Po orgazmie u faceta do krwi zostaje uwolniony taki hormon maly i sprytny co daje to czucucie blogosci, spokoju, odizolowania od reszty swiata i u walnia od wszelkiej agresji itd. Jest to jedna z niewielu sytuacji kiedy facet ten hormon posiada (w wieksym stezeniu, bo o takim duzym jak po orgazmie to w ogóle nie mowie). Kobiety natomiast na codzien maja go znacznie wiecej, dlatego sa lagodniejsze zazwyczaj.
Uczucie po heroinie prawdopodobniem oze byc podobne, bo hormon to tez chemia, no nie? A sam orgazmik trwa moze 5 sekund razem z poczatkiem i koncem... A ten blogi stan drugie 5

Sam orgazm jest natomiast dosyc (jesli to nie za male slowo) mocny, wstrzymuje sie oddech... Pamietam jak mialem orgazm ze 4m pod woda. Wtedy nie ograniczalo mnie zadne wyrko ani nic (czyli pod wplywem skurczy uginalem sie dosyc dowolnie) to ladnie mna wyginalo

Ciekawe przezycie, jednak trzeba by miec chocby podstawowe pojecie o nurkowaniu (swoja droga ja pod woda czyje sie rewelacyjnie, zwlaszcza jak jestem jakies 7 metrow pod powierzchnia

).
Oczywiscie zdazaja sie duzo slabsze orgazmy, zazwyczaj jak jest jeden po 2gim, to 2gi jest slabszy, co zreszta nie dziwi.
Ps: Klotnie i wycieczki osobiste na priv.