agnieszka.com.pl • Podnieta
Strona 1 z 4

Podnieta

: 11 sie 2004, 09:04
autor: lord dream
Siedze sobie w pracy a obok koleżanka... W białych koronkowych stringach, które widać przez spodnie i na tyłeczku (nosi biodrówki). I jak tu człowiek ma się skupić na pracy!! ;)

: 11 sie 2004, 09:07
autor: SueEllen
Pracodawcy powinni zacząć sponsorować badania nad wynalezieniem pigułki ograniczajacej popęd seksualny w miejscu pracy :P

: 11 sie 2004, 09:15
autor: Andrew
Tak !!!!????????? a nie wystarczy wprowadzic ograniczenia co do ubioru Pan w pracy !! tu kusicie , a tu nic nie dajecie ! :564: :564: :564:

: 11 sie 2004, 09:21
autor: SueEllen
tu kusicie , a tu nic nie dajecie


I właśnie o to chodzi :P

A na poważnie, w pracy powinien obowiązywać strój bardziej skromny. To samo tyczy się szkoły i uczelni. Z wystającymi stringami można sobie chodzić do pubu, czy dyskoteki. To samo tyczy się głębokich dekoltów, obnażonych ramion, gołych brzuchów i krzykliwych kolorów.

Prawdziwie kobieca i elegancka kobieta zawsze wie gdzie i na jaką okolicność należy się ubrać by wygladać, ładnie, elegancko i stosownie, a nie śmiesznie i wulgarnie.

: 11 sie 2004, 10:06
autor: Maverick
To samo tyczy się szkoły i uczelni.
Uwazaj, bo ktos to wprowadzi :)

: 11 sie 2004, 10:07
autor: fish
Uwazaj, bo ktos to wprowadzi


I nie będzie wesoło. Ja tak lubię lato :)

: 11 sie 2004, 10:18
autor: SueEllen
Uwazaj, bo ktos to wprowadzi


Czemu mam uważać? Uważam, że jednakowy strój dla dzieci w podstawówkach był super sprawą. Nie mam na mysli tych okropnych fartuchów nieprzepuszczajacych powietrza. Jednak mundurki by się przydały. Skonczyłaby się rewia mody ośmiolatków, a dzieci jak to dzici, nie rozumieją, że jedno bogatsze, drugie biedniejsze. W wielu zakładach pracy są też wymogi co do stroju. Żaden bankier nie przyjdzie w krótkich spodenkach i hawajskiej koszuli.

Na uczelniach zaś i w liceach panuje wolna amerykanka. Ludzie nie wiedzą co ze swoim strojem zrobić. Nie mają już pojęcia co to znaczy ubrać się stosownie do okoliczności. Przenoszą swe wolne ubiory dalej, do teatru, filharmonii. Gdzie się podziały eleganckie panie i wytworni panowie?... Eh, szkoda gadać.

: 11 sie 2004, 10:30
autor: Andrew
Masz Racje Sue ! jak najbardziej strój jednolity dla szkół , albowiem od najmłodszych lat w dzieciach wywołuje sie poczucie gorszosci od innych , z bogatszych rodzin i choc zalatuje to komunizmen to jednak jestem jak najbardziej za , nie ma nic gorszego jak dziecko które by chiało miec to czy tamto wygladać tak jak rówiesniczka , a rodziców na to nie stać ! to przykre !!! :567:

: 11 sie 2004, 10:51
autor: Maverick
A ja jestem w 100% przeciw mundurkom!
Tak samo jak przeciw albom czy jak sie to cholerstwo nazywa w czym dzieci do komuni ida. Moje pojda w normalnych ciuchach, chocby wszystkie inne szly w albach.

Skoro ktos ma kase, to dlaczego nie moze ubrac dziecka normalne? A poza tym myslisz ze jak beda nosic mundurki to ci z kasa jej nie pokaza? Pokaza. Zlota bizuteria, drogie gadzety - bedzie jeszcze gorzej. Albo kieszonkowe 200zl i dzieciak bedzie sobie kupowal co chcial a inne beda patrzec. Kochani, nie tedy droga. Trzeba jak juz to zwiekszyc szanse na dobra prace innych ludzi, to sie poziomy wyrownaja.

Ja ponadto jakos nie narzekalem na moj ubior i nie chcialem sie ubierac jak inni. Male dziecko naprawde ma to gdzies jak wyglada rowiesnik.

A w liceum? Nie zauwazylem, by ktos sie ubieral niestosownie. Raczej zwykle. Ja tak samo. No zdarzaly sie indywidua, ale dlaczego nie pozwolic wlasciwie doroslym ludziom kreowac wlasnego stylu i wlasnego JA?

A do teatru raz poszedlem w Poznaniu w garniturze. Potem chodzilem w t-shircie. Raz wzialem sobie draze, cieplego loda i inne zarcie :) I nie uwazam, by pojscie do teatru w t-shircie bylo czyms zlym. Oczywiscie ja rozumiem, ze ludzie pragna podkreslic wyjatkowosc chwili ze sa w teatrze, to dla nich cos niecodziennego. Ale ja z teatrem za pan brat, wiece - moj drugi dom :diabel2: ;) a po domu w garniaku sien ie chodzi :) Zartuje ofkors. Ale w teatrze gdzie jest tloczno i goraco trudno w garniturze wysiedziec. A nawet jak by bylo latwo, to nie poczowam sie do obowiazku ubierania elegancko. Takie mam zdanie i koniec. Naleze do mlodego pokolenia, ktore bedzie to zmieniac i mam tego swiadomosc :D

: 11 sie 2004, 11:29
autor: SueEllen
Przyjście do teatru elegancko ubranym jest onaką szacunku dla grających aktorów. Jeśli idziesz z klasą na jakąś chałturę, ubieraj się jak chcesz, ale gdy wybierasz się na wieczorne przedstawienie, powinieneś zaprezentować klasę. Z tej samej przyczyny nie powinno się jeść w trakcie sztuki (zwłaszcza z szeleszczących opakowań).

: 11 sie 2004, 11:35
autor: selene
to może do teatru przyniesiemy strogonowa, golonkę, flaki, prawdaaaa, a co
poczujemy się jak w domu
:573:

: 11 sie 2004, 11:37
autor: fish
to może do teatru przyniesiemy strogonowa, golonkę, flaki, prawdaaaa, a co
poczujemy się jak w domu


Łóżko by się jeszcze przydało :)

: 11 sie 2004, 11:47
autor: Andrew
To tak samo jak bys w restauracji jadł palcami , alboe zle uzywał sztucców ! :564:

: 11 sie 2004, 11:48
autor: selene
gdy człowiek styka się z kulturą wyższych lotów powinien wziąć pod uwagę, że przychodząc w przysłowiowym dresiku do teatru, filharmonii, opery, sam wystawia sobie świadectwo , z oceną niedostateczną z obycia

: 11 sie 2004, 11:52
autor: Andrew
selene pisze:gdy człowiek styka się z kulturą wyższych lotów powinien wziąć pod uwagę, że przychodząc w przysłowiowym dresiku do teatru, filharmonii, opery, sam wystawia sobie świadectwo , z oceną niedostateczną z obycia


Swieta racja ! oj Swięta !! Poza tym gdyby wszyscy tak zaczeli robic , pewnie Ja bym zrezygnował z uczęsszczania tam ! :547:
lubie chodzic w garniturze i chodze w nim bardzo czesto ! nie ma to jak elegancja tam gdzie sie nalezy ! JAK CIE WIDZA , TAK CIE PISZĄ !

: 11 sie 2004, 12:00
autor: taka_jedna
Na uczelniach zaś i w liceach panuje wolna amerykanka. Ludzie nie wiedzą co ze swoim strojem zrobić


a w mojej szkole są mundurki. Granatowa koszulka polo z logiem szkoły a na zimę polar. Strasznie się to ludziom nie podoba, ale ja wiele przeciwko nim nie mam bo mam mało ciuchów ;) Chociaz i tak od maja to juz nikt tego nie nosi. Ja bym to wprowadziła w gimnazjach bo często widzę 15 latkę która jest ubrana bardziej wyzywająco niz moje znajome 18 latki. Natomiast dorosłym ludziom na uczielni juz nie narzucalabym niczego.

lubie chodzic w garniturze i chodze w nim bardzo czesto !


a ja nie lubię facetów w garniturach :P biała koszula i jakieś ładne spodnie...wystarczy :)

: 11 sie 2004, 12:21
autor: lord dream
Żeby nie było wątpliwości - mnie się to jak najbardziej podobają te białe majteczki... Zawsze miło popatrzeć, zreszta jakby nie chciała żeby ktoś widział to by sie tak nie ubrała... Tak mi sie wydaje. :D

: 11 sie 2004, 13:57
autor: Jarek
Siedze sobie w pracy a obok koleżanka... W białych koronkowych stringach, które widać przez spodnie i na tyłeczku (nosi biodrówki). I jak tu człowiek ma się skupić na pracy!!

A nie wziąłeś tego pod uwagę, że ona tak się ubiera celowo, żebyś sie skupił na czymś innym? po prostu prowokuje...

: 11 sie 2004, 14:13
autor: taka_jedna
A nie wziąłeś tego pod uwagę, że ona tak się ubiera celowo, żebyś sie skupił na czymś innym? po prostu prowokuje...


a może ona idzie po pracy do swojego faceta i to dla niego te stringi, a nie chce jej się przebierać? ;)

: 11 sie 2004, 14:22
autor: Jarek
a może ona idzie po pracy do swojego faceta i to dla niego te stringi, a nie chce jej się przebierać?

Nie sądzę, bo gdyby tak było, to by była bez stringów. (zawsze to szybciej)

: 11 sie 2004, 21:06
autor: Triniti19
Może to głupie z mojej strony ale także jestem za mundurkami szkolnymi. Dlaczego? Dlatego, że w gimnazjach, liceach po prostu obecnie panuje totalna moda na najbardziej seksowne stroje. Co się dziwić młodym chłopaką którzy nie mogą skupić się na lekcjach i nauce. Poza tym tak jak już zostało napisane dziecko biedniejszych rodziców nie czułoby się gorsze poprzez strój, poprzez to, że nie ma markowych ubrań itd. A nawet argument taki, iż wtedy swoje bogactwo eksponowałoby się w inny sposób nie przemawia do mnie bo to już tak nie jest widoczne jak strój. Nie ma potrzeby ażeby takich jednolitych strojów wprowadzać na studiach bo tam już chodzą dorośli ludzie i myślę, że nie ma tam takich zachowań jak wyśmiewania się z biednejszych osób.

Jestem również zdania, że osoby które umiejętnie potrafią się ubrać (chodzi mi o dopasowanie do sytuacji) działa to na ich korzyść. Poza tym niekiedy wprost trzeba dopasować się do obowiązujących norm bo inaczej to po prostu nie wypada. Zresztą wkońcu teatry czy filharmonie niech będą czymś innym niż dyskoteki, puby. Czasami fajnie zaszyć się w takich miejsach i poczuć się wśród eleganckich ludzi.

: 11 sie 2004, 21:57
autor: sHoPeN
Ja doskonale pamietam czasy fartuszkow... wtedy nosilem bo musialem i faktem bylo to troche uciazliwe... nieraz zostalem wyrzucony z lekcji za brak lub za to ze mialem brudny kolnierzyk... ale teraz uwazam ze ubior w szkolach podst i gimnazjach powinien byc ujednolicony...

Uwazam takze ze szkola powinna trzymac wiekszy nacisk na wychowywanie a nie tak jak jest teraz ze w gimnzjum na przerwach pija piwo i pala fajki a dziewczyny przychodza w mini i proboja uwodzic nauczycieli... Nie wspomne o braku szacunku do nauczycieli i slownictwie podczas lekcji...

Pewnie osoby starsze patrzac na moje pokolenie czulo sie zgorszone zachowaniem i obowiazujacymi normami.... Patrzac teraz na mlode pokolenie mi sie nie miesci to niestety w glowce... dla wiekszosci rodzicow sprawy zycia codziennego i pogon za kasa jest wazniejsze niz wychowanie pociech... szkoda slow i nerwow :/

Troche sie OFFTOPIC zrobil i to w dodatku w dzale "Sex, kontakt fizyczny"

Z drugiej strony jakby nie patrzac mlode pokolenia sa owocem wlasne seksu :)

: 14 sie 2004, 19:52
autor: alzacja
Dokladnie. U mojej kolezanki w szkole jest obowizek noszenia mundurkow. Ale to sa naprawde ladne ciuchy i nie maja wiele wspolnego z moimi dotychczasowimi wyobrazeiami na ten temat. Nawetw takim stroju mozna sie wyroznic. Inne dodatki, buty i juz. A stringow na wierzchu nie znosze. W koncu to bielizna intymna... po co sie nia dzielic ze wszystkimi??

: 14 sie 2004, 22:01
autor: Mysiorek
alzacja pisze: A stringow na wierzchu nie znosze. W koncu to bielizna intymna... po co sie nia dzielic ze wszystkimi??

Otóż to!
Noszą je Kobiety, żeby podnieciś facetów lub zeźlić inne Kobiety.
To może i faceci powinni wyciągać swoje bokserki lub inne reformy na wierzch... ;)
Stringi zostały wymyślone jako bielizna erotyczna do sypialni, ale ludzkość (połowa) znalazła, jak zwykle, nowe zastosowanie, a raczej nowe pole do prezentacji.
Niedługo będą się chwalić swoimi fryzurkami publicznie :556:

: 14 sie 2004, 22:46
autor: gracja
Bedac niedawno miesiac w Anglii napatrzylam sie na porzadnie ubrana szkolna mlodziez - dziewczyny w identycznych nieco plisowanych spodniczkach i sweterkach, chłopcy coś w stylu garniturków, ale przewiewnych. Naprawde fajnie wyglądali... Wszystkie szkoly 9przynajmniej w kilku miastach w ktorych tym razem bylam) tak maja...

Oczywiscie, ze maja .. pod czujnym okiem krolowej Eli, ale widzialas te same dziewczynki (nawet 13-letnie) po szkole? Diablice :)

Raz wzialem sobie draze, cieplego loda i inne zarcie

uu, ale za cos takiego pochowalabym zywcem ;) To juz nie kwestia klasy, dobrego wychowania czy powagi miejsca, ale najzwyczajniej w swecie robisz to kosztem gry aktorow. Recytuj sobie poemat, gdy ktos obok obzera sie popcornem. Tego nie zniose :565: TAk samo jak telefonow - czy to kino czy teatr.

: 14 sie 2004, 23:07
autor: Andrew
GRACJO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja chce Z powrotem Twego awatara !!!!!!!!!! :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567: :567:

: 15 sie 2004, 00:48
autor: gracja
hehe Krzys - to już w topicu - skargi i wnioski :D :564:

: 15 sie 2004, 08:34
autor: Jarek
Nie wiem dlaczego zaczęło się od stringów, a skończyło na szkolnych mundurkach...

: 15 sie 2004, 23:27
autor: Arouse
Może te 2 rzeczy mają coś wspólnego...

: 21 sie 2004, 09:35
autor: Rudiger
Osobiście, w okresie lata, nie mogę skupić się zarówno w pracy jak i na ulicy, w sklepie,parku,samochodzie. Gdy widzę te opalone piersi, nogi,brzuchy, dekolty, koronki, opięte spodnie, to mnie roznosi i miałbym ochotę ciągnąć każdą do łóżka. Straszny dzikus ze mnie :P Nie mogę nosić bokserek bo są lużne i jak się napatrzę to spodnie pęcznieją :)
Nawet regularne współżycie z moją obecną kobietą nie wpływa łagodząco na moje zapędy.