agnieszka.com.pl • Noc poślubna
Strona 1 z 2

Noc poślubna

: 05 lut 2009, 09:31
autor: hanskloss007
Jak wspominacie ten moment. Czy ta noc była faktycznie poślubna. Czy była szczególna, a może wielkie rozczarowanie?

: 07 lut 2009, 00:03
autor: Anielka
Jestem ciekawa ile osób napisze, że noc poślubna to był ich pierwszy raz.
Ja nie miałam jeszcze ślubu, ale myślę, że noc poślubna to powinna być dla każdego wyjątkowa noc.
A jak Ty wspominasz ten moment ? :)

: 07 lut 2009, 13:32
autor: arossa79
Moja noc poslubna nie byla 1 ale magiczna taka . Sexi bielizna , wino , swiece i my zakochanie w sobie po uszy ...... <banan>

: 07 lut 2009, 17:18
autor: TFA
hanskloss007 pisze:a może wielkie rozczarowanie?


a jakie moze byc rozczarowanie, albo inaczej, jakie sa oczekwiania ? jakis inne niz w nocach pzredslubnych ?

: 08 lut 2009, 00:13
autor: Anielka
TFA pisze:jakie sa oczekwiania ? jakis inne niz w nocach pzredslubnych ?


Myślę, że są inne wtedy, gdy dana osoba patrzy z powagą na instytucje małżeństwa. Natomiast, gdy ktoś zawiera małżeństwo tak po prostu, bo tak inni robią, taka tradycja, ale w sumie ono nic dla niego nie znaczy, to wtedy noc poslubna nie jest dla niego wyjątkową nocą.

: 09 lut 2009, 00:48
autor: Maverick
O jakiej nocy poslubnej mowisz? Na weselu w ubikacji?

: 09 lut 2009, 07:28
autor: Andrew
Noc poslubna istnieje - zachodzi tylko wtedy kiedy owej nocy po raz pierwszy dochodzi do inicjacji sexualnej i utraty dziewictwa. Wszystko inne to tylko namiastka owej nocy ! ot tak podtrzymywanej chyba dla tradycji .... Która dawno umarała <hahaha>

: 09 lut 2009, 16:04
autor: Anielka
Andrew pisze:ot tak podtrzymywanej chyba dla tradycji .... Która dawno umarała


Nie zgodzę się, nie umarła. Jest słaba, rzadko występuje, ale nie zniknęła całkowicie.

: 09 lut 2009, 19:42
autor: TFA
Anielka pisze:Nie zgodzę się, nie umarła. Jest słaba, rzadko występuje, ale nie zniknęła całkowicie.


A co z tego wychodzi mamy przyklad tutaj: http://www.insomnia.pl/Moja_%C5%BCona_b ... 06499.html

: 09 lut 2009, 19:48
autor: Andrew
rozwód dostanie bez problemu - ot tak sobie wtracilem ...

: 09 lut 2009, 21:34
autor: Maverick
I byc moze nawet uniewaznienie malzenstwa przez krk.
A kobiete zaszyc grubymi nicmi zeby nikt w nia nigdy nie wszedl.

: 09 lut 2009, 23:00
autor: Anielka
TFA pisze:A co z tego wychodzi mamy przyklad tutaj: http://www.insomnia.pl/Mo...wo-t606499.html

Opisana tam sytuacja nie jest na pewno częstym, regularnym zjawiskiem, którego doświadczają osoby nie uprawiające seksu przed ślubem. Powiedziałabym raczej , że jest to zjawisko marginalne , dotyczy znikomej ilości osób. Zresztą lęki przed seksem mają różni ludzie, nie tylko ci dochowujący czystości przedmałżeńskiej.

: 10 lut 2009, 08:00
autor: Andrew
Tak , ale skad sie ów lęk bierze ? to jest wlasnie ciekawe !! [:D]

: 10 lut 2009, 11:15
autor: TFA
Anielka pisze:
TFA pisze:A co z tego wychodzi mamy przyklad tutaj: http://www.insomnia.pl/Mo...wo-t606499.html

Opisana tam sytuacja nie jest na pewno częstym, regularnym zjawiskiem, którego doświadczają osoby nie uprawiające seksu przed ślubem. Powiedziałabym raczej , że jest to zjawisko marginalne , dotyczy znikomej ilości osób. Zresztą lęki przed seksem mają różni ludzie, nie tylko ci dochowujący czystości przedmałżeńskiej.


Tak samo jak marginalne jest to, ze taka dziewica przed slubem, traci cnote w noc poslubna.

: 10 lut 2009, 16:02
autor: Anielka
Andrew pisze:Tak , ale skad sie ów lęk bierze ? to jest wlasnie ciekawe !! [:D]


Na pewno jakaś część lęków bierze się z nietrafnego, chybionego zrozumienia nauki Kościoła; inne źródła lęków to pewnie wychowywanie się w patologicznej rodzinie, gdzie np. ojciec bije matkę przez co wynosi się uraz do mężczyzn ( ich bliskości), bycie ofiarą gwałtu ( też człowiekowi trudno o takim przeżyciu zapomnieć), wykorzystywanie seksualne dzieci, molestowanie seksualne w pracy i innych miejscach, zwykły strach przez pierwszym stosunkiem, który przeradza się w paniczny lęk, oglądanie filmów pornograficznych przez małe dziewczynki i pewnie wiele innych.

TFA pisze:Tak samo jak marginalne jest to, ze taka dziewica przed slubem, traci cnote w noc poslubna.


Nie do końca Ciebie rozumiem. :? Jak jest dziewicą w dniu ślubu, to traci cnotę w noc poślubną. Chyba , że chodziło Ci , że rzadko się zdarza , że panna młoda jest dziewicą. Jeśli to miałeś na myśli, to zgadzam się z Tobą.

: 10 lut 2009, 16:39
autor: TFA
Anielka pisze:Nie do końca Ciebie rozumiem. :? Jak jest dziewicą w dniu ślubu, to traci cnotę w noc poślubną. Chyba , że chodziło Ci , że rzadko się zdarza , że panna młoda jest dziewicą. Jeśli to miałeś na myśli, to zgadzam się z Tobą.


Ale co wg. Ciebie jest noca poslubna ? wg. definicji noc poslubna to jest pierwsza noc po slubie, a nie kazda noc po slubie. Nie wiem czy dobrze zrozumialem, ale czy wg. Ciebie noc poslubna, podczas ktorej kobieta traci cnote, to nawet noc rok po slubie ?

: 10 lut 2009, 22:25
autor: Anielka
TFA pisze:Ale co wg. Ciebie jest noca poslubna ? wg. definicji noc poslubna to jest pierwsza noc po slubie, a nie kazda noc po slubie. Nie wiem czy dobrze zrozumialem, ale czy wg. Ciebie noc poslubna, podczas ktorej kobieta traci cnote, to nawet noc rok po slubie ?

Już Ciebie rozumiem :) Wg Twojej definicji, to by się zgadzało, że rzadko traci dziewictwo w noc poślubną ( zmęczeni po weselu, to pewnie odkładają na później; no chyba ze już tak ogromnie są siebie spragnieni). Ja mam z kolei inne pojęcie nocy poślubnej, czyli niekoniecznie to jest zawsze dokładnie ta pierwsza noc, ale równie dobrze może to być tydzień później, zależy jak wyjdzie. Dla mnie kryterium definicji jest kiedy pierwszy raz uprawiali seks po zawarciu małżeństwa ----> to jest wyznacznik nocy poślubnej rozumianej niedosłownie.

: 11 lut 2009, 01:05
autor: Maverick
Tak, i potem jest kwiatek ze facet juz 10 miecho po slubie i nadal ma zone dziewice.
Dziwie mu sie ze jej nie zgwalcil lub nie wzial rozwodu po miesiacu.

: 11 lut 2009, 10:29
autor: Dzindzer
Maverick pisze:Dziwie mu sie ze jej nie zgwalcil

Poszedł by siedzieć. Tak za żonę też można siedzieć

Maverick pisze:lub nie wzial rozwodu po miesiacu.

Dostał by

Albo nie wysłał na leczenie, bo dla mnie to do psychiatry wysłać powinien pod groźba rozwodu czy nawet unieważnienia małżeństwa ( nie wiem czy by to dostał bo się nie znam)

: 11 lut 2009, 19:07
autor: Maverick
Wiem ze za gwalt na zonie tez mozna siedziec. Tylko ze jakby przyszla na mendownie i powiedziala ze maz ja zgwalcil i juz nie jest dizewica a byla to by ja wysmiali. Poza tym watpie w to ze by taki gwalt udowodnila. Jak dla mnie nierealne.

: 11 lut 2009, 19:48
autor: Zaq
Maverick pisze:watpie w to ze by taki gwalt udowodnila
A czym "taki" gwałt różni się od innych?

: 11 lut 2009, 22:14
autor: AJJ
Maverick pisze:Wiem ze za gwalt na zonie tez mozna siedziec.

To bardzo dobrze że masz świadomość tego.
Tylko ze jakby przyszla na mendownie i powiedziala ze maz ja zgwalcil i juz nie jest dizewica a byla to by ja wysmiali. Poza tym watpie w to ze by taki gwalt udowodnila. Jak dla mnie nierealne.

A niby czemu mieli by ją wyśmiać co? Dlatego że mąż jej to zrobił?
Jeżeli mój chłopak\mąż by mi coś takiego zrobił to bez wahania bym go udupiła. Nie ważne ile bym z nim była. I tak poza tym to gwałt można bez problemu udowodnić, zwyczajne badanie ginekologiczne.

: 12 lut 2009, 00:06
autor: shaman
AJJ pisze:A niby czemu mieli by ją wyśmiać co? Dlatego że mąż jej to zrobił?
Nie. Dlatego, że to gbury.

AJJ pisze:Jeżeli mój chłopak\mąż by mi coś takiego zrobił to bez wahania bym go udupiła.
Prawdziwszym zdaniem byłoby "myślę, iż próbowałabym go udupić". Bo po pierwsze niekoniecznie by Ci się to udało, bo trafiłabyś na beton; po drugie niekoniecznie miałabyś na tyle siły psychicznej aby się od owego betonu nie odbić.

: 12 lut 2009, 22:36
autor: AJJ
Powiem Ci tak, nie każdy policjant to gbur i nie każdy by sprawę olał.
A co do tego że niekoniecznie mogło by mi się udać udupić takiego faceta to być może, ale na pewno bym zrobiła wszystko żeby nigdy więcej się nie odważył z nikim tak postąpić. Siły psychicznej by mi starczyło, uwierz.

: 23 kwie 2009, 11:10
autor: Symfonia
Wracając do nocy poślubnej to zazwyczaj po weselu para młoda jest tak upita, że jak przychodzą do domu to chyba nie myślą o bzykaniu się:D ale co ja tam wiem..:) wszystko przede mną:)

Wiem ze za gwalt na zonie tez mozna siedziec. Tylko ze jakby przyszla na mendownie i powiedziala ze maz ja zgwalcil i juz nie jest dizewica a byla to by ja wysmiali. Poza tym watpie w to ze by taki gwalt udowodnila. Jak dla mnie nierealne.


Jeżeli był brutalny, to można udowodnić przez obdukcję, zdjęcia siniaków, zbadanie nasienia gwałciciela, itp. Zawsze słychać krzyki, więc sąsiedzi mogą być świadkami. Różne są metody..

: 23 kwie 2009, 13:39
autor: lollirot
Symfonia pisze:zazwyczaj po weselu para młoda jest tak upita

Nie widziałam młodej pary upitej na własnym weselu <boje_sie>

: 23 kwie 2009, 13:55
autor: Symfonia
lollirot pisze:Nie widziałam młodej pary upitej na własnym weselu <boje_sie>


Hm..no byłam w sumie na 5 weselach i coś tam widziałam - może i to nie dużo, ale nikt oprócz dzieci nie wychodził z nich trzeźwy:) Wiesz..może zależy gdzie się je wyprawia, ja balowałam w zachodniopomorskim i pomorskim.

: 23 kwie 2009, 14:04
autor: shinne09
a ja kilkakrotnie spotkałam się z taką sytuacją, gdzie państwo młodzi tylko na pierwszy toast pili wódkę, a później wodę mineralną mieli w kieliszkach. dopiero po oczepinach, jak już większość była wstawiona i oni od czasu do czasu zamiast wody mieli wódkę. i państwo młodzi absolutnie nie byli pijani. wesela na mazowszu ;p

: 23 kwie 2009, 14:06
autor: lollirot
Symfonia pisze:może zależy gdzie się je wyprawia

Szczerze wątpię. Zależy od ludzi.

: 23 kwie 2009, 14:11
autor: Symfonia
lollirot pisze:Szczerze wątpię. Zależy od ludzi.


Albo i tak:) mi to nie przeszkadza jak piją, oby byli tylko "przytomni" i się dobrze bawili.