męska erotyka
Moderator: modTeam
-
Stormy
czytajac teksty ze homoseksualizm ti wybryk natury, ze u nas maja eldorado to chce sie uciekac z tego forum jak najdalej...
nie widzialam na zywo calujacych si facetow ani kobiet ale mnie to nie oburza. dlaczego maja tego nie robic skoro heteryc sie liza na kazdym rogu.
ciekawe ze wiekszosc facetow podnieca ogladanie lesbijek ale dwoch facetow to juz katastrofa, obrzydliwosc i grzech. jakby himoseksualizm sie do nich odnosil wylacznie
nie widzialam na zywo calujacych si facetow ani kobiet ale mnie to nie oburza. dlaczego maja tego nie robic skoro heteryc sie liza na kazdym rogu.
ciekawe ze wiekszosc facetow podnieca ogladanie lesbijek ale dwoch facetow to juz katastrofa, obrzydliwosc i grzech. jakby himoseksualizm sie do nich odnosil wylacznie
- _normalna_
- Uzależniony

- Posty: 362
- Rejestracja: 15 paź 2006, 16:42
- Skąd: Katowice Miasto
- Płeć:
-
Stormy
kochajacych sie widzialam na filmie (wlasciwie jeden byl dzieckiem...) ''Dzieci z dworca zoo"tank girl pisze:jakie macie odczucia widząc dwóch całujących się bądź kochających facetów?
dwoch doroslych nie, ale zapewne odruch bylby ten sam. Co do pocalunkow to budzi to we mnie takie dziwne uczucie, ktore nazwalabym "cos jest nie tak". Ciezko mi myslec o tym, jako o czyms normalnym. Mezczyzni do siebie nie pasuja w moich oczach (lesbijki zreszta tez) i zjawisko homoseksualizmu traktuje jako wynaturzenie, aczkolwiek nie jest to powod, zeby im w jakis sposob ublizac i ich szykanowac.Lilian pisze:ciekawe ze wiekszosc facetow podnieca ogladanie lesbijek ale dwoch facetow to juz katastrofa, obrzydliwosc i grzech.
a to nie wiesz, ze podniecenie wiele usprawiedliwia. Na babki sie patrzy z zainteresowaniem bo tam w gaciach cos staje, a ze 2 facetów takiego efektu nie daje, to sie przypominaja poglady wyznawane i sie potepia
tank girl pisze:I tu pytanie; jakie macie odczucia widząc dwóch całujących się bądź kochających facetów?
Widok iście nie męski
Niestety, ale jeśli chodzi o sex, to mnie mężczyzna kojarzy się tutaj tylko w konfiguracji z kobietą. Ale, co kto lubi i nie potępiam ani nie zachwycam się."Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
całujących się facetów to widziałam na zdjęciach z klubów,ale to mógł być w sumie żart
w sumie było to tylko zdjęcie,nie wiem jak bym zareagowała,gdybym ich zobaczyła przed sobą np. w każdym razie,widok ze zdjęcia w ogóle mnie nie odrzucił,mało tego-ci faceci byli przystojni i wyglądało to estetycznie
a co do kochających się facetów-nie umiem określić swojego zdania.tak generalnie to mało mnie to obchodzi,nie interesuje mnie to,co inni robią w sypialni.
a tak na marginesie to homoseksualizm nie wzbudza we mnie wielkich emocji,nie jest żadną sensacją i nie traktuję go jako wynaturzenie.ot,jest i tyle.żaden homoseksualista swoją orientacją mnie przecież nie krzywdzi.i to chyba jest dobre podejście,nie?
[ Dodano: 2007-05-31, 14:39 ]
też tak mam.i z seksem chyba tak samo-jakbym była świadkiem,jak jakaś para uprawia seks,to byłoby to dla mnie nieprzyjemne niezależnie od tego czy będą to kobieta z mężczyzną,czy 2 mężczyzn.żadnego rozgraniczenia na płeć.dla mnie już samo bycie niejako "przymusowym" świadkiem takich intymnych sytuacji jest żenujące.
a tak na marginesie to homoseksualizm nie wzbudza we mnie wielkich emocji,nie jest żadną sensacją i nie traktuję go jako wynaturzenie.ot,jest i tyle.żaden homoseksualista swoją orientacją mnie przecież nie krzywdzi.i to chyba jest dobre podejście,nie?
[ Dodano: 2007-05-31, 14:39 ]
lollirot pisze:na ulicy nie toleruję ślimaków ani to hetero, ani homo.
też tak mam.i z seksem chyba tak samo-jakbym była świadkiem,jak jakaś para uprawia seks,to byłoby to dla mnie nieprzyjemne niezależnie od tego czy będą to kobieta z mężczyzną,czy 2 mężczyzn.żadnego rozgraniczenia na płeć.dla mnie już samo bycie niejako "przymusowym" świadkiem takich intymnych sytuacji jest żenujące.
Mona pisze:tank girl napisał/a:
I tu pytanie; jakie macie odczucia widząc dwóch całujących się bądź kochających facetów?
Widok iście nie męski Niestety, ale jeśli chodzi o sex, to mnie mężczyzna kojarzy się tutaj tylko w konfiguracji z kobietą. Ale, co kto lubi i nie potępiam ani nie zachwycam się.
Oto i moje zdanie. A ponieważ autorka tematu jest wyjątkowo wymagająca w kwestii uzasadnień: bo jestem (uwaga, trudne słowo) heteroseksualny, Żabciu.
"W pierwszych słowach mego postu" widzę pewną nieścisłość w relacji nazwy tematu i pytania zadanego przez autorkę. Nie bardzo rozumiem co ma mieć wspolnego "męska erotyka" z okazywaniem uczuć lub też afiszowania się ze swoimi preferencjami seksualnymi?
Szkoda, że dla autorki jedynym (zdaje się) przejawem męskiej erotyki jest widok całujących się facetów lub sam akt kopulacyjny tychże. Mi męska erotyka kojarzy się przede wszystkim z fotografią i to wcale nie na potrzeby portali gejowskich. Kojarzy mi się ze sztuką.. sztuką pokazywania ludzkiego ciała niezależnie od preferencji seksualnych. Poza tym nie jest tak, że jedyne zdjęcia, jakie można znaleźć w sieci (mam na mysli mniej lub bardziej nagie zdjęcia facetów), to tylko fotki "cudownych" gejowskich chłopaczków wydepilowanych, odtłuszczonych i wyćwiczonych na siłowniach. Jeśli erotykę traktujemy jak sztukę, to dajmy również prawo pokazywania piękna ludzi nie przystających do "kanonu atrakcyjności" spod znaku mody, pism i poradników. Czasem sztuka jest "popełniana" nie tylko po to, żeby zachwycać, podniecać czy dostarczać "radości dla zmysłów". Czasem ma szokować, czasem prowokować do refleksji nad realizmem życia. Przyzwyczajamy się do tego, że jak chcę erotyki, to albo "cycate dupki" (wersja dla facetów), albo "gejowskie ładne chłopaki" (wersja dla Pań). (To taka dygresja, sorki, że się rozpisałem).
A co do pytania, to nie wzbudza we mnie to obrzydzenia o ile obrzydliwe nie jest. Pocałunek, nawet stosunkowo namiętny nie powoduje u mnie odruchu wymiotnego. Natomiast przesadzone "lizanie się" na ulicy, niezależnie od płci uważam za zwykłą przesadę (choć ze skruchą muszę przyznać, że i mi zdażają się zachowania mogące być uznawane za obsceniczne, jak jestem gdzieś z moją Ukochaną - chodzi o obłapianie i przytulanie
). Ale generalnie uważam, że tego typu zachowania wychodzące od par homoseksualnych będą podlegać bardziej rygorystycznym ocenom estetycznym etycznym i moralnym niż odpowiednio wśród par heteroseksualnych. I czy to się komuś podoba, czy nie, tak niestety jest.
I, pomimo lansowanego przez środowiska lewicowe twierdzenia, że miarą wielkości większości jest jej stosunek do mniejszośći, mam takie odczucia, jakoby ta mniejszość za wszelką cenę chciała mnie, heteryka, zaszokować. Tylko nie rozumiem dlaczego. Ja wiem, że istnieją ludzie o odmiennej od mojej orientacji seksualnej. Ale czy muszę o tym się przekonywać w tak "krzykliwy" czasem sposób? Czasem mam wrażenie, że grozi nam niedługo coś na miarę "homokracji". A ta "poprawność polityczna" mnie w tym wrażeniu utwierdza.
Szkoda, że dla autorki jedynym (zdaje się) przejawem męskiej erotyki jest widok całujących się facetów lub sam akt kopulacyjny tychże. Mi męska erotyka kojarzy się przede wszystkim z fotografią i to wcale nie na potrzeby portali gejowskich. Kojarzy mi się ze sztuką.. sztuką pokazywania ludzkiego ciała niezależnie od preferencji seksualnych. Poza tym nie jest tak, że jedyne zdjęcia, jakie można znaleźć w sieci (mam na mysli mniej lub bardziej nagie zdjęcia facetów), to tylko fotki "cudownych" gejowskich chłopaczków wydepilowanych, odtłuszczonych i wyćwiczonych na siłowniach. Jeśli erotykę traktujemy jak sztukę, to dajmy również prawo pokazywania piękna ludzi nie przystających do "kanonu atrakcyjności" spod znaku mody, pism i poradników. Czasem sztuka jest "popełniana" nie tylko po to, żeby zachwycać, podniecać czy dostarczać "radości dla zmysłów". Czasem ma szokować, czasem prowokować do refleksji nad realizmem życia. Przyzwyczajamy się do tego, że jak chcę erotyki, to albo "cycate dupki" (wersja dla facetów), albo "gejowskie ładne chłopaki" (wersja dla Pań). (To taka dygresja, sorki, że się rozpisałem).
A co do pytania, to nie wzbudza we mnie to obrzydzenia o ile obrzydliwe nie jest. Pocałunek, nawet stosunkowo namiętny nie powoduje u mnie odruchu wymiotnego. Natomiast przesadzone "lizanie się" na ulicy, niezależnie od płci uważam za zwykłą przesadę (choć ze skruchą muszę przyznać, że i mi zdażają się zachowania mogące być uznawane za obsceniczne, jak jestem gdzieś z moją Ukochaną - chodzi o obłapianie i przytulanie
). Ale generalnie uważam, że tego typu zachowania wychodzące od par homoseksualnych będą podlegać bardziej rygorystycznym ocenom estetycznym etycznym i moralnym niż odpowiednio wśród par heteroseksualnych. I czy to się komuś podoba, czy nie, tak niestety jest.
I, pomimo lansowanego przez środowiska lewicowe twierdzenia, że miarą wielkości większości jest jej stosunek do mniejszośći, mam takie odczucia, jakoby ta mniejszość za wszelką cenę chciała mnie, heteryka, zaszokować. Tylko nie rozumiem dlaczego. Ja wiem, że istnieją ludzie o odmiennej od mojej orientacji seksualnej. Ale czy muszę o tym się przekonywać w tak "krzykliwy" czasem sposób? Czasem mam wrażenie, że grozi nam niedługo coś na miarę "homokracji". A ta "poprawność polityczna" mnie w tym wrażeniu utwierdza.
nadia pisze:tank girl pisze:nadia napisał/a:
Kiedyś mnie to intrygowało i ruszało w sensie seksualnym.
Teraz już zdecydowanie nie. Dojrzałam do normalności widocznie
No patrz, a ja oscyluję coraz mocniej w kierunku jednoznacznej 30-tki, a z roku na rok mi się pogarsza ;d
Chociaż, na dobrą sprawę, to raczej Twoje podejście jawi się jako typowo niedojrzałe. Tak ostre klasyfikacje, normalne/nienormalne, w kontexcie sexu dorosłych ludzi nie czyniących nikomu krzywdy, jest charakterystyczne dla osób bardzo młodych, kształtujących swój charakter i intelekt dopiero
Błądzisz moja droga. Ostatnie chwile na oprzytomnienie. I mówię Ci to z perspektywy jednoznacznej 34latki.
W takim razie, będąc w wieku lat 34-rech, masz poglądy godne nie znającej życia 15-sto latki ;d
TedBundy pisze:tam samo, jak nie znajduję przyjemności w filmach na których kobieta robi to z koniem, owczarkiem niemieckim, a pan z owcą, czy innych wynaturzeniach, tak samo pedalskich kilmatów nie zdżierżę.
To, że porównujesz sex dwojga ludzi do zoofilii jest bardzo zastanwiające ;d
Nic normalnego to nie jest, nigdy nie było i nigdy nie będzie.
Ted, Ty chyba krypto jesteś
Nie wiem, jak trzeba mieć wyobraźnię zapaćkaną przez mass-media, by stawiać toto na równi z normalną, męsko-damską parą.
Nie wiem, jak trzeba mieć wyobraźnię zapaćkaną przez pseudo-morlaność i źle pojmowany patriotyzm, żeby uważać za nienormalny sex dorosłych ludzi, którzy się na to godzą.
Lilian pisze:czytajac teksty ze homoseksualizm ti wybryk natury, ze u nas maja eldorado to chce sie uciekac z tego forum jak najdalej...
Owszem, rozszalałych radykałów o poglądach jak sprzed stu lat tutaj sporo
Lilian pisze:nie widzialam na zywo calujacych si facetow ani kobiet ale mnie to nie oburza. dlaczego maja tego nie robic skoro heteryc sie liza na kazdym rogu.
No właśnie. Też się zawsze zastanawiałam nad tym.
Nemezis pisze:Co do pocalunkow to budzi to we mnie takie dziwne uczucie, ktore nazwalabym "cos jest nie tak". Ciezko mi myslec o tym, jako o czyms normalnym. Mezczyzni do siebie nie pasuja w moich oczach (lesbijki zreszta tez) i zjawisko homoseksualizmu traktuje jako wynaturzenie, aczkolwiek nie jest to powod, zeby im w jakis sposob ublizac i ich szykanowac.
Natura stworzyła homosexualistów tak, jak heteryków, a sex istot ludzkich nie służy li tylko prokreacji. W świetle tych faktów, argument o nienaturalności jawi się jako absurdalny.
Dzindzer pisze:Lilian pisze:ciekawe ze wiekszosc facetow podnieca ogladanie lesbijek ale dwoch facetow to juz katastrofa, obrzydliwosc i grzech.
a to nie wiesz, ze podniecenie wiele usprawiedliwia. Na babki sie patrzy z zainteresowaniem bo tam w gaciach cos staje, a ze 2 facetów takiego efektu nie daje, to sie przypominaja poglady wyznawane i sie potepia
Świetnie powiedziane! ;d
Mona pisze:Widok iście nie męski
No, to już zależy kiedy.... ;d
shaman pisze:Mona pisze:tank girl napisał/a:
I tu pytanie; jakie macie odczucia widząc dwóch całujących się bądź kochających facetów?
Widok iście nie męski Niestety, ale jeśli chodzi o sex, to mnie mężczyzna kojarzy się tutaj tylko w konfiguracji z kobietą. Ale, co kto lubi i nie potępiam ani nie zachwycam się.
Oto i moje zdanie. A ponieważ autorka tematu jest wyjątkowo wymagająca w kwestii uzasadnień: bo jestem (uwaga, trudne słowo) heteroseksualny, Żabciu.
Głęboko Ci współczuję, skoro słowo "heterosexualny" jest dla Ciebie słowem trudnym. Czarno widzę Twoją karierę studencką ;d
Do tego jeszcze Twój pogląd najprawdopodobniej kupy się nie trzyma. Bo zapewne widok dwóch całujących się pań, mimo trudnego heterosexualizmu, niekobiecy by Ci się nie wydawał.
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)-
middleweight
- Pasjonat

- Posty: 151
- Rejestracja: 02 maja 2006, 14:08
- Skąd: sdsa
- Płeć:
tank girl pisze:Głęboko Ci współczuję, skoro słowo "heterosexualny" jest dla Ciebie słowem trudnym. Czarno widzę Twoją karierę studencką
Głęboko Ci wpółczuję, jeśli tylko na tyle Cię stać. Nudzisz.
tank girl pisze:Do tego jeszcze Twój pogląd najprawdopodobniej kupy się nie trzyma. Bo zapewne widok dwóch całujących się pań, mimo trudnego heterosexualizmu, niekobiecy by Ci się nie wydawał.
Wydawałby się. Bo kobieta też kojarzy mi się jako istota heteroseksualna. Co za tym idzie: kobiecość to m. in. heteroseksualnosć. Ale to wynikało już poprzedniego, zacytowanego przez Ciebie postu. Nie rozumiesz tekstu, który cytujesz, czy jednak naprawdę szukasz zaczepki?
Chodzi Ci o hipokryzję meżczyzn; o to, że "geje są fe, ale lesbijki to wszyscy lubią", si? Ale przecież to nie uwłacza heteroseksualności. Faceta podniecają całujące się przedstawicielki płci przeciwnej, a nie własnej. Podniecają, co nie znaczy, że odpowiadają archetypowi kobiecości. Chwytasz?
middleweight pisze:Mnie męska erotyka odrzuca.
Jak większość heteryków ;d
shaman pisze:tank girl pisze:Głęboko Ci współczuję, skoro słowo "heterosexualny" jest dla Ciebie słowem trudnym. Czarno widzę Twoją karierę studencką
Głęboko Ci wpółczuję, jeśli tylko na tyle Cię stać. Nudzisz.
Zapomniałeś dodać "tako rzecze szaman!" ;d A poza tym, kto powiedział, że to wszystko, na co mnie stać? Odpowiedź na Twój pochopny text o rzekomej trudności słowa heterosexualny, narzuca się samoistnie

tank girl pisze:Do tego jeszcze Twój pogląd najprawdopodobniej kupy się nie trzyma. Bo zapewne widok dwóch całujących się pań, mimo trudnego heterosexualizmu, niekobiecy by Ci się nie wydawał.
shaman pisze:Wydawałby się. Bo kobieta też kojarzy mi się jako istota heteroseksualna. Co za tym idzie: kobiecość to m. in. heteroseksualnosć.
To, że Ci się tak kojarzy, nie oznacza jeszcze, że tak jest. Mało tego; w rzeczywistości kobiecość nie jest wcale typowa dla kobiet heterosexualnych. Niektóre les biją pod tym względem heterosexualne panie na głowę. A niektórzy transsexualni faceci - i heterosexualne panie i les ;d
Ale to wynikało już poprzedniego, zacytowanego przez Ciebie postu. Nie rozumiesz tekstu, który cytujesz, czy jednak naprawdę szukasz zaczepki?
Bez komentarza ;d
Chodzi Ci o hipokryzję meżczyzn; o to, że "geje są fe, ale lesbijki to wszyscy lubią", si? Ale przecież to nie uwłacza heteroseksualności. Faceta podniecają całujące się przedstawicielki płci przeciwnej, a nie własnej. Podniecają, co nie znaczy, że odpowiadają archetypowi kobiecości. Chwytasz?
Nie no, co Ty szaman - chwytasz tylko Ty, reszta homo sapiensów to przecież w porównaniu z Tobą skończone debile

A poważnie; badania wykorzystujące aparaturę do monitoringu pracy mózgu dowiodły, że związek deklarowanych preferencji sexualnych i podniecenia, nie jest tak prosty, jak by się mogło wydawać.
Mianowicie, wielu facetów pałających do gejów największą niechęcią, po okablowaniu wykazywało nieuświadomione podniecenie sexualne w reakcji na gejowską pornografię. Podniecenia nie rejestrowano w podobnej sytuacji po okablowaniu facetów nie mających z faktem istnienia gejów problemu.
W świetle tych zaskakujących odkryć, Twój argument odnoszący się do heterosexualizmu traci na wartości ;d
Koko pisze:Seks dwóch panów jest fajny o tyle, o ile można się do nich dołączyć
Kolejna zwolenniczka perversji trójkątowych ;d
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)tank girl pisze:tank girl napisał/a:
Do tego jeszcze Twój pogląd najprawdopodobniej kupy się nie trzyma. Bo zapewne widok dwóch całujących się pań, mimo trudnego heterosexualizmu, niekobiecy by Ci się nie wydawał.
shaman napisał/a:
Wydawałby się. Bo kobieta też kojarzy mi się jako istota heteroseksualna. Co za tym idzie: kobiecość to m. in. heteroseksualnosć.
To, że Ci się tak kojarzy, nie oznacza jeszcze, że tak jest.
Oczywiście że niekoniecznie, co do zasady. Ale powiedziałaś: "niekobiecy by Ci się nie wydawał". Na co ja:"Wydawałby się". Widzisz różnicę? Pytasz o moje odczucie, ja Ci odpowiadam, a Ty traktujesz to jako moją wiedzę o porządku panującym na świecie. To odczucie moje, jednostki, nie pogląd o odczuciach jakiejkolwiek grupy.
Tak więc w świetle przytoczonych przez Ciebie zaskakujących odkryć mój argument... właśnie, to jest moje odczucie, nie żaden argument. Tak więc rozmawiamy o różnych sprawach. I znów pakujesz się w pseudonaukowy spór, zamiast rozmawiać.
tank girl pisze:Mianowicie, wielu facetów pałających do gejów największą niechęcią, po okablowaniu wykazywało nieuświadomione podniecenie sexualne w reakcji na gejowską pornografię. Podniecenia nie rejestrowano w podobnej sytuacji po okablowaniu facetów nie mających z faktem istnienia gejów problemu.
Jakkolwiek to nie jest zbytnio związane z moją wypowiedzią, ale się odniosę, bo to obrazuje ciekawe zjawisko. Badania, aby były wiarygodne, muszą mieć powtarzalne wyniki oraz odniesienie do grupy pomocniczej. Dodatkowo (o czym nie zawsze się mówi) muszą wytrzymać próbę czasu i konfrontację z analogicznymi badaniami innych zespołów. Pomijając fakt, że nie podałaś źródła tych badań. Ale to Twoja reguła.
Co więcej - odnosisz grupę mężczyzn nie cierpiących gejów do mojej osoby. Ja do tej grupy nie należę. Niesmak przy patrzeniu na męską erotykę nie jest tożsamy z
tank girl pisze:pałających do gejów największą niechęcią
Ja tylko powiem, ze mam kumpla dobrego. Po prostu śliczny chłopak. Szczupły blondynek z niebieskimi oczami. Mial juz kilkakrotnie jakies propozycje wlasnie najczesciej na dyskotekach, a to mu chcieli cos stawiac drinki, a tu jakies zaproszenia na impreze i za każdym razem grzecznie dziekowal.
Faceci go zupelnie nie pociagaja, ale widac, ze w druga strone to dziala calkiem inaczej
.
Faceci go zupelnie nie pociagaja, ale widac, ze w druga strone to dziala calkiem inaczej
.-
middleweight
- Pasjonat

- Posty: 151
- Rejestracja: 02 maja 2006, 14:08
- Skąd: sdsa
- Płeć:
shaman pisze:Oczywiście że niekoniecznie, co do zasady. Ale powiedziałaś: "niekobiecy by Ci się nie wydawał". Na co ja:"Wydawałby się". Widzisz różnicę? Pytasz o moje odczucie, ja Ci odpowiadam, a Ty traktujesz to jako moją wiedzę o porządku panującym na świecie. To odczucie moje, jednostki, nie pogląd o odczuciach jakiejkolwiek grupy.
Odczucie to odczucie i możesz je sobie mieć jakie chcesz, ale nie zmienisz tego, że odczucia mogą znajdować odzwierciedlenie w tzw. rzeczywistości, albo nie.
shaman pisze:Tak więc w świetle przytoczonych przez Ciebie zaskakujących odkryć mój argument... właśnie, to jest moje odczucie, nie żaden argument. Tak więc rozmawiamy o różnych sprawach.
Niezupełnie. Powołałeś się na heterosexualność i próbowałeś dowieść jej związku z brakiem entuzjazmu w kwestii oglądania facetów w sytuacjach intymnych. Ja wykazałam, że ów związek aż tak oczywisty jak Ci się wydaje nie jest.
I znów pakujesz się w pseudonaukowy spór, zamiast rozmawiać.
Zdefiniuj "pseudonaukę" ;d
tank girl pisze:Wielu facetów pałających do gejów największą niechęcią, po okablowaniu wykazywało nieuświadomione podniecenie sexualne w reakcji na gejowską pornografię. Podniecenia nie rejestrowano w podobnej sytuacji po okablowaniu facetów nie mających z faktem istnienia gejów problemu.
Jakkolwiek to nie jest zbytnio związane z moją wypowiedzią, ale się odniosę, bo to obrazuje ciekawe zjawisko.
Badania, aby były wiarygodne, muszą mieć powtarzalne wyniki oraz odniesienie do grupy pomocniczej. Dodatkowo (o czym nie zawsze się mówi) muszą wytrzymać próbę czasu i konfrontację z analogicznymi badaniami innych zespołów. Pomijając fakt, że nie podałaś źródła tych badań. Ale to Twoja reguła.
Nie jesteśmy na forum naukowym. Rozmowy prowadzone tutaj mają charakter nieformalny, nie będę więc do każdej mojej wypowiedzi dołączać szczegółowej bibliografii i przypisów. Nie ma takiej potrzeby. Skoro jesteś takim mocarzem intelektualnym, to sobie odpowiednich materiałów poszukaj. Może znajdziesz coś w Płci Mózgu... a może w Niezbędniku Joannidesa... nie mój to problem

Co więcej - odnosisz grupę mężczyzn nie cierpiących gejów do mojej osoby.
To tylko Ci się tak wydaje. W rzeczywistości grupę tę "odniosłeś do siebie" (cokolwiek to znaczy), Ty sam. Ja użyłam przykładu wiadomych badań tylko dla wykazania, że preferencje erotyczne i podniecenie bywają niezależne.
middleweight pisze:Tank Girl pisze:Jak większość heteryków ;d
Nie cierpię tego określenia. Jak dla mnie jest lekko obraźliwe.
Jestem hetero a nie żadnym heterykiem.
Hmm. To określenie nie ma charakteru obraźliwego. Jest slangowym synonimem "hetero". Czymś a la: biały/ czarny w odniesieniu do rasy. Czemu odbierasz je jako obraźliwe? Niezależnie od tego, co powiesz; skoro go nie loobisz to nie będę tak na Ciebie mówić ;d
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)-
middleweight
- Pasjonat

- Posty: 151
- Rejestracja: 02 maja 2006, 14:08
- Skąd: sdsa
- Płeć:
do mnie też się przystawiał kilka razy pedrol
jeden motyw po prostu mnie powalił na glebę.
jestem dość sporym gościem a on wazył góra 55 kg i miał talię osy.
Spytałem się jak on to sobie wyobraża, że chyba musiałbym mu okleić taśmą klejącą biodra żeby nie pękł, to się obraził hehehhe
śmieszą mnie takie akcje
lubię śmiać się z podrywających mnie "kochasów".
nie wiem czemu, ale coś często mi się zdarza być podrywanym przez "ciepłych".
jeden motyw po prostu mnie powalił na glebę.
jestem dość sporym gościem a on wazył góra 55 kg i miał talię osy.
Spytałem się jak on to sobie wyobraża, że chyba musiałbym mu okleić taśmą klejącą biodra żeby nie pękł, to się obraził hehehhe
śmieszą mnie takie akcje
lubię śmiać się z podrywających mnie "kochasów".
nie wiem czemu, ale coś często mi się zdarza być podrywanym przez "ciepłych".
c-f pisze:mój kolega złapał kiedyś stopa i facet zaproponował mu,żeby zapłacił w naturze za podwiezienieoczywiście kolega nie pojechał
I może błąd - może kierowca miał chęć zrobić mu po francusku. A wiadomo, jak podchodzi do tego większość facetów: lodzik jest lodzik - nie ważne, kto ci go robi ;d
middleweight pisze:do mnie też się przystawiał kilka razy pedrol
jeden motyw po prostu mnie powalił na glebę.
jestem dość sporym gościem a on wazył góra 55 kg i miał talię osy.
Spytałem się jak on to sobie wyobraża, że chyba musiałbym mu okleić taśmą klejącą biodra żeby nie pękł, to się obraził hehehhe
Heh, może gość był z tych, co nie akcpetują sexu analnego. Może patrząc na Ciebie pomyślał o wyrafinowanych pieszczotach, sexie tantrycznym itd., a Ty go tak brutalnie do parteru tą taśmą sprowadziłeś ;d
śmieszą mnie takie akcje
lubię śmiać się z podrywających mnie "kochasów". nie wiem czemu, ale coś często mi się zdarza być podrywanym przez "ciepłych".
Poczekaj aż wpadniesz w oko gejowi podobnemu budową i charakterem do Ciebie ;d
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)Tajemnica! ;d Ale uwierz, sami tam zboczeńcy, erotomani, niewierni kochankowie i mężowie, zdradzający swe żony i dziewczyny ze stałymi kochankami, a stałe kochanki z przygodnymi partnerkami, prostytutek nie wyłączając, tudzież indywidua bzykające wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka, choć trzeba zaznaczyć, że niektórzy i takich ograniczeń sobie nie narzucają ;d
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)Mnie wśród nich? Heh. Dobre pytanie ;d
Powiem w ten sposób; takie podejście do relacji damsko-męskich, męsko-męskich i damsko-damskich nie jest podejściem, w którym osobiście się odnajduję. Powtórzono mi zresztą, że mam opinię osoby "z innej bajki".
Ale i tak, co ciekawe, np. mój sposób brania prysznica wśród kwiatów, świec i kadzideł, wzbudził niemałą sensację i zdziwienie wśród tych rozwiązłych rozpustników ;d
Jak widać lekkie podejście do spraw sexu i wierności wcale nie musi iść w parze z hedonizmem.....
Powiem w ten sposób; takie podejście do relacji damsko-męskich, męsko-męskich i damsko-damskich nie jest podejściem, w którym osobiście się odnajduję. Powtórzono mi zresztą, że mam opinię osoby "z innej bajki".
Ale i tak, co ciekawe, np. mój sposób brania prysznica wśród kwiatów, świec i kadzideł, wzbudził niemałą sensację i zdziwienie wśród tych rozwiązłych rozpustników ;d
Jak widać lekkie podejście do spraw sexu i wierności wcale nie musi iść w parze z hedonizmem.....
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)-
middleweight
- Pasjonat

- Posty: 151
- Rejestracja: 02 maja 2006, 14:08
- Skąd: sdsa
- Płeć:
W pierwszym momencie pomyślałem tank girl, ze zadajesz się z recydywistami, któym w pierdlu faktycznie nie robi różnicy kto robi laskę
A spotkania z większym od siebie, agresywnie domagającym się mojego ciała gejem nie obawiam się
Zafundowałbym mu jakieś sado-maso, lub masaż facjaty kolanami np
Jeśli wiesz co mam na myśli 
A spotkania z większym od siebie, agresywnie domagającym się mojego ciała gejem nie obawiam się
Zafundowałbym mu jakieś sado-maso, lub masaż facjaty kolanami np Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 501 gości




