agnieszka.com.pl • Dziewictwo??
Strona 1 z 1

Dziewictwo??

: 22 sty 2006, 08:38
autor: frer
Przeczytałem na interii wywiad z Zbigniewem Lwem Starowiczem http://kobieta.interia.pl/news?inf=708659
i zaciekawił mnie jeden fragment:
Nasi respondenci nie mieli wątpliwości w przypadkach, które mogłyby wydawać się wątpliwe. Ponad 80 proc. uważa, że nadal pozostaje dziewicą kobieta, która miała kontakty wyłącznie oralne, bez naruszania błony dziewiczej.

To znak czasów. Kiedyś dziewictwo kojarzyło się z brakiem jakichkolwiek kontaktów seksualnych. Dziś, kiedy seks oralny czy również i seks analny coraz powszechniej wchodzi do sypialń i traktowany jest jak jedna z technik sztuki miłosnej, dziewictwo kojarzy się z brakiem tradycyjnych, dopochwowych stosunków.

A co na to seksuolodzy? Co oni uważają za normę?

My nie jesteśmy od ustalania norm, ale od interpretacji odczuć, z jakimi do nas przychodzą kobiety i mężczyźni. My nie tworzymy reguł, co najwyżej obserwujemy zmiany i je komentujemy.

Jak więc skomentuje pan fakt, że aż 77 proc. Polaków uważa kobietę zgwałconą już nie za dziewicę?

To mnie dziwi, bo seks bez własnej woli nie powinien oznaczać utraty dziewictwa. Taki wynik może świadczyć, że wciąż dużą wagę przywiązujemy do samej błony dziewiczej.


Ciekawi mnie co wy sądzicie z waszym liberalnym podejściem. Czy dla was pod pojęciem dziewictwa liczy się szeroko rozumiana niewinność czy tylko posiadanie błony?? Jak dla mnie to troche śmieszne by było nazywanie dziewczyny dziewicą gdy loda robi częściej niż prostytutka tylko dlatego, że nikt jej nie wsadził gdzie trzeba. Analogicznie trudno moim zdaniem powiedzieć, że dziewicą nie jest dziewczyna która utraciła błone w jakiś pozaseksualny sposób.

: 22 sty 2006, 14:28
autor: zielona
wg mnie dziewictwo to niewinnosc, brak jakichkolwiek kontaktow seksualnych, pod kazda postacia, czy to seks oralny czy analny czy tez normalny.

Mnie śmieszy fakt, ze laska, ktora nie miala kontaktu dopochwowego, przez wiekszosc nazywana dziewica, moze miec wieksze doswiadczenie od dziewczyny, ktora nie jest dziewica, bo miała ten swoj 'pierwszy raz', jeden jedyny i tyle. A dlaczego? bo ta 'dziwica' moze uprawiac seks analny non stop, a nadal uwaza sie za dziewice :/

: 22 sty 2006, 15:01
autor: asurbanipal
Zgadzam się. Ale dziwi mnie jedno: dlaczego do dziewictwa przywiązuje się aż tak wielką wagę? Przecież to nie ma znaczenia czy dziewczyna jest czy nie jest dziewicą. Przynajmniej dla mnie.

: 22 sty 2006, 15:33
autor: Yasmine
jak dla mnie dziewica jest osoba, ktora jeszcze nie wspolzyla.
U ginekologa pytanie czy jest sie dziewica oznacza wspolzycie, a nie robienie lodow innym facetom :].

: 22 sty 2006, 15:42
autor: krzyniu
wg mnie yas ma racje bo dziewica to dzieica - taka ktora nie wpolzyla a jak cos moze byc lodziara a bycie jednym moze wykluczac drugie

: 22 sty 2006, 16:14
autor: Olivia
zielona pisze:'dziwica' moze uprawiac seks analny non stop, a nadal uwaza sie za dziewice

Wątpię, by klasyczna dziewica zgodziła się na sex analny. I uważam takie insynuacje za przesadne. Ja tam uznaję pojęcie "dziewicy" w sensie tradycyjnym.

: 22 sty 2006, 16:16
autor: megaziomek
dziewica to dziewczyna ktora nie wspolzyla z nikim...takie jest moje zdanie...

: 22 sty 2006, 16:31
autor: Pegaz
Osoba która nie uprawiała seksu..heh. <cisza>

: 22 sty 2006, 18:11
autor: frer
asurbanipal pisze:Ale dziwi mnie jedno: dlaczego do dziewictwa przywiązuje się aż tak wielką wagę? Przecież to nie ma znaczenia czy dziewczyna jest czy nie jest dziewicą.


W sumie mnie też to dziwi. Chociaż w niektórych kulturach, np. arabskiej, jeśli kobieta nie jest dziewicą to nie ma szans na ślub z muzułmaninem.

Wątpię, by klasyczna dziewica zgodziła się na sex analny. I uważam takie insynuacje za przesadne. Ja tam uznaję pojęcie "dziewicy" w sensie tradycyjnym.


Może na analny się nie zgodzi, ale zostaje jeszcze oral. Raz czytałem wypowiedz jakiejś 16-latki (nawet nie wiem czy to nie było przypadkiem na tym forum), która pisała, że uprawia ze swoim chłopakiem petting (tak się to pisze? bo ciągle mi się myli) on robi jej minetę a ona mu loda tylko, bo chce być dziewicą do ślubu... Ta wypowiedz mnie zagieła, o ile jestem w stanie zrozumieć, że np. dziewczyna chce być dziewicą (w sensie fizycznym) żeby jej rodzice się nie dowiedzieli że nie jest jak pójdzie z matką do ginekologa czy coś, ale jeśli chodzi o zachowanie dziewictwa do ślubu to raczej sądze, że w tradycji chrześcijańskiej w jakiej jest wychowane u nas 90% społeczeństwa chodzi o dziewictwo w sensie niewinności czyli braku jakiegokolwiek seksu.

: 22 sty 2006, 18:15
autor: Olivia
frer pisze:Może na analny się nie zgodzi, ale zostaje jeszcze oral.

Bo taka jest kolejność. Trzeba jakoś człowieka do siebie przekonać, oswoić. Najpierw zaczyna się od pettingu, zbliżeń, a potem jest sex... A później przychodzi czas na eksperymenty takie jak analny...

: 22 sty 2006, 18:33
autor: ForsakenXL
Nie pamiętam autora, ale bardzo słusznie stwierdził mówiąc iż "Dziewictwo to stan umysłu".

: 23 sty 2006, 07:52
autor: AiWen
popieram! ^
Poza tym wiecie, że Amerykanie opracowali metode rekonstrukcji błony dziewiczej? <hahaha>

: 23 sty 2006, 08:34
autor: Andrew
Dla mnie dziewica to taka kobieta która jeszcze nie miala fajfusa w pipce , a ze nie ma błony bo jej sie tam gdzies na zawodach np. przerwała , to trudno ! uprawianie miłosci francuskiej czyni ja dalej dla mnie dziewica

: 23 sty 2006, 09:53
autor: kot_schrodingera
ForsakenXL pisze:Nie pamiętam autora, ale bardzo słusznie stwierdził mówiąc iż "Dziewictwo to stan umysłu".

W sumie to ciągle jestem prawiczkiem.
frer pisze: Czy dla was pod pojęciem dziewictwa liczy się szeroko rozumiana niewinność czy tylko posiadanie błony??

No właśnie. Przecież mozna penetrować nie przerywając hymenu.

: 23 sty 2006, 17:40
autor: ksiezycowka
A ja powiem ze od kontekstu zalezy jak dla mnie. :]

: 23 sty 2006, 23:17
autor: ptaszek
AiWen pisze:popieram! ^
Poza tym wiecie, że Amerykanie opracowali metode rekonstrukcji błony dziewiczej? <hahaha>

Tja, wiem. Można sobie ją wszczepić na nowo.
Też popieram -> "dziewictwo to stan umysłu".