochać się ze swoją kobietą, to nie wystarczą, kurde, cukierki. Trzeba czegoś więcej. Mam nadzieję, że czaisz.
Niniejszym przepraszam drogich forumowiczów za powyższy akt, eufemistycznie ujmując, infantylizmu z mojej strony [uderza się w pierś, na znak pokuty i solidarności]. Nie mogłem się oprzeć. Wybaczcie. Cukier.