brak zaspokojenia!:/
: 25 lip 2005, 22:08
nie wiem czy w dobrym dziale to pisze, ale mam nadzieje, że wam to rybka
otóz chodzi o takie coś: kocham się z facetem, on finiszuje, zaczynamy od nowa, znów się kochamy on znów kończy, ja tez jestem bliska końca, ale on po drugim razie ma juz dość, wiec ja w 80% nie zdarzam szczytować. Jest mi z tym cholernie źle, bo też chce czerpac z seksu przyjemnosc a nie tylko jego zaspokajać....mówie mu to od razu otwarcie, niby to w zarcie niby poważnie, że czuje sie nie zaspokojona, ale on mnie wtedy przytula tylko i mówi, że juz nie moze i, ze to nie jego wina
ja to doskonale rozumiem, tak jest od dobrych paru miesięcy, aż dzisiaj nie wytrzymałam wybuchłam płaczem i powiedziałam mu żeby spierdalał
co możecie na to poradzić?wiem, że późno szczytuje, ale on tez móglby się postarać....niby się stara, ale dziwnie bardzo rzadko sa z tego efekty...
otóz chodzi o takie coś: kocham się z facetem, on finiszuje, zaczynamy od nowa, znów się kochamy on znów kończy, ja tez jestem bliska końca, ale on po drugim razie ma juz dość, wiec ja w 80% nie zdarzam szczytować. Jest mi z tym cholernie źle, bo też chce czerpac z seksu przyjemnosc a nie tylko jego zaspokajać....mówie mu to od razu otwarcie, niby to w zarcie niby poważnie, że czuje sie nie zaspokojona, ale on mnie wtedy przytula tylko i mówi, że juz nie moze i, ze to nie jego wina
co możecie na to poradzić?wiem, że późno szczytuje, ale on tez móglby się postarać....niby się stara, ale dziwnie bardzo rzadko sa z tego efekty...
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

przez 4 miesiace nie umiałas go dogonic w kwesti orgazmu i masz do niego pretensje ? nie sądze by sie nie starał ! na pewno to robił