agnieszka.com.pl • masturbacja a zaburzenia erekcji
Strona 1 z 1

masturbacja a zaburzenia erekcji

: 06 cze 2004, 20:12
autor: jasiou
wyczytalem ostatnio w internecie ze naduzywanie onanizmu w mlodym wieku(13-20 lat )powoduje w przyszlosci zaburzenia erekcji,czy to prawda??

: 06 cze 2004, 22:11
autor: Xavier
Jak dotychczas nie stwierdziłem żadnych oznak... Tylko nie wiem jak interpretować zwrot "nadużywanie onanizmu".

: 06 cze 2004, 22:22
autor: decon
onanizm to taki seks inaczej, wiec czym wiecej seksu tym mniejsza erekcja?? zdaje mi sie ze nie. chyba ze przy dluzszym okresie czasu np. 3 lata lub dłłuzej, ale moge sie mylic

: 06 cze 2004, 22:39
autor: SueEllen
Już o tym chyba na forum pisałam. Masturbacja nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych o tyle o ile nie przesadza się z częstotliwością. Chodzi o to, by się za bardzo nie przyzwyczaić do jednego rodzaju pobudzania, bo potem można mieć problemy z normalnym stosunkiem. Może się po prostu okazać, że facet woli pieszczoty własną rączką od zwykłego stosunku.

: 06 cze 2004, 22:41
autor: sallvadore
włóż to miedzy bajki

: 07 cze 2004, 01:12
autor: Student
Onanizowalem sie regularnie od 11 roku zycia codziennie i nigdy nie mialem problemow ze wzwodem i nigdy nie przedkladam masturbacji ponad seks z ukochana :)

: 07 cze 2004, 14:26
autor: SueEllen
Studencie, nie napisałam, że na pewno u wszystkich tak jest, tylko, że może tak być (a przynajmniej medycyna zna takie przypadki). Chodzi tylko o to, by zachować umiar.

: 07 cze 2004, 14:31
autor: fish
Nieprawda. Nie wierz w takie bajki. To musiałby być złożony przypadek medyczny lub takie zamiłowanie :)

: 07 cze 2004, 15:07
autor: SueEllen
Nieprawda. Nie wierz w takie bajki. To musiałby być złożony przypadek medyczny lub takie zamiłowanie


Taaa, napisz jeszcze, że od obżarstwa się nie tyje...

P.S. Skoro nie wierzycie mi na słowo, proszę bardzo:
- ze strony [url=http://]http://milosc.god.pl/masturbacja.htm[/url]:
Masturbacja bywa nadużywana, jak wszystko inne - nie wyłączając elementów niezbędnych do przetrwania, jak pożywienie, czy powietrze, którym oddychamy (hiperwentylacja). Są więc ludzie, którzy przesadzają także z masturbacją. Uzależniają się od sprawiania sobie rozkoszy, onanizując się po kilka razy dziennie. Posuwają się tak daleko, że nie starcza im ani czasu, a ni energii na cokolwiek innego, nie wyłączając poszukiwania partnera. Wobec tego, jak często można się onanizować? Aby dać dobrą odpowiedź, trzeba by to pytanie inaczej sformułować. Jeśli Twoje życie jest satysfakcjonujące, jeśli masz grono przyjaciół, dobrze Ci idzie w pracy, czy w szkole, jeśli masz kogoś kochanego obok siebie i Wasze współżycie jest satysfakcjonujące dla obojga, to nie ma znaczenia, jak często się onanizujesz. Jeśli natomiast jesteś samotny, czujesz się podle i usiłujesz poprawić sobie samopoczucie masturbując się, zamiast zabiegać o lepsze ustawienie się w życiu, to może masturbujesz się za często, choćbyś nawet robił to rzadko!

: 07 cze 2004, 15:36
autor: fish
No i co z tego wynika? Kto to napisał? Czy może jakiś autorytet medyczny?
Mogę Ci podać dużo stron gdzie jest napisane coś zupełnie przeciwnego.
Zreszta wystarczy zajrzeć do książek Lwa-Starowicza np. "Seks dojrzały".
Wiadomo, że co za dużo to niezdrowo ale bez przesady.

: 07 cze 2004, 15:55
autor: Imperator
Kłopot w tym, że ciężko zdefiniować słowo "przesada". Fish, chyba lubisz często zakręcić śmigłem, skoro tak się sprzeciwiasz.
Mozna też podać dużo stron, gdzie jest napisane, że onanizm jest szkodliwy - na jedno wychodzi.

: 07 cze 2004, 16:01
autor: fish
Zdarza się nie powiem. Częściej jednak robi to Partnerka.
Oczywiście nie mówiłem o sytuacji gdy się to robi 10 razy dziennie ale myślę, że i z tym by sie przeżyło, chyba, że szkodliwym nazwiemy odciski na rękach.
Szkodliwe są również jedzenie, sport, praca itp w za dużych ilościach zwłaszcza jeśli ktoś robi to "zamiast".

: 08 cze 2004, 13:05
autor: Maverick
Ignacy Krasicki pisze:Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził;
Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;
Był bogacz,który zbiorom potrzebnym udzielał;
Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał;
Był celnik,który nie kradł; czewc który nie pijał;
Żołnierz, co się nie chwalił, łotr co nie rozbijał;
Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;
Był na koniec poeta,co nigdy nie zmyślał.
- A cóż to jesta za bajka? Wszystko to być może!
Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.