Strona 1 z 2
Sprawa sexu
: 08 gru 2003, 08:19
autor: mariusz
Hej witam wszystkich.
Jakie jwst wasze stanowisko w sprawie sexu przedmałżeńskiego. Mam na myśli to jak osoby wirzące, praktykujące podchodzą do tej sprawy. Czy pojmujecie to za coś godnego pogardy. Czy macie jakieś wyżuty sumienia, bądź opory? Sam jesem osoba wierząca. Wiem że z sexem prawdopodobnie nie wytrzymam do ślubu
Pozdrawiam....
: 08 gru 2003, 16:08
autor: Aga
Ja na przykład z seksu oralnego się nie spowiadam. Ponieważ uważam że jakiekolwiek kontakty z osóbą, kótrą się kocha, nawet przed ślubem, nie są grzechem. Tego co robię nie żałuję, a przecież w spowiedzi chodzi przede wszystkim o żal za grzechy. Chciałabym się pobrać po studiach, czyli tak w wieku kołolo 26 lat, i to oznacza że mam z moim chłopakiem czekać 11 lat ( zaczęliśmy chodzić w wieku 15) ? Pocieszam się myślą, że Bóg najszybciej przebacza tym, którzy kochają

: 08 gru 2003, 16:15
autor: Gość
Ja jestem osoba, ktora wierzy w Boga i na tym moja wiara sie konczy,wiec ta kwestia dla mnie nie ma zadnego znaczenia bo nawet nie chodze do spowiedzi.chcialabym was jednak zapytac z czego wynika awersja do kontaktow przedmalzenskich u osob religijnych.czy w biblii jest napisane, ze nie wolno?czy to ksiadz na ambonie oglosil?nie krzyczcie teraz na mnie, nie chce byc zlosliwa i niedobra ale prosze wyjasnijcie mi to.przeciez jesli sie nie"sprzedajesz i nie bawisz w sztuke dla sztuki tylko robisz to z miloscie to to jest niedozwolone???????
: 08 gru 2003, 16:17
autor: ewa
to ja napisalam
: 08 gru 2003, 16:37
autor: Poggie
wiara .... kazdy chyba wie kto najbardziej zasila domy publiczne ... ja wiare przyjmuje na swój sposób bo to co gada kościół jest dla mnie mało przekonujące, sex przed ślubem nic złego,a tych wszystkich super "katolików" co twierdzą ze tylko po bozemu wolno to ... hyh

tak właśnie :d
: 08 gru 2003, 19:05
autor: mariusz
Z tego co mi wiadomo to koscioł chyba nie zabrania jako tako sexu. Według mnie to zależy osobno od każdej osoby. Jeśli chodzi o mnie to uważam tak ze jak się kogos kocha to czemu nie? Ale nie popieram sexu tylko dla przyjemności, czy przypadkowych stosunkow... Przeciez zostaliśmy stwożeni przez Boga by kochać, z miłością w parze idzie przecież sex. Może się myle, ale takie jest moje osobiste zdanie, nikt nie musi sie z nim zgadzać.
: 08 gru 2003, 19:17
autor: ewa
ja sie z takim podejsciem do sprawy zgadzam.jesli ktos czeka do slubu bo wierzy ze cnote da ukochanemu to ok.ale jesli ktos sie meczy bo kosciol tak kaze to...sorry...
: 08 gru 2003, 19:57
autor: mariusz
wlaśnie trzeba wszystko traktwać z lekkim przymrożenie oka:)
: 10 gru 2003, 19:20
autor: Kaska
Ja np. jestem karoliczka, co tydzien do kosciolka i takie sprawy, wierze w Boga i .. nawet do 18stego roku nie pilam alkoholu ... - tak jak obiecywalo sie na 1 komunii, ale bez przesady ... jesli sie kogos kocha i chce sie z kims byc ... to ja jestem za seksem przedmalzenskim ... teraz to juz niewiele par istnieje ktore czekaja z tym do slubu, choc pewnie sa takie .. ale ja wiem, ze ja nie wytrzymam do slubu, ale .. jesli ktos chce tak wytrzymywac do slubu to prosze bardzo, ale nie za wszelka cene ... jestem przeciwna przypadkowym stosunkach itd. ale jesli jest sie z kims naprawde dlugo ... to ..

no ja jestem zla i tyle ..

P.S. Choc jak bylam mlodsza to tez mowilam - sex po slubie, ale odkad poznalam mojego ukochanego zmienilam te poglad :lol:
: 10 gru 2003, 19:21
autor: Kaska
i tam mialo byc nie "karoliczka" tylko katoliczka, a tam nizej nie "zla" tylko "za"

przepraszam za bledy, ale to dlatego ze caly dzien spedzilam przed ksiazkami

: 10 gru 2003, 19:26
autor: mariusz
Kasiu:
Zgadzam sie z toba w 100%. Widac mamy identyczne podejście do niektórych sporaw:D Jednak, ja ciągle szukam tej drógiej połówki. I jak na razie to cieniutko... Mam nadzieję, że prędko znadę moja kochaniutka kobietkę.
Oby było jaknajwięcej osób myslących tak jak ty:) I bym na taka trafił:) bo czasem powątpiewam w to:)
Pozdrawiam
: 10 gru 2003, 22:19
autor: Gość
mariusz!wbrew pozorom wiele dziewczyn ma podobne poglady ale dla pozoru sa inne
: 10 gru 2003, 22:27
autor: mariusz
To czemu dla pozoru sa inne? Co nimi powoduje????
: 10 gru 2003, 23:19
autor: Poggie
moze to ze oczekują od ciebie pierwszego kroku ?
: 11 gru 2003, 06:56
autor: mariusz
Może i oczekują, ale czasem nie robie go bo nie dają po sobie nic poznać, a czasem zdaje mi się ze nie awrto się wygłupiać. Może myśle błędnie... Jednak minusem całej sytuacji jest to że poruszam się w środowiskach, w których jest mało kobiet i by kogoś fajnego poznać trzeba się wiele nastarać. Często bywa że jak się już pozna to jest juz zajęta....
Taki juz mam los.....................
: 11 gru 2003, 14:08
autor: Kaska
Mariusz!!!!!!!!!! Uwierz w siebie, ciesz sie bo jestes mlody - tak jak i wiekszosc osob na tym forum

i przeciez nie kazdy jest zajety

sa i wolne osoby! Wbrew pozorom jest wiele wporzadku dziewczyn, tylko ze one wlasnie sie tak nie afiszuja w miescie i nie sa takie odwazne ... dlatego wydaje sie, ze jest ich mniej

Ciesze sie, ze mamy podobne zdanie
Przeciez sprobowac umowic sie z kolezanka tez warto - to nic, ze nie jestes pewnien czy sie zgodzi itd. to niz ze np. dobrze jej nie znasz, ale poznac kogos i umowic sie do kina czy na herabtke to zawsze warto sprobowac

no chyba, ze nie robi ona od poczatku na Tobie wrazenia to rzeczywiscie nie ma sensu .. bo wiem, ze wazne jest to by ci zaimponowala od pierwszego wejrzenia

Zycze powodzenia w znalezieniu takiej kobietki

: 11 gru 2003, 23:10
autor: mariusz
Kasiu:
To ze jest sporo samotnych kobiet jest oczywiste. Przecież zarówno kobiety jak i mężczyźni mają podobne problemy. Jednak jak i gdzie poznac takie kobiety co sa samotne i oczekuja faceta takiego jak ja????
Ps: wiem, że można zakochac się praktycznie w każdej kobiecie, jednak nie każda ma wystarczająco głębokie wnętrze, by ją kochać z całego serca... I takiej właściwie szukam...
: 11 gru 2003, 23:29
autor: szamanka
wiesz ty chyba jednak nie szukasz. piszesz ze nauka i praca. a czy masz czas zeby gdzies wyjsc? pozatym piszesz ze koleżanka pszedstwaila tobie pare dziweczyn, a moze czas najwyzszy zaufac sobie i podejsc do jakiejs chocby w szkole czy w pracy i zaproponowac spodkanie. wez swoej zyciew swoje rece i sprobuj odwagi. zycze powodzenia. pozdrawiam
: 11 gru 2003, 23:30
autor: szamanka
przepraszam to nie na to mialam odp :oops:
: 15 gru 2003, 23:21
autor: Tomek
Cześć Mariusz.
Pozwolisz że wtrące swoje trzy grosze. Zdaje sie ze znam twoje problemy. Jakiś czas temu byłem (i myślałem) podobnie jak Ty. Mając wiele (napradę dużo) latek na karku .... byłem ciągle sam. Bałem się tego ale nie potrafiłem tego zmienić. Zaczynałem już tracić nadzieję że kiedykolwiek znajdę swoją drugą połówkę, ale jak się przekonałem .... widać nie nadszedł jeszcze mój czas.
I dobra rada ..... nie czekaj aż dziewczyna spadnie ci z nieba. Nie tędy droga. Musisz wykazać pewną inicjatywę. Nie bój się. Z twoich wypowiedzi widzę że inteligentny z Ciebie facet. Uda ci się
A co do sexu przed ślubem ..... jesteśmy tylko ludzmi. Jesli z kochaną osobą ...... nic zdrożnego
Pozdrawiam wszystkich
: 15 gru 2003, 23:34
autor: SueEllen
Anonymous pisze:Ja jestem osoba, ktora wierzy w Boga i na tym moja wiara sie konczy,wiec ta kwestia dla mnie nie ma zadnego znaczenia bo nawet nie chodze do spowiedzi.chcialabym was jednak zapytac z czego wynika awersja do kontaktow przedmalzenskich u osob religijnych.czy w biblii jest napisane, ze nie wolno?czy to ksiadz na ambonie oglosil?nie krzyczcie teraz na mnie, nie chce byc zlosliwa i niedobra ale prosze wyjasnijcie mi to.przeciez jesli sie nie"sprzedajesz i nie bawisz w sztuke dla sztuki tylko robisz to z miloscie to to jest niedozwolone???????
Tak, w Biblii jest tak napisane, wybacz, nie będę teraz podawać cytatów... Wg Biblii i krk seks jest zarezerwowany tylko dla małżeństw. I generalnie pary mogą robić w łóżku wszystko co chcą, byleby nie traktować przy tym partnera przedmaiotowo (seks ma być dopełnieniem miłości), a sperma zostanie w pochwie partnerki. Czyli można uprawiac oral, ale kończyć w pochwie. Nie można przy tym stosować sztucznej antykoncepcji, natomiast nie ma nic złego w rozpoznawaniu własnej płodności. Ma to wszystko służyć "otwartości na życie". Z tym ostatnim nie zgadza się już kościoł protestancki, który dopuszcza stosowanie sztucznej antykoncepcji przez pary małżeńskie.
: 16 gru 2003, 09:37
autor: ewa
dziekuje za odpowiedz!
: 18 gru 2003, 22:26
autor: Andrew
Drodzy moi , nie sadze by Pan chciał obdazajac nas tak zwanym temperamentem , abysmy zyli w celibacie przed slubem , a co do Bibli to pisano ja przed niemal 2ooo lat i kto wie jaki miał na jej pisanie wpływ kosciół co zmienił , co ukrył , itd Pamietajmy ze kiedyś kosciół palił na stosach tych ktuzy głosili według nich herezje .Tak ze wiara w kosciół jedna rzecz a w Boga całkiem inna .
: 19 gru 2003, 00:32
autor: mariusz
Racja Krzysiu....
Na wszystko trzeba patrzec z lekkim przymróżeniem oka. Kościół kościołem, jednak uważam że powinno się zyć w zgodzie z własnym sumieniem.
: 19 gru 2003, 19:52
autor: Aga
Włąsnie , nie mogę pojąć czemu chrzejścijanie muszą wyznawać wiarę, która jest po trochu stworzona przez Boga, a po trochu przez książy i papiezy, którzy zyli powiedzmy 500 lat temu, i w żadnym wypadku święci nie byli- mieli przecież dziesiątki kochanek, z którymi nawet pokazywali się publicznie. Dlatego ja bezkrytycznie wierzę w to co powiedział Bóg i Chrystus, a resztę dostosowuje do siebie. Może powinnam przejść na protestantyzm?
: 19 gru 2003, 20:28
autor: SueEllen
Aga, nic nie muszą. To się nazywa wolność sumienia.
Tak poza tym, Kościoł Katolicki jak i Prawosławny to przede wszystkim kultura i tradycja przekazywane przez wieki, wiara jest tam najmniej istotną sprawą;)
Jak szukasz przewodników duchowych, a nie stróży kulturalno-moralno-etyczno-społecznych, to przystąp do kościoła protestanckiego.
: 29 gru 2003, 16:42
autor: Myszka
hmm jestem prawie za kazdym kto sie tu wypowiadal...nikt nie jets idealem wszystcy mamy cos za soba Chrzescijanstwo ..OK ale no troche przyjemnosci musi byc co nie mowie o przypadkowych stosunkach zebyscie nie pomylili:) jesli ktos kocham i chce tego to czemu nie/? jestem jak najbardziej za:) choc musze przyznac ze cnota to jest cos:)) czego mozna pozazdroscic:) facet czuje sie wtedy kims wyjatkowym ze jako pierwszy to robi z Toba tak samo kobieta:) ale coz decyzja zalezy od osoby ktora zadala to pytanie:) pa powodzenia i pozdrawiam:)
: 30 gru 2003, 17:56
autor: Tomasz
Seks przedmałżeński nie jest grzechem! Pod jednym warunkiem, ma miejsce w związku dwojga ludzi, a nie jest okazjonalną przygodą. Przykazanie mówi jasno: "Nie cudzołóż". Jeśli jestem z kimś związany, dzielę z kimś życie, to dzielę z nim wszystko, bez względu na to czy zawarłem związek małżeński, czy nie. Tak więc i łoże, a co za tym idzie seks. Jeśli obie strony się na to godzą i tego chcą, nie ma mowy o cudzołożeniu a co za tym idzie grzechu.
Z resztą zakaz seksu przedmałżeńskiego czy poza małżeńskiego kościół wprowadził dopiero w połowie osiemnastego wieku, w dużej mierze po to, by ukrócić to, co się działo w ówczesnych klasztorach, czy w samym Watykanie.
: 30 gru 2003, 19:11
autor: SueEllen
Tomasz pisze:Seks przedmałżeński nie jest grzechem!
Tomaszu, według krk jest jak najbardziej. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Od roztrzygania o sprawach grzechu i wiary są duchowni, nie odbieraj im proszę chleba. Jesli chcesz głosic własną prawdę, to załóż własny kościół, zbór, czy inną organizację religijną, a nie opowiadaj bzdur, ok?
Tomasz pisze:Pod jednym warunkiem, ma miejsce w związku dwojga ludzi, a nie jest okazjonalną przygodą.!
To Twoja teoria, czy gdzieś to wyczytałeś?
Tomasz pisze:Przykazanie mówi jasno: "Nie cudzołóż". Jeśli jestem z kimś związany, dzielę z kimś życie, to dzielę z nim wszystko, bez względu na to czy zawarłem związek małżeński, czy nie. Tak więc i łoże, a co za tym idzie seks.
Jeśli wchodzisz do łóżka kobiety, a nie jest ona Twoją żoną - cudzołożysz. Nie jest Twoją żoną - jest obcą kobietą. To, czy obie strony się na to godzą, czy nie, nie ma w tym momencie najmniejszego znaczenia.
Jeżeli sprzeciwiasz się temu, co głosi kosciół, nie uważasz, aby miał rację - nie słuchaj i nie stosuj się do jego zaleceń. Nikt Ci nie nakazuje zyć zgodnie z zasadami przez niego głoszonymi. Tylko proszę, nie opowiadaj bzdur na forum. Zamaist pisać, że seks przed ślubem to nie grzech, napisz: "według wartości i wiary, które ja wyznaję (nie krk), seks przed ślubem nie jest grzechem", ok?
: 31 gru 2003, 13:14
autor: Tomasz
Droga SueEllen to częściowo rzeczywiście są moje wnioski, a częściowo nie. Swego czasu bardzo wiele rozmawiałem na te tematy z pewnym księdzem.
A ponad to polecam książkę pt. Prawdziwa historia Watykanu i Kościoła Katolickiego (również autorstwa księdza, nazwiska niestety nie pamiętam).