Strona 1 z 1
Problem z podnieceniem
: 03 lut 2005, 03:15
autor: MasterOfPuppets
Witam!
Moja koleżanka ma problem, otóż jak dotąd żaden facet jej nie zaspokoił to znaczy próbowała z kilkoma, próbowała długiej gry wstępnej, egzotycznych zabaw np. zabawa z owocami, naprawdę wielu różnych, ciekawych rzeczy (oczywiście z normalnym stosunkiem włącznie), ale żaden facet jej po prostu nie podniecił. Poza tym nie miała jeszcze orgazmu, jakoś onanizm również jej nie podnieca a może nie zna efektownych sposobów na zaspokojenie się . Nie potrafie jej powiedzieć dlaczego tak jest i jak ma osiagnąć orgazm ale może wy jej coś poradzicie? Znacie jakieś efektywne sposoby masturbacji? Może wiecie czym może być ta sytuacja spowodowana???
Z góry dzięki za pomoc!
Pozdrawiam!
: 03 lut 2005, 05:15
autor: Krzych(TenTyp)
Hmmm... Ciężka sprawa człowieku . Myślę ze poradzimy coś. A minetkę otrzymała
POZDRO 4 ALL
: 03 lut 2005, 08:43
autor: zaqqaz
fakt, może minetka ją ruszy

: 03 lut 2005, 09:02
autor: Mona
Krzychu,no nie mogę!Padam ze śmiechu!"OTRZYMAŁA" :576: Może nie poprosiła? g:P
Zastanówmy się lepiej nad tym,czy ona nie nalezy do tych kobiet,gdzie musi zadziałać CHEMIA.Wiecie jaką chemię mam na myśli.
Master opisał tę sytuację tak,jakby koleżanka :027: nie mogła podnieść sztangi,a nie podniecić się.Jakoś "zimno" to widzę.
: 03 lut 2005, 10:14
autor: MasterOfPuppets
z tego co wiem to miała robiąną minetkę

, naprawdę jestem jej kolegą

. Nie ona nie ma problemów z zaspokojeniem faceta tzn. w czasie stosunku stara się aby facetowi było dobrze i zwykle jest mu dobrze ale ona nie czuje podniecenia i nie ma orgazmu i to jest problem! Ona nie zna "smaku" orgazmu a mi zalezy żeby poznała

tylko jak???
: 03 lut 2005, 10:22
autor: Lady_Jesika
no nie wiem , moze potrzebuja na prawde wielkiej milosci polaczonej w wielka namietnoscie...
ja np nie moglabym pozwolic dotykac siebie facetowi ktorego nie kocham....
: 03 lut 2005, 11:18
autor: Mona
MasterOfPuppets pisze:z tego co wiem to miała robiąną minetkę

, naprawdę jestem jej kolegą

. Nie ona nie ma problemów z zaspokojeniem faceta tzn. w czasie stosunku stara się aby facetowi było dobrze i zwykle jest mu dobrze ale ona nie czuje podniecenia i nie ma orgazmu i to jest problem! Ona nie zna "smaku" orgazmu a mi zalezy żeby poznała

tylko jak???
To dobry kolega z Ciebie Master

.
Wiesz,ja proponuje inne rozwiazanie : niech pójdzie do seksuologa i już.
: 03 lut 2005, 11:59
autor: Wiertarka
a moze po prostu za bardzo sie skupia na tym zeby było jej dobrze zeby szczytową lub nie trafiła jeszcze na tego faceta który ja w pełni rozbudza.czesto młode kobiety mają problemy ze szytowaniem bo orgazmu po porstu trzeba sie "nauczyc" praktyka czyni mistrza
: 03 lut 2005, 12:38
autor: karol
póki nie pozna swego ciała , póki nie bedzie mówiła co gdzie i jak partner ma robic gdzie zatrzymać sie dłzej i jak piescić ? dawac mu znac ze jest dobrze tak by On o tym wiedział puty tak bedzie , ale to sie zmieni z czasem
: 03 lut 2005, 13:12
autor: jaTOja
Z kobietami roznie bywa, ja zeby moja dziewczyna miala 1 orgazm lizalem ok 2-3 H [czyt 2-3 GODZINY] myslalem ze mi jezyk odpadnie , nie piszac o naderwaniu go

ale czego sie nie robi, dosc przyjemnie bylo, a na kazdy nastepny potrzebowalem spoooro mniej czasu , juz 3 i inne to ok 20-25 min czyli malusio. Nie ukrywam ze to jest zwiazane zbariera w kobiecej głowie, bo np. rekordy 20 minutowe mialem u niej w domu na jaj luzku, a gdzieindzien nawet nie bylo takiej mozliwosci, czyli miejsca odgrywają wazną role oraz to z jakim partnerem jest- czy ja podnieca bo z tym sa rowniez problemy. Musi znalejsc sobie upartego faceta ktory jej da orgazm i konied, pozniej bedzie latwiej. PZDR
: 03 lut 2005, 13:22
autor: karol
TAK tak !! znam to a na drugi dzien wszyscy mówią ....dlaczego bełkoczesz

? albo seplenisz

nie ma efektów bez poswiecenia ! a radosc rodzi sie w bólu !słyszysz Krzychu

?? :564: :564: :564:
: 03 lut 2005, 13:52
autor: Krzych(TenTyp)
Zdaje sobie sprawę z tego i jestem wpełni świadom. śledzę temat od początku oby dwa się uzupełniają
:564:
: 03 lut 2005, 18:22
autor: MasterOfPuppets
czyli z tego co widze mamy 3 propozycje,
-minetka
-seksuolog
-poznanie swojego ciała
coś jeszcze??

: 03 lut 2005, 20:35
autor: karol
Sexuologa wykresl , nie za bardzo pomoze ! wiem coś na ten temat

:564:
: 04 lut 2005, 00:36
autor: Mona
Heh, a ja jednak widzę tutaj poradę seksuologa.Nie zaszkodzi pójść,to nie boli.
: 04 lut 2005, 03:10
autor: MasterOfPuppets
oj chyba zostaje tylko seksuolog minetke miała robioną ale to nic nie dało, a jeśi chodzi o poznanie swojego ciała to po prostu "obmacywanie" siebie nie sprawia jej przyjemności i nie znalazła jak dotąd swoich punktów erogennych, lecz spróbuje poświęcic całą noc na poznawaniu swojego ciała razem z inną dziewczyną, bo jak twierdzi sama nie da rady :-)
: 04 lut 2005, 08:02
autor: Krzych(TenTyp)
A może twoja przyjaciólka to kamień

(soli)

: 04 lut 2005, 08:17
autor: karol
Nie sądze ze to jakiś Kamien , młoda zapewne i jakiś czas tak bedzie , nie od razum Kraków zbudowano , dla młodej dziewczyny trzeba czasu , pene rzeczy muszą sie w niej obudzić ! a pieszczenie muszelki 20 czy 60 minut wcale nie musi prowadzic do orgazmu , tym bardziej jak nie wie jeszcze jak to jest .Potrzeba czasu , cierpliwosci i techniki , jak i komfortu psychicznego i fizycznego !Pujscie do sexuologa spowoduje szereg badan , dodatkowego stresu a i tak czas jej na orgazm nie wiele sie skruci , daj jej (za jej zgoda oczywiscie ) cos na rozluznienie juz to predzej pomoze , ale to moje oczywiscie zdanie , czekać .....to najlepsze co mozesz zrobic i nie daj jej poznać ze ci na tym orgazmie zalezy , bo sie dziewczyna zamknie ! :564:
: 04 lut 2005, 08:26
autor: Imperator
Bo seks to nie tylko orgazm, to także wiele innych przyjemnych spraw :564:
: 04 lut 2005, 14:13
autor: diablica
albo dziewczyna jest na tyle mało doświadczona , ze jeszcze nie wiem co sprawia jej roskosz, albo nie potrafi powiedzieć wprost co ja podnieca , albo nalezy do kobiet oziebłych....tą opcje tez nalezy wziasc pod uwage...
myśle, ze faktycznie seksuolog nie zaszkodzi , a moze pomoc. No i przyda jej sie porzadny "ogier"... g:D g:D
: 04 lut 2005, 14:23
autor: Krzych(TenTyp)
Czyli popełniłem błąd muwiąc mojej Dziewczynie ze bede musiał się napracować

: 04 lut 2005, 16:22
autor: Koko
Zależy JAK Jej to powiedziałeś
Jeżeli z ochotą w głosie i pożądaniem- nie zrobiłeś niczego złego.
: 06 lut 2005, 15:23
autor: Student
Lady_Jesika pisze:
ja np nie moglabym pozwolic dotykac siebie facetowi ktorego nie kocham....
Do seksu miłośc wcale nie jest potrzebna!! Wystarczy tylko pożądanie

: 06 lut 2005, 15:55
autor: Lady_Jesika
ha,tak,a dla mnie pozadanie bez milosxci nie istnieje,bynajmniej nigdy tego nie doswiadczylam.Kiedy kogos porzadam wiem,ze sie zakochuje.
: 06 lut 2005, 16:59
autor: Krzych(TenTyp)
Jasne ze z wielka ochota i pożądaniem to powiedziałem. Z nacisk położyłęm na delikatne uzmysłowienie jej ze tego pragnę.
: 07 lut 2005, 08:15
autor: karol
Lady_Jesika pisze:ha,tak,a dla mnie pozadanie bez milosxci nie istnieje,bynajmniej nigdy tego nie doswiadczylam.Kiedy kogos porzadam wiem,ze sie zakochuje.
Wiec dalej nie wiesz co to miłosć ! to u ciebie fascynacja , zauroczenie

: 07 lut 2005, 22:16
autor: Lady_Jesika
Tak Karol.To zauroczenie druga osoba,stan zakochiwania sie ktory jednak nie oznacz milosci.Zle ubralam to w slowa,chcialam pzrekazac ze potrzebuje czegos wiecej by czuc pociag fizyczny.
Wiem co to milosc.
: 08 lut 2005, 02:15
autor: hm
A ja nie bardzo rozumiem.
Jest nie podniecona? To znaczy sucha? I te rozne facety bzykaly bidule na sucho? No to nic dziwnego, ze nie ma ochoty i ja to nie podnieca.
Pytanie. Jest wilgotna, czy ci sportowcy "altruisci" smarowali ja wazelina czy mydlem?
Jesli jest wilgotna, to jest gotowa na przyjecie i w jakis sposob podniecona. Czy nie tak?
Nie ma orgazmu? A to inna sprawa. A ile ma lat? 16? 18? 20? 35? Jesli blizej tych pierwszych cyfr, to ma jeszcze kupe czasu.
NIektore kobiety potrzebuja miesiecy, lat, tego jedynego, odpowiedniego czasu i miejsca, zeby nauczyc sie fruwac.
Daj jej czas. Daj jej sie cieszyc tym, zeTobie daje fruwac. KOchaj ja za to i glaskaj i tul
hm