agnieszka.com.pl • udawanie orgazmu
Strona 1 z 1

udawanie orgazmu

: 12 paź 2004, 02:02
autor: crystal
jestem ciekawy opini 4umowych kobiet na temat tego procederu dlaczego i jak czesto :566:

: 12 paź 2004, 02:47
autor: jolie
nigdy

: 12 paź 2004, 07:58
autor: Jarek
Dziewczyna jak udaje orgazm to po prostu w ten sposób oszukuje partnera.

: 12 paź 2004, 08:30
autor: Maverick
Dziewczyna jak udaje orgazm to po prostu w ten sposób oszukuje partnera.
No to to chyba nic nowego :)

: 12 paź 2004, 09:48
autor: DREADMAN
hehehe Maverick ale masz fajne foto wypas :D :D :D :D a co do udawania orgazmu to dziewczyna oszukuje partnera a przedewszystkim siebie ;)

ups chyba Maverick cie ktos nie lubi :P ale jaja az se screana zrobilem :D
pozdro :564:

: 12 paź 2004, 09:58
autor: kurek
nie rozumiem po co dziewczyna mialaby udawac orgazm?
po co sie oszukiwac?
nie lepiej pogadac o tym co est zle i to naprawic?

: 12 paź 2004, 11:10
autor: Andrew
Sęk w tym ze wszystko jest dobrze ,a orgazmu niet!! ;)

: 12 paź 2004, 13:53
autor: Jarek
Jak orgazmu u dziewczyny niet, tzn. że nie jest wszystko dobrze. Wiem, że z pochwowym na początku są problemy, ale chociaż łechtaczkowy to można jej zafundować...

: 12 paź 2004, 14:05
autor: Aga
nigdy nie udawałam orgazmu, myslę że mój facet wart jest czegoś więcej.

: 12 paź 2004, 14:11
autor: Jarek
I chwała Ci za to Ago, jak grać, to w otwarte karty.

: 12 paź 2004, 14:32
autor: sophie
Aga pisze:nigdy nie udawałam orgazmu, myslę że mój facet wart jest czegoś więcej.


Tez nigdy nie udawalam - przeciez to by bylo bledne kolo... Bez sensu :/
Nie moglabym oszukiwac, nie cierpie klamstwa - a udawanie jest nim...
Poza tym, oboje chcemy jak najlepiej dla siebie nawzajem, wiec czemu kombinowac?

Kiedys sporo o tym rozmawialismy z misiakiem - probowalismy dojsc do tego, czemu dziewczyny tak robia. Duzo bylo wnioskow - ale dla niego najwazniejsze bylo to, ze ja go nie oszukuje...


Znalazlam kiedys to w necie:
Udaje orgazm, bo nie chce rozczarować faceta. Przecież omdlewająca z rozkoszy kobieta jest potwierdzeniem jego męskości. Za brak orgazmu obwinia siebie. Krzyczy więc i jęczy, bo obawia się, że on poszuka sobie innej namiętnej, pełnowartościowej kochanki. Inna wykorzystuje tę sztuczkę, bo stosunek trwa dla niej za długo albo w ogóle nie miała na niego ochoty.

Co na to specjaliści?

prof. Zbigniew Lew Starowicz: Udawanie orgazmu na dłuższą metę może powodować frustracje i lęk przed tym, że prawda kiedyś wyjdzie na jaw. To nie rozwiąże problemów.

Anna Cierpka (Adiunkt Wydziału Psychologii UW): Kłamstwem nie da się rozwiązać żadnych problemów, również tych natury seksualnej. Jeśli kobieta udaje rozkosz, wprowadza partnera w błąd, bo wysyła komunikat: "Twoje pieszczoty mnie satysfakcjonują". On, przekonany o skuteczności swoich zachowań, będzie je powtarzał. Lepiej szczerze powiedzieć o braku satysfakcji, niż udawać i godzić się na nieudane życie seksualne. Dobrze jest otwarcie powiedzieć, co sprawiałoby nam przyjemność. Czasem wystarczą gesty, pokierowanie ręką.

: 12 paź 2004, 15:31
autor: Hardcore
Moja dziewczyna orgazmu nie udaje.... po prostu go nie ma :(

: 12 paź 2004, 15:35
autor: fish
Moja dziewczyna orgazmu nie udaje.... po prostu go nie ma


Nie martw się, jeszcze się nauczy. To może potrwać nawet dwa lata niestety.

: 12 paź 2004, 15:39
autor: damian24
Hardcore pisze:Moja dziewczyna orgazmu nie udaje.... po prostu go nie ma :(


Minetka zdziała cuda :D

Tylko poćwicz najpierw ;)

Moja pierwszy orgazm dostała ... w samochodzie! Sama była zdziwiona jak samochód na nią zadział. A pózniej to już szaleństwo, potrafiła mieć więcej orgazmów niż ja :)

: 12 paź 2004, 17:22
autor: natasza
nigdy nie udawałam i nie będę udawać

: 12 paź 2004, 17:24
autor: Hardcore
damian24 pisze:
Hardcore pisze:Moja dziewczyna orgazmu nie udaje.... po prostu go nie ma :(


Minetka zdziała cuda :D

Tylko poćwicz najpierw ;)

Moja pierwszy orgazm dostała ... w samochodzie! Sama była zdziwiona jak samochód na nią zadział. A pózniej to już szaleństwo, potrafiła mieć więcej orgazmów niż ja :)


poczytaj sobie mój topic w tym temacie... może gdybym był Rocco to bym coś zdziałał :P

: 12 paź 2004, 21:30
autor: Student
Moja kobieta nigdy nie udaje! Dal bym sobie jaja uciac za to :)

: 12 paź 2004, 22:00
autor: cytrynka
Hardcore pisze:Moja dziewczyna orgazmu nie udaje.... po prostu go nie ma :(
pewnie ze sie nauczy:D:D:D
a tak do tematu to smieszne jak dziewczyny udaja orgazm??? nie rozmuniem tego przeciez nie zawsze trzeba szczytowac!!!!

Re: udawanie orgazmu

: 12 paź 2004, 22:02
autor: sophie
crystal pisze:dlaczego



Ten artykuł sporo wyjaśnia...
Dlaczego kobiety udają

: 12 paź 2004, 23:35
autor: Jarek
Moja nigdy nie udaje (to widać i czuć przecież), chociaż wiem, że nie zawsze ma, ale jeszcze nigdy nie narzekała, że było źle.

: 13 paź 2004, 10:46
autor: kurek
Sęk w tym ze wszystko jest dobrze ,a orgazmu niet!!
pozwole sobie przytoczyc fragment z innej dyskusji:

"Nie ma kobiet oziembłych. A co do facetów to nie dokońca od nich wszystko zależy więć tym samym wezmę ich w obronę.
Oglądałam kiedyś taki program o amerykankach, które robiły sobie operacje plastyczne intymnej części ciała. Przed operacją każda z nich a były w różnym wieku mówiła z nadzieją i szczęściem w oczach, że będzie przez to atrakcyjniejsza i będzie tak pięknie wyglądać jak panie w porno( nie oglądam porno ale zdziwiłam wtedy) A co najważniejsze będą miały takie przeżycia intymne że aż. Po operacji, dokonywał je murzyn-lekarz ale nazwiska nie pamiętam, pokazno jedną panią i następną i niestety wyszło z tego i z ich wypowiedzi, że szczęście człowieka jest w nim a nie poza nim i na nim.
Jedna pani właśnie się tak zoperowała bo nie odczuwała satysfakcji w pożyciu z mężem. Czyli można rzec kobieta oziembła. Oni występowali jako para. Dużo mówili o sobie, trzymali się za ręce, ten pan tak przeżywał tę operację, martwił się itd Widać było, że się kochają i właściwie ten pan powiedział, że mu się podoba tak jak jest i ta pani nie musi się niczemu poddawać, ale ona jednak chciała tak dla samej siebie.
Sama w swoich wypowiedziach podkreslała, że dla niej ważna jest czułośći i miłość i to otrzymuje od męża. Mąż dba o jej potrzeby, taką jak ona lubi grę wstępną itd.

W końcu wypowiedził się ten lekarz-murzyn i stwierdził, że są właśnie takie kobiety jak ta pani, mają wszystko ale i tak z satysfakcji nici - chodzi o fajerwerki tak to nazwała ta para. A wszystko dlatego, że natura mogła rozmiescić receptory odpowiedzialne za odczucia nierówno i właśnie ta pani nie ma ich w miejscu intymnym dlatego nie ma fajerwerek. Ale ma je jak się okazuje na ciele, na zewnętrznych częściach miejsc intymnych bo odczuwa przyjemność w grze wstępnej. Czyli prościej mówiąc ona nigdy nie zazna orgazmu. I jak wskazują statystyki są takie kobiety, które czerpią radość z bliskości, miłości i czułości partnera ale nie z seksu bo nie ma fajerwerek na koniec
Fajną nazwe użyła ta para - fajerwerki - orgazm
U niej psychika jest ok i strona fizyczna również a zatem takie kobiety muszą to zaakceptować u siebie co nie znaczy że są przez to nieszczęśliwe. Nawet ten doktor stwierdził,że takie pary częściej są szczęśliwsze niż inni. A to dlatego że jest u nich miłość, zrozumienie, nie ma obwiniania się, kłotni, nieporozumień, itp bo to bardziej niszczy związki.

Osobiście znałam kilkanaście par i małżeństw, które miały super doznania fizyczne, rozumiały się ale tylko pod tym względem ale jesli chodzi o inne rzeczy to mieli piekło - ciągłe pretensje do siebie, żale, strojenie fochów, kłótnie brak zaufania ciąglę się podejrzewali o zdrady.
Z tych związków przetrwał jeden. Dlatego psychika i fizyczność muszą iść w parze, ale jak psychika zawiedzie to trudno odbudować taki związek. Jeśli zawiedzie fizyczność to związek jakoś przetrwa chociarz nie musi oczywiście. Ale z licznych źródeł wiem że takie związki częściej trwają bo są zbudowane na trwałych fundamentach a wiadomo że w rzyciu róznie bywa np pan ma zepsutą dźwignie ale pani dalej go kocha więc jest z nim nadal, nie zdradza bo kocha i nie wymienia na lepszy model bo kocha itp. Może również zaistnieć sytuacja że któreś mieszka daleko bądź tam pracuje - nierzadko zagranicą. I fizyczność jest ograniczona a jednak oni są sobie wierni i dbają o związek właśnie dzięki psychicznej, emocjonalnej stronie związku. Poza tym jeśli się kocha to się przebacza, stara się zrozumieć tę drugą osobę, pragnie się jej szczęścia i ma to swoje uzasadnienie w miłości emocjonalnej jak i fizycznej. Nie darmo się mówi, że małżonkowie są jednością duszą i ciałem.I dobrze by było gdyby ta duchowa trwała zawsze, bo człowieka zdrowie jest kruche a to ma wpływ na fizyczność( prostata, depresje,stres, paraliż od pasa w dół - poznałam takie małżeństwo i nadal się kochają, również fizycznie i pani też nic nie odczuwa i są szczęśliwi. Ten pan mógłby sobie zmienić żone, jest szarmancki,miły, bogaty a jednak nie robi tego, jest z nią za co go cenie. Ale on jest z nią, bo kocha jak sam mówi. Zawsze nosił ją na rękach a teraz robi to po prostu częściej niż zwykle to jego słowa.)

Oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale warto zastanowić się nad taką jaskółką. I warto dążyć do tego aby związek właśnie przypominał taki unikat. Dużo zamieszania w tak intymnych relacjach jakim są relacje dwojga ludzi robią kolorowe gazetki. Natomiast pomija się uwagi psychologów i seksuologów, oczywiscie tych małoznanych.


A związki buduje się na stronie emocjonalnej a fizyczność jest ukoronowaniem związku i warto o tym pamiętać. A szczególną uwagę należy zwrócić na to czy rozumiecie się nawzajem, czy umiecie mówić o problemach a nie tylko o radości."

: 13 paź 2004, 20:20
autor: Andrew
Zawsze mówiłem iz u nie wszystkich kobiet orgazm jest najwazniejszy , są kobiety co im dobre współzycie w zupełnosci wystarczy , sa i takie które bez orgazmu zyc nie umia, i beda go szukać !
Naiwazniejsze jest jednak , ta pewnosc ! iż jestesmy kochani no i mizianie sie ! :547: :564:

: 13 paź 2004, 21:57
autor: cytrynka
najwazniejsza jest satysfakcja z sexu ktora nie zawsze konczy sie orgazmem u kobiety

: 14 paź 2004, 18:36
autor: fish
krzys pisze:Zawsze mówiłem iz u nie wszystkich kobiet orgazm jest najwazniejszy , są kobiety co im dobre współzycie w zupełnosci wystarczy , sa i takie które bez orgazmu zyc nie umia, i beda go szukać !
Naiwazniejsze jest jednak , ta pewnosc ! iż jestesmy kochani no i mizianie sie ! :547: :564:


Brawo Krzysiu. Piwko za to :564:

: 30 paź 2004, 10:13
autor: sps
Bo ogolnie z tym udawaniem orgazmu przez kobiety to jest sprawa ostro przereklamowana przez amerykanskie media :PP Wpierniczaja za duzo Hamburgerow i dlatego niemoga dojsc .. a ze faceci tez to wpierniczja to im za szybko sie paliwo konczy .. ot co . takie jest moje zdanie :P Pozdro