agnieszka.com.pl • Spanie?
Strona 1 z 3

Spanie?

: 14 lut 2004, 09:28
autor: Keplianica
Mam pytanie do par śpiących razem. I nie chodzi mi tu bynajmniej o seks.
Czy to kwestia wprawy, by móc zasnąć wtuleni w siebie czy po prostu dopasowania? Ja z moim partnerem, gdy jest okazja by zasnąć razem, nie potrafimy. Jak tylko odwracamy się każde w inną stronę to możemy zasnąć, zaś jak się tulimy, ni cholery! Dochodzi do tego jeszcze sprawa zabierania sobie przez sen kołdry ;) Tak czy siak, jak to jest u was? I proszę szczerze, bo wydaje mi się jednak ze do tego trzeba przywyknąć.

: 14 lut 2004, 09:56
autor: Król Maciuś
Jak jesteście wycieńczeni :wink: to zaśniecie odrazu, to wam gwarantuje :!:
Natomiast co do wtulania się to zależy od pozycji, ja zasypiam jeśli leże na plecach a dziewczyna leży bokiem lub na brzuszku wtulona w prawe ramie. W inne sytuacji też mam problem z zaśnięciem. Co do kołdry to nie mamy z tym żadnych problemów bo moja dziwczyna najlepiej spała by bez niczego (chodzi o ubranie i kołdre :twisted: )

: 14 lut 2004, 23:40
autor: Maverick
A u mnie nie ma zadnego problemu. A pozycja do snu - im blizej dziewczyna tym lepiej :) Moze nawet na mnie lezec a ja zasne :) Slodki ciezar :d

: 15 lut 2004, 19:27
autor: lizaa
heh Maverick a potem dziewczyna sie zastanawia czy jak usnie to nie udusi chlopaka tym swoim "slodkim ciezarem".....
tak czy siak usnac w ramionach ukochanej osoby jest to rzecza chyba nawspanialasza na swiecie a budzenie sie przy niej jest jeszcze lepsze...

: 15 lut 2004, 22:02
autor: kwjk
Pewnie tak... :)

: 15 lut 2004, 23:45
autor: Student
Ja nie mam z tym żadnego problemu:) Z moją dzieczyną zasypiamy przutuleni i budzimy sie przytuleni. W nocy nawet na chwilke sie nie odrywamy od siebie :)

: 16 lut 2004, 08:22
autor: SueEllen
Długo miała z tym problem. Zawsze rozwalałam się na całym łóżku, kopałam, ściągałam kołdrę... eh, brakuje mi tej swobody troszeczkę :roll:

: 16 lut 2004, 19:42
autor: Keplianica
Heh, dzieki Sue za podbudowanie mnie ;) Trza przywyknąć, albo będziemy kończyc rano w sińcach i sini z zimna bez kołdry ;)))))))
A tak na poważnie to nie chodzi mi bynajmniej o spanie "po", tylko w ogóle, bez seksu. Po prostu po ciężkim dniu na uczelni/ w pracy itp.
Ci co nie znają batalii o kołdrę, niech żałują, bo nie wiedzą co tracą ;]

: 17 lut 2004, 10:45
autor: foxy_lady
SueEllen pisze:Długo miała z tym problem. Zawsze rozwalałam się na całym łóżku, kopałam, ściągałam kołdrę... eh, brakuje mi tej swobody troszeczkę :roll:

oj mnie tez :?

: 17 lut 2004, 14:43
autor: Tomasz
Moja luba robi przez sen za wiatrak, ale do wszystkiego można się przyzwyczić :)
Wystarczy, że ją mocno przytulę, unieruchomię i można spokojnie i bardzo przyjemnie spać, zwłaszcza nago.

: 17 lut 2004, 15:20
autor: sallvadore
Ja ze swoją kobietą też zasypiamy razem przytuleni. Jednak jest jedna ważna rzecz - obowiązkowo DWIE kołdry bez tego nie wyśpisz sie.

: 17 lut 2004, 15:34
autor: foxy_lady
Tomasz pisze:Moja luba robi przez sen za wiatrak, ale do wszystkiego można się przyzwyczić :)

to znaczy ? :shock:

: 17 lut 2004, 15:56
autor: bartek
pewnie wymachuje rękami :)

: 17 lut 2004, 23:20
autor: Tomasz
Po prostu wierci się tak, że zawsze mi gdzieś siniaka nabije. :)

: 18 lut 2004, 07:31
autor: SueEllen
He, he... mój mąż najczęścej w nocy z łokcia dostawał :twisted:

: 18 lut 2004, 13:54
autor: Tomasz
SueEllen pisze:He, he... mój mąż najczęścej w nocy z łokcia dostawał :twisted:


To w porównaniu z moją lubą jesteś na prawdę bardzo delikatna :)

: 19 lut 2004, 09:43
autor: mariusz
to najlepiej w nocy oddzieliś się jakąś przeszkodą na łużku, np: deską:P

: 19 lut 2004, 17:24
autor: Tomasz
Mariusz po co? Jeszcze by sobie krzywdę zrobia.
Wystarczy przytulić i wilk jest syty i owca (ja) cała i jest super!!!!

: 19 lut 2004, 19:37
autor: Maverick
Mowisz Tomasz ze pozycja podczas snu "na zapasnika" bedzie dobra? :twisted: Czyli zablokowanie ruchow :twisted:

: 19 lut 2004, 20:48
autor: Tomasz
Maverick bez przesady. Moja luba śpi spokojnie jak trusia, gdy ją po prostu normalnie przytulam.

: 19 lut 2004, 21:22
autor: Maverick
Przeciez zartowalem :twisted:

: 21 lut 2004, 14:35
autor: Keplianica
Tia ;) Na zapaśnika... dla mnie na zapaśnika to się bardziej kojarzy duszenie poduszką. Ja jak spałam z miśkami to zawsze lądowały jakimś cudem na srodku pokoju. A jak spię z moim kochanym to reż nie jest lepiej ;) Nie, nikt nie ląduje na suficie ani na środku pokoju, tylko potrzebne nam zawsze 2 kołdry, bo inaczej jedno zmarznie ;) Aha, no i chyba raz dałam partnerowi po brzuchu z łokcia ;/

: 21 lut 2004, 14:55
autor: Maverick
Moze to kwestia tego co Ci sie sni?? :twisted: Wiec radze nie ogladac "Wejscia Smoka" przed snem :twisted:

: 21 lut 2004, 15:26
autor: sarah
heheh Keplianica ja tez mialam z tym problemy i w sumie chyba dalej nie bardzo sie wsypiam jak spimy razem.
Budze sie w nocy po pare razy zeby zmieniac pozycje bo albo jakos mam reke pod nim i mi dretwieje albo odwrotnie. Najczesciej budze sie jak mi jest zimno bo oczywiscie moj kochany zabral mi koldre jak zawsze ale do tego juz przywyklam po prostu mu ja wyszarpuje maly pojedynek w srodku nocy nie zaszkodzi :P
Ale sa tez pozytywne aspekty bo zawsze jak moj luby sie budzi i zobaczy ze nie jestem do niego przytulona bo gdzies mnie wywialo na drugi koniec lozka to przytula mocno i daje mi buziaczka. Te buziaczki w rodku nocy zawsze bardzo milo wspominamy :)

: 26 lut 2004, 19:42
autor: Jaga
My się przytulamy przed spaniem, a potem pod osobne kołderki. A jak mamy ochotę, to śpimy pod jedną i przytuleni. A jak nie śpimy pod jedną, to i tak rano któreś do któregoś się przemieszcza;)

: 29 lut 2004, 13:16
autor: saint
Hmmm

Ja tego problemu nie mam Ale mam za to inny Nie spimy razem z powodu mojego chrapania :567: Wieczorem kladziemy sie razem ale jak tylko zasypiam to moje slonko ucieka :( Slyszalem ze mozna to leczyc ale jak lub gdzie tego juz nie wiem Moze ktos cos slyszal o tym ???

Z mila checia otworzyl bym oczka rano i zobaczyl ja obok

: 29 lut 2004, 14:34
autor: sarah
moj misiek tez chrapie i czesto zdziele go za to poduszka po glowie jak nie moge zasnac. najlepszym sposobem na to jest zby ona zasypiala pierwsza. gdy juz zapadnie w sen to chrapanie jej nie obudzi. w naszym wypadku to sie zawsze sprawdza. gorzej tylko jak on jest tak padniety ze zasypia pierwszy wtedy czasami nie przespie nawet pol nocy :/

: 29 lut 2004, 14:54
autor: saint
sarah

Wlasnie problem w tym ze obudzi ma strasnie slaby sen :( Dlatego ucieka

: 29 lut 2004, 15:02
autor: Maverick
A mi sie wdaje ze jak sie spi na boku alo na brzuchu to sie nie chrapie... A gdzie to leczyc? Idz do lekarza rodzinnego - on skieruje dalej.

: 29 lut 2004, 19:28
autor: saint
Jak bym nie spal to chrapie Zreszta mam drobna kobietek a ze mnie kawal chlopa wiec nie da razy mnie przewracac na boki hihihihi