Czy to kwestia wprawy, by móc zasnąć wtuleni w siebie czy po prostu dopasowania? Ja z moim partnerem, gdy jest okazja by zasnąć razem, nie potrafimy. Jak tylko odwracamy się każde w inną stronę to możemy zasnąć, zaś jak się tulimy, ni cholery! Dochodzi do tego jeszcze sprawa zabierania sobie przez sen kołdry
Tak czy siak, jak to jest u was? I proszę szczerze, bo wydaje mi się jednak ze do tego trzeba przywyknąć.





Slyszalem ze mozna to leczyc ale jak lub gdzie tego juz nie wiem Moze ktos cos slyszal o tym
!!!!!!!!!!!!