Czy to normalne? Jak dlugo to moze trwac?
Moderator: modTeam
Czy to normalne? Jak dlugo to moze trwac?
Witam
Pieszczoty... Zastanawia mnie czy to tak u kazdej dziewczyny jest ze potrzebuja sporo czasu aby zrobic kroczek dalej... tzn...
Od pewnego czasu moja dziewczyna pozwala, a wrecz nalega na pieszczoty kroku, ale tylko przez spodnie. Kiedy moja reka proboje wejsc do srodka (na bielizne) dziewczyna stanowczo prostestuje i humor jej sie psuje... Spodziewam sie ze skoro taka przyjemnosc sprawiaja jej te pieszczoty, to gdy mniej "barier" w postaci ubioru bedzie miedzy nami tym doznania beda przyjemniejsze, ale ona nie chce sie zgodzic. Co o tym sadzicie?
Druga sprawa dotyczy biustu... Dlugo przed pieszczotami krocza byl czas kiedy pieszczoty skierowane byly na biust. Pewnego dnia pieszczota zaszla dalej, pojawily sie buziaki w ta czesc ciala i dziewczyna sie przestraszyla. Od tego czasu nie pozwala na pieszczoty tej czesci ciala. Jak myslicie, czekac az dziewczyna sama zachce, czy rozmawiac o tym? Zrazila sie ale moze warto sie przemoc i zobaczyc ze to nic zlego?
Napiszcie co o tym wszystkim sadzicie,
z gory dzieki i pozdrawiam!
Pieszczoty... Zastanawia mnie czy to tak u kazdej dziewczyny jest ze potrzebuja sporo czasu aby zrobic kroczek dalej... tzn...
Od pewnego czasu moja dziewczyna pozwala, a wrecz nalega na pieszczoty kroku, ale tylko przez spodnie. Kiedy moja reka proboje wejsc do srodka (na bielizne) dziewczyna stanowczo prostestuje i humor jej sie psuje... Spodziewam sie ze skoro taka przyjemnosc sprawiaja jej te pieszczoty, to gdy mniej "barier" w postaci ubioru bedzie miedzy nami tym doznania beda przyjemniejsze, ale ona nie chce sie zgodzic. Co o tym sadzicie?
Druga sprawa dotyczy biustu... Dlugo przed pieszczotami krocza byl czas kiedy pieszczoty skierowane byly na biust. Pewnego dnia pieszczota zaszla dalej, pojawily sie buziaki w ta czesc ciala i dziewczyna sie przestraszyla. Od tego czasu nie pozwala na pieszczoty tej czesci ciala. Jak myslicie, czekac az dziewczyna sama zachce, czy rozmawiac o tym? Zrazila sie ale moze warto sie przemoc i zobaczyc ze to nic zlego?
Napiszcie co o tym wszystkim sadzicie,
z gory dzieki i pozdrawiam!
Ile czasu jestescie razem, w jakim jestescie wieku, jakie macie doświadczenie w ytch sprawach
wydaje mi sie, że jestescie bardzo młodzi, dziewczyna sie dosc mocno wstydzi, moze jest dosc pruderyjna, moze ma jakies opory. Proponuje z nia o tym szczerze i otwarcie porozmawiac, otoczyc ja ciepłam, by poczuła zaufanie. Przede wszystkim ona wie dla czego tak reaguje
wydaje mi sie, że jestescie bardzo młodzi, dziewczyna sie dosc mocno wstydzi, moze jest dosc pruderyjna, moze ma jakies opory. Proponuje z nia o tym szczerze i otwarcie porozmawiac, otoczyc ja ciepłam, by poczuła zaufanie. Przede wszystkim ona wie dla czego tak reaguje
Dzindzer pisze:Proponuje z nia o tym szczerze i otwarcie porozmawiac, otoczyc ja ciepłam, by poczuła zaufanie.
Popieram! Dziewczyna musi Ci zaufać, żeby postawić ten krok do przodu...
Tak jak napisała Dzindzer : ile jesteście ze sobą i ile macie lat??

[ Dodano: 2006-01-25, 01:07 ]
A rozmowa to PODSTAWA w każdym związku, a tym bardziej w sprawach intymnych...
sam to kiedys przechodzilem a teraz sie ciesze z tego powodu.facet od razu by wszystko chcial a moja partnerka bardzo umiejetnie dozowala nam wszelkiem przyjemnosci i za to jej chwala.jestem wlsciwie pewny ze macie ok 16-17 lat wiec nie spieszcie sie jeszcze (zabrzmiala ta wypowiedz jakbym mial z 25 lat minimum)
rafii pisze: albo boi sie ze moze to zajsc dalej.
Właśnie! To może być całą istotą problemu...może bać się, że będziesz chciał czegoś więcej, niż Ona zechce Ci dać i nie jest na to gotowa...
Napisz ile laska ma lat...
A podstawą będzie tu rozmowa i przekonanie, że nie zrobisz nic, czego by nie chciała!!

- _paczka cipsóf_
- Bywalec
- Posty: 43
- Rejestracja: 25 sty 2006, 15:29
- Skąd: ŁdZ
- Płeć:
_paczka cipsóf_ pisze:dziewczyna po kolei przełamuje swoje "bariery"
najpierw intymny dotyk, potem nagość, wspólny prysznic....wszystko jest stopniowo i różnie to bywa i różnie się rozkłada w czasie...
mnie chłopak namawia na wspólny prysznic, ale jakoś się jeszcze nie moge przekonać
poczekamy, zobaczymy... albo i nie![]()
Sorry że odbiegnę od tematu ale czy przy wspólnym prysznicu facet powinien mieć prezerwatywę? Bo niedawno koleżanka mi powiedziała że tak ale według mnie to raczej nie...

- _paczka cipsóf_
- Bywalec
- Posty: 43
- Rejestracja: 25 sty 2006, 15:29
- Skąd: ŁdZ
- Płeć:
- ForsakenXL
- Maniak
- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Prysznic w prezerwatywie? Że jak?
Może po to, żeby nie została zapłodniona przez tego pojedynczego plemniczka, który się wydostał i zapyla pod prąd po nodze, żeby jajeczko odnaleźć?

Może po to, żeby nie została zapłodniona przez tego pojedynczego plemniczka, który się wydostał i zapyla pod prąd po nodze, żeby jajeczko odnaleźć?

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Prezerwatywa pod prysznicem mnie rozłożyła totalnie. Od razu przypomina mi się pewna reklama Durexa. A co do problemu klonowatego Gumbassa, to niestety, trzeba powoli i umiejętnie. Rozgrzewać, podchodzić z delikatnością. Nic na siłę, bo tylko ją zniechęcisz i będzie potem miała traumę. Albo się przełamie na siłę i potem będzie żałować. Z dwojga złego to drugie może nawet być gorsze.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
- Julia Kulpa
- Zaglądający
- Posty: 14
- Rejestracja: 06 sty 2006, 21:12
- Skąd: z marsa
- Płeć:
-
- Weteran
- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
_paczka cipsóf_ pisze:dziewczyna po kolei przełamuje swoje "bariery"
najpierw intymny dotyk, potem nagość, wspólny prysznic....wszystko jest stopniowo i różnie to bywa i różnie się rozkłada w czasie...
mnie chłopak namawia na wspólny prysznic, ale jakoś się jeszcze nie moge przekonać
poczekamy, zobaczymy... albo i nie![]()
a ja ze swoim jestem 2 lata i nie raz sie kochalismy, a jescze nie bralismy razem prysznicu
Tak z tego co pisałes wynika ze dziewczyna ma jakis STOP w sobie . Nienalegaj wiesz moze byc tak ze by chciała czegos wiecej a sie hamuje . Czasem kobiety sa takie zwlaszcza te bez doswiadczenia zgadzaja sie nacos a pote tego zaluja i sie wycofuja imo ze to byo przyjemne. Pogadaj z nia i sie spytaj wprost czy tego chce bo przecierz nic na siłe . 

Każdy ma prawo do orgazmu
qbass17 pisze:paczka cipsóf pisze:jak sobie wyobrażam, jak się koleś w prezerwatywie myje to...sory, nie mogę...
![]()
Ja też już nie mogę!! O mało z fotela nie spadłem... hehe![]()
Joasia a masz zamiar brać prysznic z facetem?? Wyobraź sobie taką scenę...
znowu odbiegam od tematu
ja już nie raz brałam prysznic ze swoim facetem ale nagle słysze takie stwierdzenie - kłócę sie że to bzdura a tu mi wmawia ze ja nie mam racji!!!!

wiem wiem ręce opadają... no i tyle off topicu będę się kłócić dalej

Joasia pisze:Sorry że odbiegnę od tematu ale czy przy wspólnym prysznicu facet powinien mieć prezerwatywę? Bo niedawno koleżanka mi powiedziała że tak ale według mnie to raczej nie...
Ludzie skąd wy się bierzecie? Jak pomyśle, że taki co "pięć minut się rodzi" to mam ochote wklepać 'format wiejska:'. Niech jeszcze przez kilka lat nie będzie (bo na dobrą sprawę nie ma) obowiązkowego "wychowania seksualnego" o przepraszam "wychowania do życia w rodzinie" to zginiemy w zalewie szmba - mieszanki pruderii z światem seksu podszytego instynktami a nie uczuciami i świadomymi wyborami...
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Ludzie skąd wy się bierzecie? Jak pomyśle, że taki co "pięć minut się rodzi" to mam ochote wklepać 'format wiejska:'. Niech jeszcze przez kilka lat nie będzie (bo na dobrą sprawę nie ma) obowiązkowego "wychowania seksualnego" o przepraszam "wychowania do życia w rodzinie" to zginiemy w zalewie szmba - mieszanki pruderii z światem seksu podszytego instynktami a nie uczuciami i świadomymi wyborami...
Mentor, a ciebie to dziwi? Ja osobiście nie rozumiem podejścia niektórych "gadających głów" do wychowania seksualnego. Brak takowego równa się zwykle parce nie mających pojęcia o ewentualych konsekwencjach nastolatków (granica wieku obniża się z minuty na minutę), którzy potem mogą wylądować w gabinecie lekarskim i usłyszeć słowa "Witajcie! Jak miło że wpadliście!" Najgorsze tylko, że tak chyba będzie jeszcze bardzo długo - zwłaszcza przy takim bombardowaniu seksem z kolorowych pisemek, jakiego doświadczają teraz ludzie mający lat "naście".
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
Eisenritter pisze:"Witajcie! Jak miło że wpadliście!"
strasznie mi sie to sformułowanie podoba, cholernie inteligentna bestia z Ciebie
Z jednej strony sa pisemka, jest tv, moda, ulica, znajomi, presja otoczenia a ztej drugiej gdzie powinni byc rodzice, szkoła, jakas zetelna wiedzastrony nie ma nic. zreszta czesto to nie dotyczy tylko tej dziedziny zycia. wielu młodych ludzi odkrywa swiat zgodnie z jakimis chorymi wyobrazeniami stworzonymi na kanwie opowiesci, gazetek i pornosów.
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Powiedzonko jest ze starego dowcipu wzięte. Nie moje, ale dobre.
Za to, ryzykując OT, skomentuję jedną rzecz, którą dotknęłaś, a którą nawet tu na forum widzę. Ludzie! Nie porównujcie się NIGDY z porno! Niektórzy, zwłaszcza nastolatkowie płci męskiej, mają takie odchyłki. A tymczasem nic z tego, choćby nie wiem co, jeśli nie masz predyspozycji fizycznych Johnem Holmesem albo Rocco NIE ZOSTANIESZ. I nie jest to nic złego, bo ci faceci zostali specjalnie wyselekcjonowani z dziesiątek różnych innych ludzi. Nie reprezentują ani normy, ani ideału, do jakiego trzeba dążyć. Niektórzy tego nie rozumieją, co kończy się kompleksami w ilościach hurtowych.
Za to, ryzykując OT, skomentuję jedną rzecz, którą dotknęłaś, a którą nawet tu na forum widzę. Ludzie! Nie porównujcie się NIGDY z porno! Niektórzy, zwłaszcza nastolatkowie płci męskiej, mają takie odchyłki. A tymczasem nic z tego, choćby nie wiem co, jeśli nie masz predyspozycji fizycznych Johnem Holmesem albo Rocco NIE ZOSTANIESZ. I nie jest to nic złego, bo ci faceci zostali specjalnie wyselekcjonowani z dziesiątek różnych innych ludzi. Nie reprezentują ani normy, ani ideału, do jakiego trzeba dążyć. Niektórzy tego nie rozumieją, co kończy się kompleksami w ilościach hurtowych.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 286 gości