agnieszka.com.pl • Co lepsze: za dużo czy za mało??
Strona 1 z 1

Co lepsze: za dużo czy za mało??

: 25 maja 2004, 16:18
autor: mariusz
Co byście woleli/wolały:
By wasz partner/partnerka był(a) za gruby(a) czy za chudy(a)

Osobiście wolałbym chydą niż za grubą kobietę. A jakie są wasze opinie??

: 25 maja 2004, 17:07
autor: Michał
Ja osobiście wolę drobne rzeczy, małe jest piękne i wybrałbym tę chudą...

: 25 maja 2004, 17:27
autor: krzyniu
hehe w sumie to jeszcze nie wspolzylem, ale to nie tylko do tego sie odnosi, sadze ze lepiej by bylo odrobine wiecej ciala, bo z takim szkieletorem to chyba nic przyjemnego, ale to tylko moje zdanie,(zalezy ile mialo by byc tego ciala za duzo, bo chyba wtedy, zreszta nie wiem ale jednak chyba za gruba)

: 25 maja 2004, 17:42
autor: Jarek
Gruba jest ciaśniejsza i przyjemniej się na niej leży, a poza tym ma więcej ciała do całowania.

: 25 maja 2004, 18:23
autor: natasza
a chudsze osobki wolę, nawet jesli to chłopak :D

: 25 maja 2004, 20:55
autor: Arekman
Za chuda a właściwie taka w sam raz by była ok (90,60,90) :)...

: 25 maja 2004, 21:30
autor: Andrew™
Hmmmm.... trudne pytańko :566: ale moje pytańko brzmi: "o ile za gruba i o ile za chuda"?? Niewiem czy autor ankiety brał pod uwage wszystkie opcje wagowe :) czy w jakiś tam granicach?
No bo wyobraście sobie partnerke/partnera np. 160 kg żywej wagi albo anorektyczke/anorektyka ?!

: 26 maja 2004, 00:04
autor: Jarek
No bo wyobraście sobie partnerke/partnera np. 160 kg żywej wagi albo anorektyczke/anorektyka ?!


Chyba nie chodziło tu o takie aż skrajności, ale może fatycznie zamiast mówić "gruba(y), lepiej byłoby użyć "pulchna(y), a zamiast "chuda(y)-"szczupła(y).

: 26 maja 2004, 00:20
autor: Student
Szersza w pasie , dobrze pcha sie ;) Oczywiscie ze lubie szczuple kobiety ale jakiegos kosciotrupa bym nie chcial. Wole zeby miala troszke cialka niz mialo by jej kosci widac. Mozna sobie w ogole odciski na klatce piersiowej zrobic ;)

: 26 maja 2004, 11:10
autor: sallvadore
Popieram Studeta jak miałbym wybrac miedzy "wieszakiem" a kobietą z która ma troche ciałaka wiecej wybrałbym tą drugą! :P

: 26 maja 2004, 15:52
autor: agata
moze i ja cos tu napisze :)
jesli chodzi o mnie to nie mam idealnych wymiarów i sa zgrabniejsze ode mnie,dlatego na poczatku bardzo bałam sie ze nie bede sie podobac mojemu chłopakowi,ze jak zobaczy mnie bez koszulki to przerazi sie ze jestem gruba nie mam umiesnionego wyrzeźbionego brzucha itp itd.

co sie okazało??ze on mnie własnie taka kocha i taka mnie chce :) ze jak mnie poznał to widział jak wyglądam i nie przeszkadza mu ze nie mam wymiarów 90,60,90 :)

a jesli chodzi o niego to on jest takie jak ja to mówi chucherko :) i jak dla mnie to zaden problem wkoncu równowaga musi byc ;)

: 26 maja 2004, 19:05
autor: amazonka
Stanowczo chudy!! Sama jestem szczuplutka i komicznie bym wygladala z grubasem. Poza tym uwazam, ze otyli ludzie maja ciezko w zyciu, juz nawet nie chodzi o to, jak sa spostrzegani prze innych w dobie pieknego ciala=szczuplego ciała, ale to, ze sami zazwyczaj nie najlepiej czuja sie ze swoja tusza, psychicznie i fizycznie...
Prowadze bardzo aktywne zycie a zwaly tluszczu zapewne by mi przeszkadzaly. A otyly facet ma w moim mniemaniu gorsze geny.
Mozecie mnie zlinczowac, ale tak wlasnie mysle. Konie. Kropka.

Ale tak naprawde za chudy i za gruby to bardzo szerokie pojecie. Dla jednych 170 wzrosti i 50 kg wagi to dla jednych za malo, dla innych w sam raz, a dla jeszcze innych za duzo (choc to juz podchodzi pod patologie). Mozemy sie wiec jakos sprecyzowac?

: 26 maja 2004, 19:22
autor: bartek
ja wybrałbym tą chudszą - gdyby co zawsze można ją podkarmić :); natomiast jeśli dziewczynie powiesz, że ma za dużo ciała, to jeśli się załamie prawdopodobnie znajdzie się go tam jeszcze więcej.

pzdr

: 26 maja 2004, 23:09
autor: agata
natomiast jeśli dziewczynie powiesz, że ma za dużo ciała



Bartku czy mam rozumiec ze byłbys w stanie powiedziec swojej dziewczynie ze "jest jej za duzo" ?? a tym samym dac jej sygnał "fajnie by było gdybys troche schudła?"

: 27 maja 2004, 00:11
autor: bartek
no

: 27 maja 2004, 01:09
autor: lato
Moja ukochana nie ma wymiarów modelki i dobrze - ma trochę więcej ciałka i uwielbiam patrzeć w czasie seksu jak bujają się je piersi lub pośladki - wolę kobiety o pełniejczych kształtach niż anorektyczki-nastolatki z konkursu New Models Look :-)))

: 27 maja 2004, 19:14
autor: agata
ma trochę więcej ciałka i uwielbiam patrzeć w czasie seksu jak bujają się je piersi lub pośladki



:) no mój luby tez mi zawsze mówi ze mam fajne pośladki ;) zauwazyłam ze jak sie z nim zwiazałam a on zaakceptował moje ciało to i ja zspojrzałam na siebie przychylniejszym okiem :)

: 27 maja 2004, 22:41
autor: lato
Wydaje mi się, że nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie co jest gorsze: być za chudym czy za grubym? Jeśli ktoś kogoś kocha to niedoskonałości sylwetki schodzą na dalszy plan. Każdy z nas jest inny: moja dziewczyna może waży trochę za dużo (mi też brzuszek wychodzi trochę zza paska od spodni) ale dla mnie i tak jest najpiękniejszą kobietą pod słońcem

A tak poza tym to myślę, że styl życia, wzorzec sylwetki itp. kreowane przez kolorowe czasopisma są chore. Wg mnie te panienki i faceci z okładek to prawie cyborgi - ludzie!! miejmy troche przyjemności z życia, nie każdy musi i chce pić hektolitry wody mineralnej dziennie, spędzać każdej wolnej chwili na siłowni, basenie czy u kosmetyczki, nie dajmy sie zwariować.

: 30 maja 2004, 15:35
autor: krzyniu
jak juz mowilem wole wiecej niz mniej, bo takie dziewczyny"anorektyczki" nie sa wcale przyjemne w dotylu, i jak juzwczensiej ktos powiedzial zalezy o ile, ale chyba i tak bez roznicy jak mialo by powiedzmy byc 10 kg nadwagi niz niedowagi i zebra na wieszchu i w ogóle :570:

: 30 maja 2004, 15:58
autor: Duszek
zdecydowanie więcej niż mniej :-)

: 03 cze 2004, 22:58
autor: Sorecer
A mój starszy powtarza że jak chłop chudy i baba chuda to sobie można odcisków narobić ;-)

: 03 cze 2004, 23:30
autor: jony8
ja tam wolę pulchniutkie :) poncuszeczki :) lubię ciepełko i miećiutko jest jak się przytulam:) pozatym uważam że kobieta powinna być okrąglejsza,taka jak na obrazach malaży z 18go wieku,nawet starożytni rzeźbiarze za ideał uważali koietę z okrągłym brzuszkiem niż takie jak teraz - z płaskim brzuchem i resztą zwykle też płaską :) te pikne rzeźby bogiń greckich i rzymskich to jest mój ideał :) dla mnie kobita jest kobitą kiedy ma biodra odrobinę szersze lub przynajmniej takiej samej szerokości jak barki, bo cóż to za kobieta co ma sylwetkę chłopca? czym takiej rodzić? dla tego nikogo już nie dziwi poród prze cesarskie :( niestety moda na obścisłe spodnie u kobiet nie sprzyja zdrowemu rozwojowi miednicy i narządów kobiecych, chinki krępowały sobie stopy w imię pikności a europejki ? - pupe. Pomylił się rochę Stwórca korzystając z żebra Adama :)