agnieszka.com.pl • Problem ze zbliżeniem
Strona 1 z 2

Problem ze zbliżeniem

: 05 paź 2007, 21:04
autor: deviladvocate
Witam, jestem na tym forum nową osobą i może dla tego łatwiej mi będzie z Wami o tym pogadać. Postaram się w kilku słowach opowiedzieć co mnie męczy.

Od kilku lat jestem z kobietą, wcześniej miałem żonę, rozwiedliśmy się i teraz mieszkam z kobietą już od kilku lat. Zmieniliśmy miejsce zamieszkania z małej mieściny na wielkie miasto i ... z początku było wszystko ok, pieszczoty, sex - często o różnych porach, ale głównie w jednej pozycji, tej najbardziej popularnej. Z czasem pieszczoty gdzieś uciekły a sex pozostał tylko, że on nadal jest w jednej pozycji i taki bez uczuć, ot takie zrobienie swojego. Kiedyś próbowałem przekonać partnerkę, że są inne pozycje, inaczej możemy się kochać w innych miejscach, bardziej spontanicznie itd. ale to nie skutkowało, nawet kiedyś próbowaliśmy analu. Wszystkie próby spełzły na niczym i jest ciągła stała rutyna, przez co ostatnio, od jakiegoś czasu zauważyłem, że moja chęć na sex z partnerką gdzieś uciekły i tak naprawdę mam coraz gorsze myśli. Zależy mi na niej ale nie potrafię sobie z tym poradzić, boję się, że w końcu znajdzie się jakaś kobieta, która da mi tego czego chcę i zostawię ją a nie chcę tego. Nasz sex jest sztuczny, bez uczucia i miłości, mimo, że się kochamy, a przynajmniej tak nam się wydaje. Może to przyzwyczajenie, rutyna... nie wiem.

Pomóżcie i poradźcie coś, co mogę zrobić żeby to ratować. Jeśli macie propozycje, sugestie, pomysły, mówcie, na pewno odpowiem.

Być może pominąłem jakieś szczegóły lub chaotycznie pisałem, ale ciężko jest tak po prostu pisać o swoich intymnych sprawach.

Dzięki za pomoc.

: 05 paź 2007, 22:10
autor: ksiezycowka
Nie sadzisz, ze ona doprawia Ci rogi?

: 06 paź 2007, 00:10
autor: SaliMali
deviladvocate pisze:boję się, że w końcu znajdzie się jakaś kobieta, która da mi tego czego chcę i zostawię ją a nie chcę tego.
skoro cos w zwiazku nie pasuje, skoro masz swiadomosc ze inna moze Ci dac to czego pragniesz to dlaczego piszesz, ze nie chcesz tego??

: 06 paź 2007, 00:14
autor: Ona_Mika
SaliMali pisze:skoro cos w zwiazku nie pasuje, skoro masz swiadomosc ze inna moze Ci dac to czego pragniesz to dlaczego piszesz, ze nie chcesz tego??


Może on po prostu ją kocha i nie chce żeby problemy łóżkowe sprowadziły go na "złą" drogę

: 09 paź 2007, 10:05
autor: deviladvocate
Może on po prostu ją kocha i nie chce żeby problemy łóżkowe sprowadziły go na "złą" drogę


To prawda, ale nie wiem czy tak się długo da. Straciłem wiarę w to i nie wiem jak długo w tej nie wierze wytrwam.

: 09 paź 2007, 13:22
autor: Andrew
z tego co piszesz przepadles sam tez ! bo co ma niby sie stac , ma sie zmienic to zacznie cie pociagać ? a teraz skoro jest taka jaka jest to nie pociaga ? Moze ty tak masz i tak umiesz , mnie jesli bym kochał to nawet kłoda by pociagala <browar>

co oczywiscie nie znaczy , ze fantazji bym nie mial <aniolek> i ich nie realizowal , kazdy jest inny

: 09 paź 2007, 13:33
autor: lollirot
a dlaczego ona woli ciągle tak samo? jak to tłumaczy?

: 09 paź 2007, 13:37
autor: Andrew
lollirot pisze:a dlaczego ona woli ciągle tak samo? jak to tłumaczy?


ale co to zmieni jesli poznasz owa odpowiedz ?

Bo wybacz - ale to tak jak bys moją zone zapytala dlaczego sex w samochodzie - nie ! podczas gdy ja tak chcę !
On chce inaczej , Ona chce tak , gdyby chiala inaczej zrobiła by to

: 09 paź 2007, 13:43
autor: Mona
Prawda jest taka, że dla kobiety wstęp do seksu nie zaczyna się w łóżku, a dużo wcześniej, więc może tutaj tkwi przyczyna. Kobieta musi czuć się kobietą w ciągu dnia, po to aby wieczorem/w nocy zaakcentować kobiecość.
Także, Autorze, jak to jest w ciągu dnia z Wami? :)

: 09 paź 2007, 17:14
autor: Mijka
Andrew pisze:ale co to zmieni jesli poznasz owa odpowiedz ?

no mi jakos sie tez nie miescie w glowie, ze kobieta lubi jedna pozycje i rutyne :>

no ale jak bylo okej, a zmienilo sie na gorsze, to jakis powod musi byc.
czy Ty w ogole z nia rozmawiales o tym?
moze cos przeoczyles, moze jest jakis problem.... nie wiem, ale lepiej porozmawiac, niz zdradzic.

: 09 paź 2007, 17:38
autor: lollirot
Mia pisze:no mi jakos sie tez nie miescie w glowie, ze kobieta lubi jedna pozycje i rutyne

mi też nie. ale przede wszystkim nie wierzę, że źródło problemu tkwi w łóżku. to rzadko jest takie proste :)

: 09 paź 2007, 17:40
autor: Mijka
lollirot pisze:mi też nie. ale przede wszystkim nie wierzę, że źródło problemu tkwi w łóżku. to rzadko jest takie proste

zgadzam sie. dlatego napisalam, ze moze o czyms nie wie. a wlasnie, ile to juz trwa?

: 10 paź 2007, 17:14
autor: Wstreciucha
moon pisze:Nie sadzisz, ze ona doprawia Ci rogi?

moon :D echhhh

Ja dziwie sie powyzszemu stwierdzeniu moon, bo na podstawie tak skromnego opisu sytuacji , wlasciwie niczego tutaj nie mozna wywnioskowac. Po pierwsze nie wiemy czy ta kobieta uzywa antykoncepcji, ktora mogla wplynac na jej male zainteresowanie lub tez chlodne podejscie do seksu. Po drugie, nie wiemy jak argumentuje swoja niechec. Po trzecie , nic nie wiemy o niej - tzn ile ma lat, czy miala partnerow, jak byla wychowywana , jakie ma doswiadczenia, przezycia i stosunek do seksu. I jeszcze mnostwo innych rzeczy, ktore moga swiadczyc o tym, ze nie jest beznamietna i posiada mala wiedze na temat seksu, ale ze w jej zyciu stalo sie / zaistnialo cos, co ją taka stworzylo.
Poza tym , z uwagi na dosc nietypowa sytuacje, moze warto sie zastanowic , jak Pan autor traktuje swoja wybranke. Zycie z rozwodnikiem nie nalezy do prostych i czesto problemem staja sie relacje naszego ukochanego z byla zona, dziecmi z pierwszego malzenstwa i generalnie sprawami zwiazanymi z poprzednim zwiazkiem.

: 16 paź 2007, 15:14
autor: caroline1011
Po prostu porozmawiaj z nia o tym poważnie i wszystko sobie wyjażsnijcie.. Powiedz jej również o swoich obawach i o tym co czujesz;) powodzenia:P

: 16 paź 2007, 15:19
autor: Kris82
Może dajcie sobie trochę odpoczynku? Nie wiem jak często uprawiacie seks, ale może małą przerwa dobrze zrobi. Odpoczniecie, a potem spróbuj wejść z wigorem i przede wszystkim pamiętaj o długiej grze wstępnej - one to kochają. Musisz pokazać jej, że prawdziwy seks dopiero pzred Wami...

: 16 paź 2007, 17:12
autor: ksiezycowka
Kris82 pisze:Odpoczniecie, a potem spróbuj wejść z wigorem i przede wszystkim pamiętaj o długiej grze wstępnej - one to kochają.
Znaczy sie kto? Nie kazda kobieta lubi, a jesli nawet to nie zawsze i nie czesto.

: 16 paź 2007, 17:25
autor: Imperator
moon pisze:Znaczy sie kto? Nie kazda kobieta lubi, a jesli nawet to nie zawsze i nie czesto.

Bo to takie podręcznikowe. :)

W początkach seksualnej działalności mogą jakieś tam problemy być. Wiadomo - by biegać, najpierw trza nauczyć się chodzić.
Mam wrażenie, że wszystkie te problemy ze zbliżeniem wynikają stąd, że młódź chce od razu biegać. A tu niestety, trzeba zrobić pieszo parę kilometrów. :]

I przede wszystkim - odkryć radośc z odkrywania ciała i reakcji dziewczyny na wszelakie pieszczoty. Nawet dotyku szyi czy nóg. Po co od razu napierać z naprężoną dzidą w dziuplę? :?

: 16 paź 2007, 17:27
autor: Marissa
Kris82 pisze:Odpoczniecie, a potem spróbuj wejść z wigorem i przede wszystkim pamiętaj o długiej grze wstępnej - one to kochają.

Ja nie kocham. Mnie taka długa gra wstępna drażni.
Jak jeszcze byłam aktywna, to przy dłuższej grze sama przechodziłam do seksu. Bo jeśli miałabym mieć długą, to na pewno zniechęciłabym się. Rozgrzanie tak, przegrzanie nie.

: 16 paź 2007, 17:35
autor: Imperator
Ja nie kocham. Mnie taka długa gra wstępna drażni.
Jak jeszcze byłam aktywna, to przy dłuższej grze sama przechodziłam do seksu. Bo jeśli miałabym mieć długą, to na pewno zniechęciłabym się. Rozgrzanie tak, przegrzanie nie.


Dokładnie. Z tym, że facet to powinien wyczuć. Nawet jeśli kobita nie przechodzi do czynów. A nie jakieś podręcznikowe długie gry wstępne. Chociaz czasem można tak się "drażnić", jednocześnie dbając o to, by się kobitka nie znudziła. <diabel> <diabel>

: 16 paź 2007, 18:16
autor: Kris82
OK, zawsze są jakieś wyjątki od reguły, ale ogólnie rzecz biorąc warto zachęcić w ten sposób partnerkę do dalszych przygód. U mnie zawsze działało :-)
Prawda jest taka, że sam musisz wiele rzeczy wyczuć. Nasze porady są dosyć luźne, skąd mamy wiedzieć co Twoja partnerka lubi a czego nie? (patrz przykłąd powyżej). Warte są jednak spróbowania, a poza tym warte, bo dla Was nowe (mam nadzieję)

: 16 paź 2007, 18:48
autor: papewa
najlepiej bedzie jak pogadasz z nia o tym,w taki dzien kiedy oboje bedziecie miec super humorki:) powiedz, ze chcesz wiecej urozmaicen,zeby to nie byla rutyna tylko cieszenie sie i satysfakcja za kazdym razem!

: 16 paź 2007, 18:56
autor: Marissa
Kris82 pisze:OK, zawsze są jakieś wyjątki od reguły, ale ogólnie rzecz biorąc warto zachęcić w ten sposób partnerkę do dalszych przygód

Nie jestem wyjątkiem :|
Poza tym, czym tu chcesz zachęcać? 40-minutową grą wstępną? Powodzenia <faja>
Kris82 pisze:U mnie zawsze działało :-)

Czyli jeśli u Ciebie działa, to u innych też musi?
Kris82 pisze:Warte są jednak spróbowania, a poza tym warte, bo dla Was nowe (mam nadzieję)

Przecież on wyraźnie napisał że jego partnerka nie chce niczego nowego w tej sferze.
papewa pisze:powiedz, ze chcesz wiecej urozmaicen,zeby to nie byla rutyna tylko cieszenie sie i satysfakcja za kazdym razem!

Jakby mój partner powiedział takie coś, to zrobiłoby mi się przykro i pomyślałabym że w ogóle go nie satysfakcjonuję.
Jak dla mnie to dziwne, że partnerka nie chce niczego nowego wprowadzać. Może ma jakieś kompleksy, może się boi, że coś złego sobie o niej pomyślisz - że np. "zboczona nimfomanka". Warto delikatnie pogadać o tym. Rozmowa to podstawa.

: 16 paź 2007, 19:01
autor: Ted Bundy
Marissa pisze:czym tu chcesz zachęcać? 40-minutową grą wstępną?


cóż to jest 40 min :) By smakować siebie nawzajem, mając sporo czasu, 1,5 h to za mało :)

: 16 paź 2007, 19:03
autor: Imperator
TedBundy pisze:cóż to jest 40 min :) By smakować siebie nawzajem, mając sporo czasu, 1,5 h to za mało

A czasem fajnie jest szybko "zrobić robotę" ;) a potem smakować siebie nawzajem. Też mając sporo czasu. :]

: 16 paź 2007, 19:04
autor: Marissa
TedBundy pisze:Marissa napisał/a:
czym tu chcesz zachęcać? 40-minutową grą wstępną?

cóż to jest 40 min :) By smakować siebie nawzajem, mając sporo czasu, 1,5 h to za mało :)

Wiesz, wszystko zależy od człowieka. Ktoś lubi 2h grę wstępną, a inny lubi 15-minutową. :)
Dla mnie 1,5h gra to zdecydowanie za dużo. No chyba że zapomniałam już co to jest gra wstępna <evilbat>

: 16 paź 2007, 19:21
autor: Yasmine
TedBundy pisze:1,5 h to za mało :)

zasnęłabym. Mój to lubi takie gry wstępne, ja najchętniej szybkie numerki bym mogła, bo mi dużo do szczęścia nie trzeba <aniolek>

: 16 paź 2007, 19:25
autor: Nola
Yasmine pisze:TedBundy napisał/a:
1,5 h to za mało :)

zasnęłabym.Mój to lubi takie gry wstępne, ja najchętniej szybkie numerki bym mogła, bo mi dużo do szczęścia nie trzeba


też nie przepadam. najlepiej to bez zbędnych ceregieli przejść szybko do rzeczy :D

: 16 paź 2007, 19:31
autor: Marissa
Nola pisze:też nie przepadam. najlepiej to bez zbędnych ceregieli przejść szybko do rzeczy :D

A potem - po takim numerku, się delektować sobą :)

: 16 paź 2007, 19:54
autor: ksiezycowka
Yasmine pisze:Mój to lubi takie gry wstępne, ja najchętniej szybkie numerki bym mogła, bo mi dużo do szczęścia nie trzeba <aniolek>
Mialam to samo. Ciekawam jest jak teraz przy kims nowym i nie znanym bym miala :?
TedBundy pisze:1,5 h to za mało :)
zebym dobrze zrozumiala - gry wstepnej 1,5 h ? :>

: 16 paź 2007, 19:57
autor: Imperator
moon pisze:Mialam to samo. Ciekawam jest jak teraz przy kims nowym i nie znanym bym miala

Ja miałem przy nowej i nieznanej - nie za szybko, nie za wolno.