agnieszka.com.pl • Ona chce dziecko..a On nie!
Strona 1 z 1

Ona chce dziecko..a On nie!

: 22 cze 2007, 20:19
autor: zosiaa1
WITAM WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW!!!
Piszę tu w imieniu mojej przyjaciółki.Problem jej polega na tym,że chcialaby miec już dziecko natomiast jej partner nie za bardzo..Ona ma 23 lata a jej partner 30 Ze soba sa już od 3 lat układa im się różnie tak jak każdemu raz dobrze a raz zle. Kiedy po 2,5 roku znajomości zaproponowala mu dziecko powiedzial zeby poczekala jeszcze jakis miesiac dopóki nie zmieni pracy na lepsza.Po miesiacu zmienil prace i nadal wymyslal rózne rzeczy zeby nie mieć dziecka.Co ma zrobić,żeby namówic go jednak na to dziecko??

JAK WY POSTĄPILI BYŚCIE W JEJ SYTUACJI?? I CO O TYM MYSLICIE??


POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA <hmm>

: 22 cze 2007, 20:28
autor: shaman
Dlaczego on nie chce? Dlaczego ona tak bardzo chce?

: 22 cze 2007, 20:40
autor: ksiezycowka
zosiaa1 pisze:AK WY POSTĄPILI BYŚCIE W JEJ SYTUACJI??
Ma jeszcze kobieta czas. Niech poczeka az oboje beda tego chciec i beda OBOJE gotowi. Co ona taka napalona na tego dzieciaka jest? Ma dopiero 23 lata.

: 22 cze 2007, 23:56
autor: Lies
zosiaa1 pisze:JAK WY POSTĄPILI BYŚCIE W JEJ SYTUACJI?? I CO O TYM MYSLICIE??

Przede wszystkim nie musisz wrzeszczeć.
Co do tematu:
Nie wiem, bo nie mam 30 lat, ale myślę, że na dziecko chciałbym zdecydować się dopiero w kilkuletnim związku, w wieku ok 30-35 lat. Maksymalnie 40.
A czy ta twoja przyjaciółka, (która sama oczywiście napisać nie może) nie uczy się? Nie pracuje? 23 lata to okres, w którym powinna ostro tyrać na studiach, a nie myśleć o bobasie.
To moje zdanie.
I mogłaby dać mu święty spokój. "Dziecko" to poważna decyzja, i sądzę, że powinni TEGO chcieć oboje, a nie tylko jedna strona.
Poza tym... Czy oni mają ślub? Pytam z ciekawości.

: 23 cze 2007, 07:20
autor: Candy Killer
I mogłaby dać mu święty spokój. "Dziecko" to poważna decyzja, i sądzę, że powinni TEGO chcieć oboje, a nie tylko jedna strona.
Poza tym... Czy oni mają ślub? Pytam z ciekawości.

dokladnie tak samo mysle:)
ja mam 22 lata prawie i wcale mi sie nie usmiecha bycie matka za to mojemu P. od czasu do czasu wlacza sie jakis instynkt ojcowski ze tak powiem i mi marudzi ale ja sie nie daje tak latwo bo ja wiem ze on chwilowo ma tylko takie impulsy a nie prawdziwa chec posiadania dziecka.dziecko to obowiazki i spory wydatek ze tak powiem brzydko ale to prawda..z samej milosci dziecko nie wyzyje jednak.Nie ma co zmuszac faceta skoro nie chce...ona go namowi...bedzie dziecko a pozniej roznie to bywa..ludzie zaczynaja sie klocic bo jedno jest zmeczone,drugie nie pomaga bo wkoncu nie chcialo dziecka i takie tam.
Nic na sile.

: 23 cze 2007, 11:20
autor: Kermit
Mi natomiast wydaje się ze żeby dziecko było szczęśliwe itp muszą je chcieć obydwoje z rodziców.... jak można zmuszać kogoś do tego :|

: 23 cze 2007, 11:39
autor: nadia
Trzy lata są ze sobą. TO długo. On ma 30 lat - powinien już chcieć miec dziecko z kobietą swego życia... 23 lata - niby to niewiele dla kobiety - ale różnie to bywa... może już chcieć mieć tego bobasa. Później będzie jej łatwiej robić karierę jak dziecko będzie odchowane.

Radziłabym poczekać jeszcze z rok. Jeżeli nic się nie zmieni - nawiewać (tj. zmienić obiekt zainteresowań).

Oczywiście, broń Boże nie robić facetowi numeru i na siłę go nie łapać na dziecko...
no chyba, że to taka niezdecydowana dupa wołowa. Wtedy można uświadomić gościowi przez fakty dokonane, gdzie jego szczęście spoczywa ... <diabel>

: 23 cze 2007, 11:53
autor: Lies
Dlaczego, mimo, że sam mam mleko pod nosem - mam wrażenie, że Ty masz jakieś 15 lat?
nadia pisze:Trzy lata są ze sobą. TO długo.

Dla jednych długo, dla drugich krótko. Myślę, że po trzech latach ze spokojnym sumieniem można się pobrać.
nadia pisze:On ma 30 lat - powinien już chcieć miec dziecko z kobietą swego życia... 23 lata - niby to niewiele dla kobiety - ale różnie to bywa... może już chcieć mieć tego bobasa.

Te zdania są NIEPOWAŻNE. I chyba ty też taka jesteś. To,że ma 30 lat nie oznacza, że POWINIEN chcieć mieć tego dzieciaka. To tak jakbyś powiedziała, że od 18-stki każda kobieta jest gotowa na współżycie. (A zaręczam, że tak nie jest).
nadia pisze:Później będzie jej łatwiej robić karierę jak dziecko będzie odchowane.

Łatwiej robić karierę to będzie po STUDIACH, wiec niech się lepiej weźmie za NAUKĘ (bo mniemam, że się nie uczy).
nadia pisze:Radziłabym poczekać jeszcze z rok. Jeżeli nic się nie zmieni. Nawiewać (tj. zmienić obiekt zainteresowań).

Ah, byłeśą moim ideałem, było nam wspaniale, wiedziałem, że ejstes tym jedynym, ale, kurewa, po trzech latach nie chciałęś mieć ze mną dziecka, a ja nie chciałam poczekać aż i ty go zapragniesz, więc cię zostawiam, ty głupi kretynie!"?!?!?!?!?! Tak to ma wyglądać?
Jak w utworze Guns N' Roses - I used to love her, but i had to kill her.
Jak dla mnie byłoby to zupełnie irracjonalne. Można jescze poczekać, a później pozostaje rozmowa, może wizyta u lekarza. Coś można zrobić.
nadia pisze:Oczywiście, broń Boże nie robić facetowi numeru i na siłę go nie łapać na dziecko...
no chyba, że to taka niezdecydowana dupa wołowa. Wtedy .można pokazać gościowi, gdzie jego szczęście ... <diabel>

Nie żartuj. A później całe życie też mu pokazywać co jest dobre, a co złe, czego można dotknąć, a czego nie? Człowiek, oczywiście, może sieradzić innych osób, ale decyzję - powinien podejmować sam.
.kropKA.
pozdrawiam.

: 23 cze 2007, 14:22
autor: Candy Killer
nadia pisze:Trzy lata są ze sobą. TO długo. On ma 30 lat - powinien już chcieć miec dziecko z kobietą swego życia... 23 lata - niby to niewiele dla kobiety - ale różnie to bywa... może już chcieć mieć tego bobasa. Później będzie jej łatwiej robić karierę jak dziecko będzie odchowane.

troche to bzdurne..ja jestem z moim partnerem 5 lat i jakos do dziecka nam sie nie spieszy...pozatym jakos nie widze siebie i jego jako rodzicow...jeszcze nie :) on ma 26 lat i poza tymi chwilowymi wahaniami to tez mowi ze jeszcze nie pora:) nie rozumiem co to ma byc..ma 30 lat to juz powinien chciec miec dziecko... przyjdzie na niego czas..a zreszta po 3 latach skad pewnosc ze to zyciowy partner?:]

: 23 cze 2007, 19:13
autor: Olivia
Po pierwsze, nie chciałabym mieć dziecka bez ślubu.
Po drugie, nie wyobrażam sobie mieć dziecko, gdy ojciec tego dziecka tego nie chce.
Po trzecie, nie wyobrażam sobie jak można zmuszać innych ludzi do swojego podejścia?

A skąd pewność, że to kobieta Jego życia? Różnie bywa. Jeśli facet nie chce mieć dziecka, nie warto naciskać. To nie musi oznaczać, że jest nieczułym tyranem, ale że po prostu to nie jest jeszcze Jego czas.

Ktoś tam napisał, że jak facet nie będzie chciał dziecka w ciągu roku, to żeby dziewczyna odeszła... Niech to ta "przyjaciółka" się teraz boi, że to ten facet Ją zostawi. Nikt z nas nie chciałby być do niczego zmuszany i nakłaniany na siłę. Związek to nie zniewolenie.

Kiedyś będąc z facetem zażartowałam, że odstawię pigułki, żebyśmy wpadli. Oczywiście nigdy bym tego nie zrobiła wbrew Jego woli, ale On wziął moje słowa na poważnie i się przestraszył. Skutek był oczywisty: był to jeden z powodów, dla których mnie zostawił.
Niech ta dziewczyna nie popełnia mojego błędu.

Gadanie i namawianie nic nie zmieni, a może tylko pogorszyć sytuację. Dziewczyna musi okiełznać swój instynkt macierzyński i zaczekać, aż się facetowi rozwinie Jego instynkt ojcowski. Inaczej to nie ma sensu.

Dziecko wszystko zmienia, całe życie. To nie jest zabawka i jeśli facet ma wątpliwości, to ja Go rozumiem.

: 23 cze 2007, 21:05
autor: Pegaz
Chcieć nie chcieć.. Parszywe czasy na rodzenie :) Ale kiedy takie nie były? i paradoksalnie kiedy się polepszyło coraz mniej osób się decyduje na dzieciaka..
Zmuszanie i namawianie jest bez sensu.. a co będzie jeśli dzieciak się dowie? Powie że tatuś mnie nie chciał? Autorka chciałabyś być niechcianym dzieckiem? Rozumiesz co się z tym wiąże?
Generalnie nie rozumiem czemu niektórzy wciągają całą okolice w problemy tego typu..

: 23 cze 2007, 21:45
autor: złotooka kotka
Mysle, ze kwestia kluczowa jest tu czy on nie chce
- w tej chwili?;
- wcale?,
- z nia? :|

Dla mnie nie jest normalne, ze facet nie mowi konkretnie, a wynajduje jakies wykrety. Jezeli chodzi tylko o to zeby dziecka nie bylo teraz, to dlaczego on nie poda po prostu prawdziwego powodu? Mi sie zapala lampka kontrolna, czy tu nie ma jakiegos przekretu? Nieszczerosci? Zaburzonych relacji? etc.

Kwestia posiadania czy nie posiadania dzieci (ogolnie, kiedykolwiek) to nie wybranie koloru samochodu, ze mozna sie zgodzic albo nie. To jeden z kluczowych aspektow zycia i jesli poglady sie calkowicie rozmijaja to taki zwiazek nie ma szans. Jesli ktores ustapi wbrew swojej woli to prawdopodobienstwo zgrzytow w zwiasku jest monstrualne. Zadne z nich nie bedzie szczesliwe. Wiec w takim wypadku warto myslec poki wczesnie...

: 23 cze 2007, 22:27
autor: Marissa
złotooka kotka pisze:Mysle, ze kwestia kluczowa jest tu czy on nie chce
- z nia?

To jest najbardziej prawdopodobne jak dla mnie. Zwykle - przewaznie, faceci podchodzacy pod 30-tke mysla juz o dziecku.
A tutaj...


Zreszta, dziwie sie autorce tematu, ze "wpieprza sie" w nie swoje sprawy - no chyba ze glowna zainteresowana ja poprosila o to wpieprzanie sie :]
Ale tez ze 23-latka chce dzieciaka juz, teraz, szybko... Jesli chce tylko usidlic faceta marzen, to szkoda na to dzieciaka - zeby tak marnowac sobie, facetowi i dzieciakowi zycie, bo dzieciak to nie gwarancja udanego zwiazku...

: 24 cze 2007, 14:01
autor: Rebeca2006
Wydaje mi się że nie ma co mówić że 30 czy 23 lata dla meżczynzy lub kobiety to mało czy dużo. Wszytsko zalezy od tego jacy oni sa i czy czują się na dziecko gotowi. Niektórzy faceci nei chcą dziecka jeszcze teraz bo np wiedzą że nie będą mieli dośc pieniędzy żeby utrzymać nową rodzinę. Mam znajomych, którzy mimo młodego wieku i tego że nia mają ślubu zdecydowali sie na dziecko i się onie starają, dziewczyna ma 20 lat i dopiero zdałą maturę a facet 25 i są razem 3 lata i jest to ich świadoma decyzja, wiec jak widac każdy jest inny :)

: 24 cze 2007, 17:50
autor: Candy Killer
nic na sile.ja sobie nie wyobrazam zeby mi ktos ciagle marudzil ze chce dziecko a ja bym nie chciala i zeby to robic na sile:/pozniej jedno zmusza drugie ...to drugie jest nieszczesliwe..zaczynaja sie klotnie i juz koniec milosci pieknej :]przyjdzie na nich czas jeszcze nie ma co sie spieszyc bo to powazna decyzja ktora powinno sie podejmowac wspolnie

: 24 cze 2007, 17:52
autor: AlicE!
zapytałabym go dlaczego. 3 lata to wcale nie tak szybko, nie mówiąc juz o dziecku.
Jakaś bez wyobraźni chyba...
Hurra zróbmy sobie dziecko! Będziemy razem szczęśliwi.
Tylko co dalej?

: 24 cze 2007, 17:58
autor: Candy Killer
no dalej beda zyli dlugo i szczesliwie hehe facet zmuszony do dziecka na pewno bedzie sie bardzo cieszyl:]

: 25 cze 2007, 00:54
autor: Mysiorek
zosiaa1 pisze:Ze soba sa już od 3 lat układa im się różnie tak jak każdemu raz dobrze a raz zle.

3 lata <hmm> za mało to nie jest, za dużo też nie.
Zdaję sobie sprawę, że wyrażenie chęci posiadania "całości z 2 połówek" to COŚ...
... a może chce zapenić bezpieczeństwo finansowe nowemu bytowi? może chce sie odkuć, żeby mógł przeżywać TOTALNIE ojcostwo, a nie mimochodem? A może sie boi? A może to nie ta bajka?
I inne ble, ble, ble... zbyt intymny temat, żeby wróżyć z fusów forum.

: 25 cze 2007, 08:52
autor: Elspeth
Na siłę nic nie można uzyskać. Jeśli zdecydowałabym się na dziecko, to chciałabym aby z obu stron było ono chciane, a nie żeby jedna strona była przymuszona. Może po prostu to nie jest dla niego jeszcze ten czas? Ktoś wyżej napisał, że facet 30-letni już myśli o rodzinie. G.... prawda !! znam wielu facetów po 30stce, którzy jeszcze nie chcą zakładać rodziny. Po prostu nie czują się jeszcze na siłach podołać zadaniom ojca. Ale mówią o tym szczerze i nie kręcą tak jak facet w podanym tu temacie.
Ja bym radziła porozmawiać dlaczego on nie chce dziecka.

: 25 cze 2007, 10:45
autor: guli
nadia pisze: On ma 30 lat - powinien już chcieć miec dziecko z kobietą swego życia...
Dlaczego powinien?? Facet moze nie lubi dzieci, albo nie chce ich mieć z innego powodu. Moze nie chce narazie a może w ogóle nie chce. To jest chyba najważniejsza sprawa, podstawa do oceny tego, czy związek ma perspektywy, czy nie ma, dziecko to nie jest coś co można sobie sprawić "na próbę". Jeżeli się nie dogadają to moim zdaniem trzeba będzie się zastanowić, czy kontynuować znajomość.