sexowne pogaduchy, smsy, maile
Moderator: modTeam
-
- Zaglądający
- Posty: 14
- Rejestracja: 04 lut 2009, 18:33
- Skąd: Poznań
- Płeć:
sexowne pogaduchy, smsy, maile
Lubicie w swoich związkach seksowne pogaduchy z partnerami, np. sms-y, maile. Często chyba ta drogą mozna powiedzieć cos więcej. Co o tym sądzicie. Mi się wydaje, że to może nakręcać atmosferę. A czy wypada pytać partnerkę/żonę o rzeczy bardzo osobiste, np. czy podobali się jej się koledzy w szkole i czy fantazjowała na ich temat. Jakie nosiła stroje kąpielowe w liceum, czy się masturbowała, czy bywała nago wśród koleżanek i czy porównywały swoje ciała. Co o tym myslicie. Do tego jeszcze pytanie czy to jest miłe dostawac pikantne sms-y w pracy? A może gra wstępna najpierw na gg:)
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Trochę?hanskloss007 pisze:Mi się wydaje, że to może nakręcać atmosferę
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
Ja lubię i jestem na tak. Nie lubię tylko momentu jak się okazuje ile za smsy muszę w danym miesiącu zapłacić
Jeśli to partnerka czy żona to nie powinno być problemu w poruszaniu jakiegokolwiek tematu o ile nie wiąże się on z czymś naprawdę bolesnym dla drugiej osoby. Dla mnie takie rzeczy:hanskloss007 pisze:czy wypada pytać partnerkę/żonę
Są normalne zupełnie. Nie wiem jak bym mogła się hajtnąć z kimś nie mając wiedzy podobnej do tej nt. drugiej osoby.hanskloss007 pisze:czy podobali się jej się koledzy w szkole i czy fantazjowała na ich temat. Jakie nosiła stroje kąpielowe w liceum, czy się masturbowała, czy bywała nago wśród koleżanek i czy porównywały swoje ciała.
Tak, ale cholernie ciężko się skupić na pracy wtedyhanskloss007 pisze:Do tego jeszcze pytanie czy to jest miłe dostawac pikantne sms-y w pracy?
Ostatnio zmieniony 05 lut 2009, 14:29 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
hanskloss007 pisze:Często chyba ta drogą mozna powiedzieć cos więcej. Co o tym sądzicie.
Że za pomocą literek nigdy nie przekażę więcej, pełniej dobitniej bardziej zrozumiale. To jest okrojone z mimiki twarzy gestów, spojrzeń, grymasów, intonacji, akcentu, dźwięków które trudno zapisać. Za to jest dośc spora furtka dla niedomówień.
hanskloss007 pisze:A czy wypada pytać partnerkę/żonę o rzeczy bardzo osobiste, np. czy podobali się jej się koledzy w szkole i czy fantazjowała na ich temat
Zależy od relacji. Moje są takie, że jak chce coś wiedzieć to pytam, nie zastanawiam się czy wypada, czy można, walę prosto z mostu.
hanskloss007 pisze:Do tego jeszcze pytanie czy to jest miłe dostawac pikantne sms-y w pracy?
Dla mnie miłe.
Poza lista zakupów świństewka to chyba jedyne rzecy które wystukuje na tej komórce, bo ja generalnie nie lubię pisać smsów.
Wolę jednak podrzucony liścik lub kilka.
księżycówka pisze:Mi się zdarzało w pracy po kilku smsach od znajomego musieć bieliznę zmieniać.
Mi tez, tylko, ze nie od znajomego.
Dobrze, ze miałaś coś na zmianę
księżycówka pisze:Nie wiem jak bym mogła się hajtnąć z kimś nie mając wiedzy podobnej do tej nt. drugiej osoby.
Matko kochana ja jestem zaręczona a nie wiem czy paradował nago przy koleżankach :p
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Na fitness szłam po pracy więc mieć musiałam.Dzindzer pisze:Dobrze, ze miałaś coś na zmianę![]()
Dlatego celowo napisałam, że podobna, a nie taka sama. Po prostu jakieś szczegóły, informacje z pozoru banalne z przeszłości, zanim pojawiliśmy się w życiu tej osoby.Dzindzer pisze:Matko kochana ja jestem zaręczona a nie wiem czy paradował nago przy koleżankach :p
jestem jak najbardziej za !n
czesto rozmawiamy tak z mezem zwlaszcza teraz jak jest za granica od zawsze wysylalismy sobie takie smsy jako taka gra wstepna zanim sie wieczorem zobaczymy he he
polecam bardzo fajny sposob na umilenie sobie dlugiego dnia <jestdobrze>
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
polecam bardzo fajny sposob na umilenie sobie dlugiego dnia <jestdobrze>
CZASEM CHCIALABYM W GORSZE DNI ,UCIEC STĄD NIE MÓWIĄC NIC....
Osobiście jeśli trafię na właściwą osobę, to mówię co chcę w realu, na gg, smsem, bez różnicy.hanskloss007 pisze:Często chyba ta drogą mozna powiedzieć cos więcej.
Słowo pisane ma inną charakterystykę, zależy od tego kto jego autorem i jakie ma relacje ze mną. W tym sensie tak, można powiedzieć coś, czego werbalnie nie da rady. Ale to nie oznacza że więcej.
Zależy od specyfiki relacji. Moim zdaniem im mniej tabu tym lepiej. W związku.hanskloss007 pisze: A czy wypada pytać partnerkę/żonę
Słowa przesadzone tracą znaczenie... Generalnie im mniej się mówi - tym lepiej. Pozwala to korzystniej rozgrywać elementy, wynikające z istnienia pewnej sfery niepewności, co w niektórych przypadkach ma wręcz kapitalne znaczenie. Zresztą tego typu rozmowy są przeraźliwie nudne.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Pikantne sms-ki są super ale jak dla mnie z dwoma zastrzeżeniami:
1. Nie lubię jak mnie tak kobieta drażni a przez kilka dni się nie zobaczymy. Wyć z tęsknoty do księżyca mogę i tak, nie trzeba mnie dobijać.
2. Nie lubię wciskania kitu. Niech mi nie pisze co by mi zrobiła teraz w pracy klęcząc pod biurkiem bo takiej ściemy nie przyjmę. Jeśli natomiast barwnie opisze jak cudownie było jej w jakiejś konkretnej chwili albo jak marzy o czymś co wspólnie przeżyliśmy (albo w przytulnym miejscu możemy przeżyć) to wtedy się rozpływam i zaczynam szukać w myślach kwiaciarni z różami
1. Nie lubię jak mnie tak kobieta drażni a przez kilka dni się nie zobaczymy. Wyć z tęsknoty do księżyca mogę i tak, nie trzeba mnie dobijać.
2. Nie lubię wciskania kitu. Niech mi nie pisze co by mi zrobiła teraz w pracy klęcząc pod biurkiem bo takiej ściemy nie przyjmę. Jeśli natomiast barwnie opisze jak cudownie było jej w jakiejś konkretnej chwili albo jak marzy o czymś co wspólnie przeżyliśmy (albo w przytulnym miejscu możemy przeżyć) to wtedy się rozpływam i zaczynam szukać w myślach kwiaciarni z różami

- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
sms lub pikantny email od ukochanego, zawsze jest miły. To przecież nic innego, jak taki mniej bezpośredni komplement i fakt, że gdzieś tam zajmujemy w tej chwili czyjeś myśli. Ping-pongi smsowe bardziej mnie jednak męczą, niż je lubie - więc lubię wymianę kilku rzeczowych informacji a potem przejście do rzeczy 

Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
shaman pisze:A jakby nie ściemniała?Złoty pisze:Niech mi nie pisze co by mi zrobiła teraz w pracy klęcząc pod biurkiem bo takiej ściemy nie przyjmę.
To kleknął bym przed nią na środku stacji metra i trzymając pierścionek z diamentem zadał poważne pytanie.
Niestety moje dotychczasowe partnerki nie wykazały się nigdy taką dawką zaangażowania.
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Matko, znalazłam męża!!Złoty pisze:To kleknął bym przed nią na środku stacji metra i trzymając pierścionek z diamentem zadał poważne pytanie.
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
Też nie bardzo załapałam o co chodziło z tą ściemą czy w innym topie o kończeniu w ustach kobiety. Dla mnie to dość normalne
Ostatnio zmieniony 25 lut 2009, 20:59 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
Złoty pisze:1. Nie lubię jak mnie tak kobieta drażni a przez kilka dni się nie zobaczymy. Wyć z tęsknoty do księżyca mogę i tak, nie trzeba mnie dobijać.
Mięczak.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ostatnio zmieniony 25 lut 2009, 21:15 przez PFC, łącznie zmieniany 1 raz.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 283 gości