agnieszka.com.pl • brak zaspokojenia!:/
Strona 1 z 3

brak zaspokojenia!:/

: 25 lip 2005, 22:08
autor: zielona
nie wiem czy w dobrym dziale to pisze, ale mam nadzieje, że wam to rybka :D

otóz chodzi o takie coś: kocham się z facetem, on finiszuje, zaczynamy od nowa, znów się kochamy on znów kończy, ja tez jestem bliska końca, ale on po drugim razie ma juz dość, wiec ja w 80% nie zdarzam szczytować. Jest mi z tym cholernie źle, bo też chce czerpac z seksu przyjemnosc a nie tylko jego zaspokajać....mówie mu to od razu otwarcie, niby to w zarcie niby poważnie, że czuje sie nie zaspokojona, ale on mnie wtedy przytula tylko i mówi, że juz nie moze i, ze to nie jego wina :/ ja to doskonale rozumiem, tak jest od dobrych paru miesięcy, aż dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał :/

co możecie na to poradzić?wiem, że późno szczytuje, ale on tez móglby się postarać....niby się stara, ale dziwnie bardzo rzadko sa z tego efekty...

: 25 lip 2005, 22:14
autor: ernest
dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał


Pogieło cie?

Może za słabe pieszczoty przed zbliżeniem?

: 25 lip 2005, 22:14
autor: Maverick
A moze gdyby Cie przed samym stosunkiem podczas gry wstepnej i pettingu rozgrzal na maxa to bys szczytowala szybciej?

: 25 lip 2005, 22:18
autor: GNRose
Maverick pisze:A moze gdyby Cie przed samym stosunkiem podczas gry wstepnej i pettingu rozgrzal na maxa to bys szczytowala szybciej?

To na pewno.

Facet sie slabo stara, to pewne-powinien bardziej zadbac o Ciebie. Niech sobie najpierw na recznym zjedzie przed samym stosunkiem, to wytrzyma dluzej. Ew. Ty go zalatw reka czy ustami i dopiero pozniej zaczynajcie "na powaznie" (to pierwsza droga->wydluzenie jego "razu"). Druga sprawa (przyspieszenie Twojego): czy pomagasz sobie w trakcie masujac lechtaczke czy tylko na penisie polegasz? A w ogole, to jak to "ma dosc" po drugim razie? stanac mu wiecej nie chce, czy jemu sie juz nie chce?

: 25 lip 2005, 22:21
autor: ksiezycowka
GNRose pisze:czy jemu sie juz nie chce?

Pewnie to. W koncu on już się zaspokoił. :D
Moze za ostro mu powiedziałaś, ale niech wie że ma tez coś robić a nie tylko głaskac po główce i mówić "że będzie dobrze".

: 25 lip 2005, 22:25
autor: GNRose
moon pisze:ma tez coś robić a nie tylko głaskac po główce i mówić "że będzie dobrze".

Dokladnie. Normalnie facet kochajacy swoja kobiete na glowie staje, zeby ja tylko zaspokoic! Powiem wiecej-ja np. o wiele wieksza satysfakcje odczuwam doprowadzajac moja Pania do szczytu samemu sie przy tym bez niego obywajac, niz kiedy tylko ja sam szybko dochodze :/ Postawa Twojego chlopaka z deka egoistyczna jest-jakby naczytal sie gazet (czy nasluchal kolegow) z filozofia, ze facet musi, a kobieta moze, a jak nie udaje jej sie, to trudno.

: 25 lip 2005, 22:36
autor: Maverick
Reczny przed stosunkiem odpada bo wtedy on pociagnie tylko 1 orgazm, a tak wytrzymuje 2 :)

A jemu bym polecal technike ktora potrafi zatrzymac orgazmik - tuz przed tym jak sie ma zaczac musi na maxa scisnac te miesnie przy tylku ktore odpowiadaja za np wstrzymywanie moczu. Tylko musi to zrobic naprawde mocno, bo orgazm to nieregularne skurcze miesni, a jezeli miesnie juz beda skurczone to sila rzeczy orgazm nie wystapi (ale trudno utrzymac skurcz podczas orgazmowego rozkurczu).

Mi podczas masturbacji wychodzi to bez problemu, a podczas seksu juz gorzej - orgazm silniejszy.

Efektem jest czesciowy (bardzo maly w porownaniu do orgazmu) spadek napiecia i podniecenia, ale pala dalej stoi i mozna jej uzywac :)

No i nastepny orgazm nie wystapi tak szybko. Tylko nie wiem ile razy z rzedu da sie to stosowac - trzeba przetestowac :D <aniolek2>

: 25 lip 2005, 22:36
autor: zielona
zielona pisze:dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał

Pogieło cie?

wcale, a wcale mnie nie pogięło, jestem bardzo cierpliwa, ale do czasu, ale jak juz przebierze się miarka to wybucham! Nie wiem czy on sobie brał do serca to co mówie do niego podczas tych kilku miechów, ale robilby coś w tym kierunku, ale on nic, zawsze to samo....

Nasza gra wstępna trwa średnio 30 min, pocałunki, pieszczoty, przytulanie, seks oralny do tego dochodzi...właśnie jest taki myk, przy oralu dosłownie momentalnie dochodze, więc postanowiliłam pewnego razu, ze mnie tym sposobem rozgrzeje a jak bede blisko to skonczymy normalnie, udało się, ale tez nie tak szybko :/ ja w ogóle jakas dziwna pod tym względem tez jestem, potrafie się postawić w jego sytuacji...

Musze z nim jutro bardzo powaznie pogadać.

[ Dodano: 2005-07-25, 22:39 ]
A w ogole, to jak to "ma dosc" po drugim razie? stanac mu wiecej nie chce, czy jemu sie juz nie chce?

first....

: 25 lip 2005, 22:45
autor: GNRose
Maverick pisze:Reczny przed stosunkiem odpada bo wtedy on pociagnie tylko 1 orgazm, a tak wytrzymuje 2

Reka sie nie zmeczy tak, jak przy regularnym seksie, choc skoro
zielona pisze:Cytat:
A w ogole, to jak to "ma dosc" po drugim razie? stanac mu wiecej nie chce, czy jemu sie juz nie chce?

first....

to chyba bez wiekszej roznicy.

Maverick pisze:tuz przed tym jak sie ma zaczac musi na maxa scisnac te miesnie przy tylku ktore odpowiadaja za np wstrzymywanie moczu. Tylko musi to zrobic naprawde mocno, bo orgazm to nieregularne skurcze miesni, a jezeli miesnie juz beda skurczone to sila rzeczy orgazm nie wystapi (ale trudno utrzymac skurcz podczas orgazmowego rozkurczu).

Dokladnie to samo mozna zrobic latwo po prostu dociskajac reka to miejsce pom. jajkami a assholem (naciskajac na ta niby "zyle")-efekt jest dokladnie ten sam, a latwiejszy o wiele do uzyskania. Najpierw oczywiscie musialby sobie pare razy "na sucho" przecwiczyc :/ Rezultat:
Maverick pisze:czesciowy (bardzo maly w porownaniu do orgazmu) spadek napiecia i podniecenia, ale pala dalej stoi i mozna jej uzywac

No i nastepny orgazm nie wystapi tak szybko.

Wszystko sie pieknie zgadza :]

: 25 lip 2005, 22:48
autor: Maverick
Dlaq mnie latwiejszy jest moj sposob :)

: 25 lip 2005, 22:51
autor: kina
Trochę za dosadnie dowaliłaś....teraz pozotaje tylko przeprosic wg mnie.....a tak w ogóle to przydalaby sie Wam szczera rozmowa!! Rozmowa wprost, w cztery oczy ,bez mowienia troche na zarty, troche na serio!! Seks to sfera życia intymnego bardzo wazna dla pary i nie powinno tu byc niedomowien i niedociagnięć, jezeli sie kochacie powinniscie dojsc do porozumieni!! Trzeba mowić drugiej stronie o swoich pragnieniach, obawach itp

: 25 lip 2005, 22:51
autor: Kamela12
ernest pisze:Cytat:
dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał

Pogieło cie?


Dobre pytanie, bo jak ja bym cos takiego od partnera usłyszała to bym sobie faktycznie ...poszła... ale dziwny układ macie, skoro nie umiecie ze sobą innym tonem rozmawiać. Kochacie się a nie znacie swoim potrzeb?? Jakims obustronnym egozimem mi to pachnie. Moze tez zacznij sie masturbowac, nie wiem, ale jak dla mnie to brak jakieś poważniejszej więz i obupólnego zrozumienia.

GNRose pisze:Normalnie facet kochajacy swoja kobiete na glowie staje, zeby ja tylko zaspokoic

Racja.
A Normalna dziewczyna nie mówi tak do swojego faceta.

: 25 lip 2005, 23:04
autor: GNRose
zielona pisze:dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał

Mozna to zrozumiec-w koncu byla przybita, zdolowana i nie wiedziala, jak sobie z ta sytuacja poradzic. W stresie czlowiek rozne glupoty wygaduje, darujcie jej juz to :)
Twoj facet powinien swoja droga zrozumiec, ze niedbanie o zaspokojenie potrzeb swojej kobiety jest dosc krotkowzroczne i wczesniej czy pozniej konczy sie w ogromnej wiekszosci przypadkow w jeden, wszystkim wiadomy sposob... :/
Rowniez wydaje mi sie, ze przede wszystkim powinnas z nim porozmawiac szczerze i wytlumaczyc mu , ze to dla Ciebie problem, tak, zeby zrozumial wage sytuacji i wreszcie sam zabral sie za robienie czegos w kierunku zmiany tegoz. Bo Ty sama, bez jego dobrej woli i checi poprawy, niewiele niestety zdzialasz :|

: 25 lip 2005, 23:08
autor: kina
Pewnie ze w stresie mowi sie rozne rzeczy ale bez przesady....powedziec bliskiej osobie "censored" jest jednoznaczne z tym ze wcale nie jest tak bliska jakby sie wydawalo!! A swoja drogą co to za związek w ktorym
zielona pisze:niby to w zarcie niby poważnie,

sie rozmawia??!!

: 25 lip 2005, 23:17
autor: zielona
ej kurde czy wy umiecie czytac?? kilka miesięcy próbowałam dotrzec do niego, mówiłam mu delikatnie ze mi z tym zle zeby sie troche postarał itd, a on niby tak tak, ale nic prawie nie robił w tym kierunku, więc co? miałam czekać do usranej śmierci? musiałam wkoncu jasno przedstawić sprawe....

co do egoizmu, nie prawda do konca ze skupia sie aby on na sobie, wrecz odwrotnie, jest idealnym kochankiem, wie co kobiecie sprawia największa przyjemnosc, nie mamy przed soba tajemnic i bardzo się kochamy, ale nie o tym miało być :/

w sumie już wiem co może pomoc, za drugim razem jak będzie blisko:
tuz przed tym jak sie ma zaczac musi na maxa scisnac te miesnie przy tylku ktore odpowiadaja za np wstrzymywanie moczu. Tylko musi to zrobic naprawde mocno, bo orgazm to nieregularne skurcze miesni, a jezeli miesnie juz beda skurczone to sila rzeczy orgazm nie wystapi (ale trudno utrzymac skurcz podczas orgazmowego rozkurczu).

to ja się b.mozliwe wyrobie...no i luz o to mi biegało..

oka danke!
ps: nie rozumiem dlaczego od razu, ze jestem nienormalna ze tak do niego powiedziałam...to ze nie jestem taka jak co niektorzy nie oznacza ze jestem jakas 'inna'..bez dalszych zbednych komentarzy, bo nie o to tu biega, niech pisza conajwyzej ci co maja cos do powiedzenia na t.e.m.a.t...

kina co miałam z grobowa mina mowic mu? sory nie podchodze tak do zycia, praktycznie to co się da robie z jajem, by było śmiesznie...i nawet nie mam zamiaru tego zmieniac, skoro i mi i jemu to odpowiada

hehe chciałam sie czegos dowiedziec a wyszło ze mam chory zwiazek, ludzie puknijcie sie!

: 25 lip 2005, 23:22
autor: GNRose
kina pisze:A swoja drogą co to za związek w ktorym
zielona napisał/a:
niby to w zarcie niby poważnie,

sie rozmawia??!!

Czasem, jesli nie chcesz wypalic czegos partnerowi wprost, bo np. boisz sie, zeby go nie urazic czy zeby zle czegos nie odebral, mowisz to albo w formie zartu, albo niby ot, tak, od niechcenia. Nigdy sie z tym nie spotkalas naprawde? Przyklad: dostajesz szalu ogladajac swojego faceta w slipkach-wolalabys widziec go w bokserkach. Jak mu o tym powiesz? "Wiesz, uwazam, ze w tych slipach wygladasz beznadziejnie! Patrzac na ciebie w nich trace ochote na seks..." czy "Wiesz, kochanie... Tak bardzo seksowny jestes w tych bokserkach-chcialabym, zebys nosil takie dla mnie zawsze"?

edit:
Maverick pisze:Dlaq mnie latwiejszy jest moj sposob :)

Ale moj mozna skutecznie stosowac praktycznie od zaraz-wystarczy tylko to miejsce wyczaic i nauczyc sie porzadnie przycisnac, a zeby miesien wycwiczyc na tyle skutecznie, zeby wytrysk powstrzymac, to potrzeba tygodni (przynajmniej w moim przypadku) :)

: 25 lip 2005, 23:29
autor: zielona
dni.. tygodni..mniejsza z tym, oby pomagało.

: 25 lip 2005, 23:34
autor: Maverick
GNRose pisze:a zeby miesien wycwiczyc na tyle skutecznie, zeby wytrysk powstrzymac, to potrzeba tygodni (przynajmniej w moim przypadku)

W moim wystarczy kilkunastu letnie doswiadczenei w waleniu konia <banan>

Poza tym nie wyzywajcie mi tu dziewczyny. Flustracja w lozku bywa wybuchowa.

: 25 lip 2005, 23:45
autor: zielona
Flustracja w lozku bywa wybuchowa.

no i bardzo dobrze, szybciej będe wybuchała :D hehe

: 25 lip 2005, 23:45
autor: GNRose
Maverick pisze:GNRose napisał/a:
a zeby miesien wycwiczyc na tyle skutecznie, zeby wytrysk powstrzymac, to potrzeba tygodni (przynajmniej w moim przypadku)

W moim wystarczy kilkunastu letnie doswiadczenei w waleniu konia

Hehehe, no ok., ja tez od juz paru lat cwicze <rofl3> <banan>

: 26 lip 2005, 00:05
autor: Maverick
Choc pamietam ze juz w 7 klasie podstawowki potrafilem wytrysk powstrzymac :D

: 26 lip 2005, 06:52
autor: Jarek
zielona pisze:ej kurde czy wy umiecie czytac?? kilka miesięcy próbowałam dotrzec do niego, mówiłam mu delikatnie ze mi z tym zle zeby sie troche postarał itd, a on niby tak tak, ale nic prawie nie robił w tym kierunku, więc co? miałam czekać do usranej śmierci? musiałam wkoncu jasno przedstawić sprawe....

Pewnie robił, tylko mu nie wychodziło.Do tego trzeba dojść wspólnie. A po tym zdarzeniu, to on może sobie pomyśleć, że tobie tylko na udanym seksie zależy. Z jednej strony się tobie nie dziwię, bo to ważna sprawa w związku,ale nie jedyna. A z drugiej strony, to wcale bym się też nie zdziwił, gdyby go to nie zniechęciło. Wg. mnie, to powinniście próbować wspólnie szukać sposobów,byś i ty odczuwała satysfakcję.
I jeszcze na koniec wywodu pytanie: czy to twój pierwszy chłopak, z którym to się zdarza? Pytam dlatego, żeby wykluczyć, czy przyczyna nie tkwi u ciebie.

: 26 lip 2005, 08:44
autor: tr3sor
"Wymienie go na lepszy model..." lalalal la :>.
Niema ze niemoze -.- Wystarczy sie postarac 2 razy bardziej :|. Nierozumiem faceta ja bym sobie wlosy na glwoie rwal jak by dziewczyna kilka razy mi powtorzyla czy w zarcie czy nie ze jest niezaspokojona :/.

: 26 lip 2005, 08:52
autor: Andrew
Tak to sobie poczytałem i powiem tak...dawaj tu tego twojego chłopa ..bo chce usłyszec z jego ust jak to było .. co znaczy zeby sie postarał ??? a moze tak Ty byś sie postarała!! co ! masz go za wibrator czy jak !! przez 4 miesiace nie umiałas go dogonic w kwesti orgazmu i masz do niego pretensje ? nie sądze by sie nie starał ! na pewno to robił !! nie jego wina ze Ty nie umiesz zdązyc z swym orgazmem ! a skoro go masz podczas miłosci francuskiej , to dlaczego nie pozwolic mu zadowolic Ciebie w ten sposób ?? po skonczonym sexie tradycyjnym ??
Moze nie wie jak ma sie postarac bo twoje mówienie o tym na tym sie konczy ! mówisz postraj sie , ale jak ma to zrobic ?? juz nie mówisz ! mniemam iż chodzi ci by dłuzej penetrował penisem Twą cipkę , i na pewno jeszcze to mają byc szybkie ruchy !
Wiesz co ?? kup sobie jednak wibrator ,. albo naucz sie odsiągać orgazm wraz z ruchami partera !
Jesli jest tak jak pisze to wina jest tylko Twoja ! jeli inaczej to przepraszam za wszystko co mogło Cie urazić , choc nie sadzę by tak było , bo skoro gra wstepna trwa 30 minut to trwa wystarczajaco 2 godzinna nic tu nie zmieni !

[ Dodano: 2005-07-26, 08:55 ]
tr3sor pisze:"Wymienie go na lepszy model..." lalalal la :>.
Niema ze niemoze -.- Wystarczy sie postarac 2 razy bardziej :|. Nierozumiem faceta ja bym sobie wlosy na glwoie rwal jak by dziewczyna kilka razy mi powtorzyla czy w zarcie czy nie ze jest niezaspokojona :/.

a ska wiesz ze jest ??? myslisz, ze prawde Ci pwie ! . potrafisz przez powiedzmy 10 minut ruszac fiutem w cipce z maxymalną szybkoscia nie tracac tempa ?? przy tym . 10 minut !! potrafisz tak i sie nie spuscić ?? bo mysle iz własnie ta pani czegos podobnego potrzebuje by dojsc ...choć moge sie mylić

: 26 lip 2005, 09:29
autor: Jarek
a może ty, zielona jesteś jedną z tych "kłód"?, to się nie dziwię, łatwo mówić "niech się postara", a co ty zrobiłaś w tym względzie oprócz mówienia i narzekania?

: 26 lip 2005, 10:06
autor: zielona
no na pewno nie naleze do 'kłód', jestem bardzo aktywna w łózku. Pomagałam (pomagam) mojemu facetowi, z tym, że jak nie wychodziło to on sie poddawał praktycznie zaraz, dlatego napisałam, ze to było z marnym skutkiem. Tak, jak ktoś napisał, ze może to długo portwac....mnie to rybka, oby dało kiedyś rezultaty, tylko czy on będzie na tyle cierpliwy? i tu jest własnie sedno :/ Nie mam nic przeciwko, by oralnie mnie pieścił, po skonczonym stosunku :) Tu chodzi o to, by troche popracowac nad sobą, nie od razu sie poddawać...są sposoby by było dobrze, więc ja bym wszystko zrobiła by one posktuktowały.....
Dlatego nie wiedziałam czy dobry dział, czy przypadkiem nie 'milosc, uczucia, problemy' :/
Swoją drogą w nocy z nim pogadalam sobie na ten temat i mam nadzieje, że wszsytko będzie dobrze. To tyle.Pozdr.

: 26 lip 2005, 10:18
autor: Jarek
zielona pisze:są sposoby by było dobrze, więc ja bym wszystko zrobiła by one posktuktowały.....

to dlaczego nie podpowiesz mu, skoro wiesz jakie to sposoby? wiem, że najłatwiej to wymienić go na nowszy model, ale czy to dobre wyjście, jak ci na nim zależy. Myślę, że tu potrzebna cierpliwość i to z obu stron.
Aha, a jeszcze nie odpowiedziałaś, czy to pierwszy i jedyny chłopak, z którym te problemy.

: 26 lip 2005, 10:27
autor: zielona
dlaczego nie podpowiesz mu, skoro wiesz jakie to sposoby?

razem wpadaliśmy na te sposoby, ale jak praktycznie 'zaraz' nie pomagały nie chciał ich konytuowac...czytaj wyżej :D
On jest moim pierwszym facetem, z którym się kocham.

: 26 lip 2005, 10:28
autor: Andrew
zielona pisze:Pomagałam (pomagam) mojemu facetowi.............. Tu chodzi o to, by troche popracowac nad sobą, nie od razu sie poddawać...
.


wyjasnij to??
i co robi w koncu zle ten Twuj facet !,bo nie piszesz o tym , na czym polegac ma to jego staranie sie ! !, o co Ci chodzi ???

: 26 lip 2005, 11:30
autor: Jarek
zielona pisze:razem wpadaliśmy na te sposoby,

Rozumiem, że chcesz przez to powiedzieć, że to on jest niecierpliwy i niekonsekwentny, ale skoro udało się wam razem wpaść na ten sposób, czy wtedy cię zadowolił i osiągnęłaś prawdziwy orgazm, czy tylko udawałaś?