sexowne pogaduchy, smsy, maile
: 05 lut 2009, 09:26
Lubicie w swoich związkach seksowne pogaduchy z partnerami, np. sms-y, maile. Często chyba ta drogą mozna powiedzieć cos więcej. Co o tym sądzicie. Mi się wydaje, że to może nakręcać atmosferę. A czy wypada pytać partnerkę/żonę o rzeczy bardzo osobiste, np. czy podobali się jej się koledzy w szkole i czy fantazjowała na ich temat. Jakie nosiła stroje kąpielowe w liceum, czy się masturbowała, czy bywała nago wśród koleżanek i czy porównywały swoje ciała. Co o tym myslicie. Do tego jeszcze pytanie czy to jest miłe dostawac pikantne sms-y w pracy? A może gra wstępna najpierw na gg:)
Mi się zdarzało w pracy po kilku smsach od znajomego musieć bieliznę zmieniać. 


...Jakbyś musiał kwartał czekać, to byś dopiero zobaczył, co to znaczy. I dlatego ja właśnie tego typu aktywności nie lubię ponieważ: 1) spokojne zdążę to zapomnieć, 2) na ogół sytuacja ogólna jest taka, iż w ten lub inny sposób teksty owe stają się bezprzedmiotowe po części przynajmniej... Jak ktoś ma możliwość spontanicznie realizować swą wyborczą kiełbasę w ciągu umownych 24 h, to się może w takie rzeczy bawić. Inaczej sztuka dla sztuki IMHO.