Strona 1 z 2
Rozmowa podczas...
: 25 maja 2004, 20:34
autor: Pawel
Witajcie!
czy rozmawiacie podczas, peetingu, stosunku ze swoim partnerem

, czy jestescie tak zajeci ze nie ma na to czasu

, jak rozmawicie to co prawicie jej komplementy, czy takie teksty typu: wspaniale mi z Toaba kochanie..
pozdr
: 25 maja 2004, 20:53
autor: Jarek
A czy "rozmowa"ciałem, oddechem i nieartykułowanymi dźwiękami nie wystarczy?
: 25 maja 2004, 20:58
autor: Pawel
no wlasnie ja pytam z ciekawosci jak jesy u Was, bo ja dotychczas postepuje tak jak napisales

: 25 maja 2004, 20:58
autor: sophie
Hmm, to zależy co kto lubi, ale z tego co wiem, to zbyt dużo słów potrafi zburzyć atmosferę...
A czy "rozmowa"ciałem, oddechem i nieartykułowanymi dźwiękami nie wystarczy?
Zgadzam się, myslę że tak
A co do "wspaniale mi z tobą" to miło usłyszeć "po"

: 25 maja 2004, 21:17
autor: Jarek
Też uważam, że rozmowa w trakcie może rozpraszać, przeciez sam fakt chęci zbliżenia jest wystarczającym wyrażeniem swoich uczuć do drugiej osoby, a komplementy można sobie prawić po...
: 25 maja 2004, 21:27
autor: sophie
Też uważam, że rozmowa w trakcie może rozpraszać, przeciez sam fakt chęci zbliżenia jest wystarczającym wyrażeniem swoich uczuć do drugiej osoby, a komplementy można sobie prawić po...
Dokładnie!! Nic dodac, nic ująć

: 25 maja 2004, 22:11
autor: sarah
To własciwie zalezy od samego charakteru seksu. Wiadomo ze nie prowadzimy zazartych dyskusji ale kiedy jest to ostra jazda bez trzymanki czesto krzycze "boze jak dobrze", "jakie to jest cudowne", "ten kto wmyslil seks jest bogiem" mysle ze jest tak dlatego ze przechodzimy jeszcze faze wlasciwie pierwszej fascynacji zblizeniem fizycznym i za kazdym razem to uczuie po prostu mnie w srodku rozpiera zwlaszcza przy pierwszym pchnieciu. Nie wiem czy wy tez tak mieliscie przez paredziesiat pierwszych stosunkow ze kiedy juz dochodzi do zblizenia to nie wyobrazaliscie sobie ze jest to tak wspaniałe uczucie. Ja i moj chlopak mamy takie wrazenie za kazdym razem poki co. To tak jakby nie dalo sie zapamietac tego uczucia i przywolac go.
: 25 maja 2004, 22:59
autor: Jarek
Nie wiem czy wy tez tak mieliscie przez paredziesiat pierwszych stosunkow ze kiedy juz dochodzi do zblizenia to nie wyobrazaliscie sobie ze jest to tak wspaniałe uczucie.
Myślę, że każdy stosunek, nawet ten parędziesiąty dostarcza nowych wrażeń i ich wyrażanie w trakcie jest bardzo miłe i podniecające, ale chyba nie o to chodziło aytorowi pytania, a raczej o dialog między kochankami i w tym sensie wypowiadałem sie wcześniej. A to co mówi Sarah pozwala jej zapewne silniej przeżywać orgazm, a i dla chłopaka komplement, że robi to wzorowo.
: 25 maja 2004, 23:00
autor: natasza
najczęsciej rozkosznie sapie

: 25 maja 2004, 23:05
autor: sarah
A ja zadam tu jescze jedno pytanie ktore wlasciwie laczy sie z tematem postu w jaki sposob dogadujecie sie do jakiej pozycji przechodzicie itd? Bo to ciagle wychodzi nam jakos chyba troche sztucznie i chcialabym sie dowiedziec czy jak chcecie zmienic pozycje to mowicie "teraz na pieska" czy cos takiego do partnera. Bo ciezko mi troche uwierzyc w telepatie i ze obojgu przyjdzie ta sama pozycja na mysl.
: 25 maja 2004, 23:22
autor: Jarek
chcialabym sie dowiedziec czy jak chcecie zmienic pozycje to mowicie "teraz na pieska" czy cos takiego do partnera. Bo ciezko mi troche uwierzyc w telepatie i ze obojgu przyjdzie ta sama pozycja na mysl.
U nas pierwszą (podobnie jak i sam moment rozpoczęcia) sugeruje partnerka, a przy zmianie, ten, który ma pierwszy chęć na zmianę, ale raczej w formie pytającej np."a może teraz inaczej?" i też decyzję co do zmiany pozostawiam partnerce-dlatego m.in. zadałem to pytanie w topicu, chociaż wiem, że każda kobieta i każdy facet ma inne upodobania.
: 26 maja 2004, 00:38
autor: Student
Ja tam nic nie gadam ze swoja partnerka. Bardziej sie skupiamy na dawaniu i odczuwaniu przyjemnosci niz rozmowach. Jak leca jakies slowa to tylko natury technicznej odnosnie zmiany pozycji albo ulozenia

Sarah nie ma zadnej telepatii , trzeba jakos kierowac slowami tym wszystkim , nie tylko u Ciebie tak jest. Ja rowniez odnosilem wrazenie ze to takie jakies troszke sztuczne jest to gadanie o zmianie pozycji ale juz sie przyzwyczilem

: 26 maja 2004, 11:17
autor: sallvadore
sarah pisze:To własciwie zalezy od samego charakteru seksu. Wiadomo ze nie prowadzimy zazartych dyskusji ale kiedy jest to ostra jazda bez trzymanki czesto krzycze "boze jak dobrze", "jakie to jest cudowne", "ten kto wmyslil seks jest bogiem" mysle ze jest tak dlatego ze przechodzimy jeszcze faze wlasciwie pierwszej fascynacji zblizeniem fizycznym i za kazdym razem to uczuie po prostu mnie w srodku rozpiera zwlaszcza przy pierwszym pchnieciu. Nie wiem czy wy tez tak mieliscie przez paredziesiat pierwszych stosunkow ze kiedy juz dochodzi do zblizenia to nie wyobrazaliscie sobie ze jest to tak wspaniałe uczucie. Ja i moj chlopak mamy takie wrazenie za kazdym razem poki co. To tak jakby nie dalo sie zapamietac tego uczucia i przywolac go.
Fajnie napisane sarah

Wiem o czym piszesz, ja mam podobne odczucia - seks to na prawde super sprawa ;P
A co do rozmowy to różnie z tym bywa. Czasami sobie żartujemy i gadamy ale wtedy to tak na prawde nie skupiamy sie na sobie. Wygupiamy sie, żartujemy jednak jak przejdziemy do seksu, pieszczoty stają sie bardziej intensywne i namiętne, rozmowy cichną....

: 26 maja 2004, 15:46
autor: agata
Ja rowniez odnosilem wrazenie ze to takie jakies troszke sztuczne jest to gadanie o zmianie pozycji ale juz sie przyzwyczilem
heheh i jak tru wierzyc w te piękne sceny łóżkowe z filmów

a jesli o mnie chodzi to narazie jestesmy na etapie intensywnych pieszczot i przyznam ze nie w głowie mi gadanie

od czasu do czasu powiemy sobie jakies miłe słówko tak zeby "jeszcze bardziej podkrecic atmosferke"

sam fakt chęci zbliżenia jest wystarczającym wyrażeniem swoich uczuć do drugiej osoby, a komplementy można sobie prawić po...
zgadza sie!!
: 26 maja 2004, 18:45
autor: amazonka
A ja przyznaje sei bez bicia, ze rzadko, ale zdarzylo mi sie kilka razy, ze wlaczyla mi sie trajkotka. I opowiadam relacje z calego dnia. To bylo wlasciwie w wakacje, mieszkalam ze swoim chlopakiem i znalazlam sobie ciekawa prace, ktora tak strasznie mnie zajmowala, ze po powrocie musialam zdac relacje. Wygladalo to zapewne bardzo komicznie kiedy on sie do mnie dobieral a ja trajkotalam jak najeta. Przestawalam nadawac kiedy mialam juz problemy z nabieraniem powietrza i mowieniem w miare plynnie a nie fragmentrami wyrazow wystrzeliwanych z ckm. W szczycie to juz raczej jakis falset by byl, ze naprawde nawet gdyby sie bardzo chcialo to nie da rady :-)
: 26 maja 2004, 21:19
autor: Aga

A ja uwazam ze takie krotkie zdania w czasie seksu sa b. podniecajace. Czasem moga byc romantyczne, czasem wulgarne, ale dodaja duzo uroku. Najcudowniejsze jest kiedy slysze jak On probuje cos powiedziec, ale wychodzi to b.nieskladnie (tak jak u Amazonki) ze wzgledu na podniecenie i jeki. Niestety moje Kochanie bardzo rzadko odzywa sie podczas seksu, nad czym ubolewam

A to jest naprawde super!
: 26 maja 2004, 22:07
autor: sophie
To też zależy od nastroju, humoru... ale nie wyobrażam sobie gadać o problemach np na uczelni podczas seksu. Bo od razu by mi się odechciało

: 26 maja 2004, 23:03
autor: Pawel
sophie pisze:To też zależy od nastroju, humoru... ale nie wyobrażam sobie gadać o problemach np na uczelni podczas seksu. Bo od razu by mi się odechciało

to rzecz jasna ;D, ne no wsumie chodzilo w tym poscie o komplementy bardziej niż o rozmowy dnia codzienego, prblemy etc, przeciez to by bylo idiotyczne, ale wiemy juz jak jest

: 26 maja 2004, 23:06
autor: agata
ne no wsumie chodzilo w tym poscie o komplementy
no to takie cos sie zdarza!jesli ja sie za bardzo rozgadam to misiu mój i tak mnie nie słucha

wogle faceci to nie maja podzielnosci uwagi albo gadane albo seks eh.......

: 27 maja 2004, 09:44
autor: sophie
faceci to nie maja podzielnosci uwagi
To fakt. I odnosi się raczej do wszystkich dziedzin życia....
: 27 maja 2004, 16:34
autor: agata
To fakt. I odnosi się raczej do wszystkich dziedzin życia....
no mój chłopak to np nie umie czytac gazety i jednoczesnie słuchac co do niego mówie wiec czesto sie zdarza ze ja nawijam jak katarynka przez 10 min a on pyta "co??"

: 28 maja 2004, 13:38
autor: Duszek
no właśnie - czyli jednak nie umie :-)
Odnośnie rozmów.. raczej nie praktykuję.. choć czasem fajnie jest udac kogoś zupełnie innego i dać się ponieść..
A te zmiany pozycji u mnie też sprawiają wrażenie dość sztucznych

: 31 maja 2004, 11:43
autor: Maverick
Seks i piesczoty w milczeniu sa gorsze od piwa bez gazu! Brrr
: 31 maja 2004, 16:25
autor: Triniti19
Dokładnie zgadzam się z Maverickiem. Fajnie jest podczas pieszczot sobie coś szeptać do ucha, mówić sobie coś przyjemnego. Seks lub pieszczoty w ciszy jakby traciły troche ze swojego blasku.
: 31 maja 2004, 17:06
autor: sophie
Triniti19 pisze:Dokładnie zgadzam się z Maverickiem. Fajnie jest podczas pieszczot sobie coś szeptać do ucha, mówić sobie coś przyjemnego. Seks lub pieszczoty w ciszy jakby traciły troche ze swojego blasku.
Nie mówię, że ma być zupełna cisza, ale zbyt dużo gadania może popsuć atmosferę...
Choć "miłe"

szepty raz na jakiś czas moga trochę zdziałać

: 31 maja 2004, 19:21
autor: agata
. Fajnie jest podczas pieszczot sobie coś szeptać do ucha, mówić sobie coś przyjemnego.
noooo tez sie przekonałam całkiem niedawno

ze fajniutko tak sobie "pogadac" w czasie pieszczot bo to wspaniale podrzewa atmosferke i mobilizuje do działania

i do takich "rozmówek" facet nie musi miec wielkiej podzielnosci uwagi

: 01 cze 2004, 21:45
autor: Kinia***
A mnie tak strasznie podnieca jak podchodzimy do siebie bez słów, wystarczy głębokie spojrzenie w oczy i już jest mi gorąco..bez słów się rozbierać i powolutku niby ze strachem i ciekawością jak za pierwszym razem delikatnie dotykać każdego punktu naszych cial ręką, ustami, językiem..lubię po kolei spokojnie słodko, podczas pettingu słowa są mi niepotrzebne kiedy widzę podniecenie w jego oczach i czuje drżenie jego rąk..A sam stosunek zupełnie na odwrót.. mocno szybko bolesnie głośno ale naprawde wspaniale..Ile ludzi tyle upodobań..Pozadrawiam!

: 03 lip 2004, 09:29
autor: sps
A my to bardzo czesto ze soba rozmawiamy tak jak i o zbereznych zeczach jak i o jakichs smiesznych sytuacjach luzkowych

) bardzo nam sie to obojgu podoba i jest to swietny sposob na przedluzenie stosunku

)) Podniecenie nieco opada i wznosi sie opada i wznosi sie a to gwarantuje niesamowity orgazm dla obojga i teksty stwierdzajace na koniec w stylu " Misiu ja nic niewidze"

Pozdro
: 03 lip 2004, 09:41
autor: Luca
sarah pisze:A ja zadam tu jescze jedno pytanie ktore wlasciwie laczy sie z tematem postu w jaki sposob dogadujecie sie do jakiej pozycji przechodzicie itd? Bo to ciagle wychodzi nam jakos chyba troche sztucznie i chcialabym sie dowiedziec czy jak chcecie zmienic pozycje to mowicie "teraz na pieska" czy cos takiego do partnera. Bo ciezko mi troche uwierzyc w telepatie i ze obojgu przyjdzie ta sama pozycja na mysl.
To proste,albo mówisz jak teraz chcesz albo zmieniasz powoli pozycje i partner sam powinien wiedzieć o co Ci chodzi,chyba że masz nie kumatego chłopa...

: 03 lip 2004, 13:07
autor: taka_jedna
fakt ze ze zmianą sztucznie trochę jest, np jak chcemy zmienić pozycję z "jeźdźca" na klasyczną...no bo wiadomo muszę zejść itp

Czasem wtedy problem jest z "utrzymaniem" wzwodu, więc rzadko zmieniamy. No ale jak ktoremus z nas nie pasuje to po prostu mowi "chodz na..." (i tu wymienia pozycję

)
A co do rozmow...czytałam gdzieś (moze nawet tutaj?) że u kobiety płat odpowiedzialny za mówienie i za przeżywanie rozkoszy jest na tej samej półkuli, wiec mogą pracować rownoczesnie i dlatego kobieta lubi szeptać coś podczas seksu (ja uwielbiam)...a u mezczyzny są to rozne półkule i dlatego mezczyzna jak się koncentruje na seksie to jakos mu nie w glowie mowienie czegokolwiek

Ja czesto moje kochanie proszę zeby mi cos szepnął do uszka ładnego (szczegolnie jak ma taki oddech przerywany), ale rzadko to robi...tak jest "zajety"
