Dla mnie to były cudowne chwile, byłam pewna że dla niego rownież a teraz nagle, po 1,5 roku praktycznie z dnia na dzień dowiaduje sie że on teraz tego załuje bo zrozumiał że to grzech i w sumie sie juz z tego wyspowiadał... Tak jakbym dostała w twarz. ja bym tych wspomnień nie iddała za nic na świecie... Przeciez żałowac czegoś to chciec żeby sie to nie wydarzyło...
Nie oznacza to, że jemu nie było dobrze. Ba, jestem przekonana, że było, skoro sama to mówisz

Chodzi o to, że żałuje, że dopuścił do tego przed ślubem.
Pranie mózgu, pranie mózgu, pranie mózgu... - co Wy tak na jedną modłę? Nie przeczę, czasem takie rzeczy się zdarzają (patrz: Radio Maryja), ALE każdy swój rozum ma... albo przynajmnie mieć powinien

. Na podobnych wyjazdach, spotkaniach, owszem dyskutuje się o sprawach zw. z kontaktem fizycznym. Przedstawia się punkt widzenia religii, kościoła. Jednak przecież nikogo się do tego nie zmusza. Kto chce, ten przyjmie te nakazy uznając je za swoją drogę. Najwyraźniej to do chłopaka trafiło... i co zrobić? Nie powiem, że zachował sie ładnie. Bo jak się zajdzie razem daleko, dziwnie jest nagle stanąć w miejscu... a nawet wrócić się. Zwłaszcza w pojedynkę. Rozumiem, że to dla Ciebie trudne,
ZielonaHerbatko. Widać, że Wasze poglądy się rozmijają, a z tym będzie ciężko. Żeby przetrwało, trzeba wyrzeczeń, zrozumienia, cierpliwości. On chce się koncentrować teraz przede wszystkim na duchowej sferze Waszego związku, odkładając to co fizyczne na dalszy plan. Wydaje mi się, że jeśli byś go zostawiła przez brak tych fizycznych uciech, też czułby się zraniony - pewnie rozumowałby w ten sposób, że jednak liczy się dla Ciebie bardziej fizyczny kontakt niż duchowy, a Twoja miłość była słaba.
Nie mniej jednak postąpił egoistycznie. Póki chciał - było. Teraz nie chce - więc nie ma.
Ale właśnie w tym sęk... że BYŁO. Skoro znasz już smak pieszczot, trudno będzie z nich zrezygnować aż do ślubu.
Rozmowa z innym księdzem? Tu są problemy. Jeden powie, że to grzech, drugi że nie. Wybór i tak jest w rękach każdego z nas.
Jeśli Twój chłopak będzie konsekwentny dalej w swych dążeniach, to niestety albo Ci pozostanie pogodzić się z tym i wytrzymać, albo....

Bez jej, to jakas patologia : O ... Panna ma potrzeby a gosciu "po slubie" i jeszcze miesza kontakty intymne z wiara ?!?!?!?!?!?! ... LOOOL lol... ewenement jakis nie ma co ...
To Ty chyba świata nie znasz

ile takich "ewenementów" jeszcze jest.....
A kontakty intymne mieszają sie z wiarą, zwłaszcza dla osób wierzących. Co w tym dziwnego? Każda religia ustosunkowuje sie wobec seksu. W końcu to nieodłączny element ludzkiego życia.
Działają podobnie jak towarzystwo żuli. Po wypiciu paru jaboli z żulami też można łatwo się stać żulem.
Właściwie wszystko można pod to podpiąć.
Któregoś dnia oznajmi, że poczuł powołanie i chce zostać księdzem, albo wstapić do zakonu.
Bez przesady. Kieliszek wódki nie czyni alkocholikiem.